Świetlana przyszłość świateł

Świetlana przyszłość świateł


Czasy lamp karbidowych, które z początku służyły jako oświetlenie samochodu to już przeszłość, której nikt nie pamięta. Potem był Ford (Ford Model T) z pierwszą żarówką w seryjnie produkowanym samochodzie. Następnie Philips z dwoma żarnikami (odpowiedzialne za światła mijania i drogowe) a dopiero od 1962 roku towarzyszy nam halogen.

Halogen, ksenon, LED
Epoka świateł z żarówką halogenową, lampą ksenonową jest nam bliska bowiem spora część z nas wciąż używa tego rodzaju oświetlenia w swoim samochodzie. Jednym halogeny nie przeszkadzają, inni doceniają to, że światło ksenonowe pożera mniej prądu i lepiej świeci. Są i tacy, którzy inwestują w oświetlenie LEDowe charakteryzujące się jeszcze mniejszym poborem energii i lepszymi warunkami świecenia (wiem, są i specjaliści, którzy jeżdżą na bieda-ledach i świecą jak choinka na drodze; ale ten temat pomijam szerokim łukiem).

Laserowe światła w samochodzie
Światła laserowe nie są już jakąś specjalną nowością. Są dostępne w BMW i8 czy Audi R8 V10 Plus. I nie, nie polega to na tym, że z przodu samochodu wychodzi jakaś wiązka laserowa jak w filmach science fiction (chociaż jak rzucisz okiem na nasze laserowe światła przeciwmgielne…). W każdym razie w BMW rozwiązano to tak, że w lampie emitowana jest potrójna wiązka niebieskiego lasera. Wiązka ta jest łączona w pryzmacie i strumień podawany jest na małą fosforową płytkę, która rozświetla się przy tym procesie. Fosfor konwertuje światło na takie, które jest zbliżone do dziennego. I zasadniczo tyle, albo aż tyle.

(światła laserowe w BMW)

Światła samochodowe po zmroku
Liczby zasadniczo nie kłamią, więc garść informacji na podstawie badań BASt:

  • 40% wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych ma miejsce po zmroku, poza terenem zabudowanym
  • istnieje 5x większe prawdopodobieństwo śmiertelnego potrącenia pieszego w nocy niż za dnia.

Między innymi dlatego na drogach nieoświetlonych kierowcy używają świateł długich (drogowych). Kiedy jednak w polu reflektora znajdzie się inny uczestnik ruchu (zarówno inny kierowca, jak i pieszy) należy przełączyć światła na mijania (krótkie).

Adaptacyjne światła drogowe
W niektórych samochodach automat steruje reflektorem w taki sposób, że światła zmieniają się same z drogowych na mijania (i odwrotnie). Do tego dochodzą inne funkcje jak np. doświetlanie zakrętów. Ciekawą funkcjonalnością jest wycinanie wiązki ze snopu światła. Wszystko opiera się na kamerach i czujnikach. Kamera przednia wykrywa pojazd/pieszych i określa położenie obiektów. Następnie siłowniki sterują przesłoną w lampie głównej. Efekt jest taki, że tylko część światła (ta, która mogłaby oślepiać) zostaje wycięta. Tego typu rozwiązanie znajdziemy na pokładzie Lexusa LS400 czy VW Touarega (z systemem Dynamic Light Assist).

(system świateł adaptacyjnych opartych o przesłony w Lexusie)

Przy oświetleniu LEDowym są wycinane tylko poszczególne segmenty oświetlenia. Tak działa BMW (Adaptative LED), Mercedes (Multibeam LED) czy Audi A8 (Matrix LED). W tym ostatnim aucie, kiedy komputer (system Night Vision) wykryje pieszego na poboczu, kilkukrotnie mrugnie ostrzegawczo światłami. Oczywiście za takie dodatkowe udogodnienie trzeba zapłacić i to całkiem sporo. W Audi A4 to koszt ponad 9 tys. złotych, w nowym Oplu Astrze 5,5 tys. zł.

(światła adaptacyjne wycinają obszar w snopie światła)

Asystent świateł drogowych
Automatyczna zmiana świateł drogowych (długich) na mijania (krótkie) w starszych samochodach nie musi się odbywać ręcznie. Istnieją urządzenia, które zrobią to za Ciebie i nie kosztują one tyle, co rozbudowane adaptacyjne światła drogowe dostępne jako opcja w niektórych samochodach. Takim urządzeniem jest NICE (Night Intelligent Car Equipment), które można zastosować w starszym samochodzie z żarówkami H4 lub H1 i H7 (inne typy żarówek też są obsługiwane). W przypadku NICE nie tylko cena wydaje się kusząca (w porównaniu do fabrycznych rozwiązań). Za tym systemem przemawia także to, że zamontujesz go na parkingu przez domem a w razie awarii żarówki nie trzeba wymieniać całego reflektora.

Światła drogowe i dzienne w jednym
Wystarczy, że zredukujemy moc świateł długich (drogowych) i już mamy światła do jazdy dziennej. Wsiadasz do samochodu i uruchamiasz silnik, z automatu włączane są wtedy światła drogowe, ale o ograniczonej mocy, więc pracują jako dzienne. Natężenie świateł dziennych można regulować w zakresie 20-35%. Po włączeniu świateł mijania/postojowych, specjalny moduł (Ampio) przestaje sterować żarówkami. Taki moduł można zastosować w autach, gdzie światła są sterowane napięciem dodatnim jak w takich, gdzie steruje napięcie ujemne.

Zobacz też: Światła dzienne i przeciwmgielne w jednym.

Sterowanie światłami dziennymi, postojowymi i mijania
Kolejna sytuacja. Wchodzisz do auta, włączasz stacyjkę/silnik o włączają się światła dzienne. Po zmroku dzienne się wyłączają a zaczynają świecić postojowe i mijania. Kiedy włączasz światła długie (drogowe), wyłączają się światła krótkie (mijania). Tak działa sterownik KAWA od Proximy. W bonusie przy tym urządzeniu dostajesz też następującą funkcjonalność:

  • opcja pozostawienia włączonych świateł przez określony czas po wyłączeniu stacyjki (przydatne np. przy oświetlaniu drogi do domu)
  • kontrola hamulca ręcznego (po uruchomieniu silnika, przy zaciągniętym ręcznym) – światła nie zostaną włączone (przydatne np. jeśli chcesz ogrzać samochód bez dodatkowego obciążania akumulatora światłami).

Trudno zgadnąć jaki będzie następny krok po oświetleniu opartym o technologię laserową. Jedno jest pewne Hadron trzyma rękę na pulsie.

Wady i zalety żarówek LED w samochodzie

Żarówki LED stanowią konkurencję dla tradycyjnych halogenów i xenonów. Nic w tym dziwnego, ponieważ LEDowe odpowiedniki typowych żarówek H1 czy H7 żyją dłużej i stanowią mniejsze obciążenie dla alternatora.

Rzut oka na żarówkę LED w samochodzie
Przyjrzyjmy się liczbom, one zazwyczaj nie kłamią. Żarówki halogenowe pochłaniają ok. 110W, xenony 70W a żarówki LED… 40W. Do tego dochodzi większa jasność w porównaniu do halogenów. Zresztą zobaczcie co się stało kiedy zamontowaliśmy jedną żarówkę LED a drugą zostawiliśmy tradycyjną w tym samym aucie (KIA Sportage, żarówki LED HB3).

Pod względem żywotności LEDy także biją na głowę halogeny (niektóre źródła podają, że żywotność żarówek LED jest 25x większa od żarówek klasycznych). Co więcej, okazuje się, że zastosowanie oświetlenia LEDowego przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa a to dlatego, że oświetlenie LED działa natychmiast i nie potrzebuje dodatkowego czasu na rozgrzanie. Takie badania przeprowadził Philips. Dotyczyły one drogi hamowania pojazdu, który jedzie za nami w autach, gdzie światło STOP było wykonane w technologii LED. Philips wykazał doświadczalnie, że droga hamowania ze 120 km/h skraca się o 6m w przypadku zastosowania oświetlenia LEDowego.

Żarówki LED i pożar pod maską samochodu
Swego czasu dochodziły nas głosy, że zastosowanie żarówek LED może wywołać pożar w kloszu lampy. Istotnie żarówki LED odprowadzają ciepło inaczej niż zwykłe żarówki stosowane w samochodach. Stąd można spotkać dwa rodzaje chłodzenia żarówek LED. Chłodzenie aktywne czyli takie, w którym zastosowano mechaniczny wiatrak i pasywne, czyli to z radiatorem. Przetestowaliśmy dwa rozwiązania. Z definicji mechaniczny wiatraczek jest bardziej narażony na awarie, więc… znów zobaczcie sami czy udało nam się wywołać pożar w lampie za pomocą żarówki LED.


LEDy i błąd spalonej żarówki
Mniejszy pobór prądu to niewątpliwa zaleta żarówek LED. Niestety w przypadku niektórych samochodów komputer pokładowy uzna to mniejsze zużycie prądu za żarówkę spaloną i wyrzuci „błąd spalonej żarówki”. W przypadku takich żarówek jak w5w czy c5w warto zainwestować w takie, które są wyposażone w układy „oszukujące” komputer. Czasem jednak zdarza się, że wymienisz żarówkę świateł mijania, która pobiera 55W na żarówkę LED i masz problem z błędem spalonej żarówki. Można wtedy zastosować rezystor, który wywoła dodatkowy przepływ prądu i „oszuka” komputer. Oczywiście takie rozwiązanie wiąże się ze stratami energii, która jest emitowana w powietrze w postaci ciepła.

LED z homologacją
Istnieje oświetlenie LED z homologacją. W naszej ofercie mamy np. światła DuoLight, czyli takie, w których w jednej lampie dostajesz światło dzienne i halogen przeciwmgielny. Światła dzienne są wykonane przy wykorzystaniu taśmy LED a światło przeciwmgielne oparte jest na jednej diodzie LED. Te światła posiadają odpowiednią homologację a dodatkowo producent do każdego zestawu dołącza certyfikat w razie wątpliwości np. podczas przeglądu czy kontroli policyjnej (swoją drogą, gdybyśmy musieli wozić dokumenty homologacyjne każdej części w swoim samochodzie…)

Żarówka LED z homologacją?
Inna rzecz to homologacja na same żarówki LED. Żeby jednak dość do wniosków, trzeba powtórzyć sobie podstawy. Dla ułatwienia patrzymy na przód samochodu. W lampie są światła postojowe, mijania czyli światła krótkie, drogowe – światła długie; czasem znajdziesz tam też przeciwmgłowe). Sama lampa to zamknięty i kompletny układ świetlny i optyczny, w którym znajdziesz samo źródło światła, odbłyśnik czy soczewkę. Lampa jest projektowana w taki sposób, że zakłada konkretne źródło światła. Jeśli ktoś się przyjrzy lampie w swoim aucie, to znajdzie na kloszu ciąg literek i cyferek, które określają co w tej lampie być powinno. Cechy homologacji wyglądają w uproszczeniu np. w taki sposób jak poniżej ⇓

Oczywiście oznaczenia są bardziej skomplikowane i zawierają np. ukośnik (C/R będzie to oznaczało, że lampy drogowe [R] nie mogą świecić jednocześnie z mijania [C]).

Co to ma do żarówek LED? Otóż homologacja jest na całą lampę, nie zaś na poszczególną żarówkę. Stąd nie istnieje coś takiego jak homologacja na żarówki LED (chyba, że ktoś ma reflektor z homologacją opartą o element świetlny w postaci LEDów). Stąd wniosek, że żarówek LED w oświetleniu zewnętrznym (w tym także markerów LED do BMW) możesz używać legalnie jedynie off-road.

Żeby było ciekawiej w Stanach Zjednoczonych czy Japonii nie ma takiego problemu. W miejsce żarówek halogenowych można wstawić sobie LEDowy odpowiednik w postaci H1H7 czy H11 i nikt się do nas o to nie przyczepi. Pozostaje więc pytanie czy np. w USA liczba wypadków spowodowana wymianą żarówek na oświetlenie LED jest większa.

Unia Europejska, która zakazuje wymiany halogenów na LEDy nie ma natomiast nic przeciwko temu, żeby stosować żarówki LED wewnątrz samochodu. Żeby było zabawniej, ta sama UE zakazała od września 2018 roku żarówek halogenowych na rzecz… żarówek LEDowych (ponieważ są energooszczędne i bardziej eko).

Czy warto stosować LEDy?
Parametry techniczne przemawiają za LEDami (pomijamy tu różne bieda-ledy, które można kupić za podejrzanie małe pieniądze i które świecą jak chcą; to temat rzeka). Prawo w Polsce jest przeciw. Decyzja i ewentualny wybór LEDów jak zawsze należy do kierowcy.

Moduł ESS Adaptacyjnego Światła STOP

Pamiętam czasy, kiedy przedstawicielami motoryzacji na naszych drogach były małe Fiaty, Syrenki, Wartburgi i Trabanty. Zresztą jednego takiego Trabanta miał mój tata i z całą pewnością wiem, że wystarczyły tam dwa światła STOP. Na tamte czasy, wydawało się to optymalnym rozwiązaniem, w końcu jak przepaliła się jedna żarówka była jeszcze druga.  Potem w połowie lat 90-tych, część kierowców domontowywała trzecie światło STOP, a pod koniec tych lat, producenci samochodów zaczęli je seryjnie montować, właściwie dla całego europejskiego rynku.

Zresztą Europa, ze swoim trzecim światłem STOP w samochodach, wcale nie była pierwsza. O ile dobrze wyszukałem w internecie, pierwsze badania i wdrożenia takiego rozwiązania wprowadziły Stany Zjednoczone i Kanada.

Zobacz też: kamery cofania w świetle STOP do VolkswagenaOpla VivaroRenault TraficMercedesa SprinteraForda TransitaFiata Ducato.

Kolejną ewolucją jaką przeszły światła STOP to zaimplementowanie funkcji migania podczas gwałtownego hamowania. Taka funkcjonalność spotykana jest w niemal każdym obecnie produkowanym samochodzie. Ale co ze starszymi samochodami i czy aby na pewno funkcja ta jest przydatna?

Dziś ruch na ulicach jest znacznie gęstszy i szybszy a coraz sprawniejsze hamulce potrafią bardzo szybko wytracić dość znaczną prędkość samochodu. To powoduje, że kierowca jadący za hamującym pojazdem, musi bardzo szybko podjąć manewr hamowania. Dlatego im szybciej zauważy taką konieczność tym lepiej. Trzecie światło STOP i do tego migające, powoduje że znacznie łatwiej je zauważyć.

Co ciekawe, teraz również Ty możesz doposażyć swój samochód w funkcję migającego światła STOP i to w stosunkowo prosty sposób i za rozsądną cenę. Wszystko za sprawą modułu ESS adaptacyjnego światła STOP, który oferujemy naszym klientom w sklepie Hadron. Moduł szturmem zdobywa popularność a na jego założenie, w swoim KIA Sportage, skusił się także nasz handlowiec Marcin.

Jeżeli jesteś ciekawy jak moduł ESS (Emergency Stop Signal) działa w praktyce i jak wyglądał jego montaż to zapraszam Cię  do obejrzenia krótkiego filmu poniżej:

Jak można zobaczyć montaż modułu ESS powodującego pulsowanie trzeciego światła STOP nie jest skomplikowany, ale warto dobrze zaznajomić się z instrukcją. Nawet nam nie udało się uniknąć pewnego błędu. Należy pamiętać, że oferowany przez nas moduł, steruje światłami STOP, masą a nie plusem.

Ważne też jest prawidłowe umiejscowienie modułu ESS względem osi ruchu pojazdu. Jeżeli unikniemy błędów, czas montażu, w większości samochodów, nie powinien przekroczyć 45 minut – zapraszamy.

Paweł Ślubowski

O dziennych światłach LED w Raporcie TVN Turbo

Tym razem była okazja opowiedzieć w TV o czymś innym niż wideorejestratory. Oczywiście temat DVR jest dalej bardzo popularny ale reporter z TVN Turbo postanowił pochylić się nad produktami których popularność już się zmniejsza, mianowicie nad lampami LED do jazdy w dzień.

Pomimo tego że od wielu lat, praktycznie każdy samochód posiada już fabryczne lampy do jazdy w dzień (niekoniecznie LED ale zawsze), to na ulicach dalej można spotkać wiele pojazdów wyposażonych w te dokładane przez użytkowników. Teoretycznie wszystkie takie lampy powinny mieć homologację co powinno gwarantować odpowiednią jakość  światła, to praktyka pokazuje że niektóre świecą niewiele lepiej od ogrodowych lamp solarnych. To efekt tego że wiele takich produktów ma zwyczajnie podrobione homologacje i nigdy nie były prawidłowo przebadane.

Raport-TVNTurbo-o-swiatlach-dziennych

Reportaż Michała Murawińskiego dowodzi, że policja a nawet stacje diagnostyczne, nie dysponują sprzętem do weryfikacji czy takie lampy do jazdy w dzień, świecą prawidłowo, z prawidłową mocą i kierunku. Okazuje się że jeżeli tylko lampy świecą, nie mrugają i są zamontowane we właściwych miejscach nie będą przyczyną interwencji drogówki.

Pamiętać jednak należy że takie światła do jazdy w dzień to nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Dlatego tu w HADRON już od dawna oferujemy lampy z odpowiednią homologacją, od sprawdzonych dostawców jak NSSC, Philips czy M-TECH, które świecą że oczy bolą 🙂

Ein Parts Duo V1 DL21 vs M-Tech WLF201. Tańsze znaczy (dużo) lepsze?

Kryterium cenowe jest rzeczą, która ma często decydujący wpływ na zakupy. Gdy mamy okrojony budżet, to – naturalnie – bierzemy coś tańszego. Jednocześnie wydaje nam się, że produkt z niższej półki musi być znacznie gorszy od droższego odpowiednika. Na przykładzie lamp halogenowych DUO LIGHT pokażemy, że różnica ta nie musi być aż taka drastyczna.

Porównując, weźmy z jednej strony prestiżowe lampy Ein Parts DUO V1 DL21 (550zł) i z drugiej – tańsze, pochodzące od polskiego dystrybutora lampy M-Tech WLF201 (396zł). Co ciekawe, ten znacznie droższy produkt sprzedaje się u nas aż dziewięć razy lepiej niż ten rzekomo gorszy! To naprawdę niezwykła sytuacja, bo z doświadczenia wiemy, że w naszym sklepie, zamienniki cieszą się większą popularnością. O co zatem chodzi? Czy klienci to tacy specjaliści? A może działa złudzenie „droższe równa się o wiele lepsze”? Sami nie wiemy, jak to wytłumaczyć. Bo…

Bo obie lampy prezentują bardzo dobry, ale zupełnie zbliżony poziom. Różnice są naprawdę drobne, na korzyść droższych lamp, ale czy są warte aż 30% wyższej ceny? Poniżej postaramy się zwięźle przedstawić podstawowe różnice obu produktów:

Zastanawiasz się jak świecą ? W trybie świateł dziennych lampy Ein Parts (droższe) generują zdecydowanie bardziej rozproszone światło. To może sprawiać wrażenie słabszej mocy. Blask tańszego M-Techa jest wyraźniejszy i bardziej skupiony, co na pierwszy rzut oka wygląda, jakby generowała więcej świtała. Teoria mówi, że lampy dzienne mogą rozpraszać światło, jednak w praktyce, gdy będziemy na drodze, różnica jest właściwie niewyczuwalna. Według nas w tej kwestii jest remis.


Przewagę Ein Partsów widzimy za to, gdy włączymy drugi tryb – lamp przeciwmgłowych. Na zdjęciach z naszych testów widać wyraźnie, że światło droższego produktu ma szerszy kąt padania. Obie lampy mają też nieco inne barwy, ale ta kwestia nie stanowi o przewadze żadnego z produktów. Jednak moc, to moc – w tym wypadku zwycięstwo bezsprzecznie należy się lampom droższym.

Dzienne i przeciwmgłowe światło od M-tech

Kwestia modułu. Jest jeszcze coś co może stawiać lampy Ein Parts nad tymi od M-tech. Chodzi o moduł, który w przypadku tych drugich, tańszych, jest wbudowany, a w droższych jest zewnętrzny.
Wyciągnięcie modułu na zewnątrz lampy jest, lepszym rozwiązaniem od tego wbudowanego. Lampa podczas pracy, dość mocno się nagrzewa, potem schładza, a to może powodować zasysanie wilgoci. Duże wahania temperatury i wilgoci w lampie, mogą niekorzystnie wpływać na elektronikę modułu w lampach M-tech. W przypadku zestawu marki Ein Parts, nie ma tego problemu, gdyż moduł jest zewnętrznym, hermetycznym elementem.

Mówią, że o gustach się nie dyskutuje, ale… według nas Ein Partsy są też po prostu ładniejsze. Gdy zapalimy je w trybie dziennym zobaczymy piękną, okrągłą wiązkę światła, która z daleka przypomina           te montowane np. w pojazdach marki BMW.

Pokrótce przedstawiliśmy oba produkty. Do was jednak należy ostatnie zdanie – czy te drobne różnice warte są 150zł? Komentujcie!
Zapraszam też na stronę sklepu i działu oświetlenie: https://sklephadron.pl/93-lampy-dzienne-drl

Jakie wybrać światła dzienne?

Po kilku miesiącach zimowej pluchy przyszła pora na wiosenne ożywienie. Pierwsze tygodnie dobrej pogody to szczególny czas dla właścicieli samochodów. W tym czasie zmieniamy opony na letnie, dokonujemy przeglądów, a także weryfikujemy stan pojazdu po zimie. Jeżeli czasem samodzielnie dokonujemy modyfikacji w aucie, to sprzyjająca pogoda jest czynnikiem motywującym do założenia reflektorów do jazdy dziennej.  Przejdźmy w takim razie do głównego pytania:

Jakie reflektory do jazdy dziennej wybrać?

To bardzo częste pytania klientów sklepu Hadron. Obecnie w zakładce lampy dzienne DRL mamy prawie 30 produktów. Jak sami widzicie to bogata oferta, jednak oferowane lampy dzielimy na dwie podstawowe kategorie. Pierwsza z nich to podstawowe lampy do jazdy dziennej LED, które cechują się niskim zużyciem energii, prostym montażem, a także wieloma dostępnymi kształtami: od okrągłych, przez oczka LED do najpopularniejszych prostokątnych. Druga kategoria to lampy dwufunkcyjne montowane w miejsce fabrycznych lamp przeciwmgłowych, czyli EinParts Duolight. To droższe rozwiązanie od typowych lamp do jazdy dziennej LED, jednak spełniają dwie funkcje, a także dzięki różnym wersjom możemy dopasować je do otworów na lampy przeciwmgłowe, przez co wyglądają jak fabryczne!

Czy warto kupić światła dzienne?

W czasie, kiedy sam nie posiadałem świateł do jazdy dziennej sam zastanawiałem się, czy warto. Utwierdzałem się w przekonaniu, że warto kiedy średnio raz w miesiącu musiałem wymieniać standardowe żarówki halogenowe, bo ulegały przepaleniu. Odkąd sam posiadam światła dzienne, to bardzo doceniam ich obecność. Kilka powodów, dla których warto mieć dzienne LEDy:

  • nadają nowoczesnego wyglądu auta,
  • ograniczają przepalanie żarówek w przednich lampach,
  • przy odpowiednim podłączeniu światła dzienne włączą się od razu po przekręceniu stacyjki!

Jeżeli jeszcze nie zdecydowałeś się na nowe LEDy do Twojego auta zobacz kilka fotek:

Toyota Avensis: Światła dzienne DRL + przeciwmgłowe DuoLight Okrągłe 9cm

Lampy dzienne LED W Toyocie

Fiat Freemont: Światła dzienne DRL + FOG EinParts DuoLight Fiat/Dodge USA

EinParts DuoLight w Fiacie Freemont

Fiat Panda: Światła dzienne DRL HDN JS309 12/24V

Światła dzienne LED Fiat PandaChrysler Gran Voyager: Światła Dzienne DRL NSSC 501 HP LED

Chrysler Grand VoyagerVolkswagen Passat B7: Światła Dzienne DRL NSSC 507 HP LED

VW Passat B7

Jedna mała dioda LED w lampie przeciwmgłowej stawia czoła sceptykom

Ten wpis to wynik pewnej dyskusji jaka wywiązała się pod jednym z filmów na moim kanale YouTube. Otóż na filmie, prezentuję działanie lamp DuoLight, marki EinParts. To bardzo popularne ostatnio, w naszej ofercie, lampy, które łączą funkcję świateł dziennych i przeciwmgłowych.

Co ciekawe, do realizacji funkcji świateł dziennych zastosowano 4 diody, a do realizacji światła przeciwmgłowego, tylko 1 diodę LED. Wiadomo, prócz ilości, liczy się też moc diod, i ta zastosowana do funkcji popularnie zwanej “halogenem” jest naprawdę mocna. Na filmie świecę lampami to tu to tam, po ścianach, to w obiektyw aparatu, to sobie po oczach, nabierając przekonania że to naprawdę mocne światło. Ale oglądających ten materiał filmowy, to nie przekonało. W komentarzu ktoś napisał “Tą lampą raczej ludzie sobie świecić po pokoju nie mają zamiaru….” i trudno się z tym nie zgodzić.

Tyle że ja w przeciwieństwie do komentujących, widziałem lampy na żywo. Wiem że dadzą sobie one radę nie tylko w pomieszczeniu. Jak to udowodnić nie dysponując drogim, profesjonalnym sprzętem, do pomiaru ilości generowanego światła ?

Postanowiłem poprosić jednego z moich klientów, o przesłanie kilku zdjęć z działania tych lamp w terenie. Światła zamontowane są w Toyocie, a próba ma miejsce na nieoświetlonej drodze. Dla porównania przydały by się jeszcze standardowe “halogeny” … no ale ciężko tak to wszystko zorganizować.

Prezentacja jakości świecenie świateł DuoLight

Światła dzienne i przeciwmgłowe LED DuoLight od EinParts

Nie wiem jak Ty, ale moim zdaniem, ta jedna dioda LED, naprawę daje radę. Pomaga doświetlić pobocze oraz to co jest przed głównym snopem świateł mijania. Nazwa DuoLight, jest jak najbardziej uprawniona, to dzienne i przeciwmgłowe w jednym.

Havranek

Poproszę dzienne światła LED do mojego samochodu

Dzień jak co dzień, w Hadron, przychodzą kolejni klienci, “poproszę to, albo tamto, z tamtej półki, to wyżej, niżej, kolejne” ….. spoko dajemy radę. Niekiedy klienci przychodzą i proszą np. o światła dzienne do Jeep-a Cherokee, Chrysler Grand Voyager, Citroena, Mazdy, Suzuki, takie śmakie i owakie……. Patrzymy na siebie, klient z ufnością że zaraz coś wyjmę spod lady, ja ze zdziwieniem, bo skąd mam wiedzieć co będzie pasować do np. Hyundai-a Elantra z 2011 roku.

Jednak nie jest tak źle, o ile klient podjechał samochodem. Zawsze można wziąć lampy LED w rękę, wyjść i przymierzyć….

Citroen Berlingo z Lampami dziennymi

przymiarka świateł dziennych NSSC 523 do Citroena

Często jednak klienci nie dają nawet takiej możliwości. No cóż, dobrze że w tu w HADRON, przyjmujemy zwroty 🙂 . Można kupić lampy i gdy nie da się ich dopasować, po prostu zwrócić.

Nasi handlowcy, sporo też widzą już z doświadczenia. Dziś dokładamy kolejne, światła dzienne LED NSSC 523 pasują do Citroena Berlingo. Dowód poniżej ………. Nasz klient, poświęcił trochę czasu, energii i proszę ……… światła dzienne LED – “jak z fabryki”

Montaż świateł dziennych NSSC-523 w Citroen

Kolejne etapy montażu świateł dziennych LED do Citroena

Podziękowania dla Artura O. za udostępnienie zdjęć

Paweł Ślubowski

Światła laserowe – rewolucja, czy odgrzewane kotlety?

Rewolucja w oświetleniu samochodowym. Czyżby?

Targów i wystaw motoryzacyjnych jest na całym świecie mnóstwo. Podczas takich imprez oprócz nowych modeli, czy wersji faceliftingowych prezentowane są ciekawostki związane z akcesoriami samochodowymi, bądź nowym wyposażeniem aut. Wiele lat temu zadebiutowały też breloczki do kluczy z diodą, które po skierowaniu na ścianę, czy sufit wyświetlały obrazek/ ikonkę (zwykle zielona czaszka 🙂 ). Jakże to wkurzało nauczycieli i ludzi w kinie 🙂 Ale co u licha ma wspólnego moto-show z świecącym breloczkiem? Ano ma..

W 2013 podczas CES (Consumer Electronics Show) we Frankfurcie wydarzyło się coś niezwykle ciekawego w dziedzinie oświetlenia samochodowego. Oto bowiem Audi zaprezentowało najnowszy typ świateł: lampy laserowe. Z pozoru pomysł niezwykle nowatorski, bo nigdzie nikt seryjnie nie stosuje takich świateł (jeszcze). Tylko skoro „naście” lat temu mieliśmy w kieszeni jeansów gadżety oparte na podobnej technologii – pytanie, dlaczego tak późno? 

Światła laserowe – z czym to się je?

  • Przy dobrej widoczności, światło diod laserowych ma kształt opadającego na asfalt wachlarza. Tworzy on czerwony ostrzegawczy zarys, z intensywną czerwoną linią na końcu. Doskonale widoczne sygnały świetlne informują kierowców z tyłu o zachowaniu bezpiecznego odstępu
  • Podczas jazdy w warunkach ograniczonej widoczności, jak mgła, czy opady ulewnego deszczu, na asfalcie zostanie wyświetlona czerwona linia, a promienie lasera napotykając na cząsteczki wody w powietrzu utworzą swoisty trójkąt ostrzegawczy.

Światła tylne laserowe Driveen    

Światła laserowe – czy warto?

Mimo że świat jeszcze nie do końca pozbył się żarówek, a wielu nie zdołało w pełni docenić LEDów, Audi swoją nowinką już zapowiada kolejny skok technologiczny. Czy poza ciekawością, warto zwrócić uwagę na światła laserowe? Czy poza „fajnym look’iem” są jakieś zalety, które dałyby jakiekolwiek uzasadnienie dla ich montażu? Przyjrzyjmy się szczegółom:

  • są super energooszczędne – światła laserowe mają jedną określoną częstotliwość, a zatem jeden konkretny kolor. Dzięki temu oszczędzają energię mogąc zużywać nawet mniej niż połowę prądu potrzebnego dla LEDów. Jednocześnie świecą znacznie jaśniej niż LEDy.
  • są super widoczne – wiązka światła laserowego jest równoległe, a więc można ją dowolnie ukierunkowywać bez rozpraszania na boki. Dzięki temu światło jest intensywne i doskonale widoczne. A przy tym nie oślepia.

 Światła tylne laserowe Driveen  Światła tylne laserowe Driveen

Lampy laserowe – do czego się przydadzą?

  • Skutecznie ostrzegają pojazdy jadące z tyłu podczas mgieł, opadów deszczu, czy kurzaw,
  • Zwiększają widoczność w nocy
  • Pomagają parkować, szczególnie nowicjuszom, którzy mogą wykorzystać linię ostrzegawczą cofając do garażu.
  • Różne sposoby podłączenia pozwalają wykorzystać je jako:
    • światło przeciwmgłowe,
    • trzecie światło stopu, czy też
    • światło ostrzegawcze.

Światła tylne laserowe Driveen

Podsumowując, o wielkiej rewolucji technologicznej nie ma tu mowy. Pomysł z laserowymi diodami to nie nowość, a raczej inne wykorzystanie dóbr fizyki. Audi w dziedzinie oświetlenia samochodowego stara się być zawsze o krok przed konkurencją (póki co skutecznie). W przypadku automotive’u raczej należy traktować nowe laserki jako ciekawostkę, która nota bene jeszcze nie doczekała się homologacji. Czy warto mieć światła laserowe u siebie? Jak pokazuje jeden z największych koncernów motoryzacyjnych świata, lampy te zwiększają bezpieczeństwo i są pomocne przy wielu innych okazjach. Jeśli więc Cię na nie stać możesz zabezpieczyć się przed np. dzwonem w tył swojego autka. Zapraszamy po światła laserowe Driveen do naszego sklepu online! A czy laserowe lampy mają przyszłość? Zapewne tak. Niedługo po prezentacji Audi, kolejna marka ogłosiła prace nad tym rodzajem oświetlenia – BMW. A żeby nie ograniczać się tylko do motoryzacji, warto wspomnieć, że są już na rynku dostępne laserowe projektory i telewizory z przekątnymi sięgającymi 100 cali. I co Wy na to? 🙂

Mitsubishi laser TV 400

Żródło: tech.wp.pl (fot. Mitsubishi)

Porównanie świateł dziennych DRL (podłużne/ 12 cm)

Nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć, że pogoda nam się zmieniła: deszcz, wiatr, mgły, przymrozki. Jakby nie patrzeć, mamy listopad i jesień pełną gębą. Gumy trzeba zmienić, ale i o lampach warto pomyśleć. Bo jeśli nas nie widać, to możemy stanowić niebezpieczeństwo na drodze, tak dla siebie, jak i innych użytkowników dróg.
Światła dzienne DRL Philips DayLight 4 LED

Jeśli odwiedzacie nasz kanał na YouTubie nie mogliście nie zauważyć, jak (circa miesiąc temu) prezentowaliśmy świetne światła dzienne Philips DayLight 9, które są następcą jakże udanych DayLightów 4. Więcej LEDów, doskonalsza optyka i bardziej jednorodne światło. Po szczegóły odsyłamy do filmu:

Na fali nowych Philipsów, które nie oszukujmy się, należą raczej do klasy Premium wśród DRLi, rozglądaliśmy się też za czymś ze średniej półki. Za czymś o zadowalających parametrach i zachęcającej cenie. Nie trzeba było długo czekać, a do naszego portfolio dołączyły lampy do jazdy dziennej DRL marki M-Tech. Wspominaliśmy o tym również na łamach naszego bloga (TUTAJ). Mowa o modelach:

Światła dzienne DRL M-Tech 905 HP LED   Światła dzienne DRL M-Tech 210 Flux LED

Opis produktu sam w sobie zawsze jest pomocny, ale żeby przekonać do konkretnego modelu warto go zestawić z podobnym/ innym/ konkurencyjnym, co też uczyniliśmy. Postanowiliśmy porównać trzy lampy dzienne DRL 12 cm w różnych przedziałach cenowych. I tak oto do testu trafiły:

  • Philips DayLight 9 za ok. 270 zł
  • M-Tech MT 905HP za ok. 130 zł
  • NSSC LED HID 540 za ok. 90 zł

Porównanie świateł dziennych LED 12cm, Philips, M-Tech, NSSC

ZOBACZCIE więc różnice w budowie, a zatem i montażu. SPRAWDŹCIE homogeniczność wiązki świetlnej i PRZEKONAJCIE SIĘ, czy lampy za 9 dych świecą tak samo, jak te za 3x tyle. Oczywiście czekamy na Wasze komentarze i rekomendacje. Jeśli macie takie lampy w swoich autach, podzielcie się wrażeniami i może fotkami. A poniżej film porównujący lampy:

 

loading