Muzyka przez Bluetooth w Audi

Muzyka przez Bluetooth w Audi

Chcesz słuchać muzyki w Audi? Muzyka w Audi z karty SD, USB czy po Bluetooth? Najpierw zacznijmy od uproszczonej wersji obrazkowej 🙂

Jak podłączyć AUX, USB, Bluetooth w Audi
A teraz przechodzimy do konkretów. Masz Audi A2, Audi A3, Audi A4, Audi A6, Audi A8, Audi TT. Znajdziesz w nim radio Audi Concert, Audi Concert CD, Navigation Plus II, Chorus, Symphony. Dla wzrokowców ściąga jak wyglądają te modele odtwarzaczy.

Jeśli się do tej pory się zgadza, to będziesz potrzebował emulatora zmieniarki 8 pin (kliknij tu). Dla pewności możesz sprawdzić w radiu czy masz wejście na zmieniarkę CD 8 pin.

Sprawdzenie wejścia na zmieniarkę jest o tyle ważne, że w niektórych przypadkach będziesz potrzebował dodatkowej przejściówki; jeśli z tyłu radia masz zintegrowane złącza mini ISO (przejściówkę także znajdziesz u nas) i nie możesz podłączyć emulatora.

zdjęcia: speco z audiklub.org

W ten sposób podłączasz emulator do radia w Audi i możesz cieszyć się muzyką z karty SD czy pendrive’a. Możesz też podłączyć odtwarzacz mp3 (AUX) i także cieszyć się muzyką w swoim Audi.

Opcjonalnie możesz zakupić moduł Bluetooth i cieszyć się muzyką puszczaną bezprzewodowo (link znajdziesz w opisie u nas na stronie). Dodatkowo, wyprowadzasz mikrofon i masz zestaw głośnomówiący w swoim Audi. Jeśli chcesz tylko streamować muzykę po Bluetooth w Audi, możemy zaproponować ten sam model (8 pin), ale tylko w wersji BT (kliknij tu). Dobra wiadomość jest taka, że ten emulator możesz też stosować do aut z grupy VAG (Skoda Fabia, Skoda Octavia, Skoda Roomster, Skoda SuperB, Seat Cordoba, Seat Leon, Seat Ibiza, Seat Toledo, Volkswagen Golf 4, 4, Volkswagen Passat B5, Volkswagen Polo, Volkswagen Sharan, Volkswagen Transporter T4).

Muzyka w Audi z karty SD, pendrive’a i mp3
A jeśli masz radio Audi Chorus 3, Concert 3, RNS-E, Sympony III, to oznacza, że znajdziesz tam złącze 12 pin (dla pewności, też warto sprawdzić).

Po podłączeniu, masz tę samą funkcjonalność, która była opisana wyżej (kliknij link). Dla zwolenników przesyłania muzyki tylko przez Bluetooth, możemy zaproponować emulator BT 12 pin (kliknij tutaj). Tak jak model powyższy i ten możesz stosować z autami grupy VAG (Seat Altea, Seat Altea XL, Seat Alhambra, Seat Exeo, Seat Ibiza, Seat Leon II, Seat Toledo, Skoda Fabia, Skoda Octavia, Skoda Roomster, Skoda SperB, Volkswagen Bora, Caddy, Crafter, Cross, Polo, EOS, FOX, Golf 5, Golf Plus, Jetta, LT, Multivan, Passat, Polo, Scirocco, Sharan, Tiguan, Touran, Touareg, Transporter T5).

Muzyka w Audi z MMI
Większość samochodów Audi wyprodukowanych po 2004 roku ma nawigację MMI (Multi Media Interface). MMI to rodzaj interfejsu z poziomu, którego możesz sterować różnymi funkcjami w samochodzie. Zasadniczo MMI w Audi składa się z terminala i ekranu wyświetlacza. Niestety przy odpalaniu auta, każdemu kierowcy wyświetla się napis “Audi Multi Media Interface” więc można mylnie odnieść wrażenie, że MMI jest jednakowe w każdym Audi.

Dla odtwarzania muzyki w Audi będziemy potrzebowali zorientować się jakie mamy MMI w Audi. Jak rozpoznać MMI w Audi? Sprawdzasz system: przycisk CAR -> SETUP/MENU -> Version. Trzeba odczytać wartość linii oznaczonej jako “SW” (wersja oprogramowania/software version). Jeśli odczytujesz tę linię:

  • SW: XX-XX XX.X.X XXXX to oznacza że masz MMI 2G (wersja MMI 2G High będzie miała 7″ kolorowy ekran – to za chwilę będzie ważne)
  • BNav_XX_XXXXX (to Audi MMI 3G Low/Basic)
  • HNav_XX_XXXXX (to Audi MMI 3G High)

Cechą zewnętrzną Audi z MMI 3G są też dwa sloty na kartę pamięci.

Bluetooth w Audi 
Skoro już mamy rozpoznane MMI w Audi (Audi A4, Audi A5, Audi A6, Audi A8, Audi Q5, Audi Q7), czas zastanowić się czego potrzebujesz. Źródeł muzyki może być kilka i moduły w różnych konfiguracjach obsługują każde z nich. Źródłem muzyki w Audi może być telefon i wtedy za pośrednictwem Bluetooth możesz słuchać dźwięków na systemie audio (sprawdzaliśmy moduł BT w Audi A6 z systemem Bose i wrażenia są niezwykłe). Tak możesz słychać muzyki zapisanej na telefonie, jak również odtwarzać utwory z YouTube czy Spotify. Możesz w Audi zamontować wejście AUX i cieszyć się jakimś zewnętrznym źródłem audio. Masz więc wyprowadzone dwa gniazda RCA (cinch, czincz) – kanał prawy i lewy. Możesz tu także podłączyć np. odtwarzacz mp3 przez przewód jack 3,5 mm. Jest też możliwość odtwarzania muzyki w Audi z pendrive’a (moduły USB). W każdym razie:

  • jeśli masz Audi z MMI 3G, możesz mieć moduł Bluetooth wraz z AUX -> zobacz link
  • jeśli masz Audi z MMI 2G, możesz mieć moduł Bluetooth wraz z AUX -> zobacz link
  • jeśli masz Audi z MMI 2G, możesz mieć moduł AUX (z przewodem jack) -> zobacz link
  • jeśli masz Audi z MMI 2G High z odpowiednią wersją softu, możesz mieć moduł USB -> zobacz link
  • jeśli masz Audi z MMI 2G High z odpowiednim softem, możesz mieć moduł Bluetooth wraz z USB -> zobacz link

Podłączenie nie jest przesadnie trudne i ogranicza się do podpięcia modułu pod zmieniarkę. Nieważne więc jakie masz Audi, teraz możesz cieszyć się muzyką w swoim samochodzie.

Połączenie telefonu z radiem w samochodzie

Podejrzewam, że nawet najprostsze radio samochodowe 1 DIN ma opcję podłączenia przewodem telefonu (mówimy tu o radiu dokładanym, zwanym dalej “niefabrycznym”). Tak jest choćby w przypadku odbiorników Kenwooda, które mamy w ofercie. W ten sposób możesz odtwarzać muzykę z telefonu. Z radiem jakie masz firmowo w samochodzie może być różnie (radio samochodowe, które wyjechało z fabryki z Twoim autem będziemy nazywać radiem fabrycznym).

Podłączenie telefonu do radia samochodowego (fabrycznego)
Najprostszą opcją jest podłączenie do fabrycznego radia w samochodzie emulatora zmieniarki. Do tego moduł Bluetooth i masz możliwość przesyłania muzyki z telefonu a do tego cieszysz się opcją zestawu głośnomówiącego. Ogromną zaletą tego rozwiązania jest prostota montażu. Wyjmujesz radio, podłączasz urządzenie i już. Ewentualnie trzeba jeszcze wyprowadzić emulator z modułem Bluetooth do schowka + mikrofon (do zestawu głośnomówiącego). To rozwiązanie skierowane do osób, które posiadają starsze samochody i nie chcą bawić się w montaż choćby stacji multimedialnej.

MirrorLink w radiu fabrycznym
Założenie było proste i genialne (wymyślone swego czasu przez śp. Nokię). Chodziło o to, żeby umożliwić podłączenie telefonu do radia w samochodzie za pomocą przewodu USB. Teoretycznie proste założenie niestety z czasem stało się koszmarem kompatybilności. Otóż z jednej strony musisz mieć samochód z opcją MirrorLink i telefon, który obsługuje tę funkcję. Były próby montowania tego systemu w Toyocie, Volkswagenie, Mercedesie. Na stronie MirrorLinku jest nawet lista samochodów i telefonów, ale jest to lista teoretyczna… Zdarza się bowiem, że połączenie nie działa, ponieważ brak kompatybilności na poziomie aktualizacji (a czasem po prostu nie ma aktualizacji i radio z telefonem się nie dogada).

MirrorLink w radiu niefabrycznym
Radio w samochodzie można oczywiście wymienić (jak wiesz, będziemy go wtedy nazywać radiem niefabrycznym). Jeśli wymieniasz radio w samochodzie, to możesz wybrać kombajn multimedialny, czyli stację multimedialną. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że masz szeroki wachlarz możliwości podłączenia telefonu pod taką stację. Najprościej jeśli masz stację (radio samochodowe) na Androidzie, ponieważ obsługujesz radio tak jak smartfona (sklep Google, YouTube, Google, nawigacja itd.). Oczywiście połączenie z telefonem też jest możliwe. Przez Bluetooth masz opcję odtwarzania muzyki i do tego zestaw głośnomówiący. Niestety nazwy tego połączenia w różnych stacjach multimedialnych są różne. Przerzucanie obrazu z telefonu na stację czasem nazywa się tam MirrorLink (Mirror Link), czasem PhoneLink (Phone Link), EasyConnect. Średnio ma sens podłączenie telefonu z Androidem do radia z Androidem, ale jak się ktoś uprze i będzie chciał, to nie widzę problemu.

Podłączenie telefonu do radia samochodowego (na Windowsie)
Są też radia (stacje multimedialne), które pracują pod Windowsem. Oczywiście przy radiu na Windowsie nie masz dostępu do opcji jakie znasz z telefonu na Androidzie (choćby mapy Google czy YouTube). Jest jednak pewne wyjście. Część stacji na Windowsie ma opcję MirrorLinku (przesyłania obrazu i dźwięku z telefonu na radio w samochodzie). Tak jest choćby w przypadku AMC 661 czy GMS 6323.

Rozwiązanie ma pewne wady, o których mówimy w filmiku, ale daje możliwość posiadania namiastki Androida na radiu z Windowsem. Uwaga: to rozwiązanie może wymagać aktualizacji radia.

Jak włączyć debugowanie USB w telefonie
Może się zdarzyć, że przy połączeniu radia samochodowego z telefonem, gdzieś po drodze wyskoczy Wam komunikat, że konieczne jest włączenie debugowania USB w telefonie z Androidem. Jeśli wiesz jak to zrobić i jak znaleźć opcje programistyczne w swoim telefonie, to znaczy, że nie musisz czytać dalej tego akapitu (albo znaczy to, że masz smartfon ze starym Androidem gdzie łatwo to znaleźć). W najprostszej wersji cała procedura wygląda tak:
Ustawienia -> Informacje o telefonie -> Informacje o oprogramowaniu (czasem “Więcej”/”Ogólne”) -> Numer kompilacji (stukasz w tę pozycję energicznie siedem razy). Powinien pojawiać się komunikat “Jesteś programistą” (lub coś podobnego). Wtedy cofasz się do Ustawień i powinieneś zobaczyć nową pozycję “Opcje programistyczne”, wchodzisz i znajdujesz “Debugowanie USB. Tryb debugowania, gdy podłączone jest USB”.

Asystent Google w samochodzie
Jesteśmy w fazie testów tego rozwiązania. Jeśli subskrybujecie nasz kanał na YouTube i klikniecie dzwoneczek, będziecie na bieżąco i nie ominie Was żaden z nowych filmów. W teorii można zainstalować Asystenta Google na stacji multimedialnej z Androidem i dzięki mikrofonowi wydawać mu polecenia. Kim (czym) jest Asystent Google? To rodzaj programu, który umożliwia kontakt głosowy z telefonem a poprzez to np. sterowanie urządzeniami w domu. W telefonie Asystent Google pojawia się po dłuższym przyciśnięciu klawisza Home. Asystent Google od niedawna jest po polsku, choć jak pokazują nasze testy ma jeszcze pewne ograniczenia.

Asystent Google w samochodzie? Zobacz jak to działa!

Dzięki Asystentowi bez odrywania rąk od kierownicy możesz choćby zapytać o firmę (wystarczy powiedzieć: “Ok Google, pokaż Hadron), znaleźć drogę (“nawiguj” lub “wyznacz najszybszą trasę”). Można zapytać w jakich godzinach otwarta jest firma. Dodatkowo zadzwonić czy wysłać SMSa/maila (treść SMS dyktujesz głosowo). Podobnie z pytaniami o pogodę, odtwarzaniem muzyki itd. Asystent Google może nawet uraczyć Cię codzienną dawką suchego żartu (wystarczy wypowiedzieć: “Ok. Google. Powiedz dowcip”). Tak czy inaczej zapraszamy na nasz kanał na YouTube i na Facebooka (gdzie umieszczamy np. zapowiedzi filmów).

Obraz z kamery cofania

Przeszedłeś już całą drogę tzn. wybrałeś kamerę cofania. Wybór nie był prosty, bo mogłeś zamontować uniwersalną kamerę cofania lub dedykowaną (dedykowana kamera cofania pasuje dokładnie w to miejsce gdzie jest przeznaczona, więc odpadają jakieś wielkie przeróbki). W każdym razie, wybrałeś już kamerę do swojego samochodu. Przed Tobą jeszcze odpowiedź na pytanie: Gdzie wyświetlać obraz z kamery cofania? I tu pojawia się nasz mały poradnik.

Kamera cofania i dodatkowy monitor
Najprościej wybrać jakiś dodatkowy monitor i umieścić go na kokpicie. Z obu stron są zazwyczaj złącza RCA (cinch) więc nie ma problemu z połączeniem, przewody można ładnie ukryć. Wiem, nie każdy chce mieć dodatkowy monitor. Dlatego wymyślono choćby monitory do kamery cofania w formie nakładki na wsteczne lusterko. Na lusterku umieszczasz nakładkę, ukrywasz przewody i znów sprawa załatwiona. Ok, są jeszcze esteci, którzy uważają, że taka nakładka szpeci wnętrze samochodu. De gustibus… o gustach się nie dyskutuje. Jest więc opcja zastąpienia lusterka takim, w którym jest monitor. Tak, to rozwiązanie jest droższe i czasem trzeba dobrać specjalny uchwyt, ale jest to do zrobienia (zobacz monitory w nakładce i w lusterku).

Bezprzewodowa kamera cofania WiFi
A może w ogóle zrezygnować z dodatkowego monitora montowanego na stałe. Zazwyczaj kiedy wchodzisz do samochodu, masz przecież ze sobą telefon, więc można go wykorzystać jako ekran dla kamery cofania. Na telefonie masz darmową aplikację i w momencie wrzucenia wstecznego biegu, pojawia się obraz. Kamera cofania WiFi jest zamontowana klasycznie z tyłu samochodu. Kiedy dostaje impuls z lampy wstecznego biegu, zostaje aktywowana i wysyła obraz na Twój telefon, który masz odłożony na czas jazdy w uchwyt. W naturalny sposób nie musisz wtedy mieć dodatkowego monitora, nie trzeba też przeprowadzać przewodu przez długość samochodu.

Pewną modyfikacją tego pomysłu jest zastosowanie bezprzewodowego modułu do kamery cofania. W tym przypadku musisz mieć odbiornik z wejściem RCA (cinch), ale odpada opcja przeciągania przewodu. Minusem tego rozwiązania jest to, że może ono słabo działać jeśli między kamerą cofania a odbiornikiem są jakieś metalowe przeszkody.

Obraz z kamery cofania na radiu
Znakomita większość dokładanych (niefabrycznych) stacji multimedialnych ma wejście na kamerę cofania. W chwili wrzucenia wstecznego biegu masz na ekranie radia obraz z kamery. Proste i wygodne szczególnie jeśli można wyświetlić linie skrętne na radiu (dynamiczne linie cofania reagują adekwatnie do ruchów kierownicą). Niektóre zestawy multimedialne zawierają nawet kamerę cofania.

I znów pewna modyfikacja powyższego pomysłu. Można bowiem podłączyć pod radio (lub inny monitor) kamerę cofania wraz z czujnikami. W takim wypadku obraz z kamery będzie zajmował część ekranu a z boku uzyskasz wizualizację czujników cofania. Taką opcję daje zestaw czujników BS2607. Zresztą zobaczcie sami jak to działa.

Obraz z kamery cofania na fabrycznym radiu
Teraz crème de la crème. Jak wyświetlić obraz z kamery cofania na fabrycznym radiu (nawigacji). Odpowiedź najkrótsza: To zasadniczo możliwe aczkolwiek nie zawsze tanie. Ale po kolei. Jak wiecie mamy w ofercie kamery cofania uniwersalne, czyli takie, które pasują do niemal każdego auta. Mamy też kamery dedykowane. Dedykowana kamera cofania oznacza, że pasuje ona choćby w oświetlenia tablicy rejestracyjnej (może być też w klamce klapy bagażnika, w światło STOP). I tyle. Nie oznacza to, że jest to kamera z jakimś specjalnym, dedykowanym wejściem pod Twoje radio (nawigację).

Skoro mamy już jasność, możemy iść dalej. Najprostszą opcją jest, jeśli Twoje fabryczne radio ma standardowe wejście RCA (cinch) na kamerę cofania i wystarczy wszystko podpiąć (ewentualnie w radiu uruchomić funkcję kamery cofania). Wiem, że niektórzy odnajdują w schowku czerwone i żółte wejścia RCA i chcą pod nie podpinać kamerę cofania. Żeby życie było takie proste… Najczęściej bowiem te wejścia służą do podłączenia jakiegoś odtwarzacza wideo (jak pozbyć się blokady odtwarzania wideo podczas jazdy, zobaczysz na naszym filmie).

Jak więc podłączyć kamerę cofania pod fabryczne radio. Wszystko zależy od tego jakie masz radio a dokładniej co znajdziemy z tyłu tego radia (nie każda wersja radia będzie miała takie same złącza z tyłu). I tak np. w Fordzie czy Mercedesie czasem wystarczy zwykły przewód (adapter) Fakra – RCA (dla nawigacji Blaupunkt/Comand/PCM/NTG).

Ale jeśli masz Forda z Sync (Sync 1, Sync 2, Sync 3) to potrzebujemy nieco innego przewodu (lub zestawu przewodów). Do tego trzeba włączyć funkcję kamery cofania a tego bez serwisu raczej nie zrobisz. Zostają jeszcze pieniądze. O ile przy Sync 1 to jakieś 200 zł, to reszta opcji podłączenia (Sync 2, Sync 3) oznacza wydatek ok. 1000 zł.

Nieco prościej i taniej jest jeśli masz Volkswagena (lub auto z grupy jak Seat, Skoda, Audi). Możesz tam spotkać radia takie jak MFD, RNS, RCD, Nexus, Amundsen, Columbus. Kupujesz odpowiedni moduł za sensowne pieniądze i masz problem prawie z głowy. Prawie, ponieważ trzeba zwrócić uwagę na to czy kamera pracuje w systemie PAL czy NTSC. Do tego czasem trzeba aktywować funkcję kamery cofania w radiu. Dodatkowym bonusem jest to, że te moduły dają Ci też możliwość np. podłączenia tunera DVB-T a więc zyskujesz opcję oglądania cyfrowej telewizji w swoim samochodzie.

Niezależnie czy dopiero zastanawiasz się jaką kamerę cofania wybrać, czy chcesz wyświetlić obraz na fabrycznym radiu; jeśli masz jakieś pytania, skontaktuj się z nami, postaramy się pomóc.

Marcin Janiak
Tel. Kom.: 602 78 38 39
 1061797
e-mail: marcin@hadron.pl

Daniel Kowalski
Tel. Kom.: 698 42 10 00
 48204880
e-mail: daniel@hadron.pl

Uniwersalne kamery cofania znajdziesz tu -> link
Dedykowane kamery cofania są tu (po otwarciu, z lewej strony masz opcję wyboru marki samochodu) -> link
Monitory uniwersalne -> link
Monitory w lusterku/w nakładce na lusterko -> link
Bezprzewodowa kamera cofania WiFi -> link
Czujniki cofania z opcją wyświetlania na radiu (z kamerą cofania) ->link

Jeśli nie znalazłeś czegoś dla siebie, możemy to sprowadzić. Kontakt jest podany wyżej, czekamy na kontakt w tygodniu od 9-18:00, w soboty 10-13:30. Możesz nas też odwiedzić na Krasińskiego 59 w Warszawie.

Jak zabezpieczyć samochód przed kradzieżą

Jeśli ktoś się spodziewa, że w tym tekście padnie nazwa lub sposób na 100% zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą, to niech odpali sobie piosenkę zespołu Fasolki “Moja fantazja”. Nie istnieje całkowicie pewne zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą a wszelkie systemy ochrony są nieustannym wyścigiem ze złodziejami aut. Nie jesteśmy jednak w tym wyścigu skazani na porażkę!

Wada wielkiej serii
Nie jest tajemnicą, że profesjonalni złodzieje znają fabryczne zabezpieczenia samochodu niekiedy lepiej niż pracownicy ASO. Dzieje się tak z prostego powodu: jeśli złodziej rozgryzie zabezpieczenia w danym modelu samochodu, ma dostęp do każdego auta tego typu. W skrócie nazywa się to wadą wielkiej serii. Ten mankament powoduje, że zabezpieczenia jakie oferuje producent samochodu niekoniecznie muszą być tak doskonałe, jak chce nas przekonać sprzedawca.

Sposób na złodzieja
Czy zatem kierowcy są bezbronni? Nie,  trzeba wykazać się tylko sprytem i zaskoczyć złodzieja tym, że nasze auto jest dodatkowo zabezpieczone. Pisaliśmy o tym już kilka razy, ale najprościej stracić dobre auto leżąc przed telewizorem. Złodziej podchodzi do naszych drzwi, przychwytuje sygnał kluczyka (w autach z systemem keyless), sygnał jest przekazywany do drugiego klienta, który jest przy aucie i po zawodach. W złodziejskim slangu nazywa się to “dźwignięciem fury”. Auto odjechało, Ty się zorientujesz dopiero rano. Czy zatem trzeba kosmicznej technologii żeby uchronić się przed kradzieżą “na walizkę”? Absolutnie nie. Prosty klips, który odetnie zasilanie baterii w kluczyku załatwi sprawę.

Złodziej może sobie chodzić z walizką ile chce, nie przechwyci sygnału. Rozwiązanie nosi nazwę Keyless Protector i jest wynalazkiem polskich inżynierów. Zobacz jak to działa na filmiku poniżej.

Alarm z powiadomieniem na smartfona
To rozwiązanie dla posiadaczy aut z magistralą CAN, czyli teoretycznie dla każdego auta od 2002 w górę. W każdym razie chodzi o to, że masz alarm wraz z powiadomieniem GSM, lokalizatorem i aplikacją na telefonie (oraz opcją zdalnej blokady silnika). Wszystko obsługiwane oryginalnymi pilotami + smartfonem. Mowa o Tytanie DS512, czyli kolejnym pomyśle polskich twórców. Jak to działa? Alarm DS512 zbiera informację z magistrali CAN (centralny zamek, stacyjka, krańcówki i inne). Ty dostajesz SMSy o ewentualnym wyzwoleniu alarmu + informacje z GPS (z linkiem do mapy). Wszystko bez umowy i abonamentu.

Do tego masz na telefonie aplikację i z jej poziomu zarządzasz alarmem.

Więcej o alarmie DS512 z GPS i powiadomieniem GSM przeczytasz u nas na stronie. W razie pytań, jesteśmy do dyspozycji.

Przechytrzyć złodzieja
Już słyszę malkontentów: “no świetny alarm, ale przecież złodziej przychodzi, ma zagłuszarkę i tyle z Waszego DS512”. I nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzecza, że takie urządzenia istnieją. Ostatnio karierę robi słowo “szumidła” jakie Prezes KNF miał zamontowane w swoim biurze. Jak więc działają ów “szumidła”/”zagłuszarki”/”jeże”. Jak sama nazwa wskazuje, generują szum radiowy a najlepsze z nich emitują kontr-sygnał (trochę jak słuchawki z inteligentnym wytłumianiem hałasu Parrot Zik 3).

W internecie można kupić zagłuszarki od kilkuset złotych do kilku tysięcy. Te tańsze stosują kierowcy flot, aby wykorzystać służbowe samochody i zagłuszać monitoring pojazdów. Te droższe (a więc o większej mocy i działające na większą odległość) to już spory wydatek. I to pierwsza dobra wiadomość dla nas, kierowców; nie każdy złodziej ma  takiego profesjonalnego “jeża”. Rzecz druga, to błąd ludzki. Złodziej też człowiek i popełnia błędy. Wystarczy chwila nieuwagi (najczęściej problem z zasilaniem “jeża”) i sygnał z DS512 przedostaje się do BTSa. Czasem złodzieje za wcześnie wyłączą zagłuszarkę, albo wstawiają auto na tzw. chłodnię, gdzie obserwują czy nikt nie będzie szukał tego samochodu. Opcji błędu jest kilka.

Jeśli nawet złodziej nie popełni żadnego błędu, to można go przechytrzyć. Jak? Na dwa sposoby. Po pierwsze można gdzieś płytko w samochodzie zamontować GPS. Złodziej używa zagłuszarki, demontuje GPS, wyłącza “jeża”,  ale nie wie, że zdemontował fałszywy GPS. Jasne, zagłuszarka może chodzić cały czas aż złodziej znajdzie i zdemontuje też prawdziwy GPS, ale wtedy z pomocą przychodzi takie urządzenie jak NotiOne. To mały brelok, który można ukryć gdzieś w aucie. Typowe urządzenie oparte na społeczności, które korzysta z tzw. aplikacji partnerskich. Czyli nasz złodziej nie popełnił błędu, zdemontował fałszywy i prawdziwy GPS, ale nie ogarnął, że w schowku przy jakiś kluczykach jest breloczek. Jeśli nasz złodziej ma przy sobie telefon, jest duża szansa, że właśnie widzisz na swoim telefonie, za pośrednictwem NotiOne, gdzie jest aktualnie Twoje auto.

Mało? Można zainwestować w w GanTrack, czyli urządzenie, którego nie można zagłuszyć żadnym “jeżem”, ale to są już całkiem inne pieniądze. Zresztą obejrzyjcie nasz materiał na ten temat.

Tak czy inaczej nie jesteśmy bezbronni wobec złodzieja. Możemy nie dać mu szansy kradzieży (stosując Keyless Protectora), możemy mieć auto na wyciągnięcie aplikacji (w alarmie DS512), zdublować zabezpieczenie (np. brelokiem NotiOne). Ostatnią opcją jest system namierzania radiowego, którego nie można zagłuszyć “szumidłami”, czyli GanTrack.

Mikołajowy poradnik zakupowy

pexels-photo-76931

Święta to oczywiście czas spędzony z najbliższymi i atmosfera, której nie można powtórzyć w żaden inny dzień w roku. Żeby święta udały się, potrzeba wielu przygotowań. Niektórzy spełniają się w kuchni, inni polują na świąteczne drzewko. Wszyscy jednak mamy przed świętami podobny dylemat: Co kupić na prezent? 

Nie rozwiążemy w naszym mikołajowym poradniku wszystkich problemów jakie pojawiają się przed świętami; nie upieczemy za Was pierniczków z cynamonem ani nie obsadzimy choinki w salonie, ale w kwestii prezentów możemy coś podpowiedzieć.

Jak wybierać prezenty? Najlepiej je spersonalizować. Co innego spodoba się Paniom, co innego Panom. Inny będzie prezent dla artystów, inny dla inżynierów. My postanowiliśmy podzielić nasze pomysły w zależności od zasobności portfela. Zacznijmy więc bez zbędnego gadania.

1. Prezenty do 100 zł

prezenty na święta do 100 zł

  • jeśli Twojemu bliskiemu zdarzyło się zgubić klucze, albo po wyjściu z marketu szukaliście z torbami pełnymi zakupów Waszego auta, to dobrym prezentem i lekiem na takie sytuacje będzie wielofunkcyjny lokalizator kluczy (wielofunkcyjny, bo za jego pomocą zrobisz np. selfie); masz lokalizator – nie szukasz auta na parkingu ani kluczy – smartfon poinformuje Cię czy się zbliżasz do zguby.
  • wstajesz rano, walczysz z łóżkiem, które Cię przyciąga; wyglądasz za okno a tam zima (pięknie wygląda, ale już czujesz na plecach chłód). A trzeba jeszcze wyjść z domu, wsiąść do wyziębionego przez noc samochodu – brrrr. A wystarczy podłączyć do gniazda zapalniczki matę grzewczą i cieszyć się ciepłem jakie obejmuje siedzisko i plecy. Nie zlikwidujemy zimy, pomożemy ją przeżyć 🙂
  • Jesteście w samochodzie i nagle rozpoczyna się wyścig do gniazda zasilania. Trzeba doładować telefon, zasilić nawigację, ktoś potrzebuje zasilania do laptopa, bo wsiadł do auta z deadlinem na plecach i już mamy gotowy materiał na kłótnię. A można przecież podłączyć rozgałęziacz gniazda zapalniczki i mieć święty spokój i o jedną kłótnię (i jedną potrzebę godzenia się) mniej.

elektronika samochodowa

 

2. Prezenty do 200 zł

Pomysł na prezent do 200 zł

  • czy można dostać dobry wideorejestrator do 200 zł? Takie marzenie może się spełnić tylko w czasie nadchodzącej Gwiazdki. Wszystko za sprawą kamery samochodowej NavRoad MyCAM CUBE. Jest mała, dyskretna i testowaliśmy ją, więc wiemy o czym mówimy. 
  • prawdopodobnie pamiętasz też nasz pierwszy kontakt z YouTube’em – był to program telewizyjny Śmiechu Warte. Prowadzący Tadeusz Drozda prezentował w programie telewizyjnym nagrania śmiesznych i ciekawych filmików z YT. Ten przydługi wstęp był po to, aby przedstawić Ci kamerę samochodową Xblitz. Programu Śmiechu Warte już nie ma, ale YT jeszcze istnieje, więc możesz podarować komuś bliskiemu urządzenie, które ułatwi rozwiązywanie sytuacji spornych na drodze a może i pozwoli też na zaistnienie w internecie.

  • a może by tak polatać dronem? Opcja wydaje się ciekawa jeśli weźmiemy pod uwagę, że to dron Swing od Parrota i kosztuje poniżej 200 zł. Do tego może pionowo startować i ma tryb samolotowy. Najlepiej kontrolować go za pomocą dołączonego FlyPada. Jest też niemal niezniszczalny – przetrenowaliśmy go w tej materii w naszym sklepie. 
  • kto oblał na egzaminie na prawo jazdy parkowanie tyłem ręka do góry. Dziś możesz odetchnąć przekazując kluczyki “mistrzowi” parkowania tyłem, są czujniki cofania Phantom. Nie musisz ciągnąć wyświetlacza przez całą długość samochodu, czujniki mają buzery, które obudzą nieboszczyka i poinformują o przeszkodzie z odległości od 150 cm – wystarczy, aby uratować zderzak i zapobiec zdaniu, które już kiedyś słyszałeś: “Kochanie… nie wiem jak Ci to powiedzieć…” 

elektronika samochodowa

3. Prezenty do 350 zł

pomysł na prezent do 350 zł

 

  • jesteście w trasie, jest nastrój. Ty chcesz włączyć muzykę a tu… zonk. On ma w swoim Volkswagenie radio na CD a Ty już nie pamiętasz tych czasów, w których muzyka była na takich nośnikach i chcesz odtwarzać muzykę z mp3. Opcje są dwie, albo zaczniecie sami śpiewać, albo zainwestujesz w emulator zmieniarki na prezent dla niego. Jeśli spędzacie dużo czasu w aucie i potrzebujecie emulatora do innych modeli też zapraszamy. Tak czy inaczej możesz zrobić mu prezent pod choinkę i (nie) śpiewać 🙂
  • wiadomo, że śledzik lubi pływać. Mija trochę czasu i trzeba się zbierać do domu. I powstaje dylemat. Jechać, nie jechać, brać taksówkę? Wujek Kazik mówi, że jest trzeźwy bo tak czuje, Ty byś z wujem nawet na trzeźwo nie wsiadł do auta itd., itp. A można sprawić komuś i sobie prosty alkomat EVO i problem rozwiązany. Alkomat pod choinką też się przyda, ponieważ żywe drzewko dobrze się trzyma w wodzie z setką wódki #LifeHack
  • za pomocą fal radiowych można zrobić zasadniczo dwie rzeczy. Można informować się, gdzie stoją miśki (if You know what I mean), gdzie są korki i jak dotrzeć z punktu A do punktu B. Tak działa CB radio i do tego jest wykorzystywane przez kierowców. Jeśli więc masz kogoś bliskiego, kto jest kierowcą (najlepiej ciężarówki) a jeszcze nie ma CB radia, to już masz pomysł na prezent pod choinkę. Jeśli wybierzesz inny model, zadzwoń, doradzimy i pomożemy Ci wybrać. Aaaa pisałem, że za pomocą fal radiowych można robić zasadniczo dwie rzeczy. No cóż, za pomocą radia możesz też zaistnieć w kosmosie 🙂
  • masz kogoś kto parkuje na grubość lakieru? Jeśli do tego dołożymy kogoś, kto nie umie jeszcze wyczuć swojego samochodu i parkuje tyłem, to blacharz będzie miał robotę. Nie inaczej bywa z przodem pojazdu. Może dlatego stworzono też czujniki najazdu. My prezentujemy dziś czujniki Steelmate, które reagują na przeszkodę w czasie krótszym niż mrugnąłeś teraz okiem. Wiem, wiem czujniki najazdu jako prezent nie wyglądają tak ekscytująco jak kolejna para skarpet
  • kamery, wszędzie kamery. Nawet Policja ma kamery na mundurach. A Wy nie macie jeszcze w samochodzie wideorejestratora, rejestratora jazdy, czarnej skrzynki czy jakkolwiek nazwać to urządzenie? Jeśli tak się sprawy mają, Ty masz pomysł prezent dla niego (jeśli to on jest kierowcą w tym związku; jeśli jest odwrotnie, pozmieniajcie sobie zaimki :)) a On ma nowy gadżet do zabawy; w końcu mężczyźni są zawsze dziećmi 🙂

elektronika samochodowa

4. Prezenty do 500 zł

do 500 PLN

  • “u cioci na imieninach są goście i jest rodzina, więc program się rozpoczyna…”. Tak czy inaczej najgorzej ma kierowca. Są też sytuacje niepewne “pił, nie pił; jechać, nie jechać”. Z alkomatem AlcoFind PRO X-5 otrzymujesz nie tylko urządzenie, które rozstrzyga dylematy przy stole u cioci na imieninach, ale i rok darmowej kalibracji gratis. Tak, tak kalibracja alkomatu jest ważna, ponieważ nawet alkotester z czasem nie wytrzymuje naszych wyziewów i trzeba go doprowadzać do pionu. W naszej ofercie masz rok kalibracji gratis!
    PS. jakbyś potrzebował/potrzebowała dłuższego czasu na gratisową kalibrację, to polecamy wersję z dwuletnią darmową kalibracją
  • każdy zna kogoś kto się nieustannie spóźnia, gubi się na prostej drodze lub brak mu orientacji w terenie. Nie chcesz kolejny raz tłumaczyć komuś bliskiemu jak dojechać z punktu A do punktu B? Nawigacja NavRoad S6 5″ z AutoMapą Pl powinna pomóc. Pewnie Twój bliski nadal będzie się spóźniał, ale przynajmniej się nie zgubi tak łatwo jak dotychczas. 
  • XXI wiek pędzi i nie czeka na tych, którzy zostają w tyle. Zdarza się, że ktoś z Twoich bliskich prowadzi życie w drodze? Jadąc autem załatwia milion ważnych spraw, goni targety? Pomyśl o jego/jej bezpieczeństwie i wygodzie. Zestaw głośnomówiący Parrot pozwoli prowadzić rozmowy na wysokim szczeblu w dobrej jakości a przede wszystkim pozwoli bezpiecznie użytkować telefon komórkowy w aucie. Prezent może być praktyczny, w końcu jest wiele sposobów troski o drugiego człowieka. 

elektronika samochodowa

5. Prezenty do 500 zł

  • “Czy konie mnie słyszą?”pytał reżyser w filmie Barei. Bywa i tak, że potrzebujesz szybkiej konsultacji z żywą osobą kiedy jesteś w drodze. Nawigacja, nawet ta najlepsza, nie ogarnie wszystkich zakamarków jakie sobie stwarzamy projektując miasta, miasteczka i wioski. Jeśli więc związałeś swoje życie z transportem lub znasz kogoś, kto dużo czasu spędza w drodze i musi wyrobić się na czas, polecamy pod choinkę urządzenie do kontaktu z drugim człowiekiem w czasie rzeczywistym, czyli CB Radio PRESIDENT HENRY ASC.
  • nocne podróże po mieście bywają fascynujące. Bywają też niebezpieczne jeśli dojdzie do jakieś drogowego zdarzenia. Nie życzymy takich wypadków, ale przezorny zawsze ubezpieczony, więc pozwalamy sobie przedstawić kolejny pomysł na prezent mikołajkowy/świąteczny. Twój duży chłopiec z pewnością doceni taki gadżet jak rejestrator NavRoad myCAM HD Quick GPS. Jeśli do tego prezentu przyswoisz kilka informacji z naszego opisu, to z pewnością zaimponujesz swojemu mężczyźnie przy świątecznym stole i spowodujesz klasyczny opad szczęki. 
  • naszego Szefa w Hadronie trudno zdziwić jakąś nowością, jest w branży moto już przeszło 20 lat a jednak… Udało się to niepozornemu urządzeniu jakim jest kamera samochodowa VIOFO A119S. To niewątpliwie najlepsza kamera samochodowa jeśli chodzi o stosunek jakość/cena. Skoro udało się zaskoczyć jakością nagrań naszego Szefa, warto spróbować czy to niepozorne urządzenie nie wywoła kolejnego opadu szczęki, tym razem przy odtwarzaniu nagrań z wideorejestratora. Przy zamówieniu dorzucimy do pudełka mikołajowe “hoł, hoł, hoł” gratis. 
  • A gdyby połączyć zabawę z nauką? Taką możliwość dają roboty edukacyjne Abilix. Najprostsza wersja to Krypton 0. Najpierw spędzacie wspólnie kilka godzin na składaniu robota, potem na programowaniu. Wiem, że prościej obejrzeć kolejny raz Kevina na Polsacie, tylko po co?

elektronika samochodowa

6. Prezenty do 500 zł 

do 500 kamery

  • znasz kogoś kto żyje ekstremalnie? Kogoś kto jeździ na nartach, nurkuje, wspina się na skałki? Nagrywanie swoich wyczynów daje dodatkową porcję motywacji. Ważne, aby mieć wtedy sprawdzony sprzęt, który może zaliczyć wiele upadków, wstrząsów i który nie boi się brudu czy wody. Podaruj komuś, kto żyje ekstremalnie, kamerę akcji Xblitz Extreme WiFi Full HD i razem cieszcie się uchwyconymi momentami.
  • zależy Ci na dyskrecji? uważasz, że rozmiar się nie liczy? To postaw sobie na kokpicie w samochodzie ogromną kamerę telewizyjną. Reszcie naszych Czytelników można spokojnie polecić dyskretną małą czarną, czyli kamerę samochodową VIOFO WR1 z WiFi. Kamera ma tylko jeden przycisk funkcyjny, cała reszta jest na telefonie. Proste.
  • kto śmiał rzucić wyzwanie Apple i Samsungowi? Pewnie byłyby to nasze zakłady DIORA w Dzierżoniowie, gdyby nie zmiótł ich wiatr zmian, ale to materiał na zupełnie inną opowieść. Produkt, o którym mówię ma trudną do wymówienia nazwę, ale przyjmijmy, że jest to kamera Yi, czyli samochodowy rejestrator wideo Xiaoui – Yi DashCam. Mężczyzn do tej kamery przekonają parametry, Panie być może docenią wzornictwo, czyli kształty i kolory. 

elektronika samochodowa

7. Prezenty do 500 zł

do 500 zł PLN

  • coś co wygląda na zdjęciu produktowym jak wielki pająk a po wypakowaniu z pudełka wygląda jak płucoserce a w rzeczywistości jest technologiczną zabawką spotykaną do tej pory w autach klasy Premium? Jeśli ktoś zgadł, że to Asystent martwego pola, to gratuluję. Całej reszcie trzeba nadmienić, że jest to zmodyfikowany czujnik parkowania. I jak to jest z takimi zabawkami, kto spróbował, nie będzie chciał nic innego. Jeśli więc chcesz komuś z Twoich bliskich sprawić odrobinę frajdy a przy okazji dać mu urządzenie, które pomoże mu w manewrach na drodze, sprezentuj mu Asystenta martwego pola. Każdy fan motoryzacji powinien być zadowolony. 
  • z zestawami głośnomówiącymi już się tu spotkaliśmy i były to urządzenia marki Parrot. Jest jednak jeszcze jedna firma i to polska firma, która znana jest bardziej na tzw. zachodzie niż u nas w kraju. Firma Bury zapewnia dobrą jakość dźwięku i kilka ciekawych rozwiązań jak np. Voice Tags, czyli wybieranie głosowe numerów. Czy to oznacza koniec bawienia się smartfonami w Waszym aucie? Mam nadzieję, że tak. Jeśli ktoś z Twoich bliskich ratuje świat przez telefon i zdarza mu się odbierać i prowadzić jednocześnie a nie ma jeszcze zestawu głośnomówiącego, możesz zmienić ten stan rzeczy ofiarując mu taki zestaw od Burego z Bluetoothem. Niech trzyma ręce na kierownicy! 
  • a propos trzymania rąk na kierownicy, jest jeszcze kombajn, który to umożliwia. Mam na myśli urządzenie, które mieści w sobie kilka innych urządzeń, czyli o stacji multimedialnej. Konkretnie chodzi o markę Vordon, która wypuściła stację multimedialną HT. Właściwie to rozbudowane centrum dowodzenia, w którym znajduje się radio, odtwarzacz, zestaw głośnomówiący, wejście na kamerę cofania i setka innych rzeczy. W każdym razie, jeśli znasz kogoś, kto dostał mandat za rozmowy przez telefon w samochodzie lub po prostu miłośnika motoryzacyjnych gadżetów, podaruj mu Stacje multimedialną Vordona

elektronika samochodowa

8. Prezenty do 1000 zł

do 1000 PLN

  • legalny “antyradar” z funkcjonalnością kilku urządzeń? To musi być Yanosik PRO. Urządzenie kompleksowe zawierające rejestrator, nawigację, funkcje Yanosika. Pozwala zaoszczędzić kilka złotych na mandatach. Ktoś powie, że drogie to urządzenie. Może. A może trzeba policzyć oddzielnie wideorejestrator, nawigację i koszt mandatu raz na jakiś czas… i nagle kupno Yanosika PRO okaże się dość prostym wyborem. Wiemy, co mówimy, ponieważ testowaliśmy to urządzenie.

asystent-kierowcy-yanosik-pro

  • no dobrze dobrze, ale ktoś może lubić AutoMapę, chce mieć system bardziej otwarty i do tego, żeby jeszcze dało się uniknąć mandatu, albo zauważyć fotoradar na czas. Też jest taka możliwość. Z połączenia technologii NavRoada i społeczności Yanosika, powstała nawigacja NavRoad UNI z roczną licencją na AutoMapę. W środku rejestrator jazdy, wspomniana AutoMapa, otwarty Android, Live Traffic i preinstalowany Yanosik znany z aplikacji. Dla każdego, coś miłego.

nawigacja-navroad-uni-automapa-eu-365-dni (1)

  • i ostatnia nasza propozycja, czyli kombajn American Legend AMC 675. Zgodna z ramkami 2DIN stacja zawierająca wszystko co potrzebne jako samochodowe centrum rozrywki. Dotykowy ekran (jak w Twoim smartfonie), streaming muzyki, sterowanie z kierownicy, tuner Philipsa, opcja podłączenia kamery cofania i Phone Link. Do tego mikrofon, wejścia na to i na tamto. Cud, miód i orzechy. A to wszystko w całkiem rozsądnej cenie. 

stacja-multimedialna-american-legend-amc-675

9. Prezenty do 1000 zł

  • niemal każdy mężczyzna ucieszy się z gadżetu, który zamontuje sobie w samochodzie, zwłaszcza jeśli troszczy się o swój samochód bardziej niż o swój wygląd. Dlatego jeśli chcesz podarować swojemu mężczyźnie coś dobrego, ładnego i żeby nie była to kolejna para skarpet, podaruj mu np. kamerę samochodową DOD. Marka DOD to klasa sama w sobie, więc nawet nie zamierzam przedstawiać tu jej zalet. A mężczyzna jak to mężczyzna, z gadżetu się ucieszy.
    kamera-samochodowa-dod-ls360w
  • kobiety znają szampon z odżywką, czyli 2w1. Podobnie jest ze światłami. Przynajmniej z tymi od EinParts, czyli w zestawie otrzymujesz światła dzienne i przeciwmgłowe. Prezentowane tu są światła do Toyoty, ale mamy też światła DUO do innych marek, więc nie czuj się poszkodowany. Wystarczy zadać sobie nieco trudu i poszukać. A wszystko to bez kapitalnego remontu auta. Światła zamontujesz w miejscu fabrycznego halogenu.
    swiatla-dzienne-drl-przeciwmglowe-duolight-v1-toyota-dl05
  • parkowanie, parkowanie tyłem, parkowanie równoległe; porysowana karoseria, zderzaki do wymiany. A wystarczy czujnik parkowania dla wymagających, czyli Steelmate EBAT. Jeśli ktoś źle reaguje na ostrzegawcze dźwięki, może obserwować dyskretny ekran LCD, który będzie wyświetlał informacje o odległości do przeszkody. Nietoperze dają radę się tak poruszać, Ty też możesz 🙂 A jeśli nie odpowiada Ci ten model, to Steelmate daje dość szeroki wybór jeśli idzie o czujniki, więc możesz poszukać czegoś dla siebie. 

czujnik-parkowania-steelmate-pts-800v2

  • a może kolejny z serii robotów edukacyjnych, czyli Abilix Kryton 2. To propozycja nie tylko dla szkół, ale i dla rodziców, którzy chcą nauczyć swoje dziecko programowania jednocześnie bawiąc się w budowanie robota i uruchamianie urządzenia. 

10. Prezenty do 1000 zł

  • mottem H. Forda było: “możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”. Kilka rzeczy się w Fordzie zmieniło od czasów ojca założyciela, ale nie stacja multimedialna American Legend AMC 709 dedykowana specjalnie do wybranych pojazdów marki Ford. Kto więc może być zainteresowany? Posiadacze Forda Mondeo, Focusa, S-Maxa, Galaxy. To tyle o zewnętrznościach, czas na wnętrzności. Jak każdy kombajn, ma to powinien mieć a nawet więcej. Ciekawostką jest to, że interfejs jest całkowicie w języku polskim, co niestety nie jest jeszcze normą wśród urządzeń elektronicznych przeznaczonych na nasz rynek. Aaa, tak mamy też tę stację w wersji srebrnej 🙂

stacja-multimedialna-amc-709-black-ford

  • radio samochodowe 1 DIN ale z opcją rozszerzenia o możliwości aplikacji na smartfonie? Da się zrobić! Tak działa Pioneer SPH-10BT. Testowaliśmy w sklepie, muzyka grała, radio dało nam trochę radości. Polecamy!
  • jest i wideorejestrator na przód i tył w rozsądnej cenie jak na podwójne urządzenie. Mam na myśli kamerę Viofo A129 Dual z GPS. Marka Viofo zdobyła już serca klientów, może pora na Ciebie?

Czy to wszystkie prezenty jakie możesz kupić w naszym sklepie? Oczywiście, że nie. Wybraliśmy jakiś promil z naszej oferty, posegregowaliśmy je cenowo i już. Poradnik mikołajowy tylko podpowiada jaki prezent sprawić pod choinkę. Reszta zależy od Ciebie. Jeśli chcesz samodzielnie wybrać jakiś prezent pod choinkę, szczególnie dla fana elektroniki i motoryzacji, zapraszamy na naszą stronę, do działu “Gwiazdkowe pomysły na prezent“. 

Kąty i kanty, czyli jeszcze raz o kącie widzenia wideorejestratora

Sytuacja pierwsza: Nie wiem czy pamiętacie taką reklamę piwa bezalkoholowego, w której występujące postacie wypowiadając słowo “bezalkoholowe” mrugały do nas znacząco okiem. Znaczyło to, że de facto piwo zawiera alkohol, ale trzeba było jakoś obejść zakaz reklamy produktów alkoholowych i agencja marketingowa wymyśliła taki chwyt.

Sytuacja druga: Afera Rywina. Pamiętacie o co poszło? Między innymi o to, że z projektu ustawy zniknęły słowa “lub czasopisma”, co zupełnie zmieniało cały sens ustawy.

Co to w ogóle ma wspólnego z wideorejestratorami? Otóż wydaje się, że producenci tego sprzętu często mrugają do nas okiem podając kąt widzenia kamery. Jakby tego było mało, mrugając okiem, podają wartość kąta widzenia i nie dopowiadają czegoś, co zmienia sens wypowiedzi. Niemniej, jak mawiają amerykanie first things first, czyli po kolei.

Jak widzimy, to co widzimy
Niech mi lekarze wybaczą, ale ludzkie oko to układ optyczny z soczewką, nerwami i mózgiem na końcu. Jeśli więc teraz czytasz moje słowa, to dlatego, że światło przechodzi właściwie przez soczewkę, pada właściwie na siatkówkę a nerw wzrokowy prowadzi informację do mózgu. Podobnie działa kamera samochodowa, czyli Twój wideorejestrator. Masz tu soczewkę i przetwornik obrazu (inaczej zwany matrycą lub sensorem). W rejestratorze przetwornik odpowiada za to, żeby rzeczywisty obraz przetworzyć (stąd nazwa) na postać cyfrową. Stąd ten element jest jednym z podstawowych w każdym wideorejestratorze/kamerze cofania.

Dwa łyki optyki
Do tej pory było łatwo, więc czas wejść piętro wyżej. Mamy obiektyw i przetwornik. Światło musi najpierw przejść przez obiektyw, ale kąt widzenia wideorejestratora nie musi pokrywać się z kątem widzenia obiektywu. I tu mamy mrugnięcie okiem producentów połączone z tym, że nie mówią nam wszystkiego. Często się bowiem zdarza, że producenci podają jako kąt widzenia wideorejestratora kąt widzenia obiektywu. A nie muszą być to wartości zbieżne. Trzeba bowiem brać pod uwagę także ogniskową (odległość do przetwornika) i sam przetwornik…

Przetwornik nie z tej parafii
Każdy przetwornik charakteryzuje się kilkoma parametrami wśród, których jest także wielkość (wielkość jest wyrażana w ułamku cala). Zasada jest generalnie prosta, im większy przetwornik, tym większy jest kąt widzenia wideorejestratora. Zdarza się jednak, że przetwornik jest mniejszy i nie obejmuje całego kąta widzenia soczewki jako takiej. W efekcie otrzymujesz kamerę (wideorejestrator lub kamerę cofania) z kątem widzenia obiektywu na poziomie 170 stopni a realnie dostajesz obraz o mniejszym kącie widzenia.

Czy warto umierać za kąt widzenia
Z doświadczenia wynika, że klienci bywają zafiksowani na punkcie kąta widzenia w rejestratorze lub kamerze cofania. Pisaliśmy o tym w artykule o parametrach wideorejestratorów. Nie warto jednak kruszyć kopi o kąt widzenia kamery. Wartość kąta widzenia kamery na poziomie 120 stopni w zwykłych warunkach wystarczy. I nie jest to najważniejszy parametr, ważniejszym jest jaka matryca została zamontowana (o tym też pisaliśmy w podlinkowanym artykule).

Czy więc niektórzy producenci wideorejestratorów nasz okłamują? To raczej dyskusja etyczna, zależy bowiem od definicji kłamstwa. Czy reklama piwa “mrugnięcie okiem” bezalkoholowego była kłamstwem? Nie wnikamy. W Hadronie staramy się badać kąt widzenia wideorejestratorów, które testujemy. Filmy z testów znajdziesz na naszym kanale na YouTube.

 

ABC wideorejestratorów

Jaki wideorejestrator wybrać? 
Powyższe pytanie pojawia się w głowie każdego, kto szuka rejestratora jazdy (kamery samochodowej). Z jednej strony nie chcesz przepłacić, z drugiej strony masz do dyspozycji tysiące modeli różniących się między sobą ceną i parametrami technicznymi. Łatwo więc wpaść w pułapkę producentów, którzy na pudełku napiszą wszystko, abyś tylko kupił ich kamerę do samochodu. Poniższy tekst nie będzie klasycznym poradnikiem. Znajdziesz tu “tylko” subiektywnie wybrane, alfabetycznie posegregowane i opisane parametry wideorejestratorów.

Po co wideorejestrator w samochodzie?
Od tego pytania należy zacząć. Wideorejestrator ma za zadanie nagranie materiału wideo. W razie potrzeby ten materiał może nam posłużyć jako materiał dowodowy w sądzie przy ustalaniu winy/niewinności uczestników kolizji/wypadku (na jakich warunkach materiał wideo z rejestratora może być brany pod uwagę przez sąd znajdziesz pod hasłem SĄD). Tyle. Ważne więc, aby jakość nagrań była dobra (co zależy od kilku czynników podstawowych jak ROZDZIELCZOŚĆ, PRZETWORNIK, PROCESOR). Reszta to dodatki mniej lub bardziej potrzebne. Jeśli ktoś się spodziewa wideorejestratora świetnie nagrywającego, ostrzegającego przed radarami, z nawigacją i odczytującego każdą tablicę rejestracyjną (patrz hasło TABLICA REJESTRACYJNA), to niech napisze list do św. Mikołaja.

1CH/2CH
1CH to wideorejestratory tylko na przód samochodu (inaczej zwane rejestratorami jednokanałowymi). 2CH to kamery samochodowe dwukanałowe, czyli takie przeznaczone na przód i tył pojazdu.

ADAS
To ogólna nazwa na “system bezpieczeństwa”, który jest w niektórych wideorejestratorach. Najczęściej występuje jako FCWS (system ostrzeżeń przed kolizją z samochodem poprzedzającym) i LDWS (ostrzeżenia przed zmianą pasa ruchu). Brzmi mądrzej niż wygląda. wedle naszej opinii to rodzaj bajeru. Jeśli jest, to fajnie, ale trzeba sprawdzić czy da się wyłączyć bo trudno słuchać ciągłych ostrzeżeń w ruchu miejskim, że zbliżamy się za bardzo do samochodu poprzedzającego.

Użyteczność w wideorejestratorze: 2/10
Występowanie: głównie kamery samochodowe VIOFO

A/V
To rodzaj gniazda, które występuje w niektórych wideorejestratorach (czasem pod nazwą AV OUT). Jak sama nazwa wskazuje służy ono do wyprowadzenia sygnału Audio-Video z kamery do jakiegoś zewnętrznego odbiornika np. monitora. Trudno powiedzieć czy ktokolwiek z tego kiedykolwiek skorzystał, ale niektórzy producenci rejestratorów po dziś dzień je umieszczają.

Użyteczność w wideorejestratorze: 1/10
Występowanie: kamery VIOFO (poza WR1), G1WHC, NavRoad myCAM (NavRoad Q-PRO zrezygnował z tego pomysłu)

BATERIA
To jeden ze sposobów wewnętrznego zasilania kamery samochodowej. Zasilanie wewnętrzne (bateryjne lub kondensatorowe) jest potrzebne tylko po to, aby zakończyć nagrywanie aktualnego pliku. Minusem stosowania baterii jest to, że z czasem traci ona pojemność, może spuchnąć (w skrajnych przypadkach spuchnięta bateria może zniszczyć matrycę), bateria jest też wrażliwa na wahania temperatur. Uwaga: w obecnie istniejących bateriach jest to proces zupełnie normalny, tzn. tak działa chemia baterii Li-Ion. Bateria ma też pewną zaletę, istnieje bowiem czasem możliwość uruchomienia rejestratora bez zewnętrznego zasilania. [Zobacz też hasło KONDENSATOR i ZASILANIE]

Użyteczność w wideorejestratorze: 5/10
Występowanie: kamery NavRoad

BITRATE
To taki parametr, który po polsku nazywa się ładniej, ale wszyscy wolą angielską nazwę. Po polsku ten parametr nazywałby się “przepływność” i jak zapewne już się domyślasz chodzi o to ile bitów na sekundę może osiągnąć kompresowany strumień obrazu zapisywany w kamerze. Logiczne więc, że im wyższa wartość bitrate, tym lepiej. Minimalna wartość przepływności (bitrate) na jaką warto zwracać uwagę to 12Mbps.

Użyteczność w wideorejestratorze: 8/10
Występowanie: kamera samochodowa G1WH  i G1WC (bitrate 15Mbps)

CENA
To zawsze newralgiczna kwestia i do tego bardzo względna (rzeczy drogie dla jednego są tanie jak barszcz dla drugiego). Tajemnicą poliszynela jest to, że w Chinach zrobią Wam urządzenie jakie chcecie za pieniądze jakie na to przeznaczycie. Byłem ostatnio w pewnym markecie w mojej okolicy i przechodziłem przez stoisko z butami. Męskie buty zimowe można było nabyć za 69 zł. Można? Można! Jak to jest z wideorejestratorami?

Subiektywnie najlepsze: wideorejestrator do 200 zł (MyCAM CUBE), wideorejestrator do 300 zł (MyCAM Quick), wideorejestrator do 500 zł (VIOFO A119S), wideorejestrator do 1000 zl (na tył i przód – VIOFO A129G lub tylko na przód – BlackVue DR590-1CH)

FIRMWARE
Dobrą kamerę poznasz po tym, że producent ma jakiś rodzaj centrum wsparcia a w nim znajdziesz np. aktualizowane oprogramowanie. To ważne ponieważ wideorejestrator poza całą elektroniką jest także uzależniony od oprogramowania.

Występowanie: kamery DOD, rejestratory VIOFO, wideorejestratory BlackVue

FPS
Klatki na sekundę (frame per second) czy inaczej prędkość klatkowa, to zwyczajnie liczba klatek filmu jakie są rejestrowane w jednostce czasu. W teorii im wyższa wartość tym obraz jest lepszy tzn. lepsza jest płynność ruchu, ponieważ wideorejestrator jest w stanie naświetlić większą ilość klatek w sekundę. Dobre kamery mają wartość 30 fps a lepsze 60 fps (oczywiście za ilością klatek powinna nadążać optyka DVRa).

Występowanie: 30 kl./sek. znajdziesz w MyCam Quick, 30/60 fps VIOFO A119S, BlackVue DR590

G-SENSOR
w odróżnieniu od “bitrate” G-Sensor lepiej brzmi po angielsku niż polska nazwa “akcelerometr”. Generalnie idzie o urządzenie w kamerze samochodowej, które wykrywa przeciążenia. To przydatny gadżet, ponieważ z nim wideorejestrator zabezpieczy nagranie przy np. gwałtownym hamowaniu. Jeśli kamera pracuje cały czas i zapisuje materiał na karcie pamięci, to najstarsze pliki są zastępowane (nadpisywane) przez nowe. W przypadku stłuczki G-Sensor wykrywa przeciążenie i blokuje plik z nagraniem przed nadpisaniem. Dobrze jeśli G-Sensor jest trzyosiowy tzn. taki, który wykrywa przeciążenia w każdej z trzech osi (góra-dół, prawo-lewo, przód-tył).

Użyteczność w wideorejestratorze: 7/10
Występowanie: właściwie każdy rejestrator ma G-Sensor, trzyosiowy znajdziesz np. w DR590-2CH

GPS
Moduł GPS w kamerze samochodowej umożliwia zapisywanie danych takich jak prędkość, czas i położenie. Te dane są bardzo ważne przy ewentualnym postępowaniu sądowym [więcej pod hasłem SĄD]. Niektóre kamery samochodowe umożliwiają wyłączenie opcji zapisywania prędkości pojazdu. Sam moduł GPS może być wbudowany w wideorejestrator lub być umieszczony np. w aktywnym uchwycie. Odtwarzanie danych z GPS najczęściej jest realizowane w dodatkowym i darmowym oprogramowaniu.

Użyteczność w wideorejestratorze: 6/10
Występowanie: VIOFO A119-G, MyCAM Quick GPS

HDMI
Z HDMI jest jak z AV Out. Złącze jest, ale nie znam nikogo kto biega z rejestratorem, żeby go podłączyć przez HDMI pod telewizor czy komputer skoro można wyjąć kartę pamięci lub przejrzeć nagrania na ekranie kamery (jeśli takowa wyświetlacz posiada) lub na ekranie telefonu (jeśli kamera ma opcję WIFI).

Użyteczność w wideorejestratorze: 2/10
Występowanie: MyCAM HD Quick, MyCAM Q-PRO, G1WHC

HDR
To umiejętność, która w kamerze samochodowej pozwala lepiej uchwycić szczegóły w obrazach o dużej rozpiętości tonalnej (czyli między jasnymi a ciemnymi częściami). Dzięki HDR uzyskuje się dobry stosunek światłości i ciemności (np. gdy wyjeżdżasz z ciemnego tunelu na światło dzienne). Przy włączonym trybie HDR lepiej widać detale ukryte w ciemności.

Użyteczność w wideorejestratorze: 7/10
Występowanie: wideorejestratory zazwyczaj mają opcję włączenia trybu HDR [zobacz też hasło FIRMWARE]

IR (diody)
Są diody IR, powinna zapalać się czerwona lampka w głowie (Uwaga: diody IR w rejestratorze to nie to samo co diody IR w kamerze cofania czy zwykłe diody świecące). Dobra kamera nie potrzebuje dodatkowego doświetlenia IR. Nawet jeśli przyjąć dobrą wolę producentów, którzy instalują diody IR (diody podczerwone) w rejestratorze, to fizyka powinna zabić ten pomysł na etapie projektu. Kamery samochodowe (wideorejestratory) działają przeważnie wewnątrz samochodu i rejestrują obraz w dynamicznej scenerii, czasem przy kiepskim oświetleniu. Do tego istnieje niebezpieczeństwo odbicia na przedniej szybie, które zepsuje nagranie. Nie ma więc szans, żeby diody IR dały radę; po prostu nie ma takiej opcji. [zobacz hasło STARVIS]

Użyteczność w wideorejestratorze: 0/10

INTERPOLACJA
“Wideorejestrator XYZ nagrywa w Full HD!!!” – taki napis na pudełku kamery samochodowej aż krzyczy na klientów w markecie. Pudełko zniesie każdy napis [zobacz hasło KĄT WIDZENIA]. Nikt się jednak nie chwali, że FHD jest interpolowane. W rzeczywistości interpolacja polega na tym, że wideorejestrator robi z rozdzielczości 720 p rozdzielczość 1080 p. Jakość obrazu leci w tym momencie na łeb, na szyję, ale na pudełku jest, że kamera ma Full HD. Jak więc nie dać się oszukać? Najprościej nie kupować sprzętu w markecie. Jeśli jednak już ktoś chce poświęcić swój czas, to powinien zerknąć na matrycę. Potem wystarczy użyć wujka Google i sprawdzić czy podawana matryca X obsługuje rozdzielczość Y.

KAMERA COFANIA
Opcja kamery cofania dotyczy z natury rzeczy kamer samochodowych na przód i tył. Jeśli chcesz za jednym razem mieć kamerę z tyłu samochodu, która ułatwi Ci parkowanie i wideorejestrator, to powinieneś się zainteresować wideorejestratorem z kamerą cofania. Zazwyczaj kamera wideorejestratora działa normalnie a w momencie wrzucenia wstecznego, obraz na kamerze zmienia się na widok zza samochodu.

Użyteczność: 6/10
Występowanie: SIV-M13 (wideorejestrator w lusterku wstecznym), SIV-S10, kombajny multimedialne mCar, niektóre kamery BlackVue z dodatkowym modułem R100

KARTA PAMIĘCI
Myślicie, że z kartą pamięci będzie prosto? Że niby im bardziej pojemna, tym lepiej? Zasadniczo tak, ale jak to w życiu bywa, nie do końca tak jest. Po pierwsze są kamery, które średnio trawią inne karty niż te wypuszczane przez producenta (tak jest z DVRami BlackVue, które na szczęście w zestawie mają już dołączoną kartę pamięci, ale jakby ktoś chciał większą i innej firmy, to wkładasz ją na własną odpowiedzialność).

Druga rzecz, karty pamięci do kamery nie są wieczne, umierają gdy wyczerpie się liczba cyklów zapisu. Może to spisek producentów kart pamięci, może tak działa entropia, ale fakt pozostaje. Karta pamięci w Twoim wideorejestratorze kiedyś skończy życie.

Jak dużą kartę pamięci kupić do kamery? Wszystko zależy od jakości nagrania. Czym innym nagrywanie w 4K (a są kamery samochodowe, które to potrafią np. BlackVue DR900S) a czym innym w 720p. Przeciętny Kowalski potrzebuje karty minimum 32GB (przy FHD). Średnio 64 GB wystarczy z nawiązką.

Są też rozwiązania, które pozwalają nagrania magazynować i mieć do nich dostęp w chmurze (taka opcja jest w BlackVue).

KĄT WIDZENIA
Gdyby zrobić konkurs na najbardziej ubóstwiany i jednocześnie przekłamany parametr wideorejestratorów, to w cuglach wygrałby kąt widzenia. Przekłamany, bo producenci piszą co tylko chcą a rzeczywistość weryfikuje negatywnie ich zapewnienia. I nie dajcie sobie wmówić, że producent liczył ten kąt po przekątnej, dodał do tego rozmiar Waszego kołnierzyka i wyszło mu 175 stopni. Wystarczy kartka papieru, linijka i pan Pitagoras, żeby zweryfikować informacje o kącie widzenia. Minimalnie niech ten kąt wynosi 120 stopni; wystarczy (jak ktoś nie wierzy, niech wsiądzie do auta i wyciągnie rękę – wskazówki zegarka na godzinie 13:50 utworzą kąt 120 stopni). Jak komuś potrzeba widoku w 360 stopniach w autach, to da się zrobić.

Użyteczność w wideorejestratorze: 5/10
Występowanie: 130-160 stopni znajdziesz w VIOFO, 162 stopnie w BlackVue DR900S

KODEK
Kodek mówi nam o kompresji danych na karcie. Im kodek wyższy, tym lepiej (tym dane są bardziej upakowane na karcie). Minimum to H.264. Nic poniżej tej wartości nie bierzcie do ręki. DR900S ma H.265, co umożliwia upakowanie jednej minuty filmu 4K w 190MB (co odpowiada tej samej minucie w FHD) – magia!

Użyteczność w wideorejestratorze: 7/10
Występowanie: H.264 znajdziesz w G1WH, G1WC czy VIOFO

KONDENSATOR
Obok [BATERIA] to sposób na “zasilanie” wewnętrzne rejestratora. Zasilanie ma tu cudzysłów, bo kondensator (jak i bateria) ma tylko zapewnić prawidłowe zakończenie nagrywania. Za to w odróżnieniu od baterii kondensator nie ulega tak łatwo pogodzie i jest trwalszy.

Użyteczność w wideorejestratorze: 6/10
Występowanie: kamery VIOFO

PRAWO
Generalnie nie ma zakazu nagrywania (rzecz ciekawa dzieje się, gdy Policja nagrywa Cię swoim wideorejestratorem w radiowozie, ale o tym już pisaliśmy). Problem może się zacząć, gdy wrzucasz nagranie do sieci i umożliwia ono identyfikację człowieka w rozumieniu jego danych osobowych/danych wrażliwych itd. (kto nie słyszał o RODO). Nikogo chyba jeszcze za to nie skazano, ale… w niektórych krajach możesz dostać potężny mandat za używanie wideorejestratora (warto sprawdzić warunki korzystania z kamery przed wyjazdem np. do Niemiec czy Austrii; w tym ostatnim kraju mandat może wynieść nawet 10 tysięcy euro. [zobacz też hasło SĄD]

PROCESOR
Czasem spotkasz też nazwę chipset. Podobnie jak w komputerze, procesor to mózg kamery samochodowej. On odpowiada za przetwarzanie zapisu, więc jest niezmiernie istotną częścią DVRa. Darujemy sobie i Wam szczegółowe opisy procesora. Zaufajcie sprawdzonym takim jak np. Novatek. Czy inne są z definicji gorsze? Nie, po prostu lista byłaby długa, dlatego zobacz hasło TESTY.

Użyteczność w wideorejestratorze: 9/10
Występowanie procesora Novatek: SIV-S10 czy VIOFO

PRZETWORNIK (MATRYCA)
Jeśli procesor jest mózgiem, to matryca jest sercem kamery. Porównanie może i poetyckie, ale ma w sobie sporo prawdy. Gdyby serce nie pompowało krwi, mózg umarłby z braku tlenu. Wideorejestrator działa podobnie. Przetwornik (matryca) ma za zadanie przetworzenie obrazu na zapis cyfrowy. Tu znowu darujcie, ale nie będziemy Was zanudzać szczegółami. Jeśli w kamerze samochodowej znajduje się Sony lub OmniVision, to zawsze dobry znak.

Użyteczność w wideorejestratorze: 10/10
Występowanie: jednym z lepszych przetworników jest SONY STARVIS, który znajdziesz np. w VIOFO A119S

PRZESŁONA
Przesłona (przysłona) decyduje ile światła dociera do przetwornika. To z kolei sprawia, że obraz jest ostry jak żyletka lub mdły jak flaki z olejem. Jak więc wybierać wideorejestrator? Im niższa wartość tego parametru tym lepiej, ale… trzeba zwrócić uwagę na to jak podawana jest ta wartość (np. zapis f4 oznacza ułamek 1/4). W każdym razie dobre kamery mają przesłonę f/1.8, lepsze f/1.6.

Użyteczność w wideorejestratorze: 9/10
Występowanie: 1.8 znajdziesz w VIOFO A119 PRO, 1.6 w VIOFO A119S,

ROZDZIELCZOŚĆ
Pisaliśmy już o jednej pułapce w tej dziedzinie [INTERPOLACJA]. Jaka rozdzielczość będzie dobra? Rozpocznijmy od FHD, czyli 1920×1080 px i idźmy wyżej, przez 2560×1440 px aż po 4K (3840×2160 px). Do tego zwróćmy uwagę na [FPS] na poziomie min. 30 i już możemy kupować kamerę.

Użyteczność w wideorejestratorze: 7/10
Występowanie: 1920×1080 w MyCam Quick czy VIOFO, 2560×1440 w DDpai X2, 4K w DR900S

SĄD
Nie ma jasnych rozporządzeń co do nagrań, które można wykorzystać w sądzie przy rozstrzyganiu o winie/niewinności. Jest ważne, aby były one zabezpieczone na oryginalnym nośniku, bez ingerencji w materiał wideo i w jakości, która umożliwia ustalenie przebiegu wypadków. Dodatkowo materiał powinien zawierać dane GPS (prędkość + położenie). Tego typu dane można przedstawić przed sądem, Policją, ubezpieczycielem.

STARVIS
To oddzielna kategoria przetwornika spod znaku SONY. Skrót pochodzi od STAR-VISION i oznacza, że kamera “widzi w świetle gwiazd”. Z czystym sumieniem polecamy kamery z tą matrycą na pokładzie.

Występowanie: VIOFO A119S, wersja z GPS – VIOFO A119S-G, wersja na przód i tył z GPS – VIOFO A129G

TABLICA REJESTRACYJNA
Kamera samochodowa a tablice rejestracyjne w zapisie wideo to kolejna część epopei pod tytułem “rzeczy w wideorejestratorze, o które wszyscy pytają tylko nie wiadomo po co”. To czy kamera widzi tablice zależy od miliona czynników. Co innego jeśli ruszacie spod świateł, co innego jeśli auta jadą z przeciwnych kierunków, co innego jeśli światło pada tak a co innego jak pada inaczej. To prawda, że na testach rejestratorów są pokazywane tablice/lub to, że wideorejestrator ich nie widzi. Problem polega na tym, że gdyby nieco zmienić światło, prędkość czy zamocowanie kamery na szybie, wynik eksperymentu byłby inny.

TRYB PARKINGOWY
Temat rzeka i jednocześnie słowo – klucz. Pod nazwą trybu parkingowego zawarte są bowiem różne sposoby monitoringu samochodu na parkingu. W największym skrócie kamery samochodowe wykorzystują tu czujnik ruchu lub/i czujnik wstrząsów. Kamera zostaje pobudzona (ruchem/wstrząsem) i nagrywa w zwykłym trybie. Teoria jest piękna z praktyką bywa różnie. Jeśli bowiem DVR nagrywa tylko po wykryciu ruchu to w słabym oświetleniu nie uruchomi się i z dużym prawdopodobieństwem nie zarejestruje np. wandala, który zarysuje Ci auto (włączy się bowiem kiedy ten jest już jakiś kawałek od auta). Dlatego też stosuje się buforowanie (kamera nagrywa jakiś czas przed wydarzeniem). Temat rzeka… Warto doczytać/zapytać sprzedawcę o działanie tego trybu jeśli zależy Ci na tej funkcjonalności. Jedno jest pewne, tryb parkingowy zawsze wymaga zasilania [porównaj hasło ZASILANIE].

Występowanie: spora część wideorejestratorów ma (jakiś) tryb parkingowy. Z ciekawych rozwiązań można wspomnieć o tych związanych z dostępem zdalnym do kamery “Over the Cloud” w rejestratorach BlackVue.

TESTY
Teoria teorią, ale wypada pokazać jak kamera nagrywa w realu. Dlatego każdy lubi testy wideorejestratorów. Jak na dłoni jest pokazane działanie kamery w dzień i w nocy. Przy dobrych i słabych warunkach oświetleniowych – to podstawowe informacje. Ważne, że jeśli oglądacie takie testy wideorejestratora na YouTube, to serwis ten kompresuje materiały wideo.

Jeśli chcesz być na bieżąco z testami wideorejestratorów, subskrybuj nasz kanał na YouTube.

WIFI
Niektórzy producenci dają nam możliwość skorzystania z WIFI w wideorejestratorze. Pozwala to na łączność z kamerą, ustalanie parametrów, pobieranie nagrań na telefon i czego dusza zapragnie (oczywiście w zakresie możliwości technicznych przypisanych do danej kamery).

Występowanie: SIV-S10, VIOFO A129-G, VIOFO WR1, rodzina BlackVue np. DR900S

ZASILANIE
Zazwyczaj wideorejestrator czerpie zasilanie z gniazda zapalniczki. Niektórzy nie przepadają za tym rozwiązaniem, więc instalują adapter, który wpina się w instalację. Taki adapter jest konieczny jeśli chcesz korzystać z trybu parkingowego. Dodatkowo adapter zasilania chroni Twój akumulator, ponieważ przy spadku napięcia na tymże akumulatorze do pewnej wartości, adapter odcina zasilanie wideorejestratora.

Występowanie: adapter zasilania do wideorejestratorów VIOFO, do kamer DOD, do BlackVue (alternatywą jest Power Bank B-112 lub B-124).

Czy to wszystkie parametry wideorejestatorów? Zdecydowanie nie, to tylko subiektywny wybór. O resztę zapytajcie nas sami.

Świetlana przyszłość świateł


Czasy lamp karbidowych, które z początku służyły jako oświetlenie samochodu to już przeszłość, której nikt nie pamięta. Potem był Ford (Ford Model T) z pierwszą żarówką w seryjnie produkowanym samochodzie. Następnie Philips z dwoma żarnikami (odpowiedzialne za światła mijania i drogowe) a dopiero od 1962 roku towarzyszy nam halogen.

Halogen, ksenon, LED
Epoka świateł z żarówką halogenową, lampą ksenonową jest nam bliska bowiem spora część z nas wciąż używa tego rodzaju oświetlenia w swoim samochodzie. Jednym halogeny nie przeszkadzają, inni doceniają to, że światło ksenonowe pożera mniej prądu i lepiej świeci. Są i tacy, którzy inwestują w oświetlenie LEDowe charakteryzujące się jeszcze mniejszym poborem energii i lepszymi warunkami świecenia (wiem, są i specjaliści, którzy jeżdżą na bieda-ledach i świecą jak choinka na drodze; ale ten temat pomijam szerokim łukiem).

Laserowe światła w samochodzie
Światła laserowe nie są już jakąś specjalną nowością. Są dostępne w BMW i8 czy Audi R8 V10 Plus. I nie, nie polega to na tym, że z przodu samochodu wychodzi jakaś wiązka laserowa jak w filmach science fiction (chociaż jak rzucisz okiem na nasze laserowe światła przeciwmgielne…). W każdym razie w BMW rozwiązano to tak, że w lampie emitowana jest potrójna wiązka niebieskiego lasera. Wiązka ta jest łączona w pryzmacie i strumień podawany jest na małą fosforową płytkę, która rozświetla się przy tym procesie. Fosfor konwertuje światło na takie, które jest zbliżone do dziennego. I zasadniczo tyle, albo aż tyle.

(światła laserowe w BMW)

Światła samochodowe po zmroku
Liczby zasadniczo nie kłamią, więc garść informacji na podstawie badań BASt:

  • 40% wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych ma miejsce po zmroku, poza terenem zabudowanym
  • istnieje 5x większe prawdopodobieństwo śmiertelnego potrącenia pieszego w nocy niż za dnia.

Między innymi dlatego na drogach nieoświetlonych kierowcy używają świateł długich (drogowych). Kiedy jednak w polu reflektora znajdzie się inny uczestnik ruchu (zarówno inny kierowca, jak i pieszy) należy przełączyć światła na mijania (krótkie).

Adaptacyjne światła drogowe
W niektórych samochodach automat steruje reflektorem w taki sposób, że światła zmieniają się same z drogowych na mijania (i odwrotnie). Do tego dochodzą inne funkcje jak np. doświetlanie zakrętów. Ciekawą funkcjonalnością jest wycinanie wiązki ze snopu światła. Wszystko opiera się na kamerach i czujnikach. Kamera przednia wykrywa pojazd/pieszych i określa położenie obiektów. Następnie siłowniki sterują przesłoną w lampie głównej. Efekt jest taki, że tylko część światła (ta, która mogłaby oślepiać) zostaje wycięta. Tego typu rozwiązanie znajdziemy na pokładzie Lexusa LS400 czy VW Touarega (z systemem Dynamic Light Assist).

(system świateł adaptacyjnych opartych o przesłony w Lexusie)

Przy oświetleniu LEDowym są wycinane tylko poszczególne segmenty oświetlenia. Tak działa BMW (Adaptative LED), Mercedes (Multibeam LED) czy Audi A8 (Matrix LED). W tym ostatnim aucie, kiedy komputer (system Night Vision) wykryje pieszego na poboczu, kilkukrotnie mrugnie ostrzegawczo światłami. Oczywiście za takie dodatkowe udogodnienie trzeba zapłacić i to całkiem sporo. W Audi A4 to koszt ponad 9 tys. złotych, w nowym Oplu Astrze 5,5 tys. zł.

(światła adaptacyjne wycinają obszar w snopie światła)

Asystent świateł drogowych
Automatyczna zmiana świateł drogowych (długich) na mijania (krótkie) w starszych samochodach nie musi się odbywać ręcznie. Istnieją urządzenia, które zrobią to za Ciebie i nie kosztują one tyle, co rozbudowane adaptacyjne światła drogowe dostępne jako opcja w niektórych samochodach. Takim urządzeniem jest NICE (Night Intelligent Car Equipment), które można zastosować w starszym samochodzie z żarówkami H4 lub H1 i H7 (inne typy żarówek też są obsługiwane). W przypadku NICE nie tylko cena wydaje się kusząca (w porównaniu do fabrycznych rozwiązań). Za tym systemem przemawia także to, że zamontujesz go na parkingu przez domem a w razie awarii żarówki nie trzeba wymieniać całego reflektora.

Światła drogowe i dzienne w jednym
Wystarczy, że zredukujemy moc świateł długich (drogowych) i już mamy światła do jazdy dziennej. Wsiadasz do samochodu i uruchamiasz silnik, z automatu włączane są wtedy światła drogowe, ale o ograniczonej mocy, więc pracują jako dzienne. Natężenie świateł dziennych można regulować w zakresie 20-35%. Po włączeniu świateł mijania/postojowych, specjalny moduł (Ampio) przestaje sterować żarówkami. Taki moduł można zastosować w autach, gdzie światła są sterowane napięciem dodatnim jak w takich, gdzie steruje napięcie ujemne.

Zobacz też: Światła dzienne i przeciwmgielne w jednym.

Sterowanie światłami dziennymi, postojowymi i mijania
Kolejna sytuacja. Wchodzisz do auta, włączasz stacyjkę/silnik o włączają się światła dzienne. Po zmroku dzienne się wyłączają a zaczynają świecić postojowe i mijania. Kiedy włączasz światła długie (drogowe), wyłączają się światła krótkie (mijania). Tak działa sterownik KAWA od Proximy. W bonusie przy tym urządzeniu dostajesz też następującą funkcjonalność:

  • opcja pozostawienia włączonych świateł przez określony czas po wyłączeniu stacyjki (przydatne np. przy oświetlaniu drogi do domu)
  • kontrola hamulca ręcznego (po uruchomieniu silnika, przy zaciągniętym ręcznym) – światła nie zostaną włączone (przydatne np. jeśli chcesz ogrzać samochód bez dodatkowego obciążania akumulatora światłami).

Trudno zgadnąć jaki będzie następny krok po oświetleniu opartym o technologię laserową. Jedno jest pewne Hadron trzyma rękę na pulsie.

Jak uczyć dziecko programowania?

Wielbiciele kina pamiętają cykl filmów “Terminator”. W skrócie na pewnym etapie rozwoju sztuczna inteligencja (Skynet) zawładnęła światem i postanowiła zniszczyć ludzkość. Koncepcja być może prosta, ale nie jest taka naiwna jak się może wydawać (jedna z prób rozwiązania Paradoksu Fermiego zakłada, że na pewnym poziomie technologicznym każda cywilizacja ulega samozagładzie). Tak czy inaczej świat inteligentnych maszyn jest bliżej niż nam się wydaje…

Roboty na każdym kroku
W Polsce, w Opolu, gości w recepcji przyjmuje sympatyczny humanoid Pepper. Zapyta o cel wizyty i skontaktuje się z właściwą osobą. Brzmi bardzo mechanicznie? Otóż Pepper może się uczyć analizując wyraz twarzy człowieka lub język ciała. Na tej podstawie dostosowuje swoje zachowanie do naszego nastroju. Mało? To idziemy dalej. W Stanach Zjednoczonych sztuczna inteligencja ROSS spod znaku IBM jest… radcą prawnym. Robi to co prawnicy, tylko, że szybciej, precyzyjniej i nie potrzebuje urlopu (ROSS pracuje 24 godziny na dobę). Wciąż brzmi tylko jak bardziej zaawansowany komputer? Poznajcie więc humanoida Sophia. Sophia przypomina postać z (przerażającego) filmu “Ex machina”. Humanoid Sophia wygląda jak człowiek i próbuje zachowywać się jak człowiek. Sophia przemawiała już w ONZ, regularnie udziela wywiadów, otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej a w czerwcu 2018 roku odwiedziła Polskę biorąc udział dyskusji podczas kongresu Impact’18.

Zabawki dla dzieci
Moje pokolenie (’83) doskonale pamięta radość pierwszych samochodów sterowanych. Przy czym sterowanie nie było radiowe. W zakamarkach pamięci mam obraz małego samochodu marki Łada (Лада), który był sterowany za pośrednictwem… kabla. Ojciec kupił (sobie) taki sterowany model samochodu. W rękach miało się konsolę z joystickami (przód/tył/prędkość, prawo/lewo) i już. Samochód mógł naturalnie odjechać tylko na odległość kabla. Dziś, w epoce dronów, ta historia brzmi jak z epoki kamienia łupanego.

Między zabawką a robotem edukacyjnym
Zabawki mają bawić i zajmować dzieciom czas (to tak banalne stwierdzenie, że aż wstyd o tym pisać). Jeśli przy tym wyrabiają sprawność manualną (jak np. bierki – ktoś to jeszcze pamięta?) to znakomicie. Różnica między zabawkami dla dzieci a interaktywnym robotem polega na tym, że robot edukacyjny reaguje. A to już milowy krok na przód. Zwykłe zabawki mogą się znudzić z czasem, ponieważ ich potencjał kreatywny jest mocno ograniczony (jak sterowany samochód czy sklejony model samolotu). Robot edukacyjny dla dzieci to coś znacznie więcej.

Interaktywny robot edukacyjny
A gdyby stworzyć zabawkę, która zajmuje czas dziecku i bawi a do tego uczy i wchodzi w interakcje z otoczeniem? Z takiego założenia wychodzą producenci robotów edukacyjnych jak np. Abilix, twórca serii urządzeń Krypton. Spróbujmy prześledzić jakie czynności musi wykonać dziecko i czego się nauczyć, aby wykorzystać robota Abilix.

Abilix Krypton 
Najpierw trzeba robota zbudować. Twoje dziecko ma więc w punkcie wyjścia praktyczne ćwiczenia z podstaw mechaniki. Robot edukacyjny musi być zasilany i aby reagował trzeba go wyposażyć w czujniki różnego rodzaju (są więc i podstawy elektroniki). Do wyboru przy robocie Krypton 2 jest ponad 29 projektów, które można zbudować z klocków (czyli dziecko się kreatywnie bawi a Ty masz jakieś 50 godzin spokoju). Budowa danego modelu robota wymaga użycia odpowiednich sensorów, tak aby robot edukacyjny mógł reagować z otoczeniem. Do tego silniczki i mózg.

Robot edukacyjny do nauki programowania
Abilix Krypton to także seria robotów edukacyjnych służących do nauki programowania. Zbudowanie samego mechanizmu to dopiero połowa drogi. Robot edukacyjny bez zaprogramowania jest wart tyle, co budowle robione z klocków Lego. Dziecko zbudowało, pobawiło  się i zabawka zbiera kurz gdzieś w kącie dziecięcego pokoju. Z robotem edukacyjnym dla dzieci Krypton jest inaczej. Trzeba w ten mechanizm tchnąć życie. Nauka programowania może kojarzyć się z czymś trudnym i nudnym. Krypton od Abilix robi to przez zabawę. Jeśli chcemy, aby robot przejechał 2 metry, następnie skręcił w lewo, przejechał metr i jeśli nie napotka przeszkody to jechał jeszcze pół metra (a jeśli wystąpi przeszkoda, to niech się cofnie o metr), trzeba napisać program.

Nauka programowania dla dzieci
Napisanie takiego programu wymaga pewnych umiejętności i znajomości języka programowania. Dziecko zrobi to bawiąc się i to na kilku poziomach, które są do wykorzystania w serii robotów Krypton. Może używać np. schematów blokowych i tak poznawać poszczególne funkcje. W zależności od konfiguracji, robot edukacyjny wykona daną czynność. Im dziecko jest bieglejsze w programowaniu, tym zadania robota stają się bardziej złożone aż do programowania urządzenia w języku C. Kombinacja różnych opcji złożenia robota, sensorów i możliwości oprogramowania dają prawie nieskończone możliwości.

Krypton Abilix do domu i szkoły
STEM i STEAM to metody nauczania dzieci łączące różne dyscypliny nauk ścisłych (STEM – Science, Technology, Engineering, Mathematics) lub nauk empirycznych ze sztuką (STEAM jest rozszerzone o Ars). W tych systemach nauczania główną rolę odgrywają metody projektowe. Metody te są szczególnie popularne w USA (jeśli ktoś ogląda amerykańskie filmy, to zawsze pojawi się tam jakiś nastolatek, który zrobił coś do szkoły w ramach projektu). Interdyscyplinarność i praca projektowa są często kluczem do sukcesu. Roboty edukacyjne znakomicie wpisują się w tę koncepcje. Z robotem Krypton od Abilix dziecko poznaje świat kilku dyscyplin naukowych jednocześnie. Roboty te można wykorzystać nie tylko w domu, ale i w szkole. Wspólne złożenie robota edukacyjnego i zaprogramowanie może być treścią zajęć z informatyki czy fizyki.

Gdybym był Raymondem Kurzweilem napisałbym “Osobliwość jest blisko”, ponieważ nie jestem, zapraszam do zapoznania się z ofertą robotów edukacyjnych Abilix Krypton.

 

 

Wady i zalety żarówek LED w samochodzie

Żarówki LED stanowią konkurencję dla tradycyjnych halogenów i xenonów. Nic w tym dziwnego, ponieważ LEDowe odpowiedniki typowych żarówek H1 czy H7 żyją dłużej i stanowią mniejsze obciążenie dla alternatora.

Rzut oka na żarówkę LED w samochodzie
Przyjrzyjmy się liczbom, one zazwyczaj nie kłamią. Żarówki halogenowe pochłaniają ok. 110W, xenony 70W a żarówki LED… 40W. Do tego dochodzi większa jasność w porównaniu do halogenów. Zresztą zobaczcie co się stało kiedy zamontowaliśmy jedną żarówkę LED a drugą zostawiliśmy tradycyjną w tym samym aucie (KIA Sportage, żarówki LED HB3).

Pod względem żywotności LEDy także biją na głowę halogeny (niektóre źródła podają, że żywotność żarówek LED jest 25x większa od żarówek klasycznych). Co więcej, okazuje się, że zastosowanie oświetlenia LEDowego przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa a to dlatego, że oświetlenie LED działa natychmiast i nie potrzebuje dodatkowego czasu na rozgrzanie. Takie badania przeprowadził Philips. Dotyczyły one drogi hamowania pojazdu, który jedzie za nami w autach, gdzie światło STOP było wykonane w technologii LED. Philips wykazał doświadczalnie, że droga hamowania ze 120 km/h skraca się o 6m w przypadku zastosowania oświetlenia LEDowego.

Żarówki LED i pożar pod maską samochodu
Swego czasu dochodziły nas głosy, że zastosowanie żarówek LED może wywołać pożar w kloszu lampy. Istotnie żarówki LED odprowadzają ciepło inaczej niż zwykłe żarówki stosowane w samochodach. Stąd można spotkać dwa rodzaje chłodzenia żarówek LED. Chłodzenie aktywne czyli takie, w którym zastosowano mechaniczny wiatrak i pasywne, czyli to z radiatorem. Przetestowaliśmy dwa rozwiązania. Z definicji mechaniczny wiatraczek jest bardziej narażony na awarie, więc… znów zobaczcie sami czy udało nam się wywołać pożar w lampie za pomocą żarówki LED.


LEDy i błąd spalonej żarówki
Mniejszy pobór prądu to niewątpliwa zaleta żarówek LED. Niestety w przypadku niektórych samochodów komputer pokładowy uzna to mniejsze zużycie prądu za żarówkę spaloną i wyrzuci „błąd spalonej żarówki”. W przypadku takich żarówek jak w5w czy c5w warto zainwestować w takie, które są wyposażone w układy „oszukujące” komputer. Czasem jednak zdarza się, że wymienisz żarówkę świateł mijania, która pobiera 55W na żarówkę LED i masz problem z błędem spalonej żarówki. Można wtedy zastosować rezystor, który wywoła dodatkowy przepływ prądu i „oszuka” komputer. Oczywiście takie rozwiązanie wiąże się ze stratami energii, która jest emitowana w powietrze w postaci ciepła.

LED z homologacją
Istnieje oświetlenie LED z homologacją. W naszej ofercie mamy np. światła DuoLight, czyli takie, w których w jednej lampie dostajesz światło dzienne i halogen przeciwmgielny. Światła dzienne są wykonane przy wykorzystaniu taśmy LED a światło przeciwmgielne oparte jest na jednej diodzie LED. Te światła posiadają odpowiednią homologację a dodatkowo producent do każdego zestawu dołącza certyfikat w razie wątpliwości np. podczas przeglądu czy kontroli policyjnej (swoją drogą, gdybyśmy musieli wozić dokumenty homologacyjne każdej części w swoim samochodzie…)

Żarówka LED z homologacją?
Inna rzecz to homologacja na same żarówki LED. Żeby jednak dość do wniosków, trzeba powtórzyć sobie podstawy. Dla ułatwienia patrzymy na przód samochodu. W lampie są światła postojowe, mijania czyli światła krótkie, drogowe – światła długie; czasem znajdziesz tam też przeciwmgłowe). Sama lampa to zamknięty i kompletny układ świetlny i optyczny, w którym znajdziesz samo źródło światła, odbłyśnik czy soczewkę. Lampa jest projektowana w taki sposób, że zakłada konkretne źródło światła. Jeśli ktoś się przyjrzy lampie w swoim aucie, to znajdzie na kloszu ciąg literek i cyferek, które określają co w tej lampie być powinno. Cechy homologacji wyglądają w uproszczeniu np. w taki sposób jak poniżej ⇓

Oczywiście oznaczenia są bardziej skomplikowane i zawierają np. ukośnik (C/R będzie to oznaczało, że lampy drogowe [R] nie mogą świecić jednocześnie z mijania [C]).

Co to ma do żarówek LED? Otóż homologacja jest na całą lampę, nie zaś na poszczególną żarówkę. Stąd nie istnieje coś takiego jak homologacja na żarówki LED (chyba, że ktoś ma reflektor z homologacją opartą o element świetlny w postaci LEDów). Stąd wniosek, że żarówek LED w oświetleniu zewnętrznym (w tym także markerów LED do BMW) możesz używać legalnie jedynie off-road.

Żeby było ciekawiej w Stanach Zjednoczonych czy Japonii nie ma takiego problemu. W miejsce żarówek halogenowych można wstawić sobie LEDowy odpowiednik w postaci H1H7 czy H11 i nikt się do nas o to nie przyczepi. Pozostaje więc pytanie czy np. w USA liczba wypadków spowodowana wymianą żarówek na oświetlenie LED jest większa.

Unia Europejska, która zakazuje wymiany halogenów na LEDy nie ma natomiast nic przeciwko temu, żeby stosować żarówki LED wewnątrz samochodu. Żeby było zabawniej, ta sama UE zakazała od września 2018 roku żarówek halogenowych na rzecz… żarówek LEDowych (ponieważ są energooszczędne i bardziej eko).

Czy warto stosować LEDy?
Parametry techniczne przemawiają za LEDami (pomijamy tu różne bieda-ledy, które można kupić za podejrzanie małe pieniądze i które świecą jak chcą; to temat rzeka). Prawo w Polsce jest przeciw. Decyzja i ewentualny wybór LEDów jak zawsze należy do kierowcy.

loading