Nasiśnij Enter aby Wyszukać
UWAGA. W sylwestra 31.12.2016 roku, firma jest nieczynna.
Zapraszamy w nowym roku od 02.01.2017
Korzystając ze sposobności, z okazji nadchodzącego nowego roku życzmy wszystkim naszym klientom i sympatykom, aby ten nowy 2017 rok przyniósł Wam dostatek i spełnienie marzeń.
noworoczne logo hadron

Lans fotoradarowy GITD i drastyczna ofensywa medialna KRBRD

8 Listopad 2013

Fotoradary to temat rzeka, temat zapalnik, temat niemal mistyczny. O gęstej sieci ponad 600 bezdusznych skrzynek robiących nam zdjęcia i o sensowności ich lokalizacji można pisać epopeje. O celach, jakie miały zrealizować fotoradary lepiej już nie mówić, szkoda strzępić jęzora. My wiemy, że służyły i służą do łupienia kierowców i tym samym łatania naszymi pieniędzmi dziury budżetowej. Władza idzie w zaparte mówiąc, że służy to naszemu bezpieczeństwu. My kierowcy zdania nie zmienimy, nie ma ku temu przesłanek, więc władza zechciała spróbować perswazji medialnej.

GazetaPrawna.pl

Oto rusza do boju kampania GITD, która oficjalnie ma zachęcić kierowców do płacenia mandatów przez Internet (via ich mega wypasione systemy). Nieoficjalnie chcą nas uśpić i wmówić, że fotoradary to najwspanialsza rzecz pod słońcem i lepiej trafić nie mogliśmy (szczegóły kampanii w GazeciePrawnej.pl). Przy tym nie chcą abyśmy kwestionowali słuszność ich wystawienia, bowiem wpływy do budżetu z mandatów nijak mają się do prognoz, głównie przez niską ściągalność grzywien. O liczbach można przeczytać w kolejnym artykule GazetyPrawnej.pl.

Dziennik.pl

I tymże uzasadnieniem GITD pozyskało bagatela 4 mln PLN netto na kampanię lansującą fotoradary i ich samych. Cyrk będzie trwał do października 2015, więc chyba przyjęli taktykę ‘zdartej płyty’ i będą przez kolejne 24 miesiące gnębić nas banialukami w radio, telewizji, prasie, na konferencjach i poprzez nową stronę internetową (WOW!). Szczegóły dotyczące kampanii przytacza sam rzecznik GITD Alvin Gajadhur na stronach Dziennika.pl. A my szare żuczki i tak, jak słyszymy ‘fotoradary’, myślimy antyradary. I tak już pewnie zostanie. Na deser kolejny argument, który daje do myślenia, czy aby pieniądze powinny trafić na budowanie PR'u GITD. Mianowicie ostatnie wyczyny ich pracowników, którzy służbowym samochodem złamali w ciągu 12 minut jazdy przepisy ruhu drogowego łącznie na 35 punktów karnych: Filmik można znaleźć na Sfora.pl. Obsmarowały ich już też media, w tym TVN:

GITD na swej stronie wydało stosowne oświadczenie:

Oświadczenie (Dodano: 05/11/13)

W związku z otrzymaniem nagrania pojazdu GITD, którego kierujący złamał przepisy ruchu drogowego informujemy, że:
1.GITD podjęło natychmiastowe działania mające na celu ustalenie, kto z pracowników kierował pojazdem służbowym uwiecznionym na przesłanym nagraniu.
2.W stosunku do pracownika zostanie w trybie pilnym wszczęte postępowanie dyscyplinarne.
3.Biuro Spraw Wewnętrznych GITD przeprowadzi osobne czynności wyjaśniające w związku z popełnionym wykroczeniem.

Jest jednak instytucja, która stara się nie odstawić szopki i proponuje zgoła inne podejście. Mowa o KRBRD (Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), która uruchomiła „kampanię społeczną na rzecz poprawy bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego ZWOLNIJ!”. Tytuł ma chyba wszystkie tytuły pod sobą, ale nie czepiajmy się nazewnictwa. Chodzi o „10 mniej robi różnicę. ZWOLNIJ!”, czyli krótkie filmiki przedstawiające wypadki przy prędkości 60 i 50km/h. Rzeczywiście głośno o tym i w TV i w radio. Pociągną ten temat do 6 grudnia, a realizacja i przygotowanie całości są naprawdę obiecujące. Fakty liczbowe, dobry montaż, drastyczne zdjęcia to wszystko wywołuje emocje i zmusza do refleksji. Koszty? Cóż: produkcja filmów to 800 tys. zł, koszt ich emisji w mediach to ~ 8 mln zł. Na szczęście część kosztów pokryły środki z Unii Europejskiej. Więcej informacji o kampanii i ciekawych danych liczbowych można też znaleźć na TVN24.pl.

Kampania KRBRD "10 mniej ratuje życie Zwolnij!

Cel takich przedsięwzięć jest słuszny: ratować ludzkie życie, które jest bezcenne. Ale czy tak naprawdę nie jest to etap gaszenia pożaru? Dlaczego wpływają na nas, kierowców, pieszych, użytkowników dróg dopiero teraz? Nie lepiej iść z duchem czasu i prowadzić odpowiednie kształcenie już maluchów w przedszkolach, dzieci w szkołach, po kursantów zdających na prawko? Nie musi to być od razu zmiana w programie nauczania MEN, ale niechby zaczęli od prelekcji, pogadanek, spotkań z policjantami, sanitariuszami, WORD’owcami. Przecież wiadomo, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.

Najlepsze antyradary - Warszawa

Nie ma jeszcze komentarzy, dodaj jeden poniżej.

t Twitter f Facebook g Google+