Motocykliści rozumieją się bez słów – zobacz jak!

Motocykliści rozumieją się bez słów – zobacz jak!

Zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest, że motocykliści jadący obok Ciebie rozumieją się bez słów? Na czym opiera się komunikacja motocyklowa? Jeden po lewej, drugi po prawej, ale zawsze w tym samym kierunku. Bez zwalniania, krzyczenia i gestykulacji. Jak to możliwe i gdzie tkwi sekret?

Kluczem do dobrej komunikacji motocyklowej jest intercom. Daje on motocykliście swobodę rozmów z pasażerem i innymi motocyklistami. Ale przede wszystkim zwiększa poziom bezpieczeństwa, bowiem sterowanie intercomem odbywa się głosowo, więc ręce mogą cały czas spoczywać na kierownicy, kontrolując tor jazdy.

Interkom Midland BTX1 Single

Sklep motoryzacyjny Hadron w Warszawie od dawien dawna wspiera miłośników 2 kółek. Również w przypadku łączności motocyklowej oferujemy najlepsze rozwiązania na rynku, które zadowolą nawet wybrednych. Do oferty trafiły właśnie produkty marki Midland, dobrze znanej motocyklistom choćby ze względu na innowacyjność swoich urządzeń. A na co konkretnie warto zwrócić uwagę przed zbliżającym się "sezonem"?

Zestaw do komunikacji motocyklowej Albrecht BHS-300N

Przede wszystkim na rewelacyjny interkom Midland BTX1 Single i świetny zestaw do komunikacji motocyklowej Albrecht BHS-300N, umożliwiający połączenie mikrofonosłuchawki Midland OHS-500 lub Alan CHS-300N z radiem PMR. Chcesz zobaczyć, jak BTX1 wygląda na żywo przymocowany do kasku? Odwiedź nas w naszej siedzibie na warszawskich Bielanach, zobaczysz i dotkniesz demonstrator. Przyjedź ze swoim kaskiem, przymierzysz i ocenisz nowości Midlanda!

Fotoradarów ciąg dalszy…

Chwila ciszy i znów ‘sprzymierzeńcy bezpieczeństwa drogowego’ pojawiają się z nowinkami. Co tym razem? PAP poinformowała dziś, że w życie weszło nowe rozporządzenie ws. fotoradarów. Ale czy nowe znaczy lepsze? I czego dotyczy owo rozporządzenie?

Rozporządzenie to jest częścią Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, o którym nota bene pisaliśmy we wcześniejszym poście (Projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020). Program ten zakłada przede wszystkim większe przestrzeganie ograniczeń prędkości na drogach, ograniczeń prędkości zasadności ustawienia znaków drogowych i weryfikację lokalizacji fotoradarów. I wspomniane rozporządzenie w sprawie “warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące” tyczy się właśnie tego ostatniego.

“Przepisy rozporządzenia pozwolą efektywniej wykorzystać stacjonarne urządzenia rejestrujące i powinny wyeliminować lokalizacje urządzeń rejestrujących, w których ich użytkowanie ma znamiona wyłącznie komercyjnego wykorzystania” (rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński)

Zasadność ulokowania stacjonarnych fotoradarów będzie weryfikowana co 40 miesięcy na podstawie analizy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nad całością czuwał będzie Komendant Wojewódzki Policji. Teraz nieco ciekawsza rzecz, czyli trochę o pieniądzach:

Według szacunków resortu transportu:

  • koszt usunięcia stacjonarnego fotoradaru to ok. 5 tys. zł,
  • koszt usunięcia stacjonarnego fotoradaru z fundamentem i podłączeniem do pądu to ok. 10 tys. zł,
  • koszt ponownej instalacji to ok. 10 tys. zł
  • koszt ponownej instalacji urządzenia z fundamentem i podłączeniem do prądu to ok. 25 tys. zł.
  • koszt projektu czasowej organizacji ruchu podczas prac przy likwidacji lub ponownym montażu to ok. 1 tys. zł
  • koszt projektu stałej organizacji ruchu po usunięciu albo instalacji fotoradaru to następny 1 tys. zł.

Szacunki resortu pokazują, że analiza stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego przy każdym z działających fotoradarów będzie kosztowała od 1 tys. zł do 2 tys. zł. x 350 obecnie zainstalowanych fotoradarów pod zarządem ITD daje nam koszt od 350 tys. do 700 tys. zł.

Fotoradary w Polsce

Wnioski? Pierwsze, co można wysnuć z wypowiedzi rzecznika resortu transportu, to przyznanie racji nam kierowcom, że były i są fotoradary używane czysto komercyjnie do podreperowania miejskich budżetów. Druga rzecz, to mydlenie oczu kierowcom o weryfikacji zasadności umiejscowienia fotoradarów w danym miejscu. Wiąże się to z kosztami, które ktoś będzie musiał ponieść. Zgadnijmy, kto to będzie?

A żeby było bezpiecznie na naszych drogach, zaopatrzmy się w alkomaty i zanim wyruszymy w trasę proponujemy szybki alko test, w trasie komunikujmy się za pomocą CB radia o stanie dróg i ewentualnych niebezpieczeństwach, a do tego może wspomagać nas antyradar, który ostrzeże w porę przed fotoradarem ‘umiejscowionym we właściwym miejscu’. Podróżujmy z głową, przestrzegajmy przepisów, cieszmy się wyjazdem i nie przejmujmy się fotoradarową armią bezdusznych puszek.

Prostownik 12V DEFA SmartCharge jako ładowarka baterii

DEFA od dawna, bo już od 1946 roku, słynie z wysokiej klasy urządzeń dla przemysłu motoryzacyjnego, żeglugowego, czy budownictwa, które to urządzenia cechuje solidność, jakość, trwałość i prostota użytkowania przy olbrzymiej funkcjonalności. Sklep motoryzacyjny Hadron wzbogacił swoją ofertę również o produkty tej marki, a konkretnie o prostownik 12V DEFA SmartCharge oraz szereg akcesoriów uzupełniających. Dlaczego DEFA to już wiemy, a dlaczego akurat ten model prostownika?

DEFA - Prostownik 12V

Prostownik 12V DEFA SmartCharge to nowoczesna i elegancka konstrukcja, pomyślana tak, że możemy swobodnie zwinąć i schować przewód w obudowie ładowarki, zaś pozostałe elementy wpiąć w odpowiednie miejsca. Funkcjonalność urządzenia nie pozostawia nic do życzenia: nadaje się do ładowania akumulatorów 12V kwasowo-ołowiowych, żelowych, AGM, mokrych, otwartych, zamkniętych. Posłuży jako prostownik do samochodów, motocykli, skuterów, quadów, skuterów śnieżnych, traktorków ogrodowych, kosiarek, odśnieżarek, na łodziach, do przyczep kempingowych, do lodówek turystycznych i wszędzie tam, gdzie niezbędne jest zapewnienie zasilania 12V. Klasa szczelności IP65 pozwala używać prostownika także w wilgotnych pomieszczeniach. A co z prostotą użytkowania?

DEFA SmartCharge - prostota i elegancja

Tu też wzorowo: podłączamy ładowarkę do zacisków akumulatora, umieszczamy wtyczkę w gniazdku, naciskamy przycisk ON i voila. Całą resztę zrobi za nas urządzenie. Automatycznie rozpozna typ akumulatora, poziom rozładowania, pojemność, temperaturę otoczenia i bez naszej ingerencji dobierze optymalne parametry ładowania. Po skończonym ładowaniu DEFA przechodzi w stan uśpienia. Przy tym prostownik jest zabezpieczony przeciwzwarciowo, przeciwprzeciążeniowo i przeciwiskrowo.

W celu jeszcze prostszej obsługi producent dostarcza zestaw akcesoriów dedykowanych prostownikowi, a są to:

DEFA akcesoria

CB radio President William – czyżby wojna na gruszki?

Nie tak dawno, bo 6 marca 2013 w poście “CB radio Lafayette Venus – czyżby nowy arystokrata?“ informowaliśmy o rozszerzeniu naszej oferty o nowy model CB radia, Lafayette Venus. Co w nim intrygującego to to, że sterować urządzeniem możemy z ‘gruszki’, co jest wygodne, a przy tym nie musimy się martwić o ulokowanie jednostki centralnej, bowiem jest tak zminiaturyzowana, że zmieści się w schowku, podłokietniku, czy pod siedzeniem. Radio cieszy się dużym powodzeniem. President wiedząc o niszy na takie urządzenia i znając popyt na taki zintegrowany sprzęt nie pozostaje z boku i również oferuje w swym portfolio model sterowany mikrofonogłośnikiem: CB radio President William.

CB radio President William

Gruszka od Williama

Podobnie, jak w Lafayette, sterowanie  i wyświetlacz zamontowane są w gruszce. Taka konstrukcja pozwala na schowanie korpusu CB radia w niemal dowolnym miejscu (wymiary: 125×103×38 mm).  Sterowanie CB radia gruszką jest bardzo proste – wszystkie istotne przyciski mamy w zasięgu naszych palców.

A co ponadto zaimplementowano w Presidencie Williamie?

  • automatyczną kontrolę szumów,
  • funkcję MON, która wyłącza blokadę szumów, a radio przechodzi w tryb „szybkiego nasłuchu”,
  • standardy dla poszczególnych krajów (PL,E,d,d2,EU,EC,U),
  • modulację AM (obowiązująca w Polsce), jak i FM wykorzystywaną w innych krajach Europy,
  • blokadę klawiszy LOCK, uniemożliwiającą przypadkowe wciśnięcie przycisków,
  • nadawanie automatycznie po wykryciu głosu (bez naciskania przycisku PTT),
  • redukcję zakłóceń interferencyjnych od stacji pracujących na pobliskich kanałach,
  • skanowanie kanałów w poszukiwaniu rozmówców i zapamiętywanie kanałów użytkownika,
  • regulację intensywności oświetlenia wyświetlacza

oraz wiele innych.

Świetny sprzęt dla początkujących, jak i dla zaawansowanych użytkowników. Bogactwo funkcji, sterowanie z gruszki i dyskretny montaż to główne atuty President’a Williama.

President William - świetny zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych użytkowników

Zapraszam do Hadronu!

Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD z Wi-Fi

Kamery DVR stały się bardzo popularne, bo są po prostu przydatne. Przedział cenowy urządzeń jest na tyle szeroki, że pozwolić na nie może sobie niemal każdy. Zaś oferowane możliwości urządzeń często przekraczają nasze oczekiwania. Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD jest kolejną odsłoną kamer DVR sygnowanych logo Pittasoft. Koncern postawił, tradycyjnie już, na wysoką jakość rejestrowanego materiału, (zarówno video, jak i zdjęciowego), świetne wyposażenie i nowinkę, jaką jest komunikacja poprzez Wi-Fi. Wcześniej do oferty sklepu motoryzacyjnego Hadron trafiły rejestrator samochodowy BlackVue DR350, rejestrator trasy BlackVue DR380G-HD i rejestrator jazdy BlackVue DR400G-HD II, które to modele cieszą się olbrzymim zainteresowaniem.

BlackVue DR 500GW

Nie ma sensu rozpisywać się o designie, który może być wzorem do naśladowania, miniaturowe cygaro, doskonale zmieści się za lusterkiem wstecznym, jest dobrze spasowane i wykończone. Wskaźniki LED dodatkowo uatrakcyjniają kamerę i ułatwiają identyfikację trybów pracy. Kodowanie obrazu wg standardu H.264, obsługa 32-u gigowych kart SD, na których można nagrać niemal 14 godzin materiału video w rozdzielczości Full HD 1920×1080 i 30fps, zaś w rozdzielczości 720×480 będzie to prawie 36 godzin filmu.

BlackVue - minimalistyczny i praktyczny

Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD dysponuje nowym obiektywem o poszerzonym kącie widzenia: 156˚ (przekątna), 123˚ (horyzontalnie), 99˚ (wertykalnie), co pozytywnie wpływa na wielkość obszaru rejestrowanego przez urządzenie. Nie zabrakło też modułu GPS, który pozwala na rejestrowanie naszej pozycji, prędkości, czy też wartości współczynnika przeciążeń G. Mamy do dyspozycji 3 tryby nagrywania: normalny, zdarzeń i parkingowy. Warto też zwrócić uwagę na wyposażenie, wśród którego znajdziemy kamerę DVR, kartę microSD z adapterem na USB, taśmę do mocowania sprzętu na szybie, zapasową taśmę, specjalne klipsy do łatwego prowadzenia przewodów i bardzo długi kabel zasilający. Kto da więcej?

Dzięki Wi-Fi mamy podgląd na smartfonie bez zbędnych kamli

BlackVue nie ma natomiast złącza AV. Decyzja producenta była świadoma, gdyż przesyłanie danych odbywa się w tym modelu poprzez Wi-Fi, więc dublowanie kanału komunikacyjnego mija się z celem (i prawdopodobnie odbiłoby się to na kosztach i gabarytach kamery). Przesyłanie danych poprzez Wi-Fi nie stanowi problemu, wszystko odbywa się płynnie i bez przestojów. Wystarczy sparować z BlackVue urządzenie wyświetlające obraz z zainstalowanym oprogramowaniem BlackVue. Sugerowany sprzęt to iPhone, iPad, smartfony i tablety pracujące na systemie Android. Można przeglądać zarejestrowany przez kamerę DVR materiał także na PC i MACu.

Zachęcamy do odwiedzin naszego motoryzacyjnego sklepu internetowego lub bezpośredniego kontaktu z naszymi ekspertami w siedzibie Hadron’u w Warszawie na Bielanach.

MAJÓWKOWA PROMOCJA! CB radia, antyradary, nawigacje, rejestratory trasy!

Wiosna wreszcie się pokazała, a po nieco przydługiej zimie większość jest ‘wyposzczona’ i chce czym prędzej uciec z czterech ścian na łono natury, w góry, nad morze, nad jeziora, do lasu, aby z dala od wielkomiejskiego gwaru i aby na świeże powietrze. W HADRON również cieszymy się z nadejścia wiosennej pogody i w związku z majówką i wyczekiwanym przez wielu długim weekendem uruchamiamy

‘MAJÓWKOWĄ PROMOCJĘ’ na CB RADIA, ANTYRADARY, NAWIGACJE i REJESTRATORY TRASY!

Jak widać są to akcesoria, które są baaardzo przydatne podczas podróży, więc warto skorzystać z nadarzającej się okazji i uzupełnić brakujący sprzęt na www.sklep.hadron.pl. Ceny promocyjne widoczne będą po wpisaniu specjalnego kodu rabatowego: 639482, który sprawi, że wskazane produkty będą tańsze o 8-13%, a więc w przypadku niektórych akcesoriów będzie  to nawet kilkaset złotych! Kod obowiązuje do 10.05.2013r. ZAPRASZAMY!

"Majówkową Promocję" najlepiej sprawdzić w terenie

Samochodowa czarna skrzynka Prestigio RoadRunner 300

Od dłuższego czasu śledzimy poczynania producentów rejestratorów DVR. Niedawno zainteresowaliśmy się marką Prestigio i niezwykle udanymi RoadRunner’ami. Przetestowaliśmy je, spodobały się nam i wprowadziliśmy do oferty rejestrator trasy Prestigio RoadRunner 500, który wziął udział w teście kamer DVR magazynu MOTOR 11/2013, rejestrator jazdy Prestigio RoadRunner 511 oraz kamerę DVR Prestigio RoadRunner HD1. Dziś chcemy zwrócić uwagę na kolejny model z rodziny samochodowych czarnych skrzynek Prestigio, model 300.

Prestigio RoadRunner 300 - ostre mini

Samochodowa czarna skrzynka Prestigio RoadRunner 300 to prawdziwa miniaturka rejestratora DVR. Swobodnie mieści się w dłoni, więc i przyklejony do szyby nie będzie przeszkadzał i ograniczał widoczności. Jednak mimo niewielkich rozmiarów jest całkiem nieźle wyposażony:

  • solidny obiektyw potrafiący rejestrować obraz w rozdzielczości 1280×720 pikseli przy 30fps,
  • doskonała matryca pozwoli na zrobienie zdjęć w rozdzielczości 2048×1536 pikseli,
  • rejestrator posiada wbudowany LCD TFT, w formacie 4:3, o przekątnej 2 cali (5,1 cm),
  • kamera zapewnia optymalny kąt widzenia 120 stopni (szerokie pole widzenia przy wysokiej szczegółowości),

i szereg dodatków, jak złącza HDMI i USB, obsługa kart SD o pojemności do 32GB, czy cyfrowy zoom 4x. A to wszystko za REWELACYJNĄ cenę!

Prestigio 300 - niesamowity kompakt

Zapraszamy na zakupy do naszego motoryzacyjnego sklepu online lub bezpośrednio na warszawskie Bielany do siedziby firmy.

Rejestratory samochodowe, czyli kamery DVR – Hadron w TVN CNBC

Obecność Hadron’u w mediach nie jest niczym nadzwyczajnym. Wie to każdy, kto czyta fachową prasę, ogląda programy motoryzacyjne, bądź na bieżąco śledzi wiadomości. Naszą wiedzę i znajomość tematyki doceniają klienci, instalatorzy, ale i media, za pomocą których możemy podzielić się naszymi doświadczeniami.

Paweł Ślibowski - właściciel sklepu Hadron w TVN CNBC

I tak oto ponownie mieliśmy przyjemność gościć w TVN CNBC w magazynie “Koła Fortuny”, gdzie rozmawialiśmy o kamerach DVR:

httpv://www.youtube.com/watch?v=Y5YN1IfiE0I&feature=youtu.be

We wspomnianym odcinku poświęconym m.in. rejestratorom samochodowym zwróciliśmy uwagę na absolutną nowość: rejestrator samochodowy BlackVue DR 500GW-HD Wi-Fi. Co w nim takiego ciekawego? Przede wszystkim rewelacyjny design, perfekcyjne wykończenie, przebogate wyposażenie i nowinka: sposób komunikacji (przesyłanie nagranego materiału) poprzez Wi-Fi, a nie jak standardowo via kabel. Otwiera to zupełnie nowe możliwości. Więcej o BlackVue DR 500GW pisaliśmy w poście z 15 kwietnia: Rejestrator samochodowy BlackVue DR 500GW. Po szczegóły natomiast odsyłamy na strony naszego motoryzacyjnego sklepu internetowego i zachęcamy do bezpośredniego kontaktu z naszymi ekspertami.

BlackVue DR 500 GW - śliczności

Samochodowe zestawy głośnomówiące NOKIA w sklepie motoryzacyjnym Hadron

Jak zapewne większości kierowcom wiadomo, za korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem grozi mandat karny w wysokości 200 PLN i 5 punktów karnych. Jednak nie tyle sam mandat i punkty są tu istotne, a bezpieczeństwo:

(…) rozmowa kierowcy przez telefon podczas jazdy jest równie niebezpieczna, jak siadanie za kółko w stanie nietrzeźwości. Nawet chwilowa nieuwaga zwiększa znacznie ryzyko wypadku! Trzeba mieć świadomość, że wystukanie numeru na klawiaturze telefonu, czy napisanie nawet krótkiej wiadomości tekstowej, powoduje oderwanie wzroku od drogi na klika sekund, w ciągu których, w zależności od tego z jaką prędkością się poruszamy, pokonujemy zwykle co najmniej kilkadziesiąt metrów. Właśnie podczas tych kilku sekund nieuwagi stwarzamy realne zagrożenie dla siebie i dla innych uczestników ruchu drogowego.

(Źródło: www.policja.pl)

Aby zminimalizować wystąpienie zagrożenia na drodze, a także aby nie otrzymać mandatu karnego, proponujemy znacznie bezpieczniejsze korzystanie z telefonu poprzez zestawy głośnomówiące. Dziś chcemy przypomnieć zestawy głośnomówiące Nokia, w tym Nokia CK-100, Nokia CK-200 i Nokia CK-600, które znalazły wielu zadowolonych odbiorców, i które to zestawy samochodowe można znaleźć w naszym sklepie.

Zacznijmy od zestawu Nokia CK-100, który instaluje się łatwo i szybko, podłączając go do głośników samochodowych. Sterowanie odbywa się za pomocą miniaturowego manipulatora. Nokia udziela też głosowych wskazówek, choćby wtedy, gdy urządzenie sparuje się z telefonem, czy podczas wybierania głosowego. Wyposażenie zestawu w DSP, czyli cyfrowy procesor dźwięku pozwala na eliminację szumów, zaś podczas przychodzącej rozmowy, zestaw automatycznie wyciszy radio.

Zestaw głośnomówiący Nokia CK-100

Kolejnym udanym zestawem fińskiego producenta jest Nokia CK-200, pozwalająca na swobodne przełączanie się pomiędzy dwoma telefonami, np. prywatnym i służbowym. DSP zapewni nam czysty dźwięk bez szumów, a sterować możemy bezprzewodowym pilotem bez odrywania rąk od kierownicy i dekoncentrowania się. Informacje o przychodzącym połączeniu zobaczyć możemy na odpinanym wyświetlaczu. Sam wyświetlacz o przekątnej 2,5 cala posiada regulowane podświetlenie RGB, którego kolorystykę można dostosować do barw we wnętrzu naszego pojazdu.

Zestaw głośnomówiący Nokia CK-200

W końcu zestaw głośnomówiący Nokia CK-600, będący jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie zestawów Nokii. Wyposażony w zdejmowany wyświetlacz 2,2 cala zestaw CK-600 pozwala na automatyczną synchronizację kontaktów, predykcyjne wyszukiwanie kontaktów oraz odtwarzanie muzyki zapisanej w pamięci telefonu poprzez głośniki samochodowe. Może być sparowany z dwoma telefonami jednocześnie i zapamiętuje do 3000 kontaktów per telefon. Doskonała jakość dźwięku dzięki DSP, wygodny pilot zdalnego sterowania, pozwalający nie odrywać rąk od kierownicy, czy uproszczona instalacja dzięki złączom ISO to raptem kilka z atutów zestawu Nokii.

Zestaw głośnomówiący Nokia CK-600

Zachęcamy do odwiedzin naszego motoryzacyjnego eSklepu i kontaktu z naszym zespołem. Doradzimy odpowiedni model wg Państwa oczekiwań.

Zapraszamy!

Polska fotoradarami stoi.. niestety..

Donald Tusk o fotoradarach 2007r.:

“Drogi są co prawda coraz gorsze, ale za to fotoradary pojawiły się na ulicach. Tzn Polacy mają być kontrolowani wszędzie, w każdym miejscu, a na drodze przez fotoradar, jechać 30 na godzinę, ponieważ drogi na szybszą jazdę nie pozwalają. To jest filozofia PiS-u. Utrudnić życie ludziom do maksimum, a na końcu ich skontrolować, wszystkich bez wyjątku. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać  takie pieniądze na fotoradary, a nie na drogi”.

Donald Tusk o fotoradarach 2013r.:

„Nie powtórzyłbym tych słów z roku 2007-ego, kiedy mówiłem tak drwiący z polityki fotoradarowej poprzedniego rządu. Wówczas cała moja wypowiedź dotyczyła konieczności zwiększenia bezpieczeństwa na drogach i byłem święcie przekonany, że kluczowym zadaniem każdego rządu są bezpieczniejsze drogi, nowocześniejsze drogi, a nie fotoradary.”

Pytań dot. bezpieczeństwa na drogach rodzi się coraz więcej. Od kiedy tak gorliwie politycy zaczęli o nas i nasze bezpieczeństwo dbać? Dlaczego im tak na tym zależy? Czy uważają nas za bezmózgie istoty, z których co druga chce popełnić samobójstwo na drodze? Czy rosnąca liczba fotoradarów na naszych drogach oznacza, że rząd nie ma pomysłu na bezpieczeństwo?

Przecież edukacja drogowa rozpoczyna się już w momencie uczestnictwa w kursie na prawo jazdy (a prawdopodobnie nawet jeszcze wcześniej). To tu po raz pierwszy mamy możliwość wpłynięcia na kursanta i jego kulturę jazdy. Może czas na poświęcenie większej uwagi przyszłym kierowcom na tym właśnie etapie? Tymczasem mamy kolejne udziwnienia w egzaminach, a nie ma zmian w programie nauczania kierowców. Mamy wciąż ‘mało przyjaznych’ egzaminatorów, gdzie np.: w USA na egzaminy przychodzi się całymi rodzinami, nikt nie oszukuje, to jest element dojrzałości społecznej, a nie moment, kiedy można kogoś ‘wykluczyć’ i pokazać mu, kto tu rządzi. Niezależnie od wyniku każdy wychodzi z uśmiechem na twarzy, a nie z pretensjami.

Narzekamy na drogi, ich stan i jakość, która okazuje się licha tuż po oddaniu danego odcinka do użytku. Podobno budujemy tą samą technologią, co w Niemczech, tylko dlaczego drożej i skąd różnice w parametrach? Dlaczego Polskie drogi są gorsze od Niemieckich? W Niemczech świeżo po rozłożeniu nawierzchni można śmigać bez ograniczeń prędkości, a co najważniejsze bez ryzyka o urwanie koła na pęknięciu, czy wyrwie.. Śmiejemy się z chińskiej myśli technicznej. Ale negatywny głos zabierają tylko Ci, którzy nigdy nie byli w Chinach. Tam drogi buduje się z solidnego betonu, po 4-6 pasów w jedną stronę

Warszawa czy Poznań? hahahaha -śmiech przez łzy

i nie na ziemi, lecz na estakadach na wysokości 15-ego, 30-ego piętra.

Tak powinny wyglądać drogi

Chińscy biznesmeni przyjeżdżając do Polski dziwią się, że budujemy drogi na dole, marnując pola uprawne, wycinając lasy i niszcząc ten ‘romantyczny klimat polskiego krajobrazu’. W Chinach autobus jadący z prędkością 120-130 km/h nie jest niczym ekstrawaganckim, ‘grucha’ wypełniona betonem spokojnie osiąga prędkość 100-110 km/h, samochody prywatnych użytkowników jeżdżą 150-180 km/h. I o dziwo nie ma wypadków, bądź są rzadkością. Zdarzają się we mgle lub przy wymuszeniach, ale zwykle są to drobne stłuczki. Transport jest za to szybki, sprawny i bez utrudnień.

httpv://www.youtube.com/watch?v=qUKiPTaxwRg

Polacy płacą olbrzymie sumy w podatkach, w opłatach za paliwo, etc., a dróg jak nie było, tak nie ma. A jak są, to nie mają nic wspólnego ze zwiększeniem bezpieczeństwa, bo czemu mają służyć fotoradary gdzieś pod lasem, długie proste naszpikowane wysepkami (turyści momentami niedowierzają i mówią o Polsce ‘land of a thousand islands’ (kraina tysiąca wysepek). Zrozumiałym są ograniczenia przy szkołach, targowiskach i miejscach o wzmożonym ruchu pieszych. Ale u nas jest chyba na odwrót.

Z wystawianiem mandatów na podstawie zdjęć z fotoradarów też jest problem. Nasi włodarze wywęszyli niezły biznes na mandatach, ale nie zdążyli z prawodawstwem. I tak media donosiły o tym, że GITD chce kupić drukarnię mandatów – swoją własną, na wyłączność(!), bo już nie nadążali z drukiem, a mandatów miało być jeszcze więcej. Ale z drugiej strony okazało się, że GITD nie ma uprawnień do przetwarzania danych osobowych i nie może wystawiać mandatów. W wielu gminach radni uwzględniają fotoradary w budżetach traktując je jako maszynki do robienia szybkiej kasy. A premier i wtórujący mu politycy powtarzają, że fotoradary mają służyć bezpieczeństwu i

“przesłanką do tego, aby stawiać fotoradary jest bezpieczeństwo na drodze. I tylko i wyłącznie bezpieczeństwo było okolicznością, która powodowała postawienie tych fotoradarów. Wymiar finansowy jest rzeczą absolutnie wtórną i wszyscy chcielibyśmy, aby budżet Państwa nie otrzymał ani jednej złotówki z fotoradarów.” (Paweł Olszewski, PO)

Z jednej strony przeciętny Kowalski nie ma nic do gadania w sprawie mandatu: wystawiony – trzeba płacić, z drugiej ‘szef fotoradarów’ Tomasz Połeć jechał przez miasto ponad 80km/h, za co grozi mandat 300PLN i 6 punktów karnych. Namierzyli go dziennikarze. Pokazał, jak władza może uniknąć mandatu, wymieniając tuzin powodów, dla których pomiar nie był wiarygodny. Podsumowanie dziennikarzy było dosadne, ale jakże prawdziwe: ‘co wolno Wojewodzie, to nie Tobie smrodzie’.

W sieci można bez trudu znaleźć nagrania użytkowników, pokazujące łamanie przepisów przez ITD, ale jak widać w naszym Państwie są równi i równiejsi. Na odczepnego minister transportu Sławomir Nowak podpisał rozporządzenie o kontroli fotoradarów vel przeprowadzeniu audytu urządzeń i przekazaniu informacji o zasadności ich lokalizacji.

Jest też aspekt społeczno-gospodarczy: spowolnienie ruchu przez ograniczenia, fotoradary, jednopasmowe ‘dróżki’ to spowolnienie transportu. Wolniejszy ruch to marnowanie czasu, a co za tym idzie pieniędzy. To z kolei wiąże się z wolniejszym rozwojem i osłabieniem ekonomii, gorszym dostępem do dostawców, centrów miast itd. Dłuższe stanie w korku to większe zatrucie środowiska, nerwice i inne problemy zdrowotne kierowców, uciążliwy długotrwający hałas. Gdzie tu logika? I czy to jest pomysł na usprawnienie transportu miejskiego (i nie tylko) w rozwijającym się kraju?

Żeby nie kusić losu i nie mówić ‘mądry Polak po szkodzie’ lepiej unikać mandatów. Sposobów jest na to sporo. Zacząć możemy od przepisowej jazdy (co zalecamy), ale nie oszukujmy się, poza miastem, na długich prostych, każdy chce nadrobić czas stracony na objazdach, czy korkach. My to wiemy, ale i stróże prawa też. Tu przydają się antyradary. Do dyspozycji mamy całkiem spory wybór różnych producentów. Wśród nich na uwagę zasługują najczulsze i najlepsze antyradary: Valentine One, Escort 8500Xi z GPS, Escort 9500iX z GPS, czy też Whistlery: Whistler Pro-78XRi i Whistler Pro-68XRi. Godne polecenia są również urządzenia średniej klasy, ale wciąż bardzo dobre antyradary Escort RedLine, Escort X50 Black, Noxo ZRW-350e z GPS, bądź Noxo ZRW-300e i tradycyjnie już Whistlery, jak Whistler GT-435Xi i Whistler GT-265Xi. Dla mniej wymagających znajdą się takie, które nie mają zbyt rozbudowanych funkcji dodatkowych, ale nadal sprawdzają się na trasie jak Whister GT-130Xi, czy Noxo ZR-110eX. Na dodatek możemy wyposażyć nasze auto w jammer, zakłócający pomiar laserowy. Przy tym należy dodać, że korzystanie z antyradarów gotowych do użycia jest w Polsce zabronione. Ale i na to jest rada: legalny antyradar Yanosik z aktualną mapą fotoradarów i innych ‘przeszkadzajek’ drogowych. Średnia ilość kierowców korzystająca w danej chwili z Yanosika sięga 35 tys. To nie mało i na pewno wystarczająco, aby uniknąć mandatu. I na koniec coś, co jest już niemal standardem dla wielu mobilów, czyli CB radia. Dzięki niemu możemy zawsze zasięgnąć informacji o sytuacji na drodze, a dodatkowo podpytać o miejsce, gdzie serwują dobre ‘małe co nieco’. Wśród CB radia na uwagę zasługują urządzenia uznanej marki President (President JFK II, President Harry III), lubianego Alan’a (Alan 220, Alan 109), niezwykle ciekawe Albrecht’y (Albrecht AE-6690, czy model z odłączanym panelem przednim Albrecht AE-6891), solidne Intek’i (Intek M-760+, Intek M-799+), czy świeżynki, jak miniaturowe CB radio Yosan CB300+ i sterowane z gruszki CB radio Lafayette Venus.

Po wymienione urządzenia zapraszamy do naszego internetowego sklepu motoryzacyjnego, bądź bezpośrednio do siedziby firmy Hadron w Warszawie na Bielanach. Służymy naszym doświadczeniem, doradzimy i pomożemy w wyborze, szczególnie, że oferowany przez nas sprzęt sami testujemy i sprawdzamy w trasie. Zapraszamy!

loading