Nasiśnij Enter aby Wyszukać
UWAGA. W sylwestra 31.12.2016 roku, firma jest nieczynna.
Zapraszamy w nowym roku od 02.01.2017
Korzystając ze sposobności, z okazji nadchodzącego nowego roku życzmy wszystkim naszym klientom i sympatykom, aby ten nowy 2017 rok przyniósł Wam dostatek i spełnienie marzeń.
noworoczne logo hadron

Czy zbliżający się „odgłos” Coyote-a pozwoli Yanosik-owi spokojnie spać ?

7 Październik 2013

Ja nie jestem Janosikiem i na dzikich terenach odgłos Kojota przyprawiłby mnie o ciarki, na szczęście to tylko moja wyobraźnia i mogę spać spokojnie. Jednak dla Yanosik’a nadchodząca konkurencja w postaci Coyote’a może być bardzo realnym zagrożeniem.

Na początku września 2013 roku dostałem do testów interaktywny komunikator COYOTE. Ładnie wyglądające urządzenie francuskiej produkcji, które pozwala komunikować się społeczności kierowców. Znawcy mojego asortymentu wiedzą, że mam w ofercie podobny produkt o nazwie Yanosik. Od razu w głowie pojawia się pytanie, czy francuski Coyote zagrozi polskiemu Yanosikowi?

Dla tych, co nie wiedzą, Yanosik był do tej pory jedynym poważnym urządzeniem tego typu na polskim rynku i świetną alternatywą dla CB Radia, czy antyradaru. W prosty sposób umożliwia zgłaszanie 6 różnych zdarzeń drogowych jak, wypadek, korek, kontrola policyjna, fotoradar, wideorejestrator itp. Te informacje wraz z dokładną bazą stałych fotoradarów, udostępniane są wszystkim użytkownikom Yanosika, co znacząco wpływa na komfort podróżowania.

Testy nowego urządzenia przeprowadziłem w swoim samochodzie i trwały około miesiąca czasu. Na początku warto wspomnieć, że Coyote dość ładnie prezentował się w nowoczesnym wnętrzu Audi i to jest jedna z jego wielu zalet nad Yanosikiem, który – niestety – dizajnersko zatrzymał się gdzieś w końcówce lat 90-tych.

Coyote - CB-Radio 2 generacji

Oczywiście zalet Coyote’a jest o wiele więcej i jednym tchem mogę je wymienić:

– dotykowy, kolorowy ekran LCD
– obsługa głosem
– wbudowany akumulator
– zasięg w 7 państwach Europy i perspektywa rozwoju o kolejne
– informacja o ilości, położeniu i odległości do najbliższego użytkownika (‚skauta’)
– informacja o wiarygodności poprzedzającego nas użytkownika (‚skauta’)
Zresztą co tu pisać – zobaczcie moje porównanie na filmie z YouTube

PODSUMOWANIE COYOTE YANOSIK
wygląd +
aplikacje na smartphone’y +
odbiornik GPS (praca, czułość) +
działanie przycisków +
dotykowy ekran +
obsługa głosem +
wbudowany akumulator +
zasięg +
użytkownicy (Polska 2013) +
info. o ilości i lokalizacji użytkowników (‚skauta’) +
info. o wiarygodności użytkowników (‚skauta’) +
cena za urządzenie +
cena za abonament +

Jak widać z materiału, Coyote wygrywa porównanie z Yanosikiem, ale nie jest bez wad, a jego największą jest cena. O ile cenę samego urządzenia 599zł można przełknąć, bo w końcu dostajemy ładne nowoczesne urządzenie, to wysokość abonamentu ok. 396zł rocznie w polskich warunkach jest bardzo dyskusyjna, zwłaszcza w zestawieniu z wysokością abonamentu Yanosika, który dziś wynosi tylko 69zł rocznie.

Dopisek z dnia 16.11.2013. Rzetelność porównania tych dwóch urządzeń nakazuje aby zweryfikować i ewentualnie sprostować informacje o słabym odbiorniku GPS w Coyote. Po otrzymaniu nowego egzemplarza, mogę jednoznacznie stwierdzić że pozycjonowanie się urządzenia jest bardzo szybkie a praca w samochodzie bardzo stabilna. Poniżej zamieszczam stosowny materiał filmowy który to dokumentuje.

Podsumowując Yanosik, póki co, może jeszcze spać spokojnie, ale jak nie chce się obudzić z ręką w nocniku to powinien pracować nad rozwojem swojego systemu i nowszą, ładniejszą wersją terminala.

Paweł Ślubowski

15 Komentarzy

Wyślij Komentarz
  • Przecież Yanosik pracuje już nad nowym terminalem, właśnie z ekranem. Taka informacja pojawiła się na ich forum. Poza tym kierowanie się w ocenie głównie wyglądem jest moim zdaniem błędem, bo liczy się przede wszystkim użyteczność. Ilu użytkowników ma Yanosik, a ilu ma Coyote? Również miałem okazję testować Coyote i powiem szczerze, że może z wierzchu wygląda fajnie, ale dotykowy ekran nie jest dla mnie zaletą. Korzystanie z niego nie jest wygodne. Do tego interfejs nie jest w mojej opinii intuicyjny. A "skautów" w mojej okolicy spotkałem mało. Także jak na razie polski Yanosik górą.

  • Terminal Yanosika to dziadostwo jakich mało ! Przejeździłem z nim prawie 10.000 km i myślę, że mogę sie wypowiedzieć 😉 Kupiłem bo w telefonie używam Automapy a w połączeniu z Yanosikiem bateria ginęła w oczach nie wspominając o nadmiernym nagrzewaniu się telefonu. Nie pozbyłem się go tylko dla tego, że nie ma na dzień dzisiejszy konkurencji – Coyote, to trochę za droga impreza jak dla mnie. Kilka moich spostrzeżeń… Wyjazd z garażu podziemnego to gwarantowane łapanie sygnału przez kilka ładnych minut a wielokrotnie zawiecha i pomaga tylko odłączenie od zasilania. Czułość modułu GSM też pozostawia wiele do życzenia. Potrafi tracić zasięg w miejscach gdzie nawet Play dobrze sobie radzi. Oczywiście nie ma informacji o utracie zasięgu i można tak sobie jechać przez kilkadziesiąt kilometrów w nieświadomości. Komunikat powitalny "Szerokiej drogi z Yanosikiem – włącz światła – szerokiej drogi z janosikiem" doprowadza mnie do szału ! Nie dość, że powtarza dwa razy to samo, to jeszcze każe mi zapalić światła, które w moim samochodzie same się zapalają. Dzięki Bogu Yanosiki wyłączyli bezsensowne zbieranie punktów bo przez to tzw. fałszywek było więcej niż prawidłowych zgłoszeń. Informowanie o patrolach w mieście to tragedia – jeżdżę po Warszawie i informacja o patrolu, który jest kilka kilometrów drogi od mojej pozycji (np. po drugiej stronie Wisły) tylko mnie denerwuje. Wygląd "pudełka" to również żenada – wygląda jakby go student Polibudy złożył z części dostępnych na Wolumenie 😀 Cóż… Na razie używam Yanosika… Jak dystrybutorzy Coyote zrozumieją, że z taką ceną nie podbiją rynku i użytkowników będzie jak na lekarstwo, to pewnie się skuszę 😉

  • Jak dla mnie terminal Yanosik jest super 🙂 i na chwile obecną nie ma za bardzo co porównywać Coyote do niego, bo ten drugi nie ma prawie w ogóle użytkowników. Ostatnio testowałem na trasie do Wrocławia cały czas wyświetlało mi 0 kojotów w pobliżu. Wizualnie może Yanosik faktycznie mógłby coś zmienić, ale dla mnie generalnie liczy się to, że dostaję aktualne info, a nie jak urządzenie wygląda.

  • Panie Pawle przecież każdy kto testowal coyote wie że to nie działa natomiast Yanosik super się sprawdza. Dodatkowo yanosik od dawna ma weryfikację zgłoszeń a teraz wprowadził ocenę wiarygodności użytkowników. Używam i polecam YANOSIKA!

    • Ja nie twierdzę że Yanosik się nie sprawdza Panie Marku. Ja skupiłem się na porównaniu urządzeń – Yanosik vs Coyote. Aplikacja Yanosika na smartphone to trochę inna bajka i porównamy ją jak Coyote wypuści swoją aplikację na smartphony.
      Wracając do urządzeń (nie do aplikacji), to niestety Yanosk póki co, nie ma wyświetlacza, nie podaje ilu użytkowników jest wokół nas, nie podaje jak bardzo są wiarygodni. Nie skreślam Yanosika i wiem że działa, ale miło by było aby polska firma zabrała się do pracy i odświeżyła, uwspółcześniła swój terminal. Nie każdy chce używać Yanosika jako aplikacji w telefonie, bo nie zawsze che mi się wyciągnąć telefon z kieszeni i włączać apkę. Czasem też ktoś zadzwoni jak prowadzę i aplikacja Yanosika nie działa prawidłowo. Aplikacja na telefonie zjada też mój transfer za który płacę – niestety po wyjściu z niej też bo sprytny producent w którejś aktualizacji zaimplementował działanie jej w tle co podbija mu statystyki. Pisze Pan że Coyote nie działa….. Działa, działa i z tygodnia na tydzień coraz lepiej bo przybywa użytkowników. Każdy kiedyś zaczynał 🙂

  • Tylko pytanie, czy te wszystkie wyświetlacze i bajery typu wiarygodność są potrzebne? Ja wolę bez ekranu, który można uszkodzić, nie zawsze działa precyzyjnie, etc. u Yanosika terminal jest prosty i przyciskowy bez szmerów bajerów i chyba o to chodzi. Pytanie, kto (zakładając że jest świadomym kierowcą) kupuje Yanosika, żeby być niewiarygodnym. Jeśli ja dziś zawalę i dodam błędnie punkt na trasie, to moge być pewien, że nie jestem sam i jest wielu takich, co wstawiają lipne komunikaty. Tylko że w takim przypadku Yanosik nie miałby racji bytu i do dnia dzisiejszego nikt już by z niego nie korzystał. Osobiście czekam na coś mniejszego/ ładniejszego(?), co będzie fajnie komponować się z wnętrzem auta (niezależnie od tego czy pojade Yarisem, czy A6). Yanosik MUSI coś nowego i ulepszonego przedstawić, bo raz że konkurencja depcze po piętach, a dwa użytkownicy już się domagaja nowości, a przy tak licznych opiniach i komentarzach co do jakości, obsługi i samego działania sprzętu mają pole do popisu i szereg elementów do przemyślenia i unowocześnienia. Czas pokaże, a rynek zweryfikuje.

  • Osobiście nie korzystam z Yanosika ani Coyote, ale mógłbym się skusić jeśli podobne urządzenie połączyć je z jakimś Parrotem. Nie przepadam za nadmiarem bajerów w aucie, ponieważ lubię się skupić na jeździe, a jedyne dodatkowe cacko, z którego mógłbym korzystać to zestaw głośnomówiący i myślę, że byłoby fajne połączenie jeśli nadawałoby po drodze czy gdzieś jest korek, czy inne zdarzenie. Ale ja jestem trochę dziwny w temacie elektroniki i bajerów, czego dowodem jest fakt, że omijam smartfony szerokim łukiem, a szczytem technologii w telefonach komórkowych jest mój Samsung Solid B2100, bo mogę go użyć zamiast młotka, jeśli zajdzie potrzeba.
    Wracając do tematu głównego, to wybrałbym jednak Coyote, ponieważ podoba mi się wizualnie i odpowiada mi system weryfikacji użytkowników i tym samym podawanych przez nich informacji, a to że mało jest tych użytkowników, nie szkodzi, bo tych z każdym dniem przybywa.

  • Oglądałem ostatnio na TVN Turbo Jazdę Polską, gdzie redaktor ‚testował’ ów Coyota. Tam wypadł mega fajnie: ostrzeżenie, sugerowane predkości, dodawanie punktów. Nie było narzekania, że francuskie jest złe, że coś się wiesza, że brzydko wygląda. Wygląda jak nawigacja, może ciut mniejszy, rzeczywiście użytkowników może i za dużo nie ma, ale jak tu ktoś wcześniej wspomniał, każdy kiedyś zaczynał, Yanosik na starcie też nie miał od razu 30 tysięcy uzytkowników. Nie chcę bronić Coyota, nie chcę też krytykować, bo sam z nim nie jeździłem no i rzeczywiście warto poczekać na odpowiedź Yanosikowców, co zmienią, co dodadzą, itd. Dopiero po tym wszystkim można bedzie się odnieść, czym Coyote pachnie. Jak zdobedzie rzeszę użytkowników, to może zaistnieje na naszym rynku, jak nie, to wróżę wchłonięcie użytkowników Coyota przez Yanosika. Bo kto będzie jeździł po Polandii ze sprzętem obsługiwanym przez kilkaset osób? Na razie porównując na sucho oba urządzenia, Yanosik góruje ceną i prostotą. Coyote wygląda nowocześniej, ale czy ładniej, to kwestia gustu.
    A co do integracji sprzętu z zestawem głośnomówiącym, to już wyższa jazda, firmy te nie znają się na tym, nie specjalizują się w tym i coś mi się wydaje, że to nie przejdzie. Chyba że pojawi się ktoś trzeci. Może producenci stacji multimedialnych coś wykombinują? Połączenie antyradaru, komunikatora, zestawu samochodowego (i pewnie każdy inny kierowca zaproponuje swój dodatek) może okazać się niewykonalne na dzień dzisiejszy. Lub przynajmniej nieopłacalne dla producentów. Szerokości!

  • Coyote Polska mówi:

    Panowie i Panie (jeżeli są jakieś ukryte :), po pierwsze bardzo się cieszymy, że dyskusja jest taka żywa, bo to znaczy, że kierowcy potrzebują urządzeń informujących o sytuacji na drodze 🙂 To dobry znak dla wszystkich dostawców rozwiązań tego typu.
    Jeśli chodzi o cenę urządzenia Coyote, to obecnie wprowadziliśmy najbardziej zaawansowane urządzenie z całej oferty i tym samym najdroższe. Wkrótce również aplikacja i kolejne rozwiązana. Gama Coyote jest naprawdę szeroka, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie 🙂 A jeżeli ktoś nie lubi dodatkowych urządzeń lub aplikacji to informujemy, że Coyote jest również dostępny w systemach wbudowanych w samochodach, np. w Renault R-link.
    Co jeszcze? Żadne z rozwiązań Coyote nie jest i nie będzie za darmo. Dlaczego? Ponieważ nad systemem pracuje dużo ludzi, którzy dbają o to, by informacje dostarczane do kierowców były na najwyższym poziomie, a urządzenie działało bez zarzutów. Nie wyświetlamy reklam itp., ale pobieramy opłaty za usługi – taki mamy model biznesu.
    Kolejna sprawa: ilość użtkowników. Skautów w Europie jest 2,5 mln – tylko co z tego? Kierowcę najbardziej interesują inni użytkownicy, którzy są w zasięgu lub jadą przed nim. Takich informacji dostarcza Coyote. Uważamy, że nie ma znaczenia, że np. w danym kraju jest n tysięcy użytkowników – liczy się informacja ilu dokładnie jest na trasie…
    Prawie podsumowując: czy ktoś widział rynek bez konkurencji? W dzisiejszych czasach to chyba niemożliwe… I bardzo dobrze, bo obecność konkurencji mobilizuje dostawców i daje mozliwość wyboru konsumentom. We wszystkich krajach, gdzie działa Coyote, są również rozwiązania konkurencyjne. Normalna sprawa.
    Skoro już wspomnieliśmy o innych krajach: wiecie, że Polska jest w trakcie wdrażania unijnej dyrektywy cross border enforcement i wkrótce wymiana informacji o mandatach będzie bardzo prosta i szybka? Dobrze o tym pamiętać wyjeżdżajac za granicę 🙂
    Pozdrawiamy wszystkich i szerokiej drogi!

  • Czarek mówi:

    No widać, że nawet sami zainteresowani Coyociarze się odezwali, miło, miło. Fajnie że ktoś z ‚dowództwa’ dołączył do dyskusji.

    Wracając do modelu biznesu, wiadomo, że jak się sztab ludzi spręża i robi coś fajnego i komercyjnie dostępnego, to chce mieć z tego tytułu określoną gratyfikację – oczywista oczywistość. Ale ta cena.. Czekam na inne modele, pewno uboższe (tylko o co?). Może taka polityka cenowa sprawdziła się w innych krajach, ale w Polsce będzie Coyotowi ciężko. I pytanie, jak długo potrwa zdobywanie skautów? I dlaczego nie zmienić owej strategii na bardziej ‚liberalną’ cenowo? Póki co obstawiam, że Yanosik palmy pierwszeństwa nie odda, choć kilku mniej zdecydowanych może zmienić barwy.

    Jak widać w sklepie Hadronu wyszykowana promocja na Święta 🙂 – Coyocik z 3 miesięcznym abonamentem w gratisie. No oby coś się ruszyło, to zmobilizuje to też Yanosikowców do jakiejś promocji, czy bonusów pod choinkę 🙂 Czekamy, czekamy!

  • Cezary mówi:

    yanosik bez porównania najlepszy 😛

  • basia mówi:

    z coyotem niestety są nieustanne problemy, no chyba że tylko ja trafiłam na taki egzemplarz, maż jeździ z yanosikiem i nie narzeka.

    • basia:
      a jakie masz problemy z Coyotem? Właśnie planuję zakup albo Coyota albo Yanosika i to nie jednego a min. trzy (dla siebie, żony i do firmy) i oferta różnych modeli/subskrypcji jest spora, na pewno coś bym wybrał. Tyko teraz mnie trochę zbiłaś z tropu. Podziel się info, co z nim nie gra. Może będę musiał zrewidować swoje zapędy zakupowe 😉 Z góry dzięki!

  • antek09 mówi:

    Ja tez mam Ryska, bo już ma dosyć tego jak widze radar postawiony na drodze – samochód w krzakach, kontrola możliwa wszędzie i zawsze…To jest naprawde jakiś obłed. Czlowiek nie skupia się na bezpieczniej jezdzie tylko wyglada za antyradarem.

t Twitter f Facebook g Google+