Polska elektronika samochodowa

1 988

Pewnie każdy z nas miał w domu radio lub telewizor marki Unitra. Wielu profesjonalnych elektroników uczyło się lub odbywało praktyki w Zakładach Radiowych im. Marcina Kasprzaka. Do dziś przetrwały resztki dawnej sławy. Niemniej w dobie elektroniki ściąganej głównie z Chin, polska elektronika samochodowa ma jeszcze coś do powiedzenia. To ważne w dobie kryzysu związanego z koronawirusem. Zacznijmy jednak po kolei…

Archeologia elektroniki
Unitrę znali wszyscy. Jedni mieli telewizor, inni radio. W latach 80-tych Unitra (Zjednoczenie Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego) grupowała 28 przedsiębiorstw produkcyjnych i biura projektowe. U mnie w domu było radio Unitra – Diora “Contessa” a w salonie najpierw “Uran”, a potem telewizor “Helios” z pamiętną wysuwaną szufladką do programowania kanałów.  Gdzieniegdzie można jeszcze znaleźć ślady potęgi Unitry (np. istnieje oddział w Świdnicy słynnych zakładów Diora z Dzierżoniowa produkujący głośniki).

Polska szkoła mierników
O ile radia czy telewizory były znane każdemu, to wśród pasjonatów elektroniki można było spotkać wiele przyrządów pomiarowych konstruowanych i produkowanych w Polsce (wielu posługiwało się miernikami marki Meratronik czy Zopan). Jeszcze w początkach XXI wieku w wielu pracowniach szkół elektronicznych można było spotkać zabytkowe OS-y, czyli oscyloskopy OS (np. OS-830). Być może do w wielu “elektronikach” są używane oscyloskopy Unitra – Unima Tektronix 2225 (tak, były takie czasy, że Tektronix współpracował z Unitrą).

Made in Poland vs. Made in China
Przez wiele lat świat mówił, że Chińczycy nie potrafią nic wymyślić sami i kopiują tylko ukradzione projekty. W końcu Chiny zrobiły coś oryginalnego i wyszedł… koronawirus. Tak, to drobna złośliwość, ale podstawowe fakty są dwa:
– większość elektroniki produkowana jest dziś w Chinach (nawet arcyamerykańska firma jaką jest Apple produkuje swoje iPhone’y w Państwie Środka)
– światowe problemy w gospodarce związane z epidemią koronawirusa sprawiają, że wiele firm lokalnych upada lub za chwilę upadnie

W związku z tym warto wspomagać krajowych producentów (tak jak krajowych dostawców żywności czy usług). W elektronice samochodowej także mamy kilka firm/marek, które projektują i produkują w kraju, zgrupowaliśmy je w jednym miejscu i możecie je znaleźć pod tym linkiem.

Dobre, bo Polskie
Warto kupować polskie produkty z kilku prostych powodów. Najważniejszym z nich jest prosty mechanizm: nasz zakup = miejsca pracy. Przełożenie jest oczywiste; jeśli coś jest produkowane w Polsce, to nasze zakupy sprawiają, że ktoś ma pracę. Nie jest ważne czy firma szyje maseczki ochronne na twarz i zatrudnia szwaczki czy też produkuje elektronikę i zatrudnia specjalistów w danej dziedzinie. Weźmy na przykład polską firmę Digital Systems z Rumi. Firma istnieje od 1991 roku i zajmuje się produkcją urządzeń elektronicznych. Firma ta znana jest z produktów marki Tytan, czyli z alarmów samochodowych i urządzeń do monitoringu GPS pojazdów. Wśród ich produktów od lat niesłabnącą popularnością cieszy się alarm DS512 z powiadomieniem na telefon i z lokalizatorem.


Żebyś taki alarm mógł mieć w samochodzie, musi istnieć grupa ludzi z działu projektowego. Muszą pracować ludzie na produkcji. Musi być w końcu dział badawczo rozwojowy, który pracuje nad tym, aby asortyment ciągle rozwijać (np. ostatnio wyszedł spod ich ręki nowy czujnik przechyłu i położenia, który możesz dodać do alarmu i zabezpieczyć auto np. przed kradzieżą “na lawetę”). Ten sam dział musi też wymyślić w jaki sposób uniwersalny alarm podłączyć do konkretnego auta z konkretnego rocznika. Dzięki tym ludziom wraz z alarmem dostajesz zawsze schemat podłączenia w Twoim samochodzie. Są jeszcze ludzie z serwisu i wsparcia technicznego. Nie trzeba chyba wspominać o ludziach z biura czy magazynu, bo to oczywiste. To wszystko są etaty i miejsca pracy, które utrzymujesz robiąc zakupy u polskiego producenta.

Ściąga z ekonomii
Mówi się, że pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Pewne jest też, że w Polsce podatki płacą wszyscy (bezdomni też). A to wszystko przez VAT, ponieważ ten podatek płacą wszyscy i znajduje się on w cenie produktu lub usługi.

Weźmy przykład. Klient kupił u nas alarm motocyklowy Hibernatus Plus.

Z paragonu widać, że zapłacił 271 zł 1 gr. Mało kto zwraca uwagę, że na niemal każdym takim paragonie jest jeszcze kilka informacji. Otóż poniżej (w czerwonej tabeli) jest rząd znaków i sum. W skrócie trzeba powiedzieć, że klient kupując u nas alarm motocyklowy Hibernatus zapłacił także 23% podatku VAT (PTU – podatek od towarów i usług), czyli w naszym przypadku jest to 50 zł 68 groszy (VAT może mieć różną stawkę w zależności od produktu/usługi). Tę sumę, my jako firma, przekazujemy urzędowi skarbowemu. Potem ten i inne podatki (w założeniu) idą do Skarbu Państwa, który dysponuje nimi wedle uznania, czyli zgodnie z założonym budżetem państwa. Można więc śmiało powiedzieć, że jeśli korzystasz z jakiegokolwiek programu społecznego rządu (np. 500+) to tak naprawdę sam najpierw zapłaciłeś te pieniądze w podatkach (państwo tylko wydało Ci resztę w postaci 500+ potrącając sobie przy tym koszty operacyjne). Tak czy inaczej, zmierzamy do logicznego wniosku: kupując polskie produkty, składasz się (niezależnie jak oceniasz ten czy inny rząd) na wspólne dobro jakie organizuje państwo (od edukacji, po obronność).

Z Torunia są nie tylko pierniki i ojciec Tadeusz
Bardzo podobnie działa firma Proxima z Torunia. Powstały w 1996 roku zakład pracy specjalizuje się w zabezpieczeniach pojazdów, budynków, automatyce bram i rolet. Znów produkt trzeba wymyślić i wyprodukować. Tak było np. z hitem na naszym rynku jakim jest alarm motocyklowy Hibernatus Plus (alarm motocyklowy z niskim poborem prądu i wbudowanym czujnikiem przechyłu). Co więcej alarm motocyklowy Hibernatus Plus jest tak prosty w montażu, że zainstalujesz go przed domem (Polska firma więc instrukcja również jest po polsku).


Poza alarmem motocyklowym Proxima produkuje też popularny sterownik świateł mijania/dziennych/postojowych KAWA – Z (z czujnikiem zmierzchu). Taki moduł sprawia, że światła dzienne włączą się automatycznie po włączeniu stacyjki/uruchomieniu silnika (gdy jest widno). Po zmroku światła dzienne zostaną wyłączone automatycznie a włączą się światła postojowe i mijania. Włączenie świateł drogowych (długich) sprawi, że wyłączą się światła mijania. W związku z tym unikniesz mandatu za nieprawidłowe oświetlenie samochodu.

“Moje miasto to Białystok”
Inna część Polski i podobny asortyment, czyli firma SEO Electronics, czyli ponad 20 lat doświadczenia w projektowaniu rozwiązań do zabezpieczania samochodów. Wśród ich produktów są autoalarmy (np. Concerto, Dolphin, Perfect) i immobilizery, czyli urządzenia, które nie pozwalają złodziejowi odjechać Twoim samochodem. W tej ostatniej dziedzinie SEO może się pochwalić immobilizerem SEO CANi oraz SEO CANblu, które są konkurencyjne w stosunku do immobilizera IGLA.


Koniec żartów z Sosnowca

Zupełnie inaczej myśleli inżynierowie z Sosnowca, którzy stworzyli zabezpieczenie przed kradzieżą samochodu “na walizkę” (dotyczy to oczywiście aut z systemem bezkluczykowym – keyless). Ich pomysłem jest stworzenie klipsa na baterię w pilocie, który inteligentnie włącza/wyłącza baterię w kluczyku/pilocie. Tak narodził się Keyless Protector, rozwiązanie proste i niezwykle pomysłowe.


Nie samymi zabezpieczeniami żyje człowiek

Alarmy czy immobilizery to tylko część elektroniki samochodowej, która jest produkowana w Polsce. Inną dziedziną są np. moduły muzyczne do Audi. Jeśli chcesz posłuchać muzyki bezprzewodowo ze swojego telefonu i tym autem jest Audi z systemem MMI (MMI 2G, MMI 3G) to warto zwrócić uwagę na moduły muzyczne do Audi.


Cały asortyment z branży elektroniki samochodowej projektowany i produkowany w Polsce znajdziesz pod linkiem.

W razie pytań jesteśmy do dyspozycji:
dzwoń: 22 663 47 58
napisz: info@sklephadron.pl
odwiedź nas: Krasińskiego 59

Odpowiedz na 1 |
Anuluj odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

  1. Paulina mówi

    Warto wspierać polskie rozwiązania technologiczne, żeby nasi naukowcy i inżynierowie mogli pracować w kraju, a nie musieli swoich pomysłów sprzedawać dla zagranicznych firm.

W celu zapewnienia optymalnego funkcjonowania witryny, strona używa plików Cookies OK Czytaj więcej