Fotoradarów ciąg dalszy…

Chwila ciszy i znów ‘sprzymierzeńcy bezpieczeństwa drogowego’ pojawiają się z nowinkami. Co tym razem? PAP poinformowała dziś, że w życie weszło nowe rozporządzenie ws. fotoradarów. Ale czy nowe znaczy lepsze? I czego dotyczy owo rozporządzenie?

Rozporządzenie to jest częścią Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, o którym nota bene pisaliśmy we wcześniejszym poście (Projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020). Program ten zakłada przede wszystkim większe przestrzeganie ograniczeń prędkości na drogach, ograniczeń prędkości zasadności ustawienia znaków drogowych i weryfikację lokalizacji fotoradarów. I wspomniane rozporządzenie w sprawie “warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące” tyczy się właśnie tego ostatniego.

“Przepisy rozporządzenia pozwolą efektywniej wykorzystać stacjonarne urządzenia rejestrujące i powinny wyeliminować lokalizacje urządzeń rejestrujących, w których ich użytkowanie ma znamiona wyłącznie komercyjnego wykorzystania” (rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński)

Zasadność ulokowania stacjonarnych fotoradarów będzie weryfikowana co 40 miesięcy na podstawie analizy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nad całością czuwał będzie Komendant Wojewódzki Policji. Teraz nieco ciekawsza rzecz, czyli trochę o pieniądzach:

Według szacunków resortu transportu:

  • koszt usunięcia stacjonarnego fotoradaru to ok. 5 tys. zł,
  • koszt usunięcia stacjonarnego fotoradaru z fundamentem i podłączeniem do pądu to ok. 10 tys. zł,
  • koszt ponownej instalacji to ok. 10 tys. zł
  • koszt ponownej instalacji urządzenia z fundamentem i podłączeniem do prądu to ok. 25 tys. zł.
  • koszt projektu czasowej organizacji ruchu podczas prac przy likwidacji lub ponownym montażu to ok. 1 tys. zł
  • koszt projektu stałej organizacji ruchu po usunięciu albo instalacji fotoradaru to następny 1 tys. zł.

Szacunki resortu pokazują, że analiza stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego przy każdym z działających fotoradarów będzie kosztowała od 1 tys. zł do 2 tys. zł. x 350 obecnie zainstalowanych fotoradarów pod zarządem ITD daje nam koszt od 350 tys. do 700 tys. zł.

Fotoradary w Polsce

Wnioski? Pierwsze, co można wysnuć z wypowiedzi rzecznika resortu transportu, to przyznanie racji nam kierowcom, że były i są fotoradary używane czysto komercyjnie do podreperowania miejskich budżetów. Druga rzecz, to mydlenie oczu kierowcom o weryfikacji zasadności umiejscowienia fotoradarów w danym miejscu. Wiąże się to z kosztami, które ktoś będzie musiał ponieść. Zgadnijmy, kto to będzie?

A żeby było bezpiecznie na naszych drogach, zaopatrzmy się w alkomaty i zanim wyruszymy w trasę proponujemy szybki alko test, w trasie komunikujmy się za pomocą CB radia o stanie dróg i ewentualnych niebezpieczeństwach, a do tego może wspomagać nas antyradar, który ostrzeże w porę przed fotoradarem ‘umiejscowionym we właściwym miejscu’. Podróżujmy z głową, przestrzegajmy przepisów, cieszmy się wyjazdem i nie przejmujmy się fotoradarową armią bezdusznych puszek.

Prostownik 12V DEFA SmartCharge jako ładowarka baterii
PREVIOUS POST
Motocykliści rozumieją się bez słów – zobacz jak!
NEXT POST

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *