Nasiśnij Enter aby Wyszukać
Koniecznie odwiedź nasz internetowy sklep na www.sklephadron.pl
NOWOŚĆ: antyradary Whistler, wersje na 2015
Antyradary Whistler W połowie lutego zapowiadaliśmy nowości Whistlera. Świeżutkie antyradary trafiły wówczas na nasze półki. Zapowiadało się ciekawie: dobra cena, wykrywanie Multaradarów CD, mało fałszywek i wbudowany GPS pomocny przy wykrywaniu bramek odcinkowych pomiarów prędkości, czy kamer na czerwonym. Tyle zapowiedzi, a jak wyszło w praniu? Zdziwicie się, ale całkiem nieźle. Producent skupił się na przygotowaniu sprzętu stricte pod wymagania rynku europejskiego i zestroił sprzęt naprawdę obiecująco.
ZAPOWIEDŹ: Nowe antyradary Whistler na 2015
ZAPOWIEDŹ: nowe antyradary Whistler Niedawno pisaliśmy o wielkiej trójcy od Escorta. Rzeczywiście było się nad czym pochylić, bo antyradary wręcz zaszokowały swoimi możliwościami. Świetne parametry, w tym minimalna ilość zakłóceń i doskonałe wykrywanie radarów i fotoradarów z niebywałej odległości. W tym oczywiście do tej pory niewykrywalnego, żółtego masztu Multaradaru CD. Ale konkurencja nie śpi.
Wiosenna promocja na nawigacje i antyradary!
Wiosenna promocja na antyradary i nawigacje Wiosenna promocja na gadżety motoryzacyjne? Już teraz, na początku marca? TAK, TAK, TAK! Synoptycy już ogłosili koniec zimy, miłośnicy dwóch kółek już rozpoczęli sezon (co widać, a przede wszystkim słychać), zaś niewiasty coraz chętniej eksponują swoje wdzięki, do tej pory ukrywane skrzętnie pod grubymi kurtkami i płaszczami. To niezaprzeczalny znak, że wiosna zbliża się wielkimi krokami 🙂 A wraz z nią ofensywa sklepu motoryzacyjnego Hadron, który ogłasza: wiosenną promocję na wszystkie ...
Antyradar Noxo XR30 GPS – czy tylko tani?
Antyradar Noxo XR30 GPS - tani, ale czy dobry? Powszechnie wiadomo, że nasze drogi przyozdobione są licznymi fotoradarami. Jak ktoś z południa Polski chce jechać nad nasze morze, może nie brać aparatu fotograficznego. Przydrożni fotografowie są w stanie narobić wystarczająco dużo zdjęć ‘na pamiątkę’. A skoro o pamiątkach mowa to i o Pamiątce warto wspomnieć, gdzie owszem można dostać fotkę, ale działanie fotoradaru w tej miejscowości opiera się na pętli indukcyjnej zatopionej w jezdni, w przeciwieństwie do omiatania przestrzeni ...
Nierentowne fotoradary, czyli nowe pomysły na karanie kierowców
pomyslowy-dobromir-pomoze-lupic-kierowcow Pisaliśmy ostatnio sporo o fotoradarach: o tym, że są bacznie obserwowane przez NIK, o tym, jak GITD próbuje podreperować swój PR, ale wychodzi im jak zawsze i o budżecie, który miał być zasilony sporą kwotą z mandatów, a nie będzie, bowiem fotoradary nie są w stanie zarobić na siebie, a co dopiero na urzędników, czy właśnie na załatanie dziury.
Czy to początek końca fotoradarów? Czyżby przez antyradary?
Czyżby fotoradary w odwrocie? O tym, że fotoradary nie służą bezpieczeństwu, lecz zdzieraniu kasy wiemy. Potwierdzają to liczne doniesienia, my już o tym też pisaliśmy w poście ”Polska fotoradarami stoi.. Niestety..”. Samą etyczność umieszczania wpływów z fotoradarów w budżetach samorządów pozostawmy bez komentarza. O tym, że fotoradary stoją w miejscach, gdzie często stać nie powinny też wiemy.
Zapłać mandat, a trafisz do sądu! Albo kup antyradar!
Zapłać mandat, a trafisz do sądu! Fotoradar robi Ci fotkę. Widać było flash, więc wiesz, że mandat przyślą lada dzień. Otrzymujesz mandat karny pocztą. Płacisz przelewem i voila. Uszczuplili nam co prawda budżet o parę stówek, ale co z głowy, to z myśli. Jak się jednak okazuje, to nie koniec naszych kłopotów. Dlaczego? Mandat z fotoradaru dostajemy zwykle po kilku tygodniach, a nawet miesiącach od momentu pstryknięcia nam zdjęcia.
Fotoradar vs. emerytka 1:0. Antyradar na ławce rezerwowych?
O tym, że fotoradary służą do łupienia kierowców i łatania dziury budżetowej wiemy nie od dziś. Potwierdzeniem tego są kolejne doniesienia z Warszawy, gdzie emerytka jadąc Pandą przekroczyła prędkość w Łomiankach, za co została ukarana mandatem 300PLN. Oczywiście starsza Pani przyznała się do popełnienia wykroczenia, mandat przyjęła, chciała zapłacić, ale z racji lichej emerytury udała się do GITD w celu rozłożenia owego mandatu na raty.
Lans fotoradarowy GITD i drastyczna ofensywa medialna KRBRD
10 mniej ratuje życie. ZWOLNIJ! Fotoradary to temat rzeka, temat zapalnik, temat niemal mistyczny. O gęstej sieci ponad 600 bezdusznych skrzynek robiących nam zdjęcia i o sensowności ich lokalizacji można pisać epopeje. O celach, jakie miały zrealizować fotoradary lepiej już nie mówić, szkoda strzępić jęzora. My wiemy, że służyły i służą do łupienia kierowców i tym samym łatania naszymi pieniędzmi dziury budżetowej.
W mieście max 50km/h? O nieeee.. można więcej! SPRAWDŹ!
Fotoradar kontra antyradar Polak potrafi! Polka też! Ale po kolei: pewna poznanianka śmigała przez miasto 62km/h, fotoradar uwiecznił ją, gdy przekraczała dozwoloną prędkość, w rezultacie straż miejska przysłała mandat 100PLN i tu cięcie. Kobieta odmówiła zapłacenia, sprawę skierowano do sądu, gdzie padła teza, że w mieście można jechać więcej niż obowiązujące ograniczenia 50km/h. Poznanianka powołała się na błąd kierowcy (przekroczenie dozwolonej prędkości o 10km/h) oraz na dopuszczany przez Główny Urząd Miar błąd ...
t Twitter f Facebook g Google+