O rejestratorach samochodowych Prestigio przez telefon

O rejestratorach samochodowych Prestigio przez telefon

Prestigio

uruchomiło właśnie telefoniczne Centrum Obsługi Klienta, gdzie otrzymać można porady techniczne oraz uzyskać informację o produktach. Infolinia Prestigio dostępna jest od poniedziałku do piątku w godzinach 9 – 17 pod numerem telefonu (00800) 491 1662 oraz (22) 116-80762.

 Prestigio - telefoniczne Centrum Obsługi Klienta

Warto przypomnieć, że Prestigio odważnie zdobywa polski rynek elektroniką użytkową, w tym m.in. tabletami, smartfonami, DVRami, nawigacjami, eBook readerami, czy całą masą akcesoriów i peryferiów. W sklepie motoryzacyjnym Hadron największą popularnością cieszą się oczywiście rejestratory samochodowe tej marki, w tym m.in.:

Jeśli zatem posiadacie rejestratory Prestigio i chcecie zasięgnąć języka bezpośrednio u źródła, zachęcamy do skorzystania z infolinii. Podzielcie się też pierwszymi wrażeniami i sugestiami dot. nowego rozwiązania!

ZAPOWIEDŹ: rejestratory samochodowe DOD LS360W, LS460W, RX7W+

Rejestratory samochodowe DOD

zyskały baaaardzo szeroką rzeszę entuzjastów, głównie za sprawą dwóch rewelacyjnych modeli LS330W oraz LS430W. Producent nie ogląda się na konkurencję i tworzy jakość samą w sobie. Genialny obraz o wysokiej rozdzielczości, świetna jakość wykonania, monitor do podglądu video, mnóstwo dodatków, ech.. wymieniać można tu długo – polecamy odwiedzić nasze sklepowe strony produktowe, gdzie można znaleźć więcej szczegółów.

A tym razem chcemy podzielić się newsem: niebawem na naszych półkach sklepowych zagoszczą jeszcze pachnące świeżością rejestratory:

  • DOD LS360W – następca LS330W z sensorem Sony, redukcją szumów, zwiększoną czułością, i możliwością podłączenia zewnętrznej anteny GPS;

DOD LS360W

 

  • DOD LS460W – następca LS430W z sensorem Sony, redukcją szumów, zwiększoną czułością i wbudowanym GPSem;

DOD LS460W

 

  • DOD RX7W+ – super cienki DVR w lusterku wstecznym.

DOD RX7W+

Szykują się kolejne hity rynkowe – nie przegapcie tego! Śledźcie informacje na naszych stronach firmowych, w sklepie onlinena Facebooku i odwiedzajcie nas w sklepie na Kochanowskiego. ZAPRASZAMY!

Kilku nawywijało, reszcie zabierają prawa jazdy

Właśnie oglądałem program informacyjny i ze zdumieniem wysłuchałem historii, jak zabrano kierowcy prawo jazdy za spowodowanie w sumie niegroźnej kolizji. Wcześniej czytałem w jednym z serwisów, jak to policja bije rekordy w zatrzymaniach uprawnień do kierowania pojazdami, o czym piszą tu: http://wyborcza.pl, czy tu: http://m.dziennik.pl.

„Kodeks wykroczeń przewiduje, że za “rażące łamanie przepisów ruchu drogowego” policja może zatrzymać prawo jazdy i wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie kierowcy zakazem prowadzenia pojazdu. W 2012 r. skorzystała z tej możliwości 727 razy, rok później 768 razy. Jednak od początku roku funkcjonariusze odebrali już ok. 900 dokumentów, z tego tylko w kwietniu, m.in. podczas wypraw na święta i majówkę – 541.”

Świetnie, będzie bezpieczniej, tylko dlaczego odnoszę wrażenie, że teraz Pan policjant stał się Panem i władcą, który będzie decydował o mojej, Twojej, naszej, najbliższej przyszłości np. zawodowej. Wielu z nas wykonuje prace, gdzie sprawne przemieszczanie się za pomocą własnego, czy służbowego samochodu jest niezbędne. Chwila nieuwagi, przekroczona prędkość, kontrola policyjna, zły humor funkcjonariusza plus chęć poprawienia statystyk i już przesiadasz się do komunikacji miejskiej.

Rażące łamanie przepisów ruchu drogowego
Ja rozumiem te wszystkie argumenty, że bezpieczeństwo na drodze jest najważniejsze, a szaleńców za kółkiem, trzeba jakoś powstrzymać. Myślę jednak, że szaleniec, któremu zabierze się prawo jazdy, nic z tego sobie nie robi i dalej jeździ. Przykład na tę tezę był ostatnio bardzo głośny i przemknął przez ulice Warszawy w białym BMW. Natomiast zwykły, odpowiedzialny kierowca, któremu przydarzyło się złamać przepis, pozbawiony prawa jazdy, w poczuciu odpowiedzialności nie wsiądzie za kierownicę i tym samym może być pozbawiony narzędzia do zarabiania pieniędzy. O wszystkim zadecyduje na miejscu policjant, który jest przecież zwykłym człowiekiem i może ulec chwilowym emocjom.

Czarna skrzynka BlackVue DR380G

Jakieś 1,5 roku temu założyłem w swoim samochodzie wideorejestrator, aby w razie (odpukać) kolizji było jasne kogo wina. Na szczęście, jeszcze nie musiałem korzystać z materiałów, które zarejestrował. Dziś myślę sobie, że bardziej prawdopodobne może być to, iż wykorzystam go do pokazania Panu z drogówki, że niczego takiego strasznego na drodze nie zrobiłem. Życie nie raz pokazało, że jak kamera nagrywa, to wszyscy zachowujemy się bardziej racjonalnie, a to może uchronić nas przed impulsywnym podejmowaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Zainteresowanych kamerami samochodowymi odsyłam na strony naszego sklepu online do kategorii Rejestratory trasy DVR, gdzie znaleźć można spory wachlarz ciekawych urządzeń.

Ktoś domagał się popchnięcia przy starcie ze świateł

Czy to możliwe, że z końcem lutego w Polsce zaczyna się sezon motocyklowy? Na to wygląda, bo sam już widziałem kilku fanów dwóch kółek na ich piekielnych maszynach. Dla jasności sprawy, od razu przyznam się, że ja nie należę do entuzjastów tego środka transportu. Głównie za sprawą całej towarzyszącej temu otoczki – kaski, specjalne ubrania, nie wspominając o tym, że pogoda ma dramatyczny wpływ na czerpaną z jazdy przyjemność. Ja bym chciał po prostu wsiąść na motor tak, jak stoję i poczuć tą wolność i ten pęd wiatru w resztkach włosów…. To by było coś  😉 A tak, to jest jakieś lizanie lizaka przez folijkę i to nie zawsze czystą.

Zdecydowanie wolę samochody z dobrym silnikiem. Tylko zastanawiam się, dlaczego motocykliści uważają, że na swoich dwóch kołach są najszybsi ruszając ze świateł. Ciągłe wpychanie się na skrzyżowaniu przed samochód z myślą, że to oni ruszą szybciej jest dość frustrujące. To nie przysparza im zwolenników wśród kierowców samochodów i nie sprzyja zmniejszaniu się niechęci jednych do drugich.

Sezon właściwie się nie zaczął, a ja już doświadczyłem dwukrotnego zajechania drogi przez motocyklistę, który myślał, że odsadził mnie ze świateł. A może ja też lubię dynamicznie ruszyć i kolega w kasku zwyczajnie jest zawalidrogą ……….


Nagrania pochodzą z rejestratora jazdy BlackVue, który już od roku mam na stałe zamontowany w swoim samochodzie (sprawdź wpis: Przyszła kolej i na mnie.. czarna skrzynka BlackVue 2013/02/21). Na szczęście materiały z niego nie były jeszcze niezbędne, a te tutaj to jedynie na potrzeby takich tam moich przemyśleń. Mając jeszcze w pamięci poprzednie sezony wiem, że takich sytuacji będzie sporo. Dlatego apeluję do Panów motocyklistów, pamiętajcie: niektóre auta też przyspieszają całkiem sprawnie, a w końcu to właśnie Wy bardziej ryzykujecie własnym zdrowiem i życiem.

Hadron z Kierofcą, czyli o DVRach raz jeszcze

Sklep motoryzacyjny Hadron od niedawna wspiera nową ideę, jaką jest gazeta dla warszawskich kierowców. “Kierofca”, bo o tym tytule mowa, doczekał się właśnie drugiego numeru. W pierwszym zastanawialiśmy się, czy czeka nas jazda samochodem bez możliwości słuchania ulubionej stacji radiowej.  Tym razem upuściliśmy ponownie krwi DVRom, czyli trochę o historii, obecnej sytuacji rynkowej i przyszłości, głównie w odniesieniu do nagrań, inwigilacji i śledzenia naszych poczynań. Poniżej obszerne fragmenty artykułu, a przy tej okazji zachęcamy do lektury nowego “Kierofcy”, również w wersji online.

Kierofca - Hadron o DVRach

Kierofca - Hadron o rejestratorach samochodowych

Jazda samochodem jest coraz bardziej przerąbana

Płatne strefy parkowania, płatne autostrady, coraz większy tłok, korki, na ulicach i coraz większe w związku z tym ograniczenia. Wszytko to powoduje, że coraz paskudniej jest być kierowcą. Zresztą, za kawałek dojdzie jeszcze konieczność bezwzględnego zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych nawet, jak pieszy dopiero dochodzi do przejścia lub zamyślony po prostu przed nim stoi.

Ostatnio da się zauważyć, że wszyscy przyklaskują temu pomysłowi (nota bene: w wielu krajach już tak jest), bo uchronimy zdrowie i życie wielu pieszych. Co za nonsens, przecież wariaci i piraci, którzy pasów na jezdni nie zauważają, od tego przepisu nie znikną. Przez jakiś niewielki procent tępych kierowców, którzy rozjechali na przejściu pieszego, nam wszystkim wprowadza się kolejny obowiązek, który może pozbawić resztek czujności, co bardziej roztargnionych pieszych i stać się furtką do wymuszeń. Oglądaliście te filmiki z Rosji?

 

Tam ludzie, właśnie na przejściach rzucają się pod co lepsze samochody, żeby wyłudzić odszkodowanie.

Teraz pieszy, którym ja też jestem, dochodząc do przejścia musi zachować minimum uwagi i rozejrzeć się, żeby bezpiecznie przejść przez jezdnię. Wystarczy postawić nogę na pasach, aby zgodnie z obecnymi przepisami spowodować zatrzymanie się pojazdów. Wydawałoby się, że to świetne rozwiązanie, którego nauczono mnie dawno temu, jak zdawałem na prawo jazdy. Obecnie, podchodząc do pasów mogę spokojnie zatrzymać się przed nimi. Zastanowić nad czym tylko mi się podoba, odebrać telefon i porozmawiać 'o dupie Maryny' ile tylko chcę, bez obawy, że wstrzymam ruch na ulicy.

Jak wejdą nowe przepisy, to może być dość „zabawnie”. Stanę sobie przy pasach i mogę być panem szosy, zadecydować, czy samochody będą jechać, czy nie. Dochodzę do przejścia, zaraz zaraz, czy ja wyłączyłem żelazko, kurde chyba nie, a jednak wyłączyłem, albo nie, albo tak ….. i nie wiem i stoję, a samochody zgodnie z nowymi planowanymi przepisami też powinny ze mną stać.

Niestety kierowcą też jestem i z tego punktu widzenia nowe przepisy, nad którymi się teraz dyskutuje, bardzo minie drażnią i nie podobają. Wielokrotnie jadąc samochodem, miałem sytuację z pieszym, który stoi przy pasach, jakiś taki …… nieobecny, zamyślony. Zanim namyślił się żeby przejść, to ja dawno przejechałem, jeszcze w lusterku wstecznym widzę, że stoi i myśli. Może zastanawia się, czy wyłączył żelazko i czy się nie wrócić wink

A ekologia, płynność ruchu? Wiem, że to trochę naciągane argumenty, ale jednak policzalne i słuszne. Każde zatrzymanie pojazdu i ponowne rozpędzenie to strata energii. A nagłe zatrzymanie spowodowane zbliżającym się do przejścia pieszym, również powoduje niemałe zagrożenie w ruchu ulicznym.

Oczywiście to nie jest tak, że nie chcę się zatrzymywać przed przejściem i puszczać pieszego. Wielokrotnie tak robię, zresztą, jak pisałem wcześniej, też jestem pieszym i wiem, jak bezpiecznie przejść przez pasy. Chodzi mi tylko o to, aby nie zdejmować całej odpowiedzialności z pieszych i nakładać ją na kierujących pojazdami.

A nie lepiej zadbać, aby każde przejście miało światła? Takie włączane przez pieszego, to chyba najbezpieczniejszy sposób na bezpieczeństwo. No ale jak zwykle łatwiej nam utrudnić życie i jazdę niż przeznaczyć podatek z akcyzy paliwowej na zrobienie porządnej infrastruktury drogowej.

Paweł Ślubowski

Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD z Wi-Fi

Kamery DVR stały się bardzo popularne, bo są po prostu przydatne. Przedział cenowy urządzeń jest na tyle szeroki, że pozwolić na nie może sobie niemal każdy. Zaś oferowane możliwości urządzeń często przekraczają nasze oczekiwania. Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD jest kolejną odsłoną kamer DVR sygnowanych logo Pittasoft. Koncern postawił, tradycyjnie już, na wysoką jakość rejestrowanego materiału, (zarówno video, jak i zdjęciowego), świetne wyposażenie i nowinkę, jaką jest komunikacja poprzez Wi-Fi. Wcześniej do oferty sklepu motoryzacyjnego Hadron trafiły rejestrator samochodowy BlackVue DR350, rejestrator trasy BlackVue DR380G-HD i rejestrator jazdy BlackVue DR400G-HD II, które to modele cieszą się olbrzymim zainteresowaniem.

BlackVue DR 500GW

Nie ma sensu rozpisywać się o designie, który może być wzorem do naśladowania, miniaturowe cygaro, doskonale zmieści się za lusterkiem wstecznym, jest dobrze spasowane i wykończone. Wskaźniki LED dodatkowo uatrakcyjniają kamerę i ułatwiają identyfikację trybów pracy. Kodowanie obrazu wg standardu H.264, obsługa 32-u gigowych kart SD, na których można nagrać niemal 14 godzin materiału video w rozdzielczości Full HD 1920×1080 i 30fps, zaś w rozdzielczości 720×480 będzie to prawie 36 godzin filmu.

BlackVue - minimalistyczny i praktyczny

Rejestrator samochodowy BlackVue DR500GW-HD dysponuje nowym obiektywem o poszerzonym kącie widzenia: 156˚ (przekątna), 123˚ (horyzontalnie), 99˚ (wertykalnie), co pozytywnie wpływa na wielkość obszaru rejestrowanego przez urządzenie. Nie zabrakło też modułu GPS, który pozwala na rejestrowanie naszej pozycji, prędkości, czy też wartości współczynnika przeciążeń G. Mamy do dyspozycji 3 tryby nagrywania: normalny, zdarzeń i parkingowy. Warto też zwrócić uwagę na wyposażenie, wśród którego znajdziemy kamerę DVR, kartę microSD z adapterem na USB, taśmę do mocowania sprzętu na szybie, zapasową taśmę, specjalne klipsy do łatwego prowadzenia przewodów i bardzo długi kabel zasilający. Kto da więcej?

Dzięki Wi-Fi mamy podgląd na smartfonie bez zbędnych kamli

BlackVue nie ma natomiast złącza AV. Decyzja producenta była świadoma, gdyż przesyłanie danych odbywa się w tym modelu poprzez Wi-Fi, więc dublowanie kanału komunikacyjnego mija się z celem (i prawdopodobnie odbiłoby się to na kosztach i gabarytach kamery). Przesyłanie danych poprzez Wi-Fi nie stanowi problemu, wszystko odbywa się płynnie i bez przestojów. Wystarczy sparować z BlackVue urządzenie wyświetlające obraz z zainstalowanym oprogramowaniem BlackVue. Sugerowany sprzęt to iPhone, iPad, smartfony i tablety pracujące na systemie Android. Można przeglądać zarejestrowany przez kamerę DVR materiał także na PC i MACu.

Zachęcamy do odwiedzin naszego motoryzacyjnego sklepu internetowego lub bezpośredniego kontaktu z naszymi ekspertami w siedzibie Hadron’u w Warszawie na Bielanach.

Rejestratory samochodowe, czyli kamery DVR – Hadron w TVN CNBC

Obecność Hadron’u w mediach nie jest niczym nadzwyczajnym. Wie to każdy, kto czyta fachową prasę, ogląda programy motoryzacyjne, bądź na bieżąco śledzi wiadomości. Naszą wiedzę i znajomość tematyki doceniają klienci, instalatorzy, ale i media, za pomocą których możemy podzielić się naszymi doświadczeniami.

Paweł Ślibowski - właściciel sklepu Hadron w TVN CNBC

I tak oto ponownie mieliśmy przyjemność gościć w TVN CNBC w magazynie “Koła Fortuny”, gdzie rozmawialiśmy o kamerach DVR:

httpv://www.youtube.com/watch?v=Y5YN1IfiE0I&feature=youtu.be

We wspomnianym odcinku poświęconym m.in. rejestratorom samochodowym zwróciliśmy uwagę na absolutną nowość: rejestrator samochodowy BlackVue DR 500GW-HD Wi-Fi. Co w nim takiego ciekawego? Przede wszystkim rewelacyjny design, perfekcyjne wykończenie, przebogate wyposażenie i nowinka: sposób komunikacji (przesyłanie nagranego materiału) poprzez Wi-Fi, a nie jak standardowo via kabel. Otwiera to zupełnie nowe możliwości. Więcej o BlackVue DR 500GW pisaliśmy w poście z 15 kwietnia: Rejestrator samochodowy BlackVue DR 500GW. Po szczegóły natomiast odsyłamy na strony naszego motoryzacyjnego sklepu internetowego i zachęcamy do bezpośredniego kontaktu z naszymi ekspertami.

BlackVue DR 500 GW - śliczności

loading