Świetlana przyszłość świateł

Świetlana przyszłość świateł


Czasy lamp karbidowych, które z początku służyły jako oświetlenie samochodu to już przeszłość, której nikt nie pamięta. Potem był Ford (Ford Model T) z pierwszą żarówką w seryjnie produkowanym samochodzie. Następnie Philips z dwoma żarnikami (odpowiedzialne za światła mijania i drogowe) a dopiero od 1962 roku towarzyszy nam halogen.

Halogen, ksenon, LED
Epoka świateł z żarówką halogenową, lampą ksenonową jest nam bliska bowiem spora część z nas wciąż używa tego rodzaju oświetlenia w swoim samochodzie. Jednym halogeny nie przeszkadzają, inni doceniają to, że światło ksenonowe pożera mniej prądu i lepiej świeci. Są i tacy, którzy inwestują w oświetlenie LEDowe charakteryzujące się jeszcze mniejszym poborem energii i lepszymi warunkami świecenia (wiem, są i specjaliści, którzy jeżdżą na bieda-ledach i świecą jak choinka na drodze; ale ten temat pomijam szerokim łukiem).

Laserowe światła w samochodzie
Światła laserowe nie są już jakąś specjalną nowością. Są dostępne w BMW i8 czy Audi R8 V10 Plus. I nie, nie polega to na tym, że z przodu samochodu wychodzi jakaś wiązka laserowa jak w filmach science fiction (chociaż jak rzucisz okiem na nasze laserowe światła przeciwmgielne…). W każdym razie w BMW rozwiązano to tak, że w lampie emitowana jest potrójna wiązka niebieskiego lasera. Wiązka ta jest łączona w pryzmacie i strumień podawany jest na małą fosforową płytkę, która rozświetla się przy tym procesie. Fosfor konwertuje światło na takie, które jest zbliżone do dziennego. I zasadniczo tyle, albo aż tyle.

(światła laserowe w BMW)

Światła samochodowe po zmroku
Liczby zasadniczo nie kłamią, więc garść informacji na podstawie badań BASt:

  • 40% wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych ma miejsce po zmroku, poza terenem zabudowanym
  • istnieje 5x większe prawdopodobieństwo śmiertelnego potrącenia pieszego w nocy niż za dnia.

Między innymi dlatego na drogach nieoświetlonych kierowcy używają świateł długich (drogowych). Kiedy jednak w polu reflektora znajdzie się inny uczestnik ruchu (zarówno inny kierowca, jak i pieszy) należy przełączyć światła na mijania (krótkie).

Adaptacyjne światła drogowe
W niektórych samochodach automat steruje reflektorem w taki sposób, że światła zmieniają się same z drogowych na mijania (i odwrotnie). Do tego dochodzą inne funkcje jak np. doświetlanie zakrętów. Ciekawą funkcjonalnością jest wycinanie wiązki ze snopu światła. Wszystko opiera się na kamerach i czujnikach. Kamera przednia wykrywa pojazd/pieszych i określa położenie obiektów. Następnie siłowniki sterują przesłoną w lampie głównej. Efekt jest taki, że tylko część światła (ta, która mogłaby oślepiać) zostaje wycięta. Tego typu rozwiązanie znajdziemy na pokładzie Lexusa LS400 czy VW Touarega (z systemem Dynamic Light Assist).

(system świateł adaptacyjnych opartych o przesłony w Lexusie)

Przy oświetleniu LEDowym są wycinane tylko poszczególne segmenty oświetlenia. Tak działa BMW (Adaptative LED), Mercedes (Multibeam LED) czy Audi A8 (Matrix LED). W tym ostatnim aucie, kiedy komputer (system Night Vision) wykryje pieszego na poboczu, kilkukrotnie mrugnie ostrzegawczo światłami. Oczywiście za takie dodatkowe udogodnienie trzeba zapłacić i to całkiem sporo. W Audi A4 to koszt ponad 9 tys. złotych, w nowym Oplu Astrze 5,5 tys. zł.

(światła adaptacyjne wycinają obszar w snopie światła)

Asystent świateł drogowych
Automatyczna zmiana świateł drogowych (długich) na mijania (krótkie) w starszych samochodach nie musi się odbywać ręcznie. Istnieją urządzenia, które zrobią to za Ciebie i nie kosztują one tyle, co rozbudowane adaptacyjne światła drogowe dostępne jako opcja w niektórych samochodach. Takim urządzeniem jest NICE (Night Intelligent Car Equipment), które można zastosować w starszym samochodzie z żarówkami H4 lub H1 i H7 (inne typy żarówek też są obsługiwane). W przypadku NICE nie tylko cena wydaje się kusząca (w porównaniu do fabrycznych rozwiązań). Za tym systemem przemawia także to, że zamontujesz go na parkingu przez domem a w razie awarii żarówki nie trzeba wymieniać całego reflektora.

Światła drogowe i dzienne w jednym
Wystarczy, że zredukujemy moc świateł długich (drogowych) i już mamy światła do jazdy dziennej. Wsiadasz do samochodu i uruchamiasz silnik, z automatu włączane są wtedy światła drogowe, ale o ograniczonej mocy, więc pracują jako dzienne. Natężenie świateł dziennych można regulować w zakresie 20-35%. Po włączeniu świateł mijania/postojowych, specjalny moduł (Ampio) przestaje sterować żarówkami. Taki moduł można zastosować w autach, gdzie światła są sterowane napięciem dodatnim jak w takich, gdzie steruje napięcie ujemne.

Zobacz też: Światła dzienne i przeciwmgielne w jednym.

Sterowanie światłami dziennymi, postojowymi i mijania
Kolejna sytuacja. Wchodzisz do auta, włączasz stacyjkę/silnik o włączają się światła dzienne. Po zmroku dzienne się wyłączają a zaczynają świecić postojowe i mijania. Kiedy włączasz światła długie (drogowe), wyłączają się światła krótkie (mijania). Tak działa sterownik KAWA od Proximy. W bonusie przy tym urządzeniu dostajesz też następującą funkcjonalność:

  • opcja pozostawienia włączonych świateł przez określony czas po wyłączeniu stacyjki (przydatne np. przy oświetlaniu drogi do domu)
  • kontrola hamulca ręcznego (po uruchomieniu silnika, przy zaciągniętym ręcznym) – światła nie zostaną włączone (przydatne np. jeśli chcesz ogrzać samochód bez dodatkowego obciążania akumulatora światłami).

Trudno zgadnąć jaki będzie następny krok po oświetleniu opartym o technologię laserową. Jedno jest pewne Hadron trzyma rękę na pulsie.

Magazyn Motor o akcesoriach samochodowych HADRONu

Akcesoria samochodowe, które oferujemy w sklepie Hadron znów zaznaczyły swoją obecność w mediach, tym razem w pisanym medium, jakim jest tygodnik motoryzacyjny Motor numerze 32-33/2013 z 5 sierpnia 2013 roku. W artykule pod tytułem „Nowoczesne rozwiązania dla starego auta” redaktorzy przedstawili kilka pomysłów na wyposażenie leciwego pojazdu w rozwiązania rodem z nowoczesnej limuzyny.

Produkty Hadron w Tygodniku MotorDla nas w Hadron to codzienność, bo przecież każdego dnia mamy do czynienia z kierowcami, klientami, którzy często do samochodów ponad dziesięcio-, czy piętnastoletnich szukają rozwiązań, które ułatwią, uprzyjemnią, a nawet uczynią bezpieczniejszą podróż. I tak do artykułu mogliśmy z czystym sumieniem zgłosić kilka TOP-owych produktów, jak autoalarmy, kamery cofania, emulatory zmieniarki, czujniki parkowania, elektryczne szyby, moduł domykania szyb, automatyczny włącznik świateł, pilot centralnego zamka, multimedia i monitor w zagłówku.

Podejrzewam, że miejsce na artykuł w drukowanym magazynie jest ograniczone i nie można było wszystkiego umieścić. Zabrakło chociażby nawigacji, czy zestawów głośnomówiących, które właściwie są wymagane we współczesnych samochodach, a w starych próżno ich szukać.

Przy tej okazji, swoją premierę w mediach miała również nasza marka DRIVEEN, pod którą oferujemy szereg sprawdzonych pozycji asortymentowych. To nasz najnowszy projekt, który ma na celu wypromowanie sprawdzonych, pewnych i wartych swojej ceny rozwiązań pod wspólnym, rozpoznawalnym logiem. Wiele produktów, mimo że oferuje wysoką jakość wykonania, trwałość i użyteczność nie wzbudza zaufania potencjalnych klientów właśnie przez brak rozpoznawalnej marki. Driveen ma to zmienić i dać kupującemu pewność, że produkt z tym logo jest przetestowany przez kierowców i dla kierowców.

 

Akcesoria DriveenDo artykułu odsyłam do tygodnika Motor, do produktów z logo DRIVEEN już w krótce na www.driveen.com, a do wszystkich elektronicznych, samochodowych gadżetów oczywiście na strony naszego sklepu www.sklep.hadron.pl

 

 

Podziękowania dla Hadron

loading