Radar ręczny Iskra. Czy spór o jego legalność kiedyś się skończy?

Radar ręczny Iskra. Czy spór o jego legalność kiedyś się skończy?

Większość z Was na samą myśl o kontroli prędkości zaczyna się denerwować. Fakt, to uczucie „suszenia” przez drogówkę, może być irytujące, szczególnie kiedy jedziemy z odpowiednią legalną prędkością. Osobiście uważam, że w wielu wypadkach pomiar prędkości zwiększa bezpieczeństwo. Zdarzają się jednak przypadki, kiedy Policja dokonuje pomiarów zaraz za „świeżo” postawionym znakiem ograniczającym prędkość ,bądź dokonuje pomiarów radarami, których wiarygodność pomiaru jest wątpliwa. Radarem ręcznym, o który już od kilku lat toczą się batalie sądowe, jest znana większości wam Iskra-1. Popularny wśród naszej Policji radar ręczny, popularnie zwany „suszarką” wzbudza ogromne emocje, ponieważ (w dużym uproszczeniu) ciężko jest stwierdzić, przy dużym natężeniu ruchu, którego pojazdu prędkość jest aktualnie mierzona. Powstawała ogromna społeczność internetowa sprzeciwiająca się wykorzystywaniem radarów Iskra-1 przez polską Policję. Znajdziemy wiele stron internetowych, gdzie kierowcy radzą jak odwołać mandat, do którego wystawienia podstawą był pomiar ze słynnej „rosyjskiej suszarki”. Jeszcze w 2014 sąd uznał, że używanie popularnej „Iskry” jest nielegalne, lecz wydłużające się postępowania sądowe, nie usunęły jeszcze radarów ręcznych „Iskra” z wyposażenia naszej drogówki. W ostatnim czasie, odbył się briefing prasowy pod budynkiem Parlamentu RP, zorganizowany przez firmę Coyote, na którym obecny był wysłannik Hadron-u. Specjalnym gościem krótkiej konferencji był znany Wam Emil Rau– prowadzący program „Łowca fotoradarów”, który już od kilku lat walczy o praworządność na polskich drogach!

Zdarzyło się Wam kiedyś dostać mandat wystawiony przez pomiar z radaru ręcznego Iskra? Mieliście wątpliwości co do wiarygodności pomiaru? Zachęcamy do podzielenia się z nami swoją opinią w komentarzach!

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji:

Cobra kontratakuje!

Uważni obserwatorzy zapewne dostrzegli spory ruch w dziedzinie antyradarów, systemów ostrzegania, asystentów kierowcy, czy komunikatorów samochodowych opartych na chmurze. Najpierw mieliśmy Yanosika R, którego okrzyknięto interaktywnym komunikatorem. Później jego następcę Yanosika GT, który do dziś stanowi trzon sprzedaży wśród asystentów kierowców. Po tym pojawiła się hybryda NavRoad’owego Nexo Mobi z oprogramowaniem Neptisu w postaci Yanosika DVR – odpowiedź na hybrydę: Coyote S. Konkurencja oczywiście nie odpuszcza i francuski Coyote wypuścił najpierw podstawową wersję swojego – jak to nazwali – „CB radia 3-ej generacji”, mniejszy model Coyote Pocket Edition oraz właśnie Coyote S.

Wśród antyradarów na rynku bije się teraz kilku nielicznych: Valentine One, Escort, Whistler i Cobra. I tu najpierw nieśmiało zaczęto wprowadzać antyradary z GPSem, posiadające wgraną bazę zagrożeń (fotoradary, pętle indukcyjne, etc.). Po kolei każdy producent pokazał coś swojego. I wreszcie docieramy do serii antyradarów iRadar Cobry, które są nieco inne niż konkurencja. A to dlaczego?

Cobra wypuściła antyradary linii S-series: Cobra iRadar S120R na iOS’a oraz Cobra iRadar S125R na Androida. Poza tym, że to typowe antyradary, potrafią działać na smartphone’ach i korzystają z dobrodziejstw chmury oraz społeczności użytkowników iRadarów.

Antyradar Cobra Snooper iRadar S120R iOS

Wyobraźcie sobie takie połączenie: dobrej klasy antyradar (Cobra) + możliwości ściągania danych z chmury (AURA) + obsługa wszystkiego przez smartphone’a (iOS/ Android). W praktyce wygląda to tak, że montujesz antyradar pod maską (gdzieś za grillem). Jest niewidoczny i nikt niczego nie wywęszy. Parujesz telefon z antyradarem poprzez Bluetooth. Ściągasz darmową apkę i ew. logujesz się do systemu AURA i ściągasz ostrzeżenia w czasie rzeczywistym. Antyradar konfigurujesz zdalnie telefonem. Wszystkie ustawienia modyfikujesz telefonem. Ostrzeżenia, mapa, prędkość, lokalizacja niebezpieczeństw – to wszystko pokaże Ci się na ekranie LCD Twojego smartphone’a. A że masz wszystko w telefonie, nikt nie będzie podejrzewał, że korzystasz z antyradaru. Dyskrecja ponad wszystko.

Antyradar Cobra Snooper iRadar S125R Android

Czy warto zainteresować się nową Cobrą? Zdecydowanie TAK. To pierwszy na świecie antyradar funkcjonujący w taki właśnie sposób. Społeczność użytkowników iRadarów rośnie, jest też coraz większa baza AURY. Sama Cobra sprawuje się bardzo dobrze:

Wykrywa fotoradary działające w pasmach:

  • X (10.475 to 10.575 GHz)
  • K (24.0 to 24.25 GHz)
  • Ka (33.4 to 36.0 GHz)
  • Ku (13.4 to 13.47 GHz)

oraz

  • mierniki pracujące wiązką laserową (długość fali 860 to 960 nm)
  • mierniki pracujące w systemie POP Mode (krótkie impulsy).

Fałszywki ograniczane są trybami pracy:

  • City X,
  • City X+K,
  • City X+K+Ka,
  • City Max
  • Highway

Na ekranie telefonu możesz wyświetlić:

  • Widok kokpitu prędkościomierz (cyfrowy i analogowy), kompas oraz napięcie zasilania z akumulatora.
  • Widok mapy z punktami zaznaczonymi przez użytkownika, lokalizacjami kamer na czerwonych światłach, bramek odcinkowego pomiaru prędkości, obszarów zwiększonego ryzyka, a także prędkością pojazdu (na bazie odczytów z GPSu) i kierunkiem jazdy. Podczas korzystania z widoku mapy można swobodnie sterować odtwarzaniem muzyki.
  • Widok ustawień z opcjami do konfiguracji iRadaru

Antyradar Cobra Snooper iRadar S120R (iOS)

Nowe iRadary są niewidzialne dla detektorów antyradarów VG2 i Spectre I.

Apka dostępna jest za free ze strony iTunes. W zestawie nie znajdziesz jednak ani iPhone’a, ani iPod Touch 🙂

Żeby nie było, że chwalimy „niewiadomo co”, niezależni fachowcy nagrodzili Cobry wieloma wyróżnieniami:

Cobra iRadar S-series - nagrody i wyróżnienia

Odwiedźcie sklephadron.pl po więcej szczegółów!

Kolejny, pierwszy, pogromca MultaRadar CD

Jeszcze całkiem niedawno, bo w pierwszej połowie 2014 roku, można było tylko pomarzyć o urządzeniu, które wykrywałoby MultaRadar CD. Jeżdżąc po mieście, sam się raz nadziałem na tego niemieckiego fotografa, choć był dobrze oznaczony.

Co prawda, w Internecie można było przeczytać, że antyradar Valentine One wykrywa te niewykrywalne radary, ale nasze testy nigdy tego nie potwierdziły. Informacje o tym, że zbliżasz się do Multa CD, Valentyna przekazywała maksymalnie 20 – 30 metrów wcześniej, a to zdecydowanie za mało, aby ostrzec w porę.

Potem przyszła druga połowa 2014 roku, a z nią nowy Escort MAX, o którym to szerzej napisaliśmy na naszym blogu. Wreszcie pojawiło się urządzenie, które informowało, że zbliżasz się do MultaRadaru CD, już 350 – 300 metrów wcześniej.

No i tu mamy zmyłkę!!! Escort wcale nie był pierwszym skutecznym antyradarem w naszej ofercie, wykrywającym MultaRadar CD. Pierwszym był antyradar Cobra iRadar S125R, tylko nikt tego dobrze nie sprawdził.

Sprawa wyszła na jaw za sprawą tygodnika Motor. Redaktorzy tego pisma lubią przeszukiwać nasze strony w Internecie i półki w sklepie, w poszukiwaniu nowości i ciekawostek. Wypatrzyli urządzenie, które łączy w sobie zalety antyradaru i internetowego komunikatora. Przyszli, pożyczyli, przetestowali, a nam szczęka opadła. Cobra iRadar wykrywa Multa CD już ze 120 metrów.

Wykrywanie Multaradar CD przez Cobra iRadar

Cobra iRadar kontra Multaradar

OK – to nie rekord, ale wystarczająco wcześnie, aby sprawdzić, czy nie przekraczamy dozwolonej prędkości i ewentualnie wyhamować. Test motoru potwierdził też to, co już wiedzieliśmy: że iRadar od Cobry daje radę z różnymi innymi zagrożeniami na drodze, jak Iskra, Rapid, a nawet AD9C od czeskiego Rameta.

Tygodnik Motor testuje antyradar Cobra iRadar

Wyniki testu iRadar Cobra przeprowadzonego przez Motor

Czy Cobra iRadar to idealny antyradar? Koniecznie przeczytaj w tygodniku „Motor” nr 11/2015 z 09.03.2015 lub na stronach sklepu internetowego Hadron w zakładce Antyradary i jammery!

Porównanie: Yanosik DVR vs. Yanosik GT

Zapowiadaliśmy już wcześniej, że Yanosik DVR jest już dostępny u nas w sklepie. Do tej pory mogliście liczyć na krótki skrót najważniejszych opcji i funkcjonalności, które ‘wyczailiśmy’ po szybkim włączeniu sprzętu + oczywiście info ze specyfikacji producenta. Dziś jednak nieco więcej informacji i to z ruchomym obrazem w tle, bowiem znaleźliśmy chwilę czasu na mini test Yanosika DVR i to podczas jazdy. Nagraliśmy film, który powinien, przynajmniej z grubsza. zobrazować działanie nowego sprzętu. Żeby mieć się do czego odnieść i z czym porównać, wzięliśmy na pokład poprzednią wersję: Yanosika GT.

Asystent kierowcy Yanosik DVR

A pamiętacie Coyote S – bezpośredniego konkurenta dla Yanoskia DVR? Sprzęt OK – i ładny i funkcjonalny, jednak rozczarowuje nas polityka cenowa – mógłby być ździebko tańszy. Również oceniając Yanosika będziemy bardziej surowi i będziemy doszukiwać się minusów (plusy już chyba każdy zna 😉 ). Mamy już na rynku wybór podobnych urządzeń, więc czas trochę pomarudzić i powybrzydzać 😉 Stąd też nasze nieco bardziej krytyczne podejście. Mamy nadzieję, że takie wiercenie w brzuchu przełoży się na późniejsze ulepszenia urządzenia i będziemy mogli dostać produkt jeszcze doskonalszy.

Najważniejsze rzeczy, na które zwróciliśmy uwagę i do których mamy wątpliwości to:

  • gabaryty i funkcjonalność (wbudowano w urządzenie sporo elementów, których nie wykorzystamy),
  • wyświetlacz i jego ‘zawartość’, czyli to co pokazuje (a pokazuje reklamy, których my nie lubimy),
  • jakość obrazu nagrywanego przez rejestrator (w dzień OK, nocą pozostawia trochę do życzenia),
  • uchwyt mocujący widoczny jest na nagraniach. Owszem DA SIĘ zamontować go ‘bezkolizyjnie’ dla pola widzenia DVRa, ale wymaga to chwili gimnastyki (a my jesteśmy niecierpliwi i zbyt wygodni żeby się tym bawić 😉 )
  • brakuje nam informacji o ilości użytkowników wokół nas (to jest ważne o tyle, że w przypadku braku zgłoszeń będzie widać, czy są wokół nas użytkownicy i nic nie zgłaszają – bo nic nie ma, czy też nie ma wokół nas nikogo i należy uważać na to, co się dzieje na trasie).

Pochwalić możemy za to:

  • jakość ekranu – naprawdę wyświetla ostry, czysty obraz
  • duże gabaryty (paradoksalnie), bo spory ekran to wygoda w nawigowaniu
  • ręczne włączanie nagrywania DVRem + wyłączanie dźwięku z wewnątrz auta
  • sprawne wyszukiwanie miejsc docelowych podczas nawigowania
  • czytelne wyświetlanie zagrożeń na mapie

Nie ma co gdybać, zapraszamy na film i oczywiście na zakupy do naszego nowego sklepu online!

NOWOŚĆ: Eskorta od Escorta!

Ostatnimi czasy coraz ciszej o fotoradarach. Emil łowca fotoradarów ma swój program w TV i tam piętnuje głupotę stróżów prawa. Szare puchy są stopniowo wycofywane i zamieniane na żółte. Rzeczywiście z miejsc czysto zarobkowych sporo fotoradarów zniknęło. Ministerstwo też nic ‘ciekawego’ nie promuje. ITD kolejnymi aferami również uwagi nie zwraca. Wprowadzono za to niewykrywalne dla antyradarów maszty, jak Multaradar CD, czy już za moment odcinkowe pomiary prędkości. To tyle po jednej stronie barykady. A co dla nas, żuczków?

A tu całkiem sporo nowinek wśród legalnych antyradarów, vel asystentów kierowcy. Francuski Coyote szarżuje na naszym rynku: mnóstwo interesujących promocji, Coyote Pocket z darmową dożywotnią subskrypcją, czy wreszcie Coyote S z wbudowanym rejestratorem trasy i mapami nawigacyjnymi. Polski Yanosik nie jest dłużny i również walczy o klienta wypuszczając bezpośredniego konkurenta dla Coyote S – Yanosik DVR. We współpracy z NavRoadem powstał rodzimy asystent kierowcy z kamerą i nawigacją. A wśród rasowych antyradarów długa i niepokojąca cisza, którą to ciszę chcemy przerwać.

Asystent kierowcy Coyote S  Asystent kierowcy Yanosik DVR

Wprowadziliśmy właśnie do naszej oferty 3 nowości. Są to antyradary i jammery obecne już na rynkach światowych, ale u nas jeszcze niezbyt popularne i nie każdy o nich słyszał (o czym pod koniec artykułu). Mowa o antyradarach Escorta:

Antyradar Escort Passport 9500ci
Dlaczego akurat te modele?
Nie ma sensu ich reklamować pisząc jakieś wyimaginowane bzdury. Zacytujemy za to opinie prawdziwych ekspertów, którzy niezależnie od producenta testują i opisują owe cudeńka:

„W oparciu o 20-lat kariery jako stróż prawa i 18 lat w branży urządzeń do pomiarów prędkości oceniam ESCORT MAX jako NAJLEPSZY antyradar montowany w kokpicie, jaki kiedykolwiek został wyprodukowany!” (RadarRoy, VI 2013)

 „Escort mówi, że Passport Max to przełom w detekcji radarowej, i musimy się z tym zgodzić” (PopularMechanics, XI 2013)

 “Escort Max to najlepszy antyradar, jaki kiedykolwiek miałem w rękach” (Radar Roy, VI 2013)

„To najdoskonalszy detektor, jaki kiedykolwiek wyprodukowaliśmy” (John P. Larson, Prezydent ESCORT Inc.)

 „Escort z MAX’em naprawdę przeszedł samego siebie – po raz kolejny. Szczerze mówiąc jedyną rzeczą lepszą od Max’a w ochronie przed odcinkowym pomiarem prędkości, kamerami na światłach, czy fotoradarami.. jest nie jeździć wcale” (RadarRoy)

“Mogę szczerze powiedzieć, że Escort opracował najbardziej inteligentny i ‘super doładowany’ antyradar / jammer, na jakim kiedykolwiek położyłem swoje ręce!” (RadarRoy, XII 2008)

“Escort 9500ci jest najlepszym detektorem combo: antyradarem i jammerem laserowym” (RadarRoy)

Warto też dodać, że są to modele wielokrotnie wyróżniane i nagradzane, jak choćby Max, który otrzymał:

  • nagrodę za najlepszy nowy specjalistyczny produkt motoryzacyjny roku 2013, SEMA Show (wygrał z ponad 2000 innych urządzeń!)
  • nagrodę mediów ‘Global Media Award’, SEMA Show
  • nagrodę ‘Wybór Redakcji’ za Najlepszy Produkt Roku 2013 magazynu Popular Mechanics

Antyradary Escort - nagrody
Jeśli nadal macie wątpliwości, że to antyradary pełną gębą, poniżej telegraficzny skrót detali, które mogą Was zainteresować. Właściwie informacje te dotyczą obu modeli w jednakowym stopniu (z pominięciem jammera, który w MAX jest opcjonalny).

Wykrywanie fotoradarów – wykrywają nawet niewykrywalne Multaradary CD, a oprócz tego Iskry, Radisy, lidary i wszystko inne. Dodatkowo posiadają bazę stałych miejsc kontroli, jak bramki odcinkowego pomiaru prędkości, czy kamery na czerwonym świetle. Odległości z jakich wykrywają zagrożenia są większe, niż np. wiązka z policyjnego lidaru. I to kilkukrotnie! I oczywiście działają w całej Europie.

Zakłócanie pracy lidarów – policjant strzela w Twój samochód lidarem? Bez obaw: zamontowany jammer laserowy nie tylko wychwyci sygnał i Cię o nim poinformuje, ale również go zakłóci, powodując wyświetlenie się na lidarze błędu pomiarowego. Da Ci to czas na wyhamowanie auta. Więcej: jeśli pomiar prędkości przy pomocy lidaru odbywa się na innym samochodzie, który jedzie w bliskiej odległości od Ciebie, jammer jest tak czuły, że również wychwyci wiązkę i Cię o tym poinformuje. A przy tym cały sprzęt jest niewykrywalny dla policyjnych wykrywaczy antyradarów!

Jammer Escort Laser ShifterProEliminacja fałszywych alarmów – zupełnie odmienne od dotychczasowych algorytmy identyfikacji fałszywych alarmów (DSP), świetne wykrywanie wiązki strzelającej w tył pojazdu, zza zakrętami, czy wzniesieniami, adaptacyjny system samo-uczenia się (Escorty same uczą się fałszywek), segmentacja pasm (zawężanie w celu dokładniejszej analizy pasma), pomijanie sygnałów od tempomatów, czy asystentów pasa ruchu, wsparcie GPS i bazy danych. Tego nie ma żaden inny antyradar!

Jednocześnie nowe Passporty stale monitorują prędkość pojazdu i jeżeli jedziesz poniżej 45 km/h antyradary automatycznie wyłączają sygnalizację w pasmach X i K (skąd pochodzi 95% fałszywych alarmów – drzwi automatyczne, czujniki na stacjach benzynowych, etc.) informując jedynie podwójnym krótkim dźwiękiem o wykryciu sygnału.

A ponadto:

  • Wyświetlanie Twojej aktualnej prędkości
  • Dodawanie własnych punktów z zagrożeniami
  • Automatyczna regulacja głośności
  • Automatyczna regulacja jasności wyświetlacza
  • Automatyczne wyłączanie antyradaru, gdy go nie używasz
  • Bezpłatne aktualizacje przez trzy lata, co tydzień!
  • Dyskretny montaż, nie kusi złodzieja, nie rzuca się w oczy policjantowi

Escort Passport MAXSame plusy, aż ślina cieknie – to gdzie jest haczyk? Wspominaliśmy, że są to antyradary mało popularne w Polsce (jeszcze). Nie chodzi tu bynajmniej o niechęć sprzedawców do tych urządzeń, czy bojkot marki, czy też braki magazynowe. Wręcz przeciwnie. A więc co jest nie tak?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. I rzeczywiście, wspomniane Escorty do tanich nie należą i niestety nie każdy będzie sobie mógł na nie pozwolić. Ale warto się też zastanowić, czy ryzyko kwot, jakie będziemy musieli wydać za nasze wykroczenia nie są wyższe. Bo mandaty w Polsce to zwykle 10 pktów i 500 zł. Razy 2 w ciągu roku da Ci 6 mandatów na przestrzeni 3 lat w kwocie 3000 zł. Załóżmy jednak, że dostaniesz mandat łączony (kilka wykroczeń) i nazbiera się nagle ponad 20 punktów. Zabierają Ci prawko. Czy zechce Ci się uczyć kilku tysięcy pytań teoretycznych i użerać się z WORDowcem na egzaminie? A egzamin to też koszty.

Polska to jest jednak pikuś, bo wyjeżdżając za granicę liczcie się z mandatami w Euro i to nie 5, 10, czy 20, a raczej kilku- set lub -tysięcy! A że z policją za granicą nie podyskutujesz, wtedy jest rozpacz. I z mile zapowiadającego się wyjazdu mamy wydrenowany portfel.

Końcowe wnioski, jak zwykle pozostawiamy Wam. A że zbliżają się Święta, warto zastanowić się, czy nie lepiej dołożyć grosza, albo zebrać się w kilkoro i kupić pod choinkę naprawdę rasowy prezent. Taka eskorta od Escorta to prezent niebanalny, który każdemu kierowcy sprawi niesamowitą przyjemność i jakże duży luz psychiczny podczas jazdy. Po szczegóły odsyłamy do naszego sklepu online. A na koniec cytat z magazynu Car and Driver:

“Ogólnie rzecz biorąc, 9500ci jest trochę jak Bugatti Veyron: cholernie drogie, ale jeśli masz pieniędze, nie będziesz rozczarowany.” (Car and Driver, XII 2008)

oraz film prezentujący ciekawe możliwości MAXa:

Prezentacja Coyote S – antyradar z kamerą i mapami

Pamiętacie naszą relację z MotoShow Paris 2014? Wspominaliśmy wówczas o nowym Coyote S, który lada dzień miał pojawić się na polskim rynku. A dlaczego to tak interesujący produkt? Coyote S to rozbudowany asystent kierowcy. Oprócz funkcji antyradaru posiada też kamerę bezpieczeństwa i mapy nawigacyjne. A to nowy trend Francuzów, którzy (mamy nadzieję) nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. I już dziś możemy pochwalić się, że mamy Coyota S w naszej ofercie 🙂 Poniżej garść ciekawostek, aby przybliżyć nieco sylwetkę nowego antyradaru.

  • Zintegrowana kamera bezpieczeństwa
    W przypadku kolizji ostatnie 10 minut drogi jest automatycznie zapisywanych przez rejestrator trasy. Można również zapisać zdjęcia w dowolnym czasie z prostym naciśnięciem przycisku.
  • Tryb jazdy z widokiem z DVRa
    Jednoczesne wyświetlanie alertów i informacji z trasy przejazdu.

    Coyote S - kamera samochodowa
  • Tryb jazdy z widokiem ostrzeżeń na mapie
    Masz do dyspozycji nowe ostrzeżenia wskazujące na opóźnienia w ruchu. Wyświetlane są na mapie dla lepszego zrozumienia zdarzeń wokół Ciebie (korki, remonty, etc.). Dzięki temu możesz zoptymalizować swoją podróż.
  • Tryb jazdy Coyote
    Standardowy widok dopuszczalnej prędkości, czy ilości skautów i ich kierunku przemieszczenia się.
  • Trzy tryby sterowania
    Zdecyduj, w jaki sposób komunikować się z Coyote S: przez dotykowy ekran 4″, trzema przyciskami sterowania lub poprzez system rozpoznawania głosu. Masz możliwość nazwania wszelkiego rodzaju ostrzeżeń głosowo.

Coyote S - tryb przewidywania

  • Tryb przewidywania
    Wskaźnik ufności z obszaru 30 km, pokazujący prognozę stanu na drodze w oparciu o informacje od użytkowników i bazę danych (fotoradary, kontrole policyjne, zdarzenia drogowe, ograniczenia prędkości, etc.)
  • A oprócz tego kilka znanych już funkcji:
    • stałe wyświetlanie ograniczeń prędkości (ekran zmienia się z zielonego na czerwony w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości),
    • wskaźnik zaufania skautów podróżujących wokół nas,
    • funkcja zapobiegania zaśnięciu za kierownicą,
    • urządzenie działa w abonamencie i jest automatycznie aktualizowane,
    • aktywny uchwyt.

Aby pokazać Coyote S w akcji, zabraliśmy go na pokład wraz z New Coyote. Obejrzyjcie film i zobaczcie na własne oczy, jak działa nowy asystent kierowcy. Film poniżej. Oczywiście po szczegółowe informacje o Coyote S odsyłamy do naszego sklepu online. Zapraszamy na zakupy i życzymy bezpiecznej podróży!

Czy da się zarobić na mandacie?

Postawione w tytule pytanie niektórym może wydać się dziwne/ idiotyczne/ (tu wstaw swój przymiotnik), bo w końcu mandat to wydatek. Często dość spory. Skąd zatem pomysł zarabiania na karze, którą skądinąd jest właśnie mandat karny? Otóż coraz więcej firm proponuje swoje produkty i usługi osobom, które otrzymały kwitek do zapłaty. To dość prosty mechanizm marketingowy odnoszący się do psychologii człowieka. Skoro dostaliśmy mukę od niebieskich, kasa wypłynie z portfela, i jeszcze punkty wlecą na konto, to trzeba sobie jakoś ulżyć w cierpieniach, dać upust wqr**eniu i zrekompensować nadszarpnięte ego. Jedni odprężają się na zakupach lub w kinie, inni u kosmetyczki, a jeszcze inni na torze go-kartowym. I w takich właśnie miejscach często można otrzymać rabat, bonusy, gratisy pod warunkiem okazania mandatu. Poniżej film pokazujący ciekawe promocje.

A dlaczego o tym wszystkim wspominamy? Z prostego powodu: Hadron wraz z Coyotem to firmy, które również nagradzają klientów z mandatami. Akcja promocyjna nosi nazwę “Zyskaj na stracie, zarób na mandacie”. W telegraficznym skrócie sprowadza się to do dwóch czynności: przy zakupie antyradaru Coyote oddajesz nam swój mandat, my dajemy Ci całkowicie za darmo pełną subskrypcję na Europę na pół lub cały rok (w zależności od wysokości mandatu). O naszej akcji przeczytasz więcej tutaj.
Coyote & Hadron - płacimy za mandatyOdpowiadając więc na pytanie z tytułu wpisu: owszem, na mandacie można zarobić. Nie dosłownie, bo nie sprzedajemy go na aukcji 🙂 Jednak mając już ten nieszczęsny mandat można go jeszcze praktycznie wykorzystać. Zrobienie samolotu i puszczenie go z dymem to mało wyrafinowany sposób. Ale skoro można nie wydawać tych 6-ciu stów na subskrypcję, a otrzymać ją za darmo w zamian za kawałek kwitka, to jest to bez dwóch zdań oszczędność. Zatem zachęcamy wszystkich pechowców, którym negocjacje z panami policjantami nie przyniosły przewidywanego rezultatu, do odwiedzenia naszego sklepu. Zaopatrzcie się w antyradar Coyote (zmniejszy prawdopodobieństwo otrzymania kolejnego mandatu) i pozostawcie nam swój druczek. My zamienimy go na coś bardziej przydatnego 🙂

Losowanie nagród: Coyote + Drive + Roxa

Odwiedzając nasz sklep motoryzacyjny w Warszawie na Kochanowskiego zapewne zauważysz, że panuje u nas przefajna atmosfera i wszechobecny humor. I te kameralne spotkania z nami to jednak nie tylko relacje sprzedaż-kupno. W Hadronie lubimy się bawić i nader często ogłaszamy liczne promocje i konkursy. Ostatnio mieliście szansę na zdobycie:
   1) antyradaru New Coyote z 12 miesięczną subskrypcją na Europę,
   2) nawigację NavRoad DRIVE z mapą Europy,
   3) rozgałęziacz zapalniczki z ładowarką USB Roxa.
Wystarczyło wrzucić ankietę do naszej urny/ przesłać ją do nas i voila. Wyniki losowania można obejrzeć na poniższym filmie i naszym kanale YouTube. Jeśli nie interesują Was wyniki losowania, to obejrzyjcie film ze względu na naszą maszynę losującą 😉

Kolejny konkurs już niebawem. Obserwujcie nas na naszej stronie i kanałach social media. I oczywiście podajcie dalej!

Najpopularniejszy radar ręczny ISKRA zdelegalizowany?

Dziesiątki historii, które słyszę od swoich klientów nabierają sensu i układają się w całość z faktami, jakie wysłuchałem dziś jedząc smacznie kolację. Nie raz bowiem słyszałem relacje, że policjanci z drogówki wmawiają kierowcy przekroczenie prędkości na podstawie wskazania z ręcznego miernika prędkości Iskra 1. Są jeszcze bardziej hardkorowe opowieści mówiące o tym, jak to policjanci celują radarem w samochód, „mierzą”, a mimo to zamontowany antyradar ani piśnie. Oczywiście nasuwa się dość naturalnie stwierdzenie, że antyradar jest do bani, bo przecież policjanci z pewnością są rzetelni – czyżby? Ja jakoś nie ufam funkcjonariuszom, którzy są ponaglani do bardziej wydajnej w mandaty pracy, aby ratować budżet i bywa, że na jeden wynik pomiaru łapią kilku kierowców.

W świetle nowości, jakie dziś usłyszałem, że warszawska prokuratura wszczęła postępowanie, w ramach którego weryfikuje proces związany z legalizacją urządzeń Iskra 1 przez Główny Urząd Miar, może się okazać, że już niedługo nie będzie takich dylematów. Mierniki prędkości stosowane przez policję drogową, powinny jednoznacznie wskazywać mierzony pojazd, a rzeczona Iskra 1 tego nie robi!!! Co więcej, jej pomiary są precyzyjne niemal jedynie w idealnych (laboratoryjnych) warunkach, np. na pustym lotnisku mierząc prędkość jednego obiektu. W miejskich warunkach, przy wzmożonym ruchu, gdzie aż roi się od rozmaitej maści fal radiowych prawidłowy pomiar jest ….. no cóż – niemożliwy. 

Czy mamy więc szansę uchronić się przed niesłusznym mandatem? Jak działają instytucje w naszym kraju wszyscy wiemy, mówiąc delikatnie, ospale. Zanim Iskry 1 będą wycofane, oczywiście możemy nie przyjmować wystawionych na ich podstawie mandatów. Dobrze jest jednak mieć jakąś podkładkę, więc ja proponuję właściwie jakikolwiek rejestrator trasy, a najlepiej taki z wbudowanym GPS, który zapisuje naszą pozycję i prędkość. Często samo ukazanie rejestratora w samochodzie ułatwia podjęcie policjantom decyzji o odstąpieniu od ukarania mandatem. 

 

Rejestrator trasy Prestigio

A może skoro oni traktują nas niespełniającym wymogów Rozporządzenia Ministra Gospodarki radarem, to my ich antyradarem? Pozostawiam to sumieniu każdego kierowcy.

 

Antyradar na Inskę 1

Aby być choć trochę sprawiedliwym w osądach, oczywiście wiem, że wielu z nas kierowców ponosi czasem ułańska fantazja i jestem przekonany, że wielu policjantów z R-ką dobrze wykonuje swoja pracę, dlatego chwała im za to.

Antyradar, CB Radio, Yanosik a może RPP?

Od kilku lat, wśród kierowców, daje się zaobserwować dużą popularność CB Radia. Jest to zrozumiałe gdyż drastycznie rosnąca liczba fotoradarów, wielu kierowcom wręcz uniemożliwia bez kosztowe przejechanie z punktu A do punktu B. Właściwie nie chodzi tylko o mandaty związane z kontrolą prędkości, bo informacje jak objechać wiecznie remontowane odcinki dróg, lub wypadek są w dzisiejszym galopującym świecie nieocenione.

Pamiętam też niedawne czasy, gdy wracając z Berlina, mój kolega wolał słuchać radia CB niż normalnego. Czuło się wspólnotę kierowców a długą podróż uprzyjemniały pogawędki i dowcipy. Ale popularność i łatwy dostęp do CB Radia, sprawia że trafia ono również do osób które nigdy nie powinny z niego korzystać a już na pewno się na nim wypowiadać. Wielu zapomniało o zwyczaju nie przeklinania i nie używania słów obraźliwych. Wizja podróży z rodziną, dziećmi i włączonym CB Radiu z potokiem soczystej mowy nie jest fajna. Właśnie z tego powodu, wielu moich klientów wybiera antyradar. Choć używanie jego jest nielegalne, to spokój i kultura pracy skłaniają do jego zakupu.

Często bywa że „mobile” z CB nie wiedzą czy puszka wyglądająca jak fotoradar nie jest przypadkiem pusta, to w tym przypadku dobry antyradar jest bezbłędny. Niestety próżno oczekiwać od antyradaru informacji o video-rejestratorze, wypadku czy korku. Więc może Yanosik? Interaktywny Komunikator Samochodowy, coś pomiędzy antyradarem a CB Radiem, który łączy pewne i stu procentowe informacje o radarach i czasowe (korki, wypadki, inspekcje) o sytuacji na drodze. Brak szumów, zakłóceń i wulgaryzmów jak to często bywa na CB, pewność zadziałania i legalność sprawia że warto się nad nim zastanowić. A jak jest z Tobą, czy używasz urządzeń chroniących prawko? Jesteś zwolennikiem Radia CB, Antyradaru, a może Restrykcyjnego Przestrzegania Przepisów? Zachęcam do wypowiedzi i wpisu na ten temat

Paweł Ślubowski

loading