Jak zabezpieczyć samochód przed kradzieżą

Jak zabezpieczyć samochód przed kradzieżą

Jeśli ktoś się spodziewa, że w tym tekście padnie nazwa lub sposób na 100% zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą, to niech odpali sobie piosenkę zespołu Fasolki “Moja fantazja”. Nie istnieje całkowicie pewne zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą a wszelkie systemy ochrony są nieustannym wyścigiem ze złodziejami aut. Nie jesteśmy jednak w tym wyścigu skazani na porażkę!

Wada wielkiej serii
Nie jest tajemnicą, że profesjonalni złodzieje znają fabryczne zabezpieczenia samochodu niekiedy lepiej niż pracownicy ASO. Dzieje się tak z prostego powodu: jeśli złodziej rozgryzie zabezpieczenia w danym modelu samochodu, ma dostęp do każdego auta tego typu. W skrócie nazywa się to wadą wielkiej serii. Ten mankament powoduje, że zabezpieczenia jakie oferuje producent samochodu niekoniecznie muszą być tak doskonałe, jak chce nas przekonać sprzedawca.

Sposób na złodzieja
Czy zatem kierowcy są bezbronni? Nie,  trzeba wykazać się tylko sprytem i zaskoczyć złodzieja tym, że nasze auto jest dodatkowo zabezpieczone. Pisaliśmy o tym już kilka razy, ale najprościej stracić dobre auto leżąc przed telewizorem. Złodziej podchodzi do naszych drzwi, przychwytuje sygnał kluczyka (w autach z systemem keyless), sygnał jest przekazywany do drugiego klienta, który jest przy aucie i po zawodach. W złodziejskim slangu nazywa się to “dźwignięciem fury”. Auto odjechało, Ty się zorientujesz dopiero rano. Czy zatem trzeba kosmicznej technologii żeby uchronić się przed kradzieżą “na walizkę”? Absolutnie nie. Prosty klips, który odetnie zasilanie baterii w kluczyku załatwi sprawę.

Złodziej może sobie chodzić z walizką ile chce, nie przechwyci sygnału. Rozwiązanie nosi nazwę Keyless Protector i jest wynalazkiem polskich inżynierów. Zobacz jak to działa na filmiku poniżej.

Alarm z powiadomieniem na smartfona
To rozwiązanie dla posiadaczy aut z magistralą CAN, czyli teoretycznie dla każdego auta od 2002 w górę. W każdym razie chodzi o to, że masz alarm wraz z powiadomieniem GSM, lokalizatorem i aplikacją na telefonie (oraz opcją zdalnej blokady silnika). Wszystko obsługiwane oryginalnymi pilotami + smartfonem. Mowa o Tytanie DS512, czyli kolejnym pomyśle polskich twórców. Jak to działa? Alarm DS512 zbiera informację z magistrali CAN (centralny zamek, stacyjka, krańcówki i inne). Ty dostajesz SMSy o ewentualnym wyzwoleniu alarmu + informacje z GPS (z linkiem do mapy). Wszystko bez umowy i abonamentu.

Do tego masz na telefonie aplikację i z jej poziomu zarządzasz alarmem.

Więcej o alarmie DS512 z GPS i powiadomieniem GSM przeczytasz u nas na stronie. W razie pytań, jesteśmy do dyspozycji.

Przechytrzyć złodzieja
Już słyszę malkontentów: “no świetny alarm, ale przecież złodziej przychodzi, ma zagłuszarkę i tyle z Waszego DS512”. I nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzecza, że takie urządzenia istnieją. Ostatnio karierę robi słowo “szumidła” jakie Prezes KNF miał zamontowane w swoim biurze. Jak więc działają ów “szumidła”/”zagłuszarki”/”jeże”. Jak sama nazwa wskazuje, generują szum radiowy a najlepsze z nich emitują kontr-sygnał (trochę jak słuchawki z inteligentnym wytłumianiem hałasu Parrot Zik 3).

W internecie można kupić zagłuszarki od kilkuset złotych do kilku tysięcy. Te tańsze stosują kierowcy flot, aby wykorzystać służbowe samochody i zagłuszać monitoring pojazdów. Te droższe (a więc o większej mocy i działające na większą odległość) to już spory wydatek. I to pierwsza dobra wiadomość dla nas, kierowców; nie każdy złodziej ma  takiego profesjonalnego “jeża”. Rzecz druga, to błąd ludzki. Złodziej też człowiek i popełnia błędy. Wystarczy chwila nieuwagi (najczęściej problem z zasilaniem “jeża”) i sygnał z DS512 przedostaje się do BTSa. Czasem złodzieje za wcześnie wyłączą zagłuszarkę, albo wstawiają auto na tzw. chłodnię, gdzie obserwują czy nikt nie będzie szukał tego samochodu. Opcji błędu jest kilka.

Jeśli nawet złodziej nie popełni żadnego błędu, to można go przechytrzyć. Jak? Na dwa sposoby. Po pierwsze można gdzieś płytko w samochodzie zamontować GPS. Złodziej używa zagłuszarki, demontuje GPS, wyłącza “jeża”,  ale nie wie, że zdemontował fałszywy GPS. Jasne, zagłuszarka może chodzić cały czas aż złodziej znajdzie i zdemontuje też prawdziwy GPS, ale wtedy z pomocą przychodzi takie urządzenie jak NotiOne. To mały brelok, który można ukryć gdzieś w aucie. Typowe urządzenie oparte na społeczności, które korzysta z tzw. aplikacji partnerskich. Czyli nasz złodziej nie popełnił błędu, zdemontował fałszywy i prawdziwy GPS, ale nie ogarnął, że w schowku przy jakiś kluczykach jest breloczek. Jeśli nasz złodziej ma przy sobie telefon, jest duża szansa, że właśnie widzisz na swoim telefonie, za pośrednictwem NotiOne, gdzie jest aktualnie Twoje auto.

Mało? Można zainwestować w w GanTrack, czyli urządzenie, którego nie można zagłuszyć żadnym “jeżem”, ale to są już całkiem inne pieniądze. Zresztą obejrzyjcie nasz materiał na ten temat.

Tak czy inaczej nie jesteśmy bezbronni wobec złodzieja. Możemy nie dać mu szansy kradzieży (stosując Keyless Protectora), możemy mieć auto na wyciągnięcie aplikacji (w alarmie DS512), zdublować zabezpieczenie (np. brelokiem NotiOne). Ostatnią opcją jest system namierzania radiowego, którego nie można zagłuszyć “szumidłami”, czyli GanTrack.

Zatrzymaj auto komórką! Alarm samochodowy CAN GPS GSM Tytan DS512

Uważnie czytając choćby historię Hadronu dowiesz się, że rozpoczynaliśmy naszą przygodę z motoryzacją od autoalarmów. Dziś – może zabrzmi to nieskromnie – znamy się na tym, jak mało kto. Głównie dlatego, że jesteśmy prawdziwymi maniakami auto moto i to, co oferujemy najpierw testujemy, sami stosujemy lub mamy zamontowane w swoich samochodach. A dzisiejszy wpis to powrót do korzeni, czyli dwa słowa nt. właśnie autoalarmu. Ale nie byle jakiego, o czym przeczytacie za chwilę.

Autoalarm CAN GPS GSM Tytan DS512

Gdyby ktoś zapytał nas, jaki jest obecnie najlepszy alarm samochodowy GPS/GSM, śmiało odpowiemy: Tytan DS511/512. O jego możliwościach i zawartości pudełka dowiesz się z naszej prezentacji Tytana DS512. A jeśli chcesz zobaczyć Mariusza zadowolonego z nowego nabytku i opowiadającego o zaletach alarmu odpal ten film. Mariusz zainstalował Tytana DS512 w swoim prywatnym aucie. Alarm spisuje się świetnie, działa prawidłowo, ma mnóstwo ciekawych i przydatnych funkcji i jest banalny w obsłudze. Kilka szczegółów w telegraficznym skrócie:

  • Po aktualizacji software’u nie trzeba wysyłać do alarmu komend SMS’owych. Wystarczy zainstalować aplikację na smartphone’a i zarządzać parametrami alarmu z poziomu komórki,
  • Powiadomienie otrzymujemy na odległość, w każdej chwili wiesz, co dzieje się z autem,
  • Autoalarm współpracuje z magistralą CAN, masz pełen wgląd w parametry samochodu,

Tytan DS512 alarm CAN

  • Wiesz co i kiedy zostało wyzwolone, nawet które drzwi zostały naruszone,
  • Odpowiednie pliki informacyjne przychodzą bezpośrednio na komórkę, nie musisz się nigdzie logować,
  • Otrzymujesz też informacje nt. lokalizacji Twojego samochodu, z koordynatami i linkami do map Google’a,

Tytan DS512 lokalizacja GPS

  • Możesz zdalnie zatrzymać auto telefonem: wysyłasz żądanie zatrzymania pojazdu, Tytan syreną sygnalizuje zatrzymanie, po czym uzbraja alarm i blokuje pojazd.

Z dodatków warto wspomnieć:

  • Parkometr, pokazujący ile czasu zostało nam z zapłaconego biletu parkingowego (obędzie się bez kilku dziesięciozłotowego biletu karnego za przekroczenie czasu),
  • Lokalizator pojazdu, który jest swego rodzaju kompasem. Strzałka pokaże Ci drogę do Twojego samochodu. Niezmiernie przydatne na dużych parkingach przed centrami handlowymi, gdzie w ferworze walki z małymi pociechami i toną zakupów można stracić orientację.

Tytan DS512 lokalizator pojazdu

Podsumowując, alarm samochodowy Tytan DS512 to jakość sama w sobie. Oferuje świetne funkcje i przydatne dodatki. Bezapelacyjnie polecamy! A o szczegółach i parametrach technicznych (i nie tylko) dowiesz się ze strony produktowej Tytan DS512. Zapraszamy na zakupy!

Mini alarm GSM EMA z powiadomieniem na telefon

Mimo że na zewnątrz leży jeszcze śnieg, mrozik chwyta wieczorami, to mamy już drugą połowę lutego i nie da się ukryć, że zima niebawem nas opuści. A po zimie przyjdzie wiosna, kiedy wszystko budzi się z letargu. Również mobile się uaktywniają, częściej urządzają wycieczki, motocykliści rozpoczynają sezon, kampery również zaczynają być widoczne. Niestety intruzi, bądź jak kto woli, amatorzy cudzej własności też stają się bardziej aktywni.

Co zatem sklep motoryzacyjny Hadron proponuje na otwarcie sezonu? Oczywiście dobre i sprawdzone alarmy samochodowe i inne zabezpieczenia samochodowe. Jednak o ile autoalarm sprawdzi się w przypadku samochodu, nie zawsze nadaje się jako  alarm motocyklowy, alarm do skutera, czy przyczepy. I tu mamy rozwiązanie: mini alarm GSM EMA z powiadomieniem – małe cudo, które zadebiutowało kilka miesięcy temu. Dziś z całą pewnością możemy powiedzieć, że produkt jest niezwykle udany i zdobył uznanie bardzo szerokiego grona użytkowników, bo "sprawdza się w praniu".

mini alarm GSM marki EMA z czujnikiem ruchu PIR

Mini alarm GSM EMA z powiadomieniem na telefon

Co zatem oferuje nam mini alarm GSM marki EMA? Na pewno jest to autoalarm z funkcją lokalizacji, alarm GSM z funkcją powiadamiania na komórkę, podsłuch i alarm do obiektów – wszystko w jednym. Zabezpiecza szybko i skutecznie, doskonale służy jako mini alarm samochodowy, alarm motocyklowy, alarm do skutera, czy alarm do roweru, ale także przysłuży się chroniąc domek kempingowy, przyczepę i prawdopodobnie wiele innych rzeczy. A to wszystko bez okablowania, bez utraty gwarancji na pojazd i bez dodatkowych kosztów.

Pytanie, czy jest skuteczny? A i owszem: mini alarm GSM posiada wbudowane czujniki alarmowe, w tym czujnik grawitacyjny DPS, czujnik wstrząsowy, czujnik mikrofonowy, oferuje zmianę pozycji (logowanie do innego BTS) oraz opcjonalny zewnętrzny czujnik ruchu PIR (pasywny czujnik podczerwieni). Działanie i skuteczność została potwierdzona wieloma nagrodami i wyróżnieniami w dziedzinie zabezpieczeń. Przy tym mini alarm GSM EMA posiada szereg funkcji które można samodzielnie zaprogramować. Od numerów telefonów, poprzez czułość czujnika położenia, po treści wysyłanych przez alarm SMS-ów.

Jeśli nadal drogi automaniaku nurtują Cię pytania, zapraszamy do kontaktu z naszym zespołem – rozwiejemy wszelkie wątpliwości.

loading