Hadron w Wydarzeniach Polsatu

Hadron w Wydarzeniach Polsatu

1 sierpnia 2017, trzeba zapisać jako historyczną datę w dziejach firmy HADRON. Tego dnia po raz pierwszy moja skromna osoba i firma, którą prowadzę, pojawiła się w głównym wydaniu dziennika ogólnopolskiej dużej telewizji. Okazją do wypowiedzi w Wydarzeniach telewizji Polsat, bo właśnie o nich mowa, był temat samochodowych złodziei nowej generacji. Sympatyczna wizyta ekipy Polsatu była dość długa i zakończona nawet zakupami. W samym materiale dosłownie mignąłem żeby nie napisać błysnąłem, ale może to i dobrze bo jeszcze sodówka by odbiła…… Teraz to już zostały jeszcze fakty w TVN, po drodze jakaś TV śniadaniowa i kanapa u Kuby ?

Wydarzenia-Polsat-HADRON

Swoją drogą temat o którym traktowały Wydarzenia jest dość ciekawy więc napisałem o tym nieco więcej w osobnym artykule, do którego zapraszam, a same Wydarzenia możesz zobaczyć tu: http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20170801-wydarzenia-1850_6405169/
Od 20:40 (dwudziestej minuty : czterdziestej senukdy)

Złodzieje nowej generacji

Jesteśmy spokojniejsi o nasze cztery koła gdy słyszymy że ilość skradzionych samochodów rok rocznie spada. Niestety z drugiej strony, można przeczytać że pomysłowość złodziei jest nieograniczona a kradzież często odbywa się z użyciem zaawansowanej technologii zamiast wytrychu czy łomu. Nadal rocznie ginie ponad 13 000 pojazdów.

Niebezpieczne systemy bezkluczykowe
Coś co miało ułatwiać i uprzyjemniać korzystanie z pojazdu, czyli system KeyLess, okazuje się niezłą furtką dla nowoczesnego złodzieja samochodowego. W dziennik.pl możemy przeczytać o najnowszych wynikach testów zabezpieczeń samochodowych przeprowadzonych przez niemiecki automobilklub ADAC. Jego eksperci za 100 euro (ok. 400 zł) zbudowali urządzenie do “przedłużenia sygnału” z kluczyka i wypróbowali je w praktyce. Niemcy podkreślają, że ze skonstruowaniem takiego “magicznego pudełka” może sobie spokojnie poradzić amator-elektronik w domowym zaciszu – wystarczy, że polutuje na jednej płytce wzmacniacze, oporniki, kondensatory i przyprawi do tego odpowiednie anteny.
Kradzież za pomocą takiego urządzenia może wyglądać następująco. Para przestępców wyposażonych we “wzmacniacz” upatruje ofiarę. Jeden z nich musi znaleźć się blisko kluczyka ofiary (np. usiąść w tej samej restauracji dwa stoliki dalej od właściciela auta, stanąć w tej samej kolejce), a drugi w tym samym czasie pociąga za klamkę samochodu. Auto wysyła żądanie przesłania kodu, sygnał ten jest wzmacniany przez złodziejskie urządzenie i przesyłane do kluczyka. Sygnał przez drugie urządzenie (z restauracji) trafia do kluczyka, a ten odsyła żądany kod, który tą samą drogą trafia do auta, które staje otworem przed przestępcą. Podobna procedura jest powtarzana przy uruchamianiu silnika. Zasięg wzmocnionego sygnału może sięgać nawet 800 metrów.

sposob-kradziezy-auta-z-keyless

Patrz czy zamykając auto faktycznie je zamknąłeś
Innym sposobem, może nie tyle na kradzież co na obrabowanie samochodu z zawartości, jest zakłócanie sygnału pilota. Parkując auto, np. na parkingu pod marketem, naciskamy pilota aby zamknąć i uzbroić samochód. W tym czasie złodziej zakłóca częstotliwość 433MHz, na której pracuje większość samochodowych pilotów. To wystarczy aby sygnał z pilota nie dotarł do samochodu i w konsekwencji ten się nie zamknął, nie uzbroił i stał otworem dla złodzieja. Aby temu zapobiec, wystarczy patrzeć przy uzbrajaniu auta, czy światła samochodu potwierdziły uzbrojenie systemu.

Zobacz: systemy zabezpieczeń w sklepie hadron

Policja rozbija gang „nowej generacji” złodziei
Wydarzenia w TV Polsat, 1 sierpnia 2017, podały że małopolska policja rozbiła gang złodziei luksusowych samochodów. Nowa generacja przestępców miała posługiwać się zaawansowanymi technicznie i bardzo drogimi urządzeniami, które umożliwiają włamanie się do samochodu, nie dotykając nawet klamki. Szczegóły techniki złodziejskiej, oczywiście nie były podane ale wiadomo jest że złodzieje przygotowują się pod konkretny model pojazdu z konkretnymi fabrycznymi zabezpieczeniami. Rozwiązaniem może nie tyle uniemożliwiającym kradzież co znacznie utrudniającym, jest zastosowanie zabezpieczenia niefabrycznego, niestandardowego, które zaskoczy przestępcę. Zresztą nasza opinia była przedstawiona w materiale wydarzeń, które może obejrzeć pod linkiem: http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20170801-wydarzenia-1850_6405169/ od 20:40 (dwudziesta minuta, czterdziesta sekunda)

Nowe-sposoby-kradziezy-samochodow-polsat

Porządne nożyce w bagażniku to konieczność.
Na szczęście na razie tylko w Rosji. Jak można przeczytać w dziennik.pl, Rosjanie wymyślili mało skomplikowany sposób zarobku na cudzej krzywdzie. Przestępca upatruje sobie samochód, przez szprychy felgi oplata łańcuch i zamyka go kłódką – w ten sposób auto jest “przykute”. Jeśli ktoś ruszy ryzykuje co najmniej zniszczenie karoserii…
Kierowca za wycieraczką znajduje list z “żądaniem okupu”. Sprawca informuje właściciela samochodu, że poda mu kod do kłódki lub zdradzi miejsce ukrycia klucza w zamian za 15 tys. rubli (ponad 900 zł). Przestępca domaga się przelewu przez usługę Qiwi (Rosjanie w ten sposób często wysyłają i odbierają pieniądze). A z “porywaczem” auta można porozmawiać przez komunikator Viber. Przestępcy tym sposobem mają atakować poza miastem i z dla od błyskawicznej pomocy. Okazuje się że prócz apteczki, gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego, warto wozić jeszcze porządne nożyce do metalu.

Jak żyć Panie ……. z Hadron jak żyć ?
To prawda że jak złodziej się uprze to ukradnie mimo najlepszych zabezpieczeń. Ale spokojnie, nie wszyscy złodzieje są tacy uparci a i potrafią kalkulować. Jeżeli mają do wyboru auto zabezpieczone i takie bez zabezpieczeń to wybiorą to drugie. Czasem zwykły immobiliser (elektryczna blokada pracy silnika) potrafi skutecznie wydłużyć czas kradzieży pojazdu a w konsekwencji ją udaremnić. W końcu złodziej nie może kraść samochodu kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Dla tych bardziej zdeterminowanych właścicieli czterech kółek, dobrą propozycją będzie zainstalowanie lokalizatora GPS, lub całego systemu alarmowego z namierzaniem i powiadomieniem GSM. Okazuje się że złodziejski proceder, często przewiduje odstawienie pojazdu, zaraz po kradzieży, na tak zwaną „zamrażarkę” czyli jakiś ogólnie dostępny parking, gdzie sprawdzane jest czy auto nie przyciągnie interwencji. Złodziej wiedząc że auto może mieć jakąś formę lokalizacji, chce zapobiec wskazania „dziupli” czyli miejsca gdzie auto jest najczęściej rozbierane. Oczywiście złodzieje próbują przechytrzyć dokładane zabezpieczenia i często szukają ukrytych lokalizatorów oraz anten GPS. Sposobem może okazać się zainstalowanie atrapy lokalizatora, która jest stosunkowo łatwa do znalezienia. Właściwy lokalizator zainstalowany znacznie głębiej, ma wtedy szansę na bycie niezauważonym. Technologia pomaga nie tylko złodziejom ale działa też przeciwko nim. Ciekawostką jest oferta NotiOne, małego breloka z wbudowanym modułem bluetooth, który może być ukryty w sposób praktycznie niemożliwy do znalezienia, a znaleziony właściwie nie budzi podejrzeń że jest forma zabezpieczenia. Zlokalizowanie NotiOne, może nie jest tak oczywiste jak lokalizatora GPS, ale o dziwo, przy odrobinie szczęścia, sam złodziej może przyczynić się do jego odszukania.

O dziennych światłach LED w Raporcie TVN Turbo

Tym razem była okazja opowiedzieć w TV o czymś innym niż wideorejestratory. Oczywiście temat DVR jest dalej bardzo popularny ale reporter z TVN Turbo postanowił pochylić się nad produktami których popularność już się zmniejsza, mianowicie nad lampami LED do jazdy w dzień.

Pomimo tego że od wielu lat, praktycznie każdy samochód posiada już fabryczne lampy do jazdy w dzień (niekoniecznie LED ale zawsze), to na ulicach dalej można spotkać wiele pojazdów wyposażonych w te dokładane przez użytkowników. Teoretycznie wszystkie takie lampy powinny mieć homologację co powinno gwarantować odpowiednią jakość  światła, to praktyka pokazuje że niektóre świecą niewiele lepiej od ogrodowych lamp solarnych. To efekt tego że wiele takich produktów ma zwyczajnie podrobione homologacje i nigdy nie były prawidłowo przebadane.

Raport-TVNTurbo-o-swiatlach-dziennych

Reportaż Michała Murawińskiego dowodzi, że policja a nawet stacje diagnostyczne, nie dysponują sprzętem do weryfikacji czy takie lampy do jazdy w dzień, świecą prawidłowo, z prawidłową mocą i kierunku. Okazuje się że jeżeli tylko lampy świecą, nie mrugają i są zamontowane we właściwych miejscach nie będą przyczyną interwencji drogówki.

Pamiętać jednak należy że takie światła do jazdy w dzień to nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Dlatego tu w HADRON już od dawna oferujemy lampy z odpowiednią homologacją, od sprawdzonych dostawców jak NSSC, Philips czy M-TECH, które świecą że oczy bolą 🙂

Tu Polskie Radio program pierwszy…. czwarty

Nieco zawstydza mnie fakt że ostatni wpis w tym dziale miał miejsce w październiku 2016 roku. Ale co zrobić, czasy się zmieniają i takie wpisy, wzmianki o naszej medialnej aktywności, lądują na firmowym FanPage FaceBook-a

Mimo wszystko przyzwoitość karze, chociaż celem uzupełnienia, napisać również tu że początek roku (styczeń i luty) 2017, to spora aktywność firmy HADRON w radiu. Na początek parę wywiadów dla Radiowej 4-ki a potem Jedynki. Obie rozgłośnie mają swoje działy … które zahaczają o technologie i motoryzację więc  chciały zaczerpnąć informacji u źródła, na temat wideorejestratorów, nawigacji i komunikatorów.
Wywiad dla radiowej czwórki o wideorejestratorach
Pierwsza audycja miała miejsce 23 stycznia o godzinie 19:00. Można było posłuchać o sposobie podłączenia samochodowych kamer,  rejestrowanych parametrach …. zresztą jakie można było, cały czas można http://www.polskieradio.pl/10/5368/Artykul/1719219/

Kolejna audycja o nawigacjach była wyemitowana 6 lutego 2017 i możesz jej posłuchać pod tym linkiem: http://www.polskieradio.pl/10/5368/Artykul/1725050/ Wiadomo, większa nawigacja jest większa a mniejsza jest ……….. mniejsza ?

Kolejnych linków nie podaję bo ciężko mi znaleźć a i tak pewnie słuchać nie będziesz.

O ile CZWÓRKA mnie odwiedziła to do JEDYNKI mnie zaprosili. Pierwszy raz byłem w tym budynku więc nie mogłem sobie odmówić pamiątkowego zdjęcia które umieszczam poniżej.

Pawel-Slubowski-Wywiad-o-wideorejestratorach-dla-radiowej-jedynki

Tematem, oczywiście nieśmiertelne kamery DVR do samochodów. Audycja poleciała już dawno temu w eter, więc po garść informacji o naszej ofercie zapraszam na stronę sklepu https://sklephadron.pl/107-rejestratory-jazdy

Biznes od nowa po przemeblowaniu magazynu

W 2016 roku firma HADRON, obchodziła swoje 20 urodziny a ja często wpadałem na, sentymentalne powroty do początków. Okoliczności, miejsca, to czym się wtedy, zajmowałem. Pierwszy czy nawet drugi rok działalności ciężko dziś zweryfikować i przystawić, porównując go do 2016 roku. W końcu obroty były symboliczne i nie były zapisywane elektronicznie. Ale w 2006 roku, biurokracja w HADRON miała się bardzo dobrze i wszystko było zbierane do tej samej bazy danych co dziś. Zastanawiając się jak bardzo zmienił się profil sprzedaży firmy, na przestrzeni ostatnich 10 lat, postanowiłem zrobić poniższe porównanie.

Porównanie obrotów firmy

Na szczęście dziś już tak się nie kradnie
Dziś tak jak wtedy, firma jest dość mocno sprofilowana i zajmuje się sprzedażą użytkowej elektroniki samochodowej. Tyle że 10 lat temu, ta elektronika to głównie zabezpieczenia – autoalarmy, czujniki, syreny, immobilisery itp. Sprzedaż tego typu asortymentu w 2006 roku stanowiła aż 47% sprzedaży. W całym 2016 roku, samochodowe zabezpieczenia to już tylko 13% udziału, z czego 4% to monitoring pojazdów, którego nie było w 2006 roku. Spadek sprzedaży zabezpieczeń do aut, to efekt przystępnych ubezpieczeń i zmniejszenia ilości kradzionych czy okradanych samochodów.

CB Radio do lamusa
Największa zmiana dokonała się chyba w radiokomunikacji samochodowej. 2006 rok to złote czasy CB Radia. Tamten obrót na radiotelefonach, antenach i akcesoriach stanowił 17% całości, by 10 lat później spaść do poziomu ledwo notowanego, ok 1%. Myliłby się ten, kto stwierdziłby że kierowcy przestali mieć potrzebę wymiany informacji na drodze. Rynek CB przejęły komunikatory elektroniczne, zwane też asystentami kierowcy jak Yanosik czy Coyote. Właściwie to ten pierwszy, Yanosik, wiedzie prym sprzedaży a obrót tego działu w 2016 stanowił 4,4%

Po co komu zamek centralny skoro jest fabryczny
Zamki centralne i zdalne sterowanie do nich, to również dział, którego udział w obrocie firmy w ciągu 10 lat drastycznie zmalał z 15% do 3%. Powód? Dziś większość samochodów ma fabryczny zamek centralny tak jak i elektrycznie podnoszone/opuszczane szyby. Ten towar zwyczajnie nie jest już nikomu potrzebny.

A jednak nie wszystko się zmieniło
W 2006 roku, prócz zabezpieczeń, CB i zamków centralnych, całkiem nieźle sprzedawały się też czujniki cofania, a szczególnie model Phantom 415. Cały dział tych czujników, stanowił 4,4% obrotu firmy. Co ciekawe w 2016 roku, czujnik cofania Phantom BS415 również sprzedawał się najlepiej z czujników a obroty całego działu prawie pokrywają się z tymi sprzed 10 lat i wynosiły 5,4% całości. Okazuje się że producenci samochodów, nie dokładają do samochodu, w standardzie, takiego dobrodziejstwa. Sam kupiłem nowe auto do firmy i w 2017 roku i do czujnika cofania, musiałbym sporo dopłacić… nie dziękuję, sam sobie założę – wyjdzie sporo taniej

O kamerach cofania i parkowania, w 2006 roku nikt nie myślał, a w HADRON, pierwsze takie „bajery” pojawiły się dopiero 3 lata później, w 2009 roku. Dziś w 2016, obrót na kamerach cofania i parkowania stanowi aż 7,3%. Sumując czujniki i kamery cofania, to akcesoria do wspomagania parkowania stanowią obecnie prawie 13% ogółu obrotu firmy.

Pozostałe 17% obrotu firmy HADRON w 2006 roku to multimedia, które dopiero rozwijały się w naszej firmie, nawigacja i pozostałe, mniej znaczące działy.

Skoro o multimediach
Multimedia to jest dość perspektywiczna grupa asortymentowa. W 2016 roku była grupą o największym udziale w obrotach firmy i razem z emulatorami zmieniarki, przyniosła aż 24% udział. Zobaczymy czy zgadnę że w 2017 roku, hitem będą stacje multimedialne na systemie Android, które będą stopniowo wypychały te z systemem Windows CE

Stacje multimedialne w sklepie hadron
Co dalej
Rok 2016 to świetny wynik działu wideorejestratorów, czyli kamer rejestrujących jazdę. Pierwsze takie urządzenia w HADRON, pojawiły się w 2011 roku, by 5 lat później stanowić ponad 10% obrotu firmy. Mimo że tego typu akcesoria są na rynku już tyle czasu, to z pewnością ten dział będzie się jeszcze rozwijał. Głównie za sprawą postępującej techniki, poprawy jakości i nowości (np. rozwiązania chmurowe) jakie implementowane są do DVR-ów. Podobnie sprawa ma się z działem alkomatów. W 2006 roku nikt nie myślał o własnym prywatnym alko-testerze. Co więcej, społeczne przyzwolenie na jazdę „pod wpływem” tez było większe. Dziesięć lat i kilka tragedii później, dużo mniej osób pozwala sobie wsiąść do auta będąc niepewnym swojego stanu. Do zakupu swojego alkomatu przekonuje się coraz więcej osób a i podarowanie go w prezencie nie jest żadnym nietaktem. To wszystko powoduje że w 2016 roku obrót na alkomatach stanowił porządne 5% ogółu.

Rozbłysło po 2006 roku by zgasnąć po 2016
Dział samochodowego oświetlenia LED, mam wrażenie że swoje apogeum już miał w latach 2014/2015 to w 2016 stanowił jeszcze prawie 10% obrotu firmy. Dział ten nie ma zbyt świetlanej przyszłości przed sobą, bo dzienne światła montowane są już fabrycznie w każdym współcześnie produkowanym samochodzie, a to głównie one generowały obrót tego działu.

Coraz liczniejsi dostawcy
Również w grupie naszych dostawców zaszły znaczne przetasowania. 10 tal temu, jedna firma zapewniała 30%  wartości dostaw. Pozostałe 70% było podzielone na nieco ponad 50 dostawców. Dziś największy dostawca zapewnia jedynie nieco ponad 12% wartości dostaw, a resztę 88% dzieli się na ponad 100 dostawców. To oznacza znacznie, znacznie więcej pracy logistycznej. Ale wydaje się że od tego nie ma odwrotu.

Powyższe, wyraźnie pokazuje jak zmieniły się półki magazynowe w naszej firmie w zaledwie albo aż 10 lat. Myślę sobie że prowadząc biznes (o ile to było w Polsce możliwe) w latach np. 76 – 86 czy nawet 96 – 06, takich zmian się nie uświadczyło.  Dziś czasy bardzo przyśpieszyły a zmiany i dostosowywanie do nich to nieodłączny element, chyba każdego rodzaju biznesu w XXI wieku. Teraz na spokojnie można się zastanowić jak taki artykuł wyglądać może za kolejne 10 lat ? Jak będą wyglądały samochody, czy będą jeszcze prowadzone przez ludzi i na własność ? Co wtedy do nich zaoferujemy ?

Ein Parts Duo V1 DL21 vs M-Tech WLF201. Tańsze znaczy (dużo) lepsze?

Kryterium cenowe jest rzeczą, która ma często decydujący wpływ na zakupy. Gdy mamy okrojony budżet, to – naturalnie – bierzemy coś tańszego. Jednocześnie wydaje nam się, że produkt z niższej półki musi być znacznie gorszy od droższego odpowiednika. Na przykładzie lamp halogenowych DUO LIGHT pokażemy, że różnica ta nie musi być aż taka drastyczna.

Porównując, weźmy z jednej strony prestiżowe lampy Ein Parts DUO V1 DL21 (550zł) i z drugiej – tańsze, pochodzące od polskiego dystrybutora lampy M-Tech WLF201 (396zł). Co ciekawe, ten znacznie droższy produkt sprzedaje się u nas aż dziewięć razy lepiej niż ten rzekomo gorszy! To naprawdę niezwykła sytuacja, bo z doświadczenia wiemy, że w naszym sklepie, zamienniki cieszą się większą popularnością. O co zatem chodzi? Czy klienci to tacy specjaliści? A może działa złudzenie „droższe równa się o wiele lepsze”? Sami nie wiemy, jak to wytłumaczyć. Bo…

Bo obie lampy prezentują bardzo dobry, ale zupełnie zbliżony poziom. Różnice są naprawdę drobne, na korzyść droższych lamp, ale czy są warte aż 30% wyższej ceny? Poniżej postaramy się zwięźle przedstawić podstawowe różnice obu produktów:

Zastanawiasz się jak świecą ? W trybie świateł dziennych lampy Ein Parts (droższe) generują zdecydowanie bardziej rozproszone światło. To może sprawiać wrażenie słabszej mocy. Blask tańszego M-Techa jest wyraźniejszy i bardziej skupiony, co na pierwszy rzut oka wygląda, jakby generowała więcej świtała. Teoria mówi, że lampy dzienne mogą rozpraszać światło, jednak w praktyce, gdy będziemy na drodze, różnica jest właściwie niewyczuwalna. Według nas w tej kwestii jest remis.


Przewagę Ein Partsów widzimy za to, gdy włączymy drugi tryb – lamp przeciwmgłowych. Na zdjęciach z naszych testów widać wyraźnie, że światło droższego produktu ma szerszy kąt padania. Obie lampy mają też nieco inne barwy, ale ta kwestia nie stanowi o przewadze żadnego z produktów. Jednak moc, to moc – w tym wypadku zwycięstwo bezsprzecznie należy się lampom droższym.

Dzienne i przeciwmgłowe światło od M-tech

Kwestia modułu. Jest jeszcze coś co może stawiać lampy Ein Parts nad tymi od M-tech. Chodzi o moduł, który w przypadku tych drugich, tańszych, jest wbudowany, a w droższych jest zewnętrzny.
Wyciągnięcie modułu na zewnątrz lampy jest, lepszym rozwiązaniem od tego wbudowanego. Lampa podczas pracy, dość mocno się nagrzewa, potem schładza, a to może powodować zasysanie wilgoci. Duże wahania temperatury i wilgoci w lampie, mogą niekorzystnie wpływać na elektronikę modułu w lampach M-tech. W przypadku zestawu marki Ein Parts, nie ma tego problemu, gdyż moduł jest zewnętrznym, hermetycznym elementem.

Mówią, że o gustach się nie dyskutuje, ale… według nas Ein Partsy są też po prostu ładniejsze. Gdy zapalimy je w trybie dziennym zobaczymy piękną, okrągłą wiązkę światła, która z daleka przypomina           te montowane np. w pojazdach marki BMW.

Pokrótce przedstawiliśmy oba produkty. Do was jednak należy ostatnie zdanie – czy te drobne różnice warte są 150zł? Komentujcie!
Zapraszam też na stronę sklepu i działu oświetlenie: https://sklephadron.pl/93-lampy-dzienne-drl

Kolejna fala DVR przetacza się przez media

To dziwne uczycie, kiedy uświadomię sobie, że pierwszy rejestrator jazdy wprowadziłem do oferty ponad 5 lat temu, czyli w marcu 2011 roku. Uczucie tym bardziej dziwne, że fala popularności na tego typu urządzenia pojawiała się już kilkukrotnie a obecnie, chyba mamy do czynienia z kolejną. Kiedy wydawać by się mogło że samochodowy DVR każdy już ma a na pewno zna, to kolejne telewizje podejmują ich temat i zapraszają mnie do udzielenia wypowiedzi. I tak pod koniec września odwiedziłem Telewizję Warszawa a w połowie października, odwiedziła mnie TVP Info.

Paweł Ślubowski w Telewizja Warszawa

I tu i tu była mowa o ….. rejestratorach trasy, oczywiście.
Po co takie kamerki w samochodzie, czy nagrywanie jest legalne, jakie są typy, parametry, wzory, kolory itp….

Takie tam gadu gadu. Dla mnie chleb powszedni, w końcu codziennie tłumaczymy to naszym, zacnym klientom. Ale przed kamerą, to trochę inaczej, niby stresik, ale przyjemny, no i to połechtane EGO..

Nagranie z Telewizji Warszawa, możesz zobaczyć poniżej, od 23 minuty lecę po temacie.

Paweł Ślubowski w telewizji Warszawa
Nagranie z TVP Info do obejrzenia w programie „Przepis na prawo” w niedzielę 30 października 2016 r. o godzinie 11.15.

Dla Ciekawskich… tak w przyspieszonym tempie wyglądała wizyta TVP Info …. 22 minuty w 1,5 minuty


Doprecyzujmy o Navman 5000 LM

W ostatnim czasie miałem okazję potestować trochę nowych nawigacji. Mimo, iż wydawało by się, że każdy używa takiej czy innej w swoim smartfonie, to nowe urządzenia z segmentu personalnych nawigacji ciągle powstają.

Pierwsze wrażenia z Navman 5000 LM
Dzis na warsztat wrzucimy 5″ nawigację Navmar 5000 LM, z mapami TeleAtlas na 44 państwa. Estetyczne opakowanie, kryje w sobie dość standardową kompletację, zasilacz samochodowy, 2 częściowy uchwyt, instrukcje, płytę CD i samo urządzenie. Właściwie niczego nie brakuje, choć przydałby się przewód USB-miniUSB, bo ten w komplecie, jest zintegrowany z ładowarką samochodową i nie da się go odczepić – a szkoda. Samo urządzenie niczym specjalnym nie zachwyca ani nie odpycha, ot zwykła nawigacja za kilkaset PLN. Zobacz na poniższym filmie rozpakowanie Navman 5000 LM

Pokaż kotku co masz w środku
Oczywiście, wygląd można sobie podarować. Ważne jest, jak spisze się software w połączeniu z tym konkretnym hardware. Zapewnienia producenta, które krzyczą z opakowania, zapowiadają się nieźle. Markowe mapy TeleAtlas z aż 44 krajami, i dożywotnia aktualizacja map to duże atuty. Tak więc odpalam sprzęt iii …. ekran 400 x 200 pikseli, oporowy, no fakt, do smartfona mu daleko, ale to standard w nawigacjach za 300 a nawet 700 PLN. Poruszanie się po nowym, nieznanym wcześniej menu, nie nastręcza żadnych problemów, szybko znajduję funkcje wyszukiwania adresu. Wpisuję, Warszawa, Dygata …. uuu nie ma ulicy Dygata. Wpisałem ją celowo, bo wiem że jest dopiero od 1,5 roku. Nie martwi mnie to mocno, w końcu wiem że mapy będzie można zaktualizować.

Zobacz: Nawigacje w sklepie hadron

Nawigowanie
W czasie jazdy, ekran okazuje się dobrze widoczny, może nie do końca jest to zasługa samego ekranu a raczej tego, że ulice prezentowane są na białym tle, co daje duży kontrast i dobrą widoczność nawet w ostrym słońcu. Przyjemny głos lektorki, wymienia dokładnie nazwy ulic w które mam skręcić, asystent pasa ruchu, miło prowadzi do wyznaczonego celu. Niestety takie dodatki jak fotoradary, trzeba sobie dokupić, albo jeździć zgodnie z sugerowaną, na ekranie dopuszczalną prędkością. Niestety, dużym mankamentem map TeleAtlas, jest słabe, a nawet bardzo słabe, rozłożenie numeracji budynków. One nie są w swoich punktach GPS. W przypadku długich ulic np Powstańców Śląskich 122 w Warszawie to różnica aż 1,5 kilometra. W przypadku ulicy Krasińskiego 61, jest sporo lepiej (ok 100m) ale dalej jest nieprecyzyjnie. Nie wiem jak jest w innych miastach, państwach, ale po Warszawie, mapa słabo się spisała. Za to miłe są wszelkiego rodzaju funkcje, jak zapis śladu, komputer, dobór różnych parametrów przejazdu … tego jest naprawdę dużo.

Aktualizacje map – które działają
Bardzo miłym zaskoczeniem, okazał się program dołączony na płycie CD. Łatwo się instaluje, a po podłączeniu nawigacji Navman do komputera, jest ona automatycznie wykrywana, i sprawdzane są dostępne aktualizacje. Właściwie kilka intuicyjnych naciśnięć, trochę czasu (na ściągnięcie i aktualizację) i już można się cieszyć nowymi mapami. Co więcej, po aktualizacji, pojawiła się ulica Dygata w Warszawie, co prawda bez numeracji ale jest. Niestety numeru 59 na ulicy Krasińskiego dalej TeleAtlas nie zaktualizował.  Program umożliwia łatwe zarejestrowanie urządzenia, zaplanowanie trasy, zakup dodatków jak np. bazę fotoradarów, czy innych map. Trzeba przyznać że to mocny punkt tej nawigacji. Pamiętam Blaupunkty z mapami TomTom z darmową aktualizacją, tylko mało kto wiedział, jak tej aktualizacji dokonać……

Aktualizacja-map-TeleAtlas Aktualizacje-NavMan Kup-baze-fotoradarow-do-navman

Podsumowanie
Jeżeli szukasz taniej (do 350 PLN) nawigacji z legalnymi, markowymi, mapami Europy i darmowymi dożywotnimi aktualizacjami, to jak najbardziej polecam Navmana 5000. Zresztą, obawiam się że nie znajdziesz lepszej oferty. Dla osób które chcą precyzyjnie nawigować do celu, ta nawigcja może nie wystarczyć … ALE.. trzeba tu wspomnieć że Navman działa na systemie Windows CE. To oznacza ze możesz zainstalowac sobie dowolną inną mapę, pracjącą w tym środowisku, np. AutoMapa.

Paweł Ślubowski

Transmisje na żywo – HADRON znów wyznacza trendy

Dziś sam nie jestem pewien, ale dzięki serwisowi http://web.archive.org/web/*/http://hadron.pl można przyjąć że w 2004 roku, firma Hadron miała już własną domenę i stronę internetową z katalogiem produktów. Ehh… to były czasy. Zdjęcia produktów, robiłem jakąś marną kamerką internetową, ale to był jedyny, rozsądny cenowo sprzęt, do robienia cyfrowych zdjęć.

widok starej strony firmy hadron
Wtedy, w dwa tysiące czwartym, już od roku miałem konto na Allegro, co prawda, jeszcze jako prywatne a nie firmowe, ale chyba tylko takie było. Nie przeszkadzało to w oferowaniu produktów i w prowadzeniu handlu na www. Mogę śmiało powiedzieć że firma HADRON była jedną z pierwszych w tej branży z ofertą dostępną w internecie. Zresztą zostało to zauważone przez magazyn Forbes i pamiętam jak w 2005 roku udzielałem krótkiego wywiadu do tego magazynu.
Hadron-w-forbes

Początek 2006 roku to data powstania pierwszego sklepu internetowego a w połowie 2010 roku uruchomiłem swój kanał w serwisie YouTube. Dziś, choć to nie jest już nasz główny, firmowy kanał, to i tak ma ponad 1,3 miliona wyświetleń. W tym samym 2010 roku, ruszył też firmowy blog, gdzie opisywaliśmy nie tylko produkty, ale i wydarzenia z życia firmy czy szerzej – społeczeństwa.

Dziś mamy 2016 rok, kilka wersji stron i sklepów www za sobą. Dlatego czas na kolejny krok do przodu, czas na kolejną medialną nowinkę, czas na Transmisję Na Żywo. Już 15 czerwca 2016 roku, koło godziny 14.00, nadamy swoją pierwszą transmisję na żywo, w serwisie społecznościowym FaceBook https://www.facebook.com/SklepHadron/

Będzie to cykliczne, cotygodniowe, wydarzenie medialne, w którym będziemy komentować nowości i ciekawostki z naszej branży.

Zapraszam Cię gorąco i do zobaczenia na żywo

Paweł Ślubowski

 

loading