Wideorejestrator… w policyjnym radiowozie

Wideorejestrator… w policyjnym radiowozie

Pytania są zasadniczo tylko trzy:

  • co rejestruje wideorejestrator zamontowany w radiowozie policyjnym?
  • czy wynik takiego pomiaru jest poprawny?
  • czy Policja może w pogoni za piratem drogowym łamać prawo np. przekraczając prędkość?

 

Co rejestruje policyjny wideorejestrator?

Kamera w radiowozie policyjnym nie wysyła żadnych fal. Cały pomiar odbywa się tak, że na ustalonym odcinku drogi (50-200 m) mierzone są dwie wartości, czyli czas przejazdu radiowozu i przejechany odcinek. W ten sposób obliczana jest średnia prędkość… radiowozu. Mówiąc dokładniej, prędkość radiowozu jest mierzona na kołach pojazdu (wideorejestratory Videorapid 2A, PolCam). Do tego oczywiście rejestrowany jest obraz samochodu jadącego przed Policją.

Czy wynik pomiaru policyjnym wideorejestratorem jest poprawny?

Teoria jest taka, że poprawny wynik pomiaru zakłada utrzymanie tej samej prędkości obu pojazdów i tej stałej odległości przez pewien czas. Każdy kierowca wie, że takie warunki zachodzą tylko w teorii. Utrzymanie identycznej prędkości, przez pewien czas jest niemal niemożliwe. W takiej sytuacji, jeśli sprawa trafia do sądu, biegli stosują ciekawą formułę a mianowicie “pomiar prawidłowy, ale nieoptymalny”. Na logikę to stwierdzenie w stylu “to takie same drzewa, tylko, że inne”. Zostawmy jednak logikę i przejdźmy do przykładu Krzysztofa Hołowczyca, którego znamy jako głos z AutoMapy. Oczywiście “Hołek” prędkość przekroczył i nie ma na to usprawiedliwienia. Kwestia dotyczy pomiaru. Według policyjnego pomiaru z wideorejestratora jechał 204 km/h, sąd wyliczył że jechał 161 km/h. Gdzie zniknęło 43 km/h? Hołowczyc jechał więc w miejscu ograniczenia do 90 km/h o 71 km/h szybciej niż powinien a nie o 114 km/h jak wyliczyła Policja.

Skoro sprawa trafiła na Hołowczyca, rzec stała się głośna. Niemniej sądy przyznawały racje szeregowym kierowcom w sporach z Policją. Tak było np. w Katowicach w 2017 roku. Kierowca nie przyjął mandatu, więc sprawa trafiła do sądu. Wskazania policyjnego wideorejestratora pokazywały przekroczenie o 30 km/h. Orzeczenie sądu mówi mniej więcej tak: policyjne wideorejestratory mają homologację, ale stwierdza ona tylko, że kamera spełnia normy techniczne. I tyle. Pomiar natomiast jest obarczony sumą błędów i jest symulacją dokonywaną na podstawie prędkości samochodu policyjnego.

W Polsce nie istnieje system precedensu, więc wyrok jednego sądu nie wpływa na linię orzeczniczą innych sądów. Jest jednak i wyrok sądu w Lublinie. Sytuacja jak zawsze. Emilian P. jechał w Lublinie swoim BMW. Policja “zmierzyła” prędkość 93 km/h w terenie gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Sprawa trafiła do sądu. Wyrok (Sąd Rejonowy Lublin-Zachód, 28.11.2017): nagranie z policyjnego wideorejestratora (PolCam) nie może być dowodem w sprawie (sygnatura akt III W 1540/16). Kierowca został uniewinniony.

Z czego wynika błąd pomiaru policyjnym wideorejestratorem?

Krótko mówiąc niemal ze wszystkiego. Z fizyki wynika, że pojazd zbliżający się z tyłu (radiowóz) musi mieć większą prędkość niż samochód kontrolowany. W ten sposób zawyża się prędkość auta kontrolowanego. Pomijając nawet stałą prędkość i odległość dwóch pojazdów, których praktycznie nie da się zachować, błąd może wynikać nawet z opon. Jak to możliwe? Jeśli w radiowozie są inne opony niż te w jakie było wyposażone auto, z którego korzystano podczas kalibracji rejestratora, wynik nie będzie poprawny (niektórzy autorzy podają, że w takim wypadku błąd może dochodzić do 20%). Wystarczy inny profil opon lub niższe ciśnienie w kołach i wynik będzie zaburzony (pomiar jest wykonywany w oparciu o prędkość obrotową kół radiowozu). Wspomniany wyrok sądu w Lublinie mówi wprost: “Przeczucie funkcjonariusza policji o tym, iż kierujący przekracza dozwoloną prędkość nie wystarczy w sytuacji, gdy państwo, które reprezentuje, nie jest w stanie wyposażyć go w adekwatne dla potrzeb i możliwości technicznych XXI wieku urządzenie, które ustali i zabezpieczy dowód przekroczenia prędkości w sposób, który nie będzie budził wątpliwości” (cyt. za: moto.wp.pl).

Czy Policja może łamać prawo?

Dochodzimy w końcu do wisienki na torcie. Jeśli radiowóz z wideorejestratorem jedzie za piratem drogowym, to z konieczności sam musi dozwoloną prędkość przekroczyć. Wyraz “musi” trzeba tu traktować dosłownie, bowiem zgodnie z rozporządzeniem Komendanta Głównego Policji  (§ 5, ust. 1 zarządzenia 497 z dn. 25.05.2004) policjanci muszą podjąć czynności, które zmierzają do zatrzymania kierowcy przekraczającego prędkość.

Oczywiście Policja (i kilka innych służb) może przekraczać dozwoloną prędkość, ale pod warunkiem, że dzieje się to z użyciem pojazdu uprzywilejowanego i w określonych okolicznościach. Mamy też definicję takiego pojazdu (Prawo o ruchu drogowym, art. 2 pkt 38). Jest więc to “pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie…”. Pojazdy jadące za kontrolowanym samochodem nie są pojazdem uprzywilejowanym, więc na jakiej podstawie przekraczają dozwoloną prędkość? Już pomijamy inne “występki” jakie może popełnić patrol w “pościgu” (bo kto zabroni przekraczać podwójną ciągłą lub przejeżdżać na czerwonym świetle).

Przenieśmy się zatem do Bydgoszczy. Funkcjonariusz został oskarżony o liczne wykroczenia drogowe (m. in. jazdę po chodniku) podczas pościgu nieoznakowanym radiowozem. Policjant został uznany za winnego, ale odwołał się i ostatecznie został uniewinniony. I tak dochodzimy do ciekawej sytuacji. W Polsce, jak już pisaliśmy, nie ma prawa precedensu, ale Policjanci powołują się na ten wyrok (Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, z dn. 20.02.2009, syg. akt IV Waz 10/09), żeby uzasadnić przekraczanie prędkości. Jednocześnie kilka wyroków sądu, o których pisaliśmy wyżej i które wskazują na niedopuszczalność stosowania tej metody pomiaru prędkości, nie sprawia, że wideorejestratory znikną z policyjnych samochodów.

W drodze zapytania, Hadron zwrócił się więc do Komendy Głównej Policji z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie, prosząc o wskazanie konkretnej podstawy prawnej. Otrzymaliśmy odpowiedź, którą autor określił jako mającą walor opinii prawnej:

“Wyłącznie z uwagi na ustawowy nakaz czuwania przez Policję nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowania ruchem i jego kontrolowania informuję, że poruszając się w granicach ogólnego systemu wartości prawnych, służących za podstawę dla obowiązującego systemu prawa, zrozumiałym i logicznym jest wyłączenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności za wykroczenia, w związku z brakiem winy i społecznej szkodliwości czynu, policjanta, którego obowiązkiem jest ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego w ruchu drogowym, w zakresie w jakim jest to konieczne dla realizacji nałożonych na niego zadań – przykład: niejawna kontrola prędkości przy użyciu pojazdu służbowego wyposażonego w wideorejestrator i ściganie sprawców naruszeń prawa. Jest to działanie w ramach kontratypu „Non facit fraudem, qui facit, quod debet” (Nie czyni bezprawia, kto spełnia swoją powinność), obowiązującego w prawie karnym i prawie o wykroczeniach. Wyłączenie odpowiedzialności następuje także w sytuacji, gdy formalnie czyn wyczerpuje znamiona wykroczenia. Możliwość użycia pojazdu służbowego jako uprzywilejowanego w ruchu, należy traktować jako uprawnienie, a nie każdoczesny obowiązek policjanta, z którego może on skorzystać adekwatnie do potrzeb, w konkretnych usprawiedliwionych okolicznościach” (Jakub Kołacz, Komenda Główna Policji).

Kontratyp, którego nie ma

Powołano się na zasadę kontratypu, czyli na taką okoliczność, która powoduje, że czyn zabroniony (zachowanie o znamionach określonych w ustawie) przestaje być bezprawny; jest zatem nieprzestępny. Rzeczywiście jeśli się bronisz i zabijesz napastnika, to obrona konieczna jest jednym z kontratypów. Problem polega na tym, że Prawo o ruchu drogowym to dziedzina prawa administracyjnego a to prawo nie zna zasady kontratypu… W sprawie kontratypu jest także odpowiedź Podsekretarza stanu Adama Rapackiego na interpelację posła Stanisława Witaszczyka. Pytanie posła dotyczyło używania przez Policję nieoznakowanych samochodów z wideorejestratorami.

Poseł pytał: “Obecnie policjanci kierowcy nieoznakowanych radiowozów nie mogą w czasie pościgu przekraczać dozwolonej prędkości, muszą też stosować się do wszystkich innych przepisów ruchu drogowego. W takiej sytuacji nie jest możliwe skuteczne używanie samochodów wyposażonych w wideorejestratory, na które poniesiono przecież znaczne koszty z budżetu państwa. Zdaję sobie sprawę, że przekraczanie przepisów ruchu drogowego – również przez funkcjonariuszy Policji – może stwarzać niebezpieczeństwo na drodze. (…) Biorąc pod uwagę powyższe, proszę Pana Premiera o udzielenie odpowiedzi na pytanie: W jaki sposób Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierza rozwiązać problem używania ww. samochodów przez policję w kontekście zarówno bezpieczeństwa obywateli, jak i poniesionych kosztów?

Adam Rapacki z MSWiA odpowiedział: “Na początkowym etapie prac legislacyjnych nad zmianą ww. ustawy rozważano propozycję sformułowania i zamieszczenia w przedmiotowym akcie prawnym kontratypu obejmującego przypadki, w których policjant, realizując powierzone mu zadania, dopuszcza się czynów uznawanych za wykroczenia. Jako przykład wskazano jazdę z prędkością większą niż dozwolona przez kierującego nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator, w celu ujawnienia i utrwalenia przebiegu wykroczenia, bądź też przez załogę radiowozu prowadzącego obserwację.

W trakcie dalszych uzgodnień przedstawiona propozycja zrodziła jednak wiele wątpliwości, dlatego po przeprowadzeniu szczegółowych analiz kierownictwo Komendy Głównej Policji podjęło ostatecznie decyzję o zaniechaniu umieszczania tego typu regulacji w przedmiotowej ustawie, uznając że w tego typu przypadkach istnieje możliwość powołania się na, uznawany zarówno przez praktykę, jak i teorię, pozaustawowy kontratyp działania w granicach uprawnień lub obowiązków określonych w przepisach szczegółowych” (Interpelacja nr 8521).

Pozaustawowy kontratyp działania w granicach uprawnień lub obowiązków określonych w przepisach szczegółowych, to z kolei taka figura, w której inny przepis prawa daje uprawnienie do zachowania się w określony sposób (dlatego np. sędzia nie odpowiada za pozbawienie kogoś wolności wydając wyrok skazujący czy komornik za zajęcie mienia). Ten kontratyp ma jednak swoje granice określone w prawie (np. sędzia nie może za kradzież batonika wsadzić kogoś na 25 lat a komornik zlicytować babci na targu niewolników). Problem w tym, że w przypadku nieoznakowanego radiowozu przekraczającego prędkość nie ma żadnych przepisów nakładających na policjantów takie uprawnienie… (wspomniane rozporządzenie 497 mówi tylko o tym, aby “niezwłocznie podjąć czynności zmierzające do zatrzymania sprawcy”).

Czy więc policjant przekraczający prędkość, aby złapać pirata drogowego powinien stracić prawo jazdy?

“Jeśli pojazd jedzie bez sygnałów świetlnych i dźwiękowych, to nie wolno mu przekraczać prędkości. Nigdzie nie jest powiedziane, że w związku wykonywaniem pomiaru prędkości policjant ma prawo przekraczać dopuszczalne limity. Możliwe jest to w wyjątkowych przypadkach, gdy wiąże się ze stanem wyższej konieczności. Dlatego moim zdaniem policjant, przekraczając rażąco prędkość, nie tylko powinien mieć zatrzymane prawo jazdy, ale też odpowiadać za popełnienie wykroczenia” (prof. Ryszard Stefański, profesor nauk prawnych w wywiadzie dla Gazety Prawnej).

Tak czy inaczej najlepszą drogą do uniknięcia problemów jest trzymanie się dozwolonej prędkości i używanie systemów wzajemnego komunikowania się kierowców jak np.Yanosik. Może też pomóc nagranie z naszego własnego wideorejestratora, choć w Polsce nie ma jasnych przepisów dotyczących wartości dowodowej nagrania z własnej kamery samochodowej…

A jakie jest Twoje zdanie na temat wideorejestratorów w policyjnych radiowozach?

Powyższy tekst nie jest analizą prawną i nie należy go tak traktować.

Wideorejestratory: bateria vs. kondensator

bateria kondensator rejestator

Rejestratory jazdy są zasadniczo zasilane z gniazda zapalniczki. Bateria lub kondensator są w nich stosowane tylko po to, aby podtrzymać chwilowo napięcie i umożliwić urządzeniu zapisanie nagrania w momencie odcięcia zasilania. I tyle w temacie „jak długo rejestrator nagrywa na baterii”.

Reszta jest tylko dopowiedzeniem.

Bateria i kondensator

Mimo wszystko rejestratory jazdy są wyposażone w baterie lub kondensator. Wydaje się, że stosowanie kondensatora staje się coraz popularniejsze. W ten sposób wyposażone są np. kamery z rodziny VIOFO. Sam producent tłumaczy tę decyzję tym, że kondensator przyczynia się do poprawy stabilności pracy. W przeciwieństwie do akumulatorów, które są podatne na wahania temperatury. I oczywiście jest to prawda. Kondensatory, choć wystarczają na krócej, są bardziej odporne i nie tracą swoich własności z powodu różnic temperatur. Niemniej, to rozwiązanie ma też pewną wadę; np. nie włączysz ponownie kamery opartej na kondensatorze, jeśli będzie ona pozbawiona zasilania z gniazda zapalniczki.

 

rejestrator samochodowy kamera

 

Tradycyjnie stosuje się więc baterie, tak jest np. w rejestratorach NavRoad. W wyniku reakcji chemicznych jest wytwarzane napięcie do podtrzymania pracy kamery. Baterie pozwalają urządzeniu odciętemu od zewnętrznego zasilania pracować, ale są wrażliwe na zmiany temperatury. Jeśli macie kilka lat telefon lub mp3 zasilane baterią litowo-jonową, możecie zrobić pewien test. Naładujcie swoje urządzenie i niech pracuje w domu, w temperaturze ok. 20 stopni Celsjusza. A następnie to samo urządzenie zabierzcie na długi spacer w zimie. Jest bardzo prawdopodobne, że na mrozie baterie będzie trzymać krócej.

 

rejestrator samochodowy

 

Nic w tym dziwnego, to po prostu fizyka. Nie umniejsza to w niczym samemu działaniu kamer takich jak VIOFO czy NavRoad, które znakomicie spełniają swoją rolę.

Co z trybem parkingowym?

Zasilanie z zapalniczki jest odcięte a kamera jest w trybie parkingowym. Co wtedy? Dzieje się to, o czym pisaliśmy na początku. Jeśli więc ktoś chce korzystać z ochrony jaką daje tryb parkingowy, powinien zapewnić stałe zasilanie. W rejestratorach z wyższej półki sprawę rozwiązuje adapter zasilania lub power bank. Takie urządzenia pozwalają na uniknięcie dylematu czy zostawić auto na parkingu z włączoną kamerą (do tego pracują w chmurze i dają dostęp do obrazu z każdego miejsca na świecie) i ryzykować rozładowanie akumulatora czy zostawić samochód bez ochrony.

rejestrator-jazdy-zdalny-dostępPodsumowanie

Poza ekstremalnymi przypadkami (np. uszkodzenie kamery z powodu spuchniętej baterii) zastosowanie kondensatora/baterii nie wpływa zasadniczo na nagrywanie obrazu. Poza tym sam wideorejestrator samochodowy ma robić co do niego należy, nagrać potencjalną sytuację sporną. Warto więc zwrócić uwagę bardziej na jakość nagrywania niż na zastosowane zasilanie; czyli, oby się Wam rejestrator nigdy nie przydał ?

 

 

 

Nowy znaczy lepszy? Porównanie DVR G1WH i G1WWHT.

Rynek samochodowych rejestratorów jazdy, popularnych kamer DVR jest obecnie bardzo rozbudowany. Praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, od 100 zł do nawet kilku tysięcy. Ostatnio, to właśnie kamery samochodowe są często wybierane przez klientów sklepu Hadron, dlatego ten wpis dotyczy porównania dwóch bardzo popularnych modeli, a właściwie najczęściej wybieranego rejestratora, czyli modelu G1WH i jego następcy G1WHT.

Jak bardzo różnią się od siebie modele G1WH i G1WHT?

Dość trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Pierwsze wrażenie, optycznie obie kamery są takie same, producent spakował je do tej samej obudowy. Dla niektórych to zaleta, dla innych wada, ocenicie to sami. Dużo większe zmiany zaszły wewnątrz DVR’ek. Otóż w modelu G1WHT zastosowano procesor GeneralPlus GPCV 2159. Jak pokazał video test, nie była to zmiana na lepsze. Ponadto stary model posiadał menu w języku polskim, którego nie posiada nowy model. Mimo tego, że obsługa obu kamer jest intuicyjna, to dużo wygodniej byłoby, gdyby model G1WHT posiadał również polskie menu. Wedle danych producenta miał również zwiększyć się kat widzenia kamery w nowym modelu, jednak po pomiarach okazało się, że w obu modelach kąt nie przekracza 100 stopni!

Która z kamer lepiej nagrywa?

Jak zobaczycie poniżej, jakość nagrań z modelu G1WH jest zdecydowanie lepsza od nowego modelu, G1WHT. Kolory są bardziej naturalne, a szczegóły takiej jak numery rejestracyjne lepiej widzialne. Również w nocy lepiej nagrywa starszy model.

Zobaczcie porównanie G1WH i G1WHT przygotowane przez Hadron:

Którą z kamer możemy wam polecić? Zasadniczo tu jest problem. Test Hadronu pokazał, że lepiej nagrywa stary model G1WH, również o niego często pytacie na naszym profilu na Wykopie. Niestety, obecnie u dystrybutorów dostępny jest jedynie nowszy model, G1WHT. Co w tej sytuacji? Możemy rejestratory jazdy marki Nous, cena podobna, a naszym zdaniem są to jedne z najlepszych DVR’ek w tej cenie. Zresztą, niedługo sami zobaczycie porównanie dwóch modeli marki Nous!

Zapraszamy!

Recenzja rejestratora jazdy DOD RX8W+

Recenzja kamery DOD RX8W+

Jeszcze kilka lat temu były szerzej nieznanym gadżetem- dziś wielu kierowców nie wyobraża sobie jazdy bez małego urządzenia przy przedniej szybie pojazdu. Mowa tu oczywiście o samochodowych rejestratorach jazdy. Małe kamery DVR (skrót od Digital Video Recorder) stają się powoli standardem dla wielu kierowców. Pewnie każdy z Was podróżując po Polsce i Świecie, nie raz był w sytuacji, kiedy żałował, że nie ma nagranego jakiegoś zdarzenia drogowego.
W tym tekście nie będę jednak przedstawiał ogólnych zalet używania „czarnej skrzynki” w aucie tylko podzielę się z Wami moimi wrażeniami z użytkowania najnowszej kamery marki DOD – modelu RX8W+, którą miałem okazję w ostatnim czasie testować.

Rejestrator trasy DOD RX8W+ charakteryzuje się dobrym wykonaniem, intuicyjną obsługą, modułem GPS, ale czy tylko? Oczywiście, że nie! Wyjątkowość tej kamery polega na jej charakterystycznej budowie w formie lusterka wstecznego. Rok temu porównywaliśmy dla Was model RX7W+ z innymi rejestratorami, jednak model RX8W+ to najbardziej dopracowana kamera samochodowa w tej konstrukcji. Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa- to w takim razie czym najnowszy model różni się od poprzednika? Na ogół, poza typowymi zmianami na plus jak poprawienie jakości matrycy, zwiększenie kąta regulacji obiektywu (do czego wrócę później) główną zmianą jest dołożenie przez producenta modułu GPS. To mało? Zdecydowanie nie! Każde nagranie opatrzone jest lokalizacją geograficzną, miejsca gdzie w danej chwili byliśmy. Ta funkcja ma dwie podstawowe zalety. Po pierwsze możemy analizować ,gdzie odbyło się dane nagranie- to w sumie fajna funkcja, kiedy dużo podróżujemy. Z drugiej strony- jeżeli przytrafi nam się jakaś kolizja, to później będziemy mieli dowód na miejsce zdarzenia.

W sklepie Hadron mamy wiele rejestratorów jazdy, jednak ten przypadł mi wyjątkowo do gustu z powodu prostego menu. Testowałem go kilka dni i za każdym razem, gdy szukałem jakiejś opcji, intuicyjnie znajdowałem ,co potrzebuję.

Zobaczcie nagranie z porównania nagrań dziennych i nocnych z DOD RX8W+. Moim zdaniem, jakość naprawdę bardzo dobra- ocenę pozostawiam Wam 🙂

Adam Walewski

UWAŻAJCIE na “lewe” DODy!

Ula-la.. to się nawyprawiało. Jak już sam producent wziął się za nieuczciwych sprzedawców swoich rejestratorów, to musi być coś na rzeczy. Okazało się, że wielu z Was kupuje kamery DOD w „dziwnych” miejscach: na szemranych aukcjach, w niepewnych sklepach, sprowadzacie sprzęt z Hong-Kongu, czy Chin. Wszystko po to, by zaoszczędzić 50, czy 100 złotych. A tymczasem po kilku włączeniach urządzenia zaczynają szwankować, nie nagrywają, zawieszają się, przynoszą więcej problemów niż radości. Wówczas zwracacie się o pomoc do producenta, dystrybutora, czy innych sprzedawców. I niestety takiej pomocy nie uzyskujecie. Powód: kamery zostały kupione u nieautoryzowanych sprzedawców, są podróbami, mają felerny software i oczywistym jest, że nikt się za to nie weźmie. Producent bacznie przygląda się procederowi podrabiania ich DVRów i śledzi poczynania krajowych dystrybutorów. Dzięki temu łatwo wyłowić oszustów. Ale dla kogoś, kto skusił się na okazję i wyrzucił w błoto kilka stów, to marne pocieszenie. Dlatego dziś publikujemy oficjalne stanowisko producenta rejestratorów samochodowych DOD – firmy DOD Tech Co. Ltd., ich sugestie dotyczące zakupów, jak i listę nieuczciwych sprzedawców – również tych z Polski!

Uważaj na "lewe" DODy

To nie jest ani oficjalny dystrybutor, ani oryginalny produkt

Do naszych szanownych klientów:

Ze względu na wzrost importu czarno-rynkowych rejestratorów sygnowanych logo DOD i powiększającej się sieci nieautoryzowanych dystrybutorów w różnych regionach świata, firma DOD Tech Co. Ltd. ustanowiła Politykę Nieautoryzowanych Sprzedawców, celem ochrony swoich odbiorców i klientów.

Dlaczego wprowadziliśmy Politykę Nieautoryzowanych Sprzedawców?

  • próbujemy zabezpieczyć się przed firmami, które mogłyby Cie oszukać,
  • chcemy mieć pewność, że zamówione przez Ciebie produkty są nowe i otrzymujesz je w dobrym stanie,
  • chcemy mieć pewność, że otrzymasz wsparcie techniczne i gwarancyjne, których możesz potrzebować w przypadku wystąpienia problemów.

Nasza oficjalna polityka

Zakup produktów DOD Tech u nieautoryzowanego sprzedawcy może wykluczyć Cię z udzielanej przez nas gwarancji, usług lub wsparcia. Chrońcie swoje interesy – kupujcie nasz sprzęt wyłącznie u autoryzowanych sprzedawców.

Gwarancja producenta może nie przechodzić z jednego kraju do drugiego. Na przykład, jeżeli kupiłeś produkt DOD Tech podczas wizyty w innym kraju (lub zakupiłeś go od zagranicznego sprzedawcy, przez Internet), może się okazać, że gwarancja producenta nie obowiązuje w Twoim kraju, nawet jeśli ten sam produkt jest dostępny w sprzedaży w danym państwie.

Sprzedawcy regionalnie i dystrybutorzy nie są zobowiązani do zapewnienia gwarancji i/ lub usług po sprzedaży dla produktów zakupionych u nieautoryzowanych sprzedawców. Ta zasada odnosi się także do czarno-rynkowych produktów i/ lub importu równoległego.

DOD Tech w żadnym wypadku nie ma obowiązku do uznawania gwarancji na jakikolwiek produkt(y) zakupiony od nieautoryzowanego sprzedawcy. Gwarancja dla produktu nie ma zastosowania w następujących przypadkach:

  • numer seryjny został usunięty lub zmodyfikowany,
  • sprzęt pochodzi z importu równoległego i/ lub czarnego-rynku, bądź z innego regionu świata,
  • Twój produkt był niewłaściwie użytkowany lub został uszkodzony (np. zalanie, uszkodzenia mechaniczne, niewłaściwe podłączenie),
  • Twój produkt  został zmodyfikowany w jakikolwiek sposób, bez względu na przyczynę,
  • dowód zakupu pochodzi od nieautoryzowanego dealera lub aukcji internetowej, w tym eBay, uBid lub innych nieautoryzowanych sprzedawców,
  • nie jesteś pierwotnym nabywcą produktu od autoryzowanego dealera lub nie otrzymałeś go w prezencie od pierwotnego nabywcy produktu od autoryzowanego dealera.

Nieautoryzowani sprzedawcy są znani z notorycznej zmiany nazwy/ szyldu pod jakim funkcjonują. Zakup produktu DOD Tech z jednego z wymienionych poniżej nieautoryzowanych sprzedawców będzie podlegał wyżej wymienionym punktom ryzyka zakupowego:

  • Dealextreme (www)
  • DigiGomart (eBay)
  • E-PRANCE (ebay/Amazon/www)
  • Foxoffer (www)
  • Navi-World (eBay)
  • Saddle (ebay/Amazon/www)
  • Taiwanmart (ebay)
  • Reliable-Eyewitness (www)
  • DOD TECH LS460W(http://www.ls460w.com)
  • Love-Taiwan (ebay/www)
  • SpyShop (Amazon)
  • genuine-only (ebay)
  • good-buy-friend(eBay)
  • wonderfull003(eBay)
  • DarekK7 (allegro)
  • ALO.PL (allegro) 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące autoryzowanych sprzedawców, prosimy o kontakt z Działem Handlowym DOD Tech lub przesłanie nam maila na adres info@dod-tec.com. Aby chronić siebie i swój zakup, prosimy zamawiać produkty DOD Tech u autoryzowanych sprzedawców.

Z poważaniem,

 Grupa DOD.”

(Źródło)

ALOpl - to jest nieautoryzowany sprzedawca rejestratorów DOD       DarekK7 - to jest nieautoryzowany sprzedawca rejestratorów DOD

Podsumowując, chytry dwa razy traci. Nie myślcie sobie, że jak ktoś oferuje ciut tańszy sprzęt, to otrzymacie pełnowartościowy produkt. ZAWSZE jest jakieś “ale”. A robiąc zakupy w Hadronie macie pewność, że akcesoria samochodowe pochodzą z pewnego źródła, są legalne, nowe, kompletne i w równie atrakcyjnych cenach!

Porównanie: BlackSys BH-300 i BlackSys CF-100

Dziś porównujemy dwa modele kamer samochodowych jednego producenta, mowa o BlackSys BH-300 oraz CF-100. Zanim jednak przejdziemy do sedna, krótkie przypomnienie firmy i jej produktów. Zapewne pamiętacie CammSys Corp. – producenta rejestratorów samochodowych BlackSys. Firma wystartowała ze swoją działalnością już 20 lat temu. Specjalizując się w R&D i produkcji świetnych modułów kamer szybko zyskała wielu strategicznych klientów, w tym choćby Samsunga, którego smartfony wyposaża właśnie w kamery. Obecnie jest jedną z 7-u najbardziej liczących się firm tego profilu na świecie.

Kamery samochodowe BlackSys

Po wielu latach produkcji OEM’owych wersji swoich podzespołów i wyposażania w nie wielu urządzeń elektroniki użytkowej, przyszedł czas na swój autorski projekt. Tak powstała marka BlackSys, która oferuje kamery samochodowe o wielu ciekawych parametrach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Warto więc w skrócie przypomnieć najważniejsze modele, jakie są obecnie dostępne w naszym portfolio:

  • BlackSys BH-300 – jeden z najmniejszych i najlżejszych rejestratorów dostępnych na rynku. Rewelacyjny, gdy pierwsze skrzypce ma grać dyskrecja i niewidoczność. Z racji kompaktowych rozmiarów, BH-300 zamontowany w kokpicie jest praktycznie niewidoczny z zewnątrz. Do tego dobre parametry: rozdzielczość HD Ready 1280 x 720 px, 30 fps, najnowszy system zapisu plików TAT i sporo dodatków,
  • BlackSys CF-100 1CH – jeden z pierwszych modeli, jakie do nas trafił, od razu nas oczarował: procesor Cortex A8, CMOS Sony Exmor z aperturą f/1.8 i nagrywanie w Full HD,
  • BlackSys CF-100 2CH – jeden z pierwszych rejestratorów na dwie kamery: przód i tył. Ten sam świetny sprzęt co model 1-o kanałowy, ale z dodatkową kamerą nagrywającą z rozdzielczością 1280 x 720 px, 30 fps, do nagrywania materiału z tyłu auta, bądź z jego wnętrza,
  • BlackSys CL-100B 2CH OBD – swego rodzaju indywidualność nie tylko wśród BlackSys’ów, ale I na rynku. Umożliwia bowiem podłączenie do złącza OBD i monitoring parametrów auta. Do tej pory konkurencja nie przedstawiła alternatywy. A co poza tym? CPU Cortex A8, dwie kamery, CMOS Sony Exmor, apertura f/1.8 i cała masa dodatków.

Wspólny mianownik dla wszystkich urządzeń BlackSys to ich rewelacyjna cena, wynikająca prawdopodobnie stąd, że CammSys Corp. samodzielnie produkuje swoje moduły i sprzedaż odbywa się bez pośredników. Ponadto dostępne są akcesoria dodatkowe, które kosztują grosze, w porównaniu do rozwiązań konkurencyjnych. Jeśli atutów wciąż mało dodajmy, że

  • seria kamer samochodowych BlackSys została bardzo dobrze przyjęta na konferencji IFSEC 2013 (International Fire and Security Exhibition Conference – Międzynarodowa Wystawa i Konferencja Ochrony Przeciwpożarowej i Zabezpieczeń)
  • Magazyn PSI (Professional Security Installer) w numerze 02/2014 przetestował i ocenił CammSys BlackSys CF-100 na 9/10

Korzystając z okazji, że niedawno trafił na nasze półki model BH-300, nagraliśmy ciekawy film, do obejrzenia którego zachęcamy. Jest to porównanie BH-300 i CF-100. Nie rozpisujemy się nt. wyniku testu, obejrzyjcie film i sami oceńcie. I oczywiście zapraszamy na zakupy do naszego sklepu online!

BAN na kamery samochodowe!

Czytając ten wpis niektórym zmiękną nogi. Okazuje się bowiem, że za używanie kamery samochodowej można stracić sprzęt i dostać mandat, a nawet pójść siedzieć! Podobnie jest z publikowaniem nagrań pochodzących z samochodowych czarnych skrzynek. Gdzie, za co dokładnie i ile – o tym w dalszej części.

Różnorodność świata polega m.in. na tym, że każdy kontynent, każdy kraj ma swoją kulturę i prawodawstwo 🙂 A jakże! Nawet w Stanach Zjednoczonych w obrębie poszczególnych stanów występują rozbieżności prawne. A nie wspominając już o porównaniu USA, Chin, Rosji i Europy, gdzie każde państwo ma inne spojrzenie na te same kwestie. I właśnie jednym z takich zagadnień są kamery samochodowe DVR, czyli jakże popularne ostatnimi czasy rejestratory trasy. To za ich pomocą możemy nagrać nasze wycieczki, ciekawe zjawiska atmosferyczne, fenomeny natury, ale i zdarzenia drogowe, jak stłuczki, wypadki, czy karambole. Materiał wskazujący na winowajcę zdarzenia może być bardzo pomocny policji, sądom, jak i ubezpieczycielom. Może dla nas to dość oczywiste, jednak nie wszędzie podzielają takie opinie.

Kamery samochodowe DVR w sklepie motoryzacyjnym HADRON - Warszawa (Bielany)

Okazuje się, że w Europie jest wiele krajów, gdzie używanie kamer samochodowych lub publikowanie nagrań z nich pochodzących jest niezgodne z obowiązującym w danym kraju prawem. A zatem gdzie jest zakaz używania rejestratorów samochodowych? I gdzie nie można zarejestrowanego materiału publikować?

Austria – to chyba kraj z najsurowszym podejściem do prywatności, a tym samym posiadaczy DVRów. Od 2012 całkowicie zabronione jest tu używanie kamer samochodowych i rejestrowanie materiału z jazdy. Mieliście wypadek? Nagranie z jego przebiegu to złamanie prawa. Owszem nagrywać możecie, ale dopiero po wypadku. Zgodnie z ustawą o ochronie danych prywatnie nie macie prawa do monitorowania przestrzeni publicznej. Mówi się nawet, że to pierwszy krok do anarchii i niszczenia cywilizowanego współistnienia jednostek. Dziś monitorowanie za pomocą kamery, jutro straż sąsiedzka, a na koniec baseball i wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę. W Austrii od rekonstrukcji wypadków są eksperci, a od pilnowania porządku policja, która dysponuje swoim systemem kamer monitoringu miast. Za nagranie kamerą samochodową grozi grzywna do € 10000. A za notoryczne używanie rejestratora nawet € 25000! Robi wrażenie? To przeliczcie to jeszcze na złotówki 🙂 Koszmarne prawo, ale nie dziwcie się, w tym kraju nie ma nawet Google Street View! (Źródło)

Poprosiliśmy stronę austriacką o komentarz. Pani Konsul przesłała nam odpowiedź (stan na 19.12.2014):

Używanie kamery pokładowej w samochodzie, tzw. „private street view” jest w Austrii zabronione zgodnie z wytycznymi austriackiej komisji ds. ochrony danych. Rejestrowanie kamerą wideo jest możliwe jedynie na terenie prywatnym (który z reguły jest jako taki oznaczony, ogrodzony etc.), ale nigdy w strefie publicznej, np. na drogach publicznych. Jeśli w terenie publicznym takie nagrania są dokonywane, to jest to wykroczenie administracyjne zagrożone grzywną w wysokości do 10.000 euro. Osoby, które bezprawnie sfilmowano, mogą domagać się odszkodowania składając pozew cywilnoprawny.

Swoją drogą, ciekawe jak zinterpretowaliby sytuację, jak na filmie. Ewidentne działanie w celu wymuszenia odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. Tylko który sędzia dałby nam wiarę, że to ten przed nami cofał i zaliczył sobie dzwona o nasze auto? Przecież oczywistym byłoby, że to my nie zachowaliśmy bezpiecznej odległości od pojazdu i poruszaliśmy się ze zbyt dużą prędkością, co spowodowało uderzenie w tył pojazdu będącego przed nami. Ale cóż, to jest Austria 😉

Ponownie poprosiliśmy o komentarz i otrzymaliśmy informację:

Ambasada Austrii w Warszawie uprzejmie radzi, aby zwrócił się Pan ze swoim zapytaniem do austriackiego urzędu ochrony danych: Österreichische Datenschutzbehörde.

co też uczyniliśmy. Uzyskaliśmy taką oto odpowiedź:

Videoüberwachungsanlagen unterliegen in Österreich grundsätzlich der Melde- und auch der sogenannten Vorabkontrollpflicht (bedeutet sie dürfen erst nach Abschluss des Registrierungsverfahrens in Betrieb genommen werden, vgl. § 50c Abs. 1 iVm § 18 DSG 2000). Auf der Homepage der österreichischen Datenschutzbehörde finden Sie unter der Überschrift „Videoüberwachung im privaten Bereich“ detaillierte Informationen zur Rechtslage bzw. zum Meldeverfahren (www.dsb.gv.at/video).

Spezielle Informationen zum Einsatz sogenannter „Dash-Cams“ in Österreich finden Sie unter: http://www.dsb.gv.at/site/8105/default.aspx

Konkretne informacje podaje Urząd Ochrony Danych Osobowych na swoich stronach www, niestety po niemiecku (bo tyczy się to prawa austriackiego). Ponadto nie otrzymamy żadnych interpretacji prawnych, a tym bardziej na prośbę mailową, bez odpowiednich kroków prawno-formalnych. A jeśli odpowiedzi (i pytania) są skomplikowane potrzebne będą badania, konsultacje, translacje i porady prawników. Dalsze zgłębianie tematu odpuściliśmy. Reasumując, lepiej nie nagrywać, a nawet nie pokazywać, że ma się DVR’a na pokładzie. 

Szwajcarianiby taka kraina szczęśliwości, mlekiem i miodem płynąca, a tu taki zonk, bowiem od 2013 używanie DVRów jest u nich sprzeczne z zasadami ochrony danych osobowych. W Helvetii, jeśli osoby lub tablice rejestracyjne są rozpoznawalne na filmach, to stanowi przetwarzanie danych osobowych. A do tego są osobne regulacje oraz zasady przejrzystości i proporcjonalności, do których osoby prywatne się nie stosują, łamiąc tym samym prawo. (Źródło)

Skonsultowaliśmy się z Ambasadą Szwajcarii i prawnikiem w Zurychu z prośbą o skomentowanie tematu (stan na 07.01.2015):

(…) nie istnieje konkretna ustawa do tego tematu, trzeba będzie zebrać wyroki i opublikowane opinie prawników i sformułować wynik (…)

Biorąc pod uwagę czas na przygotowanie memorandum (kilka tygodni) oraz jego koszt (kilka tysięcy CHF) zrezygnowaliśmy z dalszego drążenia tematu. Filmując DVRem w Helvetii sugerujemy mieć się na baczności :-/

Niemcy – tu nie jest aż tak źle, ale warto śledzić zmiany w prawie niemieckim. Do niedawna można było i jeździć z rejestratorami, i nagrywać i publikować filmy. Aż do momentu, kiedy wydział kontroli ochrony danych osobowych w Bawarii (BayLDA) przyjął w Ansbach decyzję o wprowadzeniu sankcji dla kierowców publikujących filmy z czarnych skrzynek w Internecie. Grzywna za takie naruszenie może osiągnąć € 300000! Nowa ustawa została przyjęta w reakcji na decyzję sądu administracyjnego jednego z bawarskich miast, który w sierpniu 2014 stwierdził, że użycie kamer samochodowych i publikowanie nagrań w Internecie lub też przekazywanie nagrań osobom trzecim, np. policji (sic!), jest nielegalne. Ciekawe co dalej.. (Źródło)

W połowie grudnia 2014 wysłaliśmy do Ambasady Niemiec prośbę o komentarz. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Luksemburg – od września 2014 księstwo zabroniło prywatnym użytkownikom korzystać z rejestratorów trasy, co może być przedmiotem kary grzywny, a nawet więzienia! Co więcej, jeżeli tamtejszy sąd uzna, że materiał z czarnej skrzynki może posłużyć jako dowód Waszej niewinności, zostanie on zakwestionowany z powodu jego niezgodności z prawem. Tjaaa.. (Źródło)

Nie omieszkaliśmy dopytać o szczegóły. Ambasada Luksemburga zdementowała powyższe doniesienia (stan na 22.12.2014):

(…) at this moment, there are no such prohibitions or restrictions in Luxembourg regarding the use of these devices you mention in your email. For today, no actions are planned in this regard in the nearest future. Hence I confirm that presently such regulations do not exist in Luxembourg.

Norwegia – używanie rejestratorów jazdy jest tu dozwolone pod warunkiem, że zamontowany jest tak, aby nie zasłaniał kierowcy widoku przez przednią szybę i aby nie rozpraszał podczas jazdy. W przeciwnym wypadku może to zostać uznane jako oglądanie przenośnej telewizji w samochodzie, a to jest niezgodne z prawem. (Źródło)

Również poprosiliśmy Ambasadę o komentarz i odesłano nas do norweskiego Wydziału Komunikacji. Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Belgia, Hiszpania, Portugalia, Słowacja – tu kilka krajów w jednym worku. O ile przejeżdżając przez ich terytoria można rejestrować materiał kamerami samochodowymi, o tyle publikacja i dzielenie się takimi filmikami jest już zabronione. Przykładowy mandat w Portugalii sięga od € 500 do € 2500. (Źródło 1, Źródło 2)

Zebraliśmy komentarze dot. DVRów – oto, jak wygląda sytuacja z pierwszej ręki:

BELGIA

(…) w Belgii nie ma zakazu instalowania kamer samochodowych, jednak ustawa o ochronie sfery prywatnej nie pozwala na uzycie ich jako materialu dowodowego. Wiecej informacji na ten temat znajdzie Pan na stronie: http://www.privacycommission.be/en/node/15984

HISZPANIA – nie otrzymaliśmy informacji zwrotnej, mimo kilku prób kontaktu z Ambasadą.

PORTUGALIA

(…) posiadanie tego typu sprzętu oraz nagrywanie zdarzeń na potrzeby własne, wtedy kiedy dostrzegamy, że ktoś popełnia wykroczenie nie wiąże się z łamaniem prawa. Jeżeli natomiast rozpowszechniamy nagranie w Internecie, aby piętnować innych kierowców – wtedy wiąże się to z naruszeniem danych osobowych.

Sąd może nie uznać sporządzonych nagrań jako dowód w sprawie, jeżeli uzna je za nielegalne. Trzeba też mieć na uwadze, że fotografowanie/filmowanie osób, bez ich zgody, w taki sposób, który umożliwia ich identyfikację jest uważane za naruszenie danych osobowych i osoba, która sporządziła nagranie musi liczyć się z odpowiedzialnością cywilną.

Sporządzone nagranie może posłużyć do ujęcia osób winnych, np. przez służby policyjne, albo jako dowód niewinności lub winy przedkładany Towarzystwu Ubezpieczeniowemu, które na tej podstawie może zmienić swoją decyzję, ale może zostać odrzucony jako dowód w sprawie sądowej.

Otrzymaliśmy też “2 orzeczenia sądu portugalskiego w sprawach dopuszczenia fotografowania/filmowania/nagrań video jako dowodów w sprawie i kiedy fotografowanie/filmowanie/nagrania video są uznane za akty nielegalne.” 

SŁOWACJA

Zwróciliśmy się do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Bratysławie o opinię dot. naszej kwestii. Otrzymaliśmy informacje od słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Krajowego Urzędu Ochrony Danych Osobowych Republiki Słowackiej:

Na terytorium RS jest możliwe wykorzystywanie w samochodach kamerowego systemu monitorującego.   Zgodnie z przepisami  § 4 ust. 1 lit. i) Ustawy  Nr 8 z 2009 r. Dz. U.  o ruchu drogowym w brzmieniu późniejszych przepisów prawnych, przy ich stosowaniu kierowca zobowiązany jest  zabezpieczyć wszystkie urządzenia jeszcze  przed  jazdą samochodem tak, żeby nie zasłaniały kierowcy w widoku i nie odwracały jego  uwagi od bezpiecznego prowadzenia pojazdu.

Eksploatacja takiego urządzenia monitorującego przy jednoczesnym przestrzeganiu  zaleceń poniżej nie obowiązuje jego zgłaszanie do „urzędu”:

  1. kamerę samochodową obsługuje osoba fizyczna – pojedyncza,  np. właściciel pojazdu;
  2. kamera samochodowa jest w eksploatacji działania prywatnego, celem jej  eksploatacji jest, np. dla właściciela samochodu, ochrona jego praw i prawem chronionych interesów (ochrona jego majątku prywatnego i życia i zdrowia ewentualnie pasażerów);

przechowywanie nagrań z kamery samochodowej wykonywane jest na zasadzie pętli jak w kamerze przemysłowej, ewentualnie nagrania przechowuje właściciel samochodu w  terminie do ca 15 dni od jego sporządzenia. Jeżeli nagranie nie zostało wykorzystane do innych celów (w razie potrzeby jako materiał dowodowy w sytuacji wypadku samochodowego, ewentualnie udowodnienia szkody  samochodu,  wykazania celowego lub przypadkowego uszkodzenia zaparkowanego samochodu, wykazania nieuprawnionego korzystania lub kradzieży samochodu,  ewentualnie innego incydentu w zakresie porządku publicznego  i bezpieczeństwa oraz udowodnienie odpowiedzialności za szkody spowodowane przez te wydarzenia)  zaleca się w terminie do ca 15 dni zlikwidowanie nagrania  i oczywiście niewykorzystywania  go niezgodnie z przeznaczeniem,  dla którego on był sporządzony; sporządzone nagrania nie będą wykorzystane w inny sposób – nie będą publikowane w internecie.

Francja – użytkowanie rejestratorów samochodowych jest dozwolone, pod warunkiem ich instalacji w sposób, który nie będzie ograniczał widoczności przez przednią szybę.

Poprosiliśmy w tej sprawie o opinię Ambasadę Francji. Otrzymaliśmy odpowiedź:

Dział Współpracy Międzynarodowej Ambasady Francji radzi, by zwrócił się Pan o szczegółowe informacje do francuskiego Ministerstwa Ekologii, Zrównoważonego Rozwoju i Energii, w którego gestii są również sprawy związane z transportem (także kwestie regulacji prawnych). Kompetentną komórką Ministerstwa jest Generalna Dyrekcja ds. Infrastruktury, Transportu i Morza.

Co też uczyniliśmy. Bezskutecznie – nasze pytania pozostały bez odpowiedzi. Mimo że prosiliśmy ponownie Ambasadę Francji o wsparcie. Bez odzewu.

Szwecjazwróciliśmy się z prośbą o informacje do Ambasady (stan na 27.01.2015):

Kwestie  związane z używaniem urządzeń do rejestracji/monitoringu wizyjnego reguluje w Szwecji Ustawa o monitoringu wizyjnym z 30 maja 2013 r (Szwedzki Dziennik Ustaw SFS 2013:460). Test Ustawy w oryginalnej wersji językowej znaleźć można na stronie: LINK

i zasugerowano skontaktowanie się z Datainspektionen (The Swedish Data Inspection Board) w Sztokholmie. Tu dostaliśmy nieco więcej szczegółów:

The surveillance camera (CCTV) act, (kameraövervakningslagen) is applicable when camera surveillance is used.

The act has different provisions depending on what area the camera can survey, if it is a place where the public has access to or if it is place where the public does not have access to. Concerning the use of a dashcam, it would likely be a place to which the public has access. If monitoring equipment is considered part of the surveillance law rules, this means that permission is required from the provincial government (länsstyrelsen) for the camera surveillance.

Länsstyrelsen in Skåne has recently refused an application from a person who wanted to install a dashcam in a car. The decision has been appealed to the Administrative Court in Malmö. The court has not yet pronounced a judgment in this matter.

Mówiąc krótko, filmowanie nie jest tu mile widziane. Trzeba uważać na to, co i kogo filmujemy. A zanim zaczniemy nagrywać powinniśmy mieć zezwolenie. Ech..

Dodatkowo, nagrania video z czarnych skrzynek w Szwecji, Niemczech i Belgii nie są wystarczającymi dowodami w prowadzonych przez policje śledztwach. (Źródło)

Polska – docierając na rodzime podwórko, aż strach się bać, co wymyślą „nasi”. Póki co można z DVRem jeździć, nagrywać i publikować. Warunek jest jeden: nasze nagrania nie mogą naruszać czyjejś prywatności, w sposób, który może być uznany w sądzie za nieodpowiedni. (Źródło)

I dobrnęliśmy do końca. Oczywiście tylko dzisiejszego artykułu, a nie tematu, bo ten jest zawiły i na pewno będzie się rozwijał. Nie chcemy nikogo straszyć, siać paniki, ani zniechęcać do korzystania z rejestratorów samochodowych. Te są genialne i sami z nimi jeździmy. Jednak z racji tego, że produkty te znajdują setki nabywców dziennie, czujemy się w obowiązku rzetelnie Was poinformować, o konsekwencjach zakupu i użytkowania owych kamer na terenie innego państwa. W konkretnych krajach nie afiszujcie się więc z Waszym nowiutkim sprzętem – unikniecie niepotrzebnych problemów. Wbrew pozorom u nas zalecamy to samo: wybierajcie dyskretne kamery samochodowe, które nie przyciągną uwagi osób postronnych. Zaś przy publikacjach online starajcie się zachować prywatność nagrywanych ludzi. Chyba nikt z Was nie chciałby zobaczyć się na Youtube’ie stojącego na przejściu dla pieszych i dłubiącego w nosie 😉 Albo gorzej, nie z tą kobietą, co trzeba 🙂

Dziwne ujęcia z kamer samochodowych

Jak zwykle ciekawi jesteśmy Waszych odczuć. Co sądzicie o takim podejściu poszczególnych państw, w większości będących – nota bene – we wspólnocie europejskiej, gdzie podobno miało obowiązywać jednorodne prawodawstwo? Czy nie popadamy w paranoję z tą całą prywatnością i ochroną danych osobowych? A może i my powinniśmy przy zakupie kamery samochodowej zgłaszać się do GIODO? A co z turystami? Najlepsi są Japończycy 🙂 którzy nagrywają wszystko jak leci: ulicę, ludzi, zabytki, wszystko. Aparatem, kamerą, smartfonem. Czy i turysta dostanie mandat? Zabiorą mu sprzęt i wsadzą do paki? Czekamy na komentarze i zapraszamy po najlepsze rejestratory jazdy do naszego nowego sklepu online!

Porównanie: Yanosik DVR vs. Yanosik GT

Zapowiadaliśmy już wcześniej, że Yanosik DVR jest już dostępny u nas w sklepie. Do tej pory mogliście liczyć na krótki skrót najważniejszych opcji i funkcjonalności, które ‘wyczailiśmy’ po szybkim włączeniu sprzętu + oczywiście info ze specyfikacji producenta. Dziś jednak nieco więcej informacji i to z ruchomym obrazem w tle, bowiem znaleźliśmy chwilę czasu na mini test Yanosika DVR i to podczas jazdy. Nagraliśmy film, który powinien, przynajmniej z grubsza. zobrazować działanie nowego sprzętu. Żeby mieć się do czego odnieść i z czym porównać, wzięliśmy na pokład poprzednią wersję: Yanosika GT.

Asystent kierowcy Yanosik DVR

A pamiętacie Coyote S – bezpośredniego konkurenta dla Yanoskia DVR? Sprzęt OK – i ładny i funkcjonalny, jednak rozczarowuje nas polityka cenowa – mógłby być ździebko tańszy. Również oceniając Yanosika będziemy bardziej surowi i będziemy doszukiwać się minusów (plusy już chyba każdy zna 😉 ). Mamy już na rynku wybór podobnych urządzeń, więc czas trochę pomarudzić i powybrzydzać 😉 Stąd też nasze nieco bardziej krytyczne podejście. Mamy nadzieję, że takie wiercenie w brzuchu przełoży się na późniejsze ulepszenia urządzenia i będziemy mogli dostać produkt jeszcze doskonalszy.

Najważniejsze rzeczy, na które zwróciliśmy uwagę i do których mamy wątpliwości to:

  • gabaryty i funkcjonalność (wbudowano w urządzenie sporo elementów, których nie wykorzystamy),
  • wyświetlacz i jego ‘zawartość’, czyli to co pokazuje (a pokazuje reklamy, których my nie lubimy),
  • jakość obrazu nagrywanego przez rejestrator (w dzień OK, nocą pozostawia trochę do życzenia),
  • uchwyt mocujący widoczny jest na nagraniach. Owszem DA SIĘ zamontować go ‘bezkolizyjnie’ dla pola widzenia DVRa, ale wymaga to chwili gimnastyki (a my jesteśmy niecierpliwi i zbyt wygodni żeby się tym bawić 😉 )
  • brakuje nam informacji o ilości użytkowników wokół nas (to jest ważne o tyle, że w przypadku braku zgłoszeń będzie widać, czy są wokół nas użytkownicy i nic nie zgłaszają – bo nic nie ma, czy też nie ma wokół nas nikogo i należy uważać na to, co się dzieje na trasie).

Pochwalić możemy za to:

  • jakość ekranu – naprawdę wyświetla ostry, czysty obraz
  • duże gabaryty (paradoksalnie), bo spory ekran to wygoda w nawigowaniu
  • ręczne włączanie nagrywania DVRem + wyłączanie dźwięku z wewnątrz auta
  • sprawne wyszukiwanie miejsc docelowych podczas nawigowania
  • czytelne wyświetlanie zagrożeń na mapie

Nie ma co gdybać, zapraszamy na film i oczywiście na zakupy do naszego nowego sklepu online!

NOWOŚĆ: Yanosik DVR – czyżby wejście smoka?

Kilka dni temu informowaliśmy o pojawieniu się Yanosika DVR. Dziś jest już na naszych półkach, więc zapraszamy na zakupy do naszego sklepu online! 🙂 A czym konkretnie skusi Was nowy asystent kierowcy?

Antyradar – to chyba najskuteczniejszy komunikator drogowy w Polsce posiadający circa 1,2 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. O wszelkich fotoradarach, czy kontrolach prędkości dowiecie się w czasie rzeczywistym od innych użytkowników. W społeczności tkwi siła!

Rejestrator trasy DVR – wbudowana szerokokątna kamera samochodowa 5 Mpx zarejestruje przebieg trasy przejazdu. Dzięki akcelerometrowi i automatycznemu systemowi zapisu nagrania w trakcie nagłego hamowania lub zderzenia (ACR – Auto Crash Recorder) nie zostaniecie pozbawieni ew. materiałów dowodowych. Materiał zostanie zarejestrowany na wbudowanej pamięci 8 GB, co zapewni zapis niemal 4 godzin filmu. Kolejne nagrania nadpiszą te najstarsze, chyba że zdecydujecie się pozostawić wskazane nagrania.

Nawigacja – oparta na mapach UMP-pcPL (prawie cała Polska :-)), czyli otwartym, polskim projekcie z automatycznymi i bezpłatnymi aktualizacjami. Zainstalowane są mapy Polski i Litwy dla aut osobowych, dostępne widoki w 2D i 3D, a także możliwość planowania podróży. Możecie wybrać trasę rekomendowaną, najszybszą, czy z pominięciem dróg płatnych. Zaimplementowana technologia Smart Traffic pozwala nawigacji uwzględnić dane o natężeniu ruchu, a tym samym ominąć korki. Jest też asystent autostradowy (MSS – Mobile Softswitch Solution), który w momencie Waszego zatrzymania się na autostradzie poda informacje o kilometrze, na którym znajduje się pojazd, przypomni o włączeniu świateł awaryjnych oraz wskaże numer telefonu pomocy autostradowej.

Sterowanie i przeglądanie map nawigacyjnych odbywa się poprzez dotykowy ekran IPS 6 cali o rozdzielczości qHD 960 x 540 px, czyli ¼ Full HD 1080p w formacie 16:9. Rozdzielczość popularna w hi-end’owych smartphone’ach, więc na jakość nie będziecie narzekać.

Kompletacja zestawu również bez zarzutu:

  • Asystent kierowcy Yanosik DVR,
  • Uchwyt montażowy,
  • Ładowarka samochodowa,
  • Zasilacz sieciowy (co staje się rzadkością),
  • Kabel USB,
  • Kabel USB OTG (On-The-Go), znany z nawigacji NavRoad. Dzięki niemu podłączycie niemal każdy sprzęt z interfejsem USB (myszka, klawiatura, lampka USB, pendrive, etc.)
  • Instrukcja obsługi.

I nie bez kozery wspomnieliśmy o NavRoadzie. Otóż logo marki pojawia się na opakowaniu Yanosika DVR. Pytanie: dlaczego? Trudno dociekać, jaką umowę o współpracy podpisał Neptis (właściciel Yanosika) i Jamikon (właściciel NavRoada). Warto jednak zajrzeć do portfolio produktów NavRoad’a i rzucić okiem na tabletofon Navroad Nexo Mobi 6”. Porównując specyfikację obu urządzeń doświadczyć można deja vu 😉 Resztę komentarzy pozostawiamy Wam.

Czy zatem Yanosik DVR to wejście smoka? Świetny czas premiery (przed Świętami), sprawdzona funkcjonalność wzbogacona o nowe opcje, współpraca z zewnętrzną firmą znającą się na nawigacjach – czy to wszystko wystarczy, aby dać pstryczka w nos Coyotowi S i odnieść sukces rynkowy? Dziś prawdopodobnie jest jeszcze za wcześnie, by jednoznacznie na to odpowiedzieć. Czekamy oczywiście na Wasze opinie i oceny, a jeśli już macie nowego Yanosika na pokładzie, pochwalcie się, jak Wam się z nim jeździ. A poniżej krótki film, prosto z naszego magazynu:

Porównanie: DOD LS460W, Prestigio 550 i Midland Street Guardian

Zawsze myśleliśmy, że Midland to specjalista od łączności bezprzewodowej, PMRek itp. A tu nasze wielkie zdziwienie, kiedy dostaliśmy od firmy rejestrator samochodowy. Cóż, wzięliśmy się od razu za testowanie, a mówimy o kamerze samochodowej Midland Street Guardian. Jak wskazuje nazwa, ma on nas chronić na drodze, zapewne rejestrując genialnej jakości obraz, żeby nikt nam później nie wmówił, że to my spowodowaliśmy stłuczkę. Czy tak jest w rzeczywistości i czy faktycznie Street Guardian jest godny uwagi? O tym przekonacie się, gdy doczytacie do końca i obejrzycie film.

Porównanie: DOD LS460W, Prestigio 550 i Midland Street Guardian

Słowo wyjaśnienia dlaczego właśnie DOD LS460W i Prestigio 550 zestawiamy ze Street Guardianem. DOD, bo jest naszym DVRem wzorcowym, a Prestigio, bo to podobna półka cenowa. I tyle. Jako że DODa i Prestigio już dość dobrze znamy i je opisywaliśmy, skupimy się na funkcjach Midlanda.

A zatem na szybko, co w Midlandzie piszczy:

  • Jakość wykonania – najmniejszy z całej trójki, ale ma bardzo dobrej jakości plastiki, dobre spasowanie, sporą wagę (co może wskazywać na solidne komponenty w środku). Konkurencja podobnie.
  • Menu – brak języka polskiego, ale za to bogactwo funkcji i ustawień. Konkurencja lepsza.
  • Kąt widzenia – 140 stopni. Prestigio 120 stopni. Jedni wolą szerzej, inni bardziej szczegółowo.
  • Sensor – Midland: CMOS Aptina, Prestigio: CMOS b.d., DOD: CMOS Sony Exmor
  • Apertura – Midland f/2.4, DOD f/1.6, Prestigio f/2.0. Teoretycznie DOD najjaśniejszy, a Midland najciemniejszy. Ale zdziwicie się oglądając film.

Zwróćcie też uwagę na szybkość migawki, czy refleksy z szyby. Oczywiście nie oczekujcie full wypasu, bo za kwotę o połowę mniejszą od ceny DODa dostajecie naprawdę fajne rejestratorki. Zdecydujcie, czy cena czyni cuda, czy też bezwzględnie stawiacie na jakość. Końcową ocenę i wybór pozostawiamy Wam.

Nie wszystko złoto co się świeci

loading