Nasiśnij Enter aby Wyszukać
Zobacz koniecznie nasz sklep internetowy pod adresem sklephadron.pl

CB antena President Virginia – prawie jak FM’ka

18 Październik 2013

CB anteny co jakiś czas zwracają na siebie uwagę. Tym razem antena o dźwięcznej nazwie Virginia sygnowana logo President okazała się być dość interesująca, aby napisać o niej dwa zdania więcej. A dlaczego jest to produkt ciekawy i przykuwający uwagę? Odpowiedź jest prosta: jest to antena CB, która nie wygląda jak antena CB. Niemal każdy pytany o tę antenę, wskazywał na standardową FM’kę. Zresztą popatrzcie na zdjęcia.

CB antena President Virginia

Owszem, jakiś czas temu zadebiutowała na naszym rynku antena Sirio Triflex (CB/ FM/ GSM w jednym), ale President nie poszedł aż tak daleko i nie połączył kilku różnych anten w jednym bacie. Zmodyfikował jednak konstrukcję tak, aby przypominała standardową antenę radiową. Skoro ją przypomina nie jest też zbyt długa, bo ma zaledwie 49cm długości. Idealny wybór dla aut typu terenówka, SUV, dostawczak.

 Antena CB President Virginia   Antena CB Virginia

Jest dyskretna, nie rzuca się w oczy, nie kusi złodziei. Dmuchający na zimno użytkownik może też zdemontować promiennik i schować go do bagażnika. Solidna magnetyczna podstawa anteny wykonana na bazie 8 magnesów neodymowych. To mówi samo za siebie. A lekkość anteny i dobra podstawa oznacza, że nie ma mowy o zgubieniu Virginii, nawet przy bardzo szybkiej jeździe. Jak na tak krótką antenę helikalną osiąga całkiem przyzwoite rezultaty, porównywalne do tych, jakie uzyskamy z Presidentem Floridą, czy Vermontem. Oczywiście sami to sprawdziliśmy, montując Virginię z CB radiem Albrecht AE 6690 i jeżdżąc po Bielanach.

CB antena Virginia   President Virginia antena CB

Osiągnięcie 3 km zasięgu nie było niczym nadzwyczajnym. Dodatkowo 4-o metrowy przewód RG-174 jest na tyle cienki, że nie będziemy go przycinać klapą. Problemów ze strojeniem też nie mieliśmy – gdyż tej anteny po prostu się nie stroi. Warte podkreślenia jest też miejsce produkcji – Hiszpania – nie musimy się więc obawiać o otrzymanie ‘taniego azjatyckiego pręta’. Czego chcieć więcej? Polecamy!

Nie ma jeszcze komentarzy, dodaj jeden poniżej.

t Twitter f Facebook g Google+