Bezkluczykowe niebezpieczeństwo

Bezkluczykowe niebezpieczeństwo

Otwierasz drzwi samochodu bez kluczyka, odpalasz silnik przyciskiem. Wszystko ładnie, auto kosztowało swoje, ale przecież za wygodę zapłacić warto. Niestety to co jest wygodą dla Ciebie, jest też pokusą dla innych. Konkretnie mowa o złodziejach, którzy kradną auta z systemem keyless metodą “na walizkę”.

Zobacz: Sterownik zamka Noxon Smart Key

Okazja czyni złodzieja
Popularne powiedzenie “okazja czyni złodzieja” jest w pełni słuszne jeśli mowa o kradzieży “na walizkę”. Wszystko dzieje się na jak na schemacie zamieszczonym powyżej. Jest złodziej numer 1 i złodziej numer 2. Cała sztuka polega tym, żeby przedłużyć sygnał z kluczyka i nie ma znaczenia czy leżysz przed telewizorem w domu czy wędrujesz po markecie w weekend, złodziej może wyłapać sygnał. Ktoś powie, że to trudne, że trzeba mieć specjalny sprzęt. Nic podobnego. Za ok. 450 zł można zbudować takie urządzenie od podstaw (wystarczy kilka wzmacniaczy i odpowiednie anteny). Możecie nam nie wierzyć, ale przeprowadzono taki eksperyment. Zrobił to niemiecki automobilklub ADAC w 2016 roku. Ich urządzenie miało zasięg 1000 metrów. Wśród testowanych modeli znalazły się tak popularne marki jak BMW (13 modeli), Audi (10 modeli), Mercedes, Lexus, Infiniti…

 

Złodziej amator
Uważny czytelnik powie: “dobrze, ale to trzeba mieć widzę dotyczącą elektroniki żeby zbudować taką walizkę”. Racja, ale jest internet. Przenieśmy się więc do Wielkiej Brytanii. Tym razem to dziennikarze chcieli pokazać jak łatwo ukraść samochód (w tym wypadku był to Ford Fiesta). W internecie kupili zestaw wytrychów (za ok. 100 zł). Do tego czysty kluczyk do Fiesty (ok. 20 zł) i urządzenie oszukujące immobilizer (ok. 400 zł), które działa tak, że programuje czysty kluczyk i udaje oryginał. Efekt? Ford został otwarty w mniej niż dwie minuty (przypominam, że robili to dziennikarze – amatorzy). A teraz wracamy na grunt polski. A zresztą… sami sobie poszukajcie w Google frazy “keyless go scanner”. Znajdziecie urządzenia do wyboru, do koloru. System sprowadzany z Chin można mieć już za 80 złotych (11 dolarów). Dwa urządzenia, o których mowa pozwalają otworzyć samochód i odpalić silnik. W wielu autach wyświetli się co prawda komunikat, że kluczyka nie ma w aucie, ale samochód nie wyłączy się ze względów bezpieczeństwa.

Jak się bronić
Można kluczyki zamykać w metalowych puszkach. Są też w sprzedaży “urządzenia” takie jak etui/pokrowiec na kluczyk keyless. Ponoć to nawet działa, tylko po co wtedy mieć samochód z systemem keyless. Trzeba za każdym razem i tak sięgać do kieszeni czy torebki oraz wyjmować kluczyk. Trochę to bezsensu. Problem dostrzegli producenci aut. Wspomniany ADAC w 2018 roku testował samochody po raz kolejny. Wynik był taki, że większość samochodów dała plamę (listę znajdziesz na końcu tekstu). Obronił się jeden producent. Auto, którego nie dało się ukraść metodą “na walizkę” to Land Rover Discovery (03/2018). Za tym poszedł Range Rover (02/2018) i Jaguar E-Pace (2018). W tych autach zastosowano bardzo precyzyjny pomiar czasu koniecznego do nawiązania połączenia z kluczykiem (zastosowany chip nie pozwala na wzmacnianie sygnału).

Polska recepta na złodzieja
Inną drogą polscy producenci i znaleźli rozwiązanie dla tych, którzy nie mają Land Rovera czy Jaguara. Ich rozwiązanie pozwala na zastosowanie urządzenia w niemal każdym aucie. Dokładniej w kluczyku. Cały montaż to założenie specjalnego klipsa na baterię kluczyka. Jak to działa? Otóż Keyless Protector (tak się nazywa to urządzenie) zabezpiecza kluczyk (odcina zasilanie bateryjne w kluczyku) w momencie, gdy oddalisz się od samochodu. W ten sposób potencjalny złodziej może sobie chodzić z walizką, ale nie przechwyci sygnału. Kiedy chcesz otworzyć samochód, wystarczy, że dwa razy uderzysz w kluczyk w kieszeni. Urządzenie nie jest skomplikowane, ale cały smak jest w algorytmie, który rozpoznaje ruch człowieka. Po wyjściu z auta algorytm rozpoznaje inny typ wibracji (właściwy dla chodzenia) i po 20/30 krokach zabezpiecza kluczyk.

Panie, drogie to…
Urządzenie Keyless Protector wedle naszych testów (zamontował je Szef do swojego Audi) sprawdza się znakomicie. Jedyna “wada” to konieczność klepania się po kieszeni przy aucie. W rzeczywistości to nie wada, ale kwestia przyzwyczajenia. Inna sprawa to cena urządzenia. Na dzień dzisiejszy (październik 2018) Keyless Protector to koszt ok. 580 zł. Czy to dużo czy mało jest rzeczą względną (dla kogoś kto zarabia 1800 netto/miesiąc to będzie cena zaporowa, ktoś zarabiający lepiej nawet tej sumy nie poczuje). De facto cena urządzenia to jakieś dwa baki paliwa. I jeszcze cena urządzenia do ceny samego samochodu. Cena jednak jest rzeczą względną.

Zobacz: urządzenie Keyless Protector na naszej stronie.

I na koniec lista aut stworzona przez ADAC. Te auta z systemem keyless otworzono bez problemu bez kluczyka właściciela (zestawienie pokazuje auta, które otworzono, uruchomiono silnik i którymi odjechano). Listę podajemy za: auto.dziennik.pl (4/4/2018).

Alfa Romeo Giulia (04/2016)
Alfa Romeo Stelvio (09/2017)

Audi A3 (10/2015)
Audi A4 (09/2015)
Audi A4 Avant (09/2015)
Audi A4 Avant g-tron (05/2017)
Audi A5 (05/2016)
Audi A5 Cabrio (12/2016)
Audi A6 (09/2014)
Audi A6 allroad (01/2012)
Audi Q2 (05/2016)
Audi Q7 e-tron (09/2017)
Audi R8 (12/2015)
Audi S5 Sportback (10/2016)
Audi SQ7 (03/2016)
Audi TT RS (08/2016)
Audi TTS (12/2014)

BMW 225xe (07/2016)
BMW 230i (o7/2017)
BMW M240i Coupe (07/2017)
BMW 318i (10/2015)
BMW 318d (08/2016)
BMW 320i (07/2017)
BMW 440 Gran Coupe (03/2017)
BMW 520d (11/2016)
BMW 520i (07/2017)
BMW 530d kombi (03/2017)
BMW 630 GT (11/2017)
BMW 640d (01/2016)
BMW 730d (08/2015 i 03/2017)
BMW 740 (05/2015)
BMW 740d (03/2016)
BMW i3 94 Ah (07/2016 i 05/2016)
BMW X1 (11/2015)
BMW X1 SDrive 18d (06/2016)
BMW X2 (12/2017)

Citroen DS4 CrossBack (11/2015)
Citroen C3 PureTech (11/2016)
Citroen C4 Picasso (07/2014)
Citroen C4 Picasso HDI (05/2014)
Citroen Spacetourer (08/2016)

Fiat 124 Spider (05/2016)
Fiat 500X (05/2017)

Ford Eco Sport (10/2015)
Ford Edge (05/2016)
Ford Fiesta (07/2017)
Ford Focus RS (04/2016)
Ford Galaxy (05/2014)
Ford Kuga Vignale (01/2017)
Ford Mustang (09/2015)
Ford S-Max (11/2015)

Honda HR-V (06/2015)

Hyundai i10 (11/2016)
Hyundai i30 (04/2015 i 06/2017)
Hyundai i30 1.4 T-GDI (01/2017)
Hyundai i40 (04/2016)
Hyundai Ioniq (01/2017 i 06/2017)
Hyundai iX35 Fuel Cell (06/2015)
Hyundai Kona 1.0 T-GDI (11/2017)
Hyundai Santa Fe (08/2015)

Jaguar F-Pace (06/2016)

Jeep Compass (05/2017)

KIA Niro Hybrid (07/2016)
KIA Optima (11/2015 i 08/2016)
KIA Optima Plugin-Hybrid (10/2016)
KIA Rio 1.0 GDI (01/2017)
KIA sportage CRDI (04/2017)
KIA Stinger (09/2017)
KIA Stonic 1.0 (08/2017)

Land Rover Discovery (06/2016)
Land Rover Range Rover Evoque (09/2015)

Lexus RX 450h (12/2015)

Mazda 3 Skyactive (04/2016 i 12/2016)
Mazda CX-5 (03/2015 i 09/2017)
Mazda MX-5 (04/2017)

Mercedes E200 cabrio (05/2017)
Mercedes E 220d (12/2015)
Mercedes E 220d kombi (08/2016)
Mercedes E 400 coupe (01/2017)
Mercedes S 400d (08/2017)

MINI Clubman (08/2015)
MINI Cooper S Cabrio (04/2016)
MINI Cooper Countryman (01/2017)

Mitsubishi Outlander (05/2016 i 12/2013)
Mitsubishi Space Star (03/2016)

Nissan Leaf (05/2012 i 05/2016)
Nissan Micra (o5/2017)
Nissan Navara (11/2016)
Nissan Qashqai (02/2016)
Nissan Qashqai+2 (11/2013)
Nissan Qashqai 1.6 dCi (08/2017)

Opel Ampera (03/2012)
Opel Ampera E (01/2017)
Opel Astra (04/2016)
Opel Crossland X 1.2 (03/2017 i 08/2017)
Opel Insignia Grand Sport (05/2017)
Opel Insignia 1.5 (05/2017)
Opel Insignia Sports Tourer (05/2017)
Opel Insignia (07/2017)

Peugeot 308 SW 2.0 (12/2017)
Peugeot 508 SW (05/2012)
Peugeot 3008 (10/2016)
Peugeot 5008 BlueHDi 150 (05/2017)

Renault Captur (03/2016)
Renault Captur TCe 120 (06/2017)
Renault Clio (10/2016)
Renault Grand Scenic (02/2017)
Renault Kadjar (05/2015 i 03/2017)
Renault Koleos (06/2017)
Renault Megane (01/2016)
Renault Megane Grandtour (08/2016)
Renault Scenic (10/2016 i 08/2017)
Renault Talisman (12/2015)
Renault Talisman Grandtour (05/2016)
Renault Traffic (11/2015)
Renault Zoe (12/2016)

Seat Ateca (05/2016)
Seat Leon 1.4 TSI (11/2016)
Seat Leon (11/2017)

Skoda Karoq 1.5 TSI (09/2017)
Skoda Kodiaq (11/2016)
Skoda Octavia (12/2015 i 02/2016)
Skoda Octavia 1.4 TSI (04/2017)
Skoda Octavia 1.5 TSI (01/2018)
Skoda Octavia Combi RS (06/2017)
Skoda Rapid Spaceback (07/2017)
Skoda Superb 1.6 TDI (12/2015)

SsangYong Rexton (10/2017)
SsangYong Tivoli XDi (09/2015)

Suzuki SX4 S-Cross (07/2016)
Suzuki Baleno (04/2016)
Suzuki Swift (03/2017)
Suzuki Vitara (09/2015)

Subaru Forester 2.0 D (08/2017)
Subaru Levorg (08/2015)

Tesla Model S P85 (11/2014)
Tesla Model X (06/2017)

Toyota C-HR 1.8 Hybrid (11/2016)
Toyota C-HR (12/2016)
Toyota Mirai (02/2016)
Toyota Prius (10/2007)
Toyota Prius 1.8 Hybrid (01/2016)
Toyota Prius Plug-in-Hybrid (03/2017)
Toyota RAV4 (12/2015)
Toyota Verso (07/2015)

Volvo V40 (05/2016)
Volvo S90 (06/2016)
Volvo s90 D5 (09/2016)
Volvo V90 D5 (09/2016)
Volvo XC 60 (12/2017)
Volvo XC90 T8 (12/2016)

Volkswagen Arteon 2.0 TDI (04/2017)
Volkswagen e-Golf (03/2017)
Volkswagen Golf VII (08/2015)
Volkswagen Golf VII Variant 1.4 TSI (08/2015)
Volkswagen Golf VII 1.5 TSI (11/2016)
Volkswagen Golf VII GTD (10/2013 i 12/2016)
Volkswagen Passat 2.0 TDI (12/2016)
Volkswagen Passat GTE (11/2016)
Volkswagen Tiguan (03/2016 i 07/2016)
Volkswagen Tiguan Allspace (09/2017)
Volkswagen Touran (12/2015)

Poza tym w BMW i3 (09/2014) i w Volvo XC 60 T5 (11/2017) udało się uruchomić silnik i odjechać, w Infiniti Q30 (04/2016) udało się otworzyć drzwi. W motocyklach BMW R 1200 RS (09/2016), Ducati Multistrada 1200 D-air (02/2017) i KTM Super Duke R (03/2017) udało się odblokować kierownicę, uruchomić silnik i odjechać.

Złodzieje i zbezpieczenia

To nieustanny wyścig. Zabezpieczenia samochodów są wymyślane i produkowane, aby powstrzymać złodziei. Złodzieje wynajdują sposoby łamania zabezpieczeń; i tak od lat. Udogodnienia dla kierowców, jak np. system keyless, stał się okazją dla amatorów cudzej własności kradnących metodą “na walizkę”. Nieustanna gonitwa nie będzie miała końca.

Wypożyczalnie na celowniku złodziei
Od kilku lat rośnie zainteresowanie wypożyczalniami samochodów. Nic w tym dziwnego, bowiem każda ze stron zyskuje. Firmy zyskują mobilność bez ponoszenia kosztów amortyzacji. Osoby indywidualne mają na wyciągnięcie ręki auta zastępcze lub możliwość wypożyczenia auta z punktu A do punktu B. I jak zaznaczono we wstępie, udogodnienie jednych jest okazją do kradzieży dla innych.

Sytuacja pierwsza. Ktoś na fałszywe dokumenty wypożycza auto i już go nie zwraca. Jeśli ktoś pomyśli, że to kradzież, może się pomylić. Dlaczego? Otóż istnieje różnica między kradzieżą a przywłaszczeniem. Różnica polega na tym, że o przywłaszczeniu mówimy, gdy ktoś miał prawo dysponować rzeczą jak np. wtedy, gdy wypożyczający podpisał stosowną umowę, ale nie zwrócił auta w terminie.

Sytuacja druga. Pan X zgłasza stłuczkę ubezpieczycielowi. Ten ostatni gwarantuje auto zastępcze i podstawia je panu X. Ubezpieczyciel korzysta przy tym z wypożyczalni samochodów. Samochód dociera więc do pana X. Problem w tym, że nie było żadnej stłuczki, auto było klasy Premium (więc podobnej klasy zostało podstawione) i ów zastępcze auto odjechało w siną dal z panem X.

Zabezpieczenia przed kradzieżą aut z wypożyczalni
Pierwsze co przychodzi na myśl to ubezpieczenie się od takiej sytuacji. Niestety stawki ubezpieczenia od takich zdarzeń mogą przyprawić o ból głowy właściciela samochodów. Wszystko dlatego, że ubezpieczyciel uważa auto z wypożyczalni za pojazd wysokiego ryzyka. Jest to zgodne z obserwacją, że nie troszczymy się tak samo o swoje jak o nie-swoje. Dlatego “najlepszym samochodem” jest auto służbowe. Jeśli ktoś jest właścicielem służbowych samochodów, prawdopodobnie potwierdzi tę diagnozę. Powierzając swój samochód klientom/pracownikom właściciel musi liczyć się np. z tym, że pedał gazu może zostać dociśnięty do oporu.

Akcja – reakcja
III zasada dynamiki (to ta, która mówi, że jeśli ciało A działa na ciało B, to ciało B działa na A) znajduje zastosowanie także w branży wypożyczania samochodów. Właściciele więc wyposażają swoje pojazdy w różnorodne zabezpieczenia. Stosuje się też monitoring samochodów, który umożliwia lokalizację pojazdów w razie jakiegoś wydarzenia. Niestety zabezpieczenia oparte o GPS/GSM mają pewną wadę. Ci bardziej “profesjonalni” złodzieje stosują tzw. zagłuszarki, które powodują, że auta nie można odnaleźć. W nieustannej gonitwie wymyślono więc radiowy sposoby lokalizacji samochodów. Producent twierdzi, że ma on 98% skuteczność w ciągu 24 godzin od kradzieży.

Wideorejestratory i inne zabezpieczenia
Niektóre wypożyczalnie samochodów, w niektórych klasach pojazdów, instalują wideorejestratory. Oczywiście sama kamera samochodowa nie ustrzeże auta przed kradzieżą, ale daje argument w negocjacjach z ubezpieczycielem czy policją. Kiedy bowiem dochodzi do wypadku/kolizji z udziałem samochodu z wideorejestratorem można stosunkowo łatwo udowodnić winę/niewinność kierowcy. Uczciwym wypożyczalniom powinno też zależeć na tym, aby ustalić kto jest winny np. zarysowaniom samochodu. To ważne, gdy wynajmujący auto zostawia je na parkingu, wraca a tu wgniecenie czy pęknięty zderzak… i zadatek przepadł. Praktycznie każdy wideorejestrator ma tryb parkingowy, który może rozstrzygnąć taką sytuację.

Innym rozwiązaniem jest zastosowanie np. sygnalizatora przekroczenia prędkości. Działa to tak, że mała kostka jest montowana w samochodzie i zostaje połączona z brzęczykiem (buzzerem). Wcześniej za pomocą programu komputerowego ustala się dopuszczalną prędkość (lub zakres prędkości). Kiedy kierowca wypożycza samochód i zbliża się (przekracza) ustaloną prędkość, syrena alarmowa skutecznie chłodzi jego marzenia, by stać się bohaterem kolejnej części “Szybkich i Wściekłych”. Zysk dla wypożyczalni samochodów lub dla pracodawcy powierzającego pracownikom auta jest oczywisty. Moduł DS 459 przyda się także jeśli rodzice chcą sprezentować pierwszy samochód swojemu dziecku, ale boją się, że ich potomek może mieć zbyt ciężką nogę.

Jeśli szukasz możliwości zabezpieczenia swojego samochodu, służymy pomocą i zapraszamy do kontaktu.

Więcej o zabezpieczeniach samochodu przeczytasz tu:
moduł sygnalizacji przekroczenia prędkości DS 459
monitoring GPS/GSM
zabezpieczenie samochodów (alarmy samochodowe, motocyklowe, immobilisery itd.)
wideorejestratory (na przód/na przód i tył)

Złodzieje nowej generacji

Jesteśmy spokojniejsi o nasze cztery koła gdy słyszymy że ilość skradzionych samochodów rok rocznie spada. Niestety z drugiej strony, można przeczytać że pomysłowość złodziei jest nieograniczona a kradzież często odbywa się z użyciem zaawansowanej technologii zamiast wytrychu czy łomu. Nadal rocznie ginie ponad 13 000 pojazdów.

Niebezpieczne systemy bezkluczykowe
Coś co miało ułatwiać i uprzyjemniać korzystanie z pojazdu, czyli system KeyLess, okazuje się niezłą furtką dla nowoczesnego złodzieja samochodowego. W dziennik.pl możemy przeczytać o najnowszych wynikach testów zabezpieczeń samochodowych przeprowadzonych przez niemiecki automobilklub ADAC. Jego eksperci za 100 euro (ok. 400 zł) zbudowali urządzenie do “przedłużenia sygnału” z kluczyka i wypróbowali je w praktyce. Niemcy podkreślają, że ze skonstruowaniem takiego “magicznego pudełka” może sobie spokojnie poradzić amator-elektronik w domowym zaciszu – wystarczy, że polutuje na jednej płytce wzmacniacze, oporniki, kondensatory i przyprawi do tego odpowiednie anteny.
Kradzież za pomocą takiego urządzenia może wyglądać następująco. Para przestępców wyposażonych we “wzmacniacz” upatruje ofiarę. Jeden z nich musi znaleźć się blisko kluczyka ofiary (np. usiąść w tej samej restauracji dwa stoliki dalej od właściciela auta, stanąć w tej samej kolejce), a drugi w tym samym czasie pociąga za klamkę samochodu. Auto wysyła żądanie przesłania kodu, sygnał ten jest wzmacniany przez złodziejskie urządzenie i przesyłane do kluczyka. Sygnał przez drugie urządzenie (z restauracji) trafia do kluczyka, a ten odsyła żądany kod, który tą samą drogą trafia do auta, które staje otworem przed przestępcą. Podobna procedura jest powtarzana przy uruchamianiu silnika. Zasięg wzmocnionego sygnału może sięgać nawet 800 metrów.

sposob-kradziezy-auta-z-keyless

Patrz czy zamykając auto faktycznie je zamknąłeś
Innym sposobem, może nie tyle na kradzież co na obrabowanie samochodu z zawartości, jest zakłócanie sygnału pilota. Parkując auto, np. na parkingu pod marketem, naciskamy pilota aby zamknąć i uzbroić samochód. W tym czasie złodziej zakłóca częstotliwość 433MHz, na której pracuje większość samochodowych pilotów. To wystarczy aby sygnał z pilota nie dotarł do samochodu i w konsekwencji ten się nie zamknął, nie uzbroił i stał otworem dla złodzieja. Aby temu zapobiec, wystarczy patrzeć przy uzbrajaniu auta, czy światła samochodu potwierdziły uzbrojenie systemu.

Zobacz: systemy zabezpieczeń w sklepie hadron

Policja rozbija gang „nowej generacji” złodziei
Wydarzenia w TV Polsat, 1 sierpnia 2017, podały że małopolska policja rozbiła gang złodziei luksusowych samochodów. Nowa generacja przestępców miała posługiwać się zaawansowanymi technicznie i bardzo drogimi urządzeniami, które umożliwiają włamanie się do samochodu, nie dotykając nawet klamki. Szczegóły techniki złodziejskiej, oczywiście nie były podane ale wiadomo jest że złodzieje przygotowują się pod konkretny model pojazdu z konkretnymi fabrycznymi zabezpieczeniami. Rozwiązaniem może nie tyle uniemożliwiającym kradzież co znacznie utrudniającym, jest zastosowanie zabezpieczenia niefabrycznego, niestandardowego, które zaskoczy przestępcę. Zresztą nasza opinia była przedstawiona w materiale wydarzeń, które może obejrzeć pod linkiem: http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20170801-wydarzenia-1850_6405169/ od 20:40 (dwudziesta minuta, czterdziesta sekunda)

Nowe-sposoby-kradziezy-samochodow-polsat

Porządne nożyce w bagażniku to konieczność.
Na szczęście na razie tylko w Rosji. Jak można przeczytać w dziennik.pl, Rosjanie wymyślili mało skomplikowany sposób zarobku na cudzej krzywdzie. Przestępca upatruje sobie samochód, przez szprychy felgi oplata łańcuch i zamyka go kłódką – w ten sposób auto jest “przykute”. Jeśli ktoś ruszy ryzykuje co najmniej zniszczenie karoserii…
Kierowca za wycieraczką znajduje list z “żądaniem okupu”. Sprawca informuje właściciela samochodu, że poda mu kod do kłódki lub zdradzi miejsce ukrycia klucza w zamian za 15 tys. rubli (ponad 900 zł). Przestępca domaga się przelewu przez usługę Qiwi (Rosjanie w ten sposób często wysyłają i odbierają pieniądze). A z “porywaczem” auta można porozmawiać przez komunikator Viber. Przestępcy tym sposobem mają atakować poza miastem i z dla od błyskawicznej pomocy. Okazuje się że prócz apteczki, gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego, warto wozić jeszcze porządne nożyce do metalu.

Jak żyć Panie ……. z Hadron jak żyć ?
To prawda że jak złodziej się uprze to ukradnie mimo najlepszych zabezpieczeń. Ale spokojnie, nie wszyscy złodzieje są tacy uparci a i potrafią kalkulować. Jeżeli mają do wyboru auto zabezpieczone i takie bez zabezpieczeń to wybiorą to drugie. Czasem zwykły immobiliser (elektryczna blokada pracy silnika) potrafi skutecznie wydłużyć czas kradzieży pojazdu a w konsekwencji ją udaremnić. W końcu złodziej nie może kraść samochodu kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Dla tych bardziej zdeterminowanych właścicieli czterech kółek, dobrą propozycją będzie zainstalowanie lokalizatora GPS, lub całego systemu alarmowego z namierzaniem i powiadomieniem GSM. Okazuje się że złodziejski proceder, często przewiduje odstawienie pojazdu, zaraz po kradzieży, na tak zwaną „zamrażarkę” czyli jakiś ogólnie dostępny parking, gdzie sprawdzane jest czy auto nie przyciągnie interwencji. Złodziej wiedząc że auto może mieć jakąś formę lokalizacji, chce zapobiec wskazania „dziupli” czyli miejsca gdzie auto jest najczęściej rozbierane. Oczywiście złodzieje próbują przechytrzyć dokładane zabezpieczenia i często szukają ukrytych lokalizatorów oraz anten GPS. Sposobem może okazać się zainstalowanie atrapy lokalizatora, która jest stosunkowo łatwa do znalezienia. Właściwy lokalizator zainstalowany znacznie głębiej, ma wtedy szansę na bycie niezauważonym. Technologia pomaga nie tylko złodziejom ale działa też przeciwko nim. Ciekawostką jest oferta NotiOne, małego breloka z wbudowanym modułem bluetooth, który może być ukryty w sposób praktycznie niemożliwy do znalezienia, a znaleziony właściwie nie budzi podejrzeń że jest forma zabezpieczenia. Zlokalizowanie NotiOne, może nie jest tak oczywiste jak lokalizatora GPS, ale o dziwo, przy odrobinie szczęścia, sam złodziej może przyczynić się do jego odszukania.

Blokada skrzyni biegów, alarm czy lokalizator GPS?

Wedle statystyk policyjnych, liczba skradzionych w Polsce pojazdów z roku na rok maleje. Nie zmienia to jednak tego, że właściciele w trosce o bezpieczeństwo, doposażają swoje samochody w dodatkowe zabezpieczenia antykradzieżowe. Na przestrzeni ostatnich 25 lat, rynek zabezpieczeń przeszedł ogromną ewolucję. W początku lat 90-tych prawdziwym hitem były mechaniczne blokady: na kierownicę, na pedały i przede wszystkim- trwale montowane blokady skrzyni biegów. Co do ich skuteczności panowały różne opinie, ale o tym później. Z czasem rozwinął się rynek elektronicznych systemów ochrony pojazdu. Mowa tu o pierwszych autoalarmach czy immobilizerach, których hasła reklamowe zapewniały o ogromnej skuteczności, wręcz gwarancji przed ich pokonaniem. Oczywiście, czasy się zmieniły. Wiele z popularnych dawniej zabezpieczeń utraciło swój status „nie do pokonania” na rzecz bycia typowym wyposażeniem auta. W dzisiejszych pojazdach, autoalarm jest praktycznie standardem, który praktycznie nie odstrasza już złodziei. Czy zdarzyło się wam nie reagować na dźwięk wyjącego alarmu samochodowego? Właśnie, staliśmy się obojętni na dźwięk samochodowej syrenki. W takim razie, może warto instalować w pojazdach zabezpieczenia mechaniczne? Tutaj trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony faktycznie liczba skradzionych pojazdów z trwałą blokadą kierownicy lub skrzyni biegów jest niska. Osoby posiadające popularnego „niedźwiedzia” doskonale wiedzą, że samochód z zablokowaną skrzynią na wstecznym biegu i zaciągniętym hamulcem postojowym jest nie do ruszenia. Jednak w wypadku próby kradzieży samochodu poprzez wciągnięcie go na lawetę, tradycyjne zabezpieczenia mechaniczne, czy elektroniczne „odstraszacze” złodziei( bo chyba tak można nazwać autoalarmy), stają się bezskuteczne.

Tutaj mogę nawiązać do wspominanego wcześniej znieczulenia na dźwięk syrenki samochodowej. Większość z Was, jeśli zobaczy 2 mężczyzn przy samochodzie, wciąganym na lawetę, z czego jeden z nich będzie w stroju pracownika holowania, uzna: „Biedny facet, popsuł mu się samochód, alarm wyje, a na dodatek zapłaci dużo pieniędzy za holowanie do warsztatu…”. Bardzo mało osób pomyśli, że jest to zwyczajna kradzież zaparkowanego pojazdu. I co dalej dzieje się z takim samochodem? Tego nie wie nikt… Tak, oczywiście każdy obywatel uzna, że od szukania skradzionych pojazdów są odpowiednie służby, jednak jak pokazują statystyki tylko niewielką liczbę z nich udaje się odzyskać. W przypadku, jeżeli właściciel posiada ubezpieczenie AC (choć to temat na zupełnie inny wpis) otrzyma stosowne odszkodowanie, za co przypuszczam zakupi inny pojazd. Zwykle kwota ubezpieczenie nie pokrywa 100% wartości posiadanego pojazdu, nie uwzględnia także stanu technicznego samochodu. Cały proces uzyskiwania odszkodowania jest długotrwały, toteż każdy wolałby aby nie skradziono jego pojazdu. Ponadto, nie każdy kierowca decyduje się na dobrowolne ubezpieczenie autocasco. Pozostaje wtedy złość po utracie pojazdu. Potem okazuje się, że alarm nic nie pomógł, a blokadę kierownicy, złodzieje obeszli.

W tym momencie, zwracam się ku nowoczesnej formie ochrony pojazdu, jaką jest niewątpliwie lokalizator, działający w technologii GPS lub/i GSM. Obecnie na rynku dostępne jest wiele urządzeń do lokalizacji pojazdu. Coraz częściej używane są przez właścicieli firm, w celu kontroli samochodów powierzonym pracownikom. Kontrola ta zapewnia też ogromne bezpieczeństwo dla kierowcy w wypadku awarii pojazdu, bądź innej nieprzewidzianej sytuacji. Faktycznie sam lokalizator nie będzie działał. Musi być on przypisany do konkretnego systemu z dedykowanym oprogramowaniem i pomocą techniczną. Przykładem takiej usługi jest Car Control ( przeczytacie więcej w osobnym artykule). Po zainstalowaniu lokalizatora w naszym pojeździe, w przypadku jego zaginięcia znamy dokładną lokalizację pojazdu, podaną na podstawie informacji z satelity oraz podstacji telefonii komórkowej.

Czy lokalizatory GPS mają więc jakieś wady? Jeżeli urządzenie zostanie poprawnie zainstalowane w pojeździe, w niedostępnym miejscu i na dodatek będzie korzystało z zasilania bezpośrednio z instalacji elektrycznej pojazdu, to wadą może być cena urządzenia. Jednak na przestrzeni ostatnich lat cena lokalizatorów bardzo zmalała- z urządzenia luksusowego stały się popularnym zabezpieczeniem pojazdu. Z drugiej strony, czy kilkaset złoty za urządzenie, które chroni nasz pojazd za wiele tysięcy to duża kwota? Właściwie, lokalizatory posiadają jedną, lecz poważną wadę. Przez to, że korzystają z sieci GSM są w miarę łatwe w zagłuszeniu. Musimy sobie zdać sprawę, że nie każdy złodziej wykryje, że nas pojazd posiada lokalizator, bądź profilaktycznie nie zagłuszy sygnału komórkowego specjalnym urządzeniem. W wypadku samych zagłuszaczy stosowanych przez złodziei- jeżeli będzie to dość prymitywny zagłuszacz sygnału kupiony na aukcji internetowej, to sygnał nie zostanie całkowicie zagłuszony. Podsumowując. Sygnał wykorzystywany przez lokalizator można zagłuszyć, lecz wymaga to zastosowania przez złodzieja profesjonalnego sprzętu do zagłuszania sygnały GSM.

Każdy z Państwa odpowie sobie na to pytanie. Ja ze swojej strony mogę jedynie zachęcić do montażu lokalizatorów GPS będących w ofercie sklepu Hadron. Za kilka lat urządzenia oparte na lokalizacji pojazdu mogą wyprzeć z rynku znane do tej pory zabezpieczenia antykradzieżowe. Jeśli macie wątpliwości czy pytania, na pewno ktoś z naszych specjalistów udzieli wyczerpującej odpowiedzi!

TOP 8 samochodowych zabezpieczeń antykradzieżowych

Temat zabezpieczeń do samochodów powraca jak bumerang. A jako że Hadron rozpoczynał karierę właśnie od alarmów samochodowych i zjadł zęby na wszelakich zabezpieczeniach, często jesteśmy pytani nie tylko o wady fabrycznych, ale i o zalety nowości rynkowych. Tym razem mieliśmy okazję podyskutować z Instytutem Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.

Mechaniczne to przeżytek. Elektroniczne, ale fabryczne, są rozpracowane przez złodziei. Lepiej stawiać na rozwiązania after-marketowe, bo w ich przypadku złodzieje mają najwięcej pracy, a w razie problemów raczej zrezygnują z kradzieży niż poświęcą na nią więcej czasu, ryzykując wpadkę – wyjaśnia Paweł Ślubowski z firmy hadron.pl.

Pod przygotowanym rankingiem samochodowych zabezpieczeń antykradzieżowych podpisujemy się i zachęcamy do szukania czegoś poza to, co oferuje fabryka wraz z autem. Poniżej TOP 8, a my zachęcamy do odwiedzin stron SAMARu i naszego sklepu z zabezpieczeniami. Miłej lektury i udanych zakupów!

8. Blokada na kierownicę
7. Blokada na pedały
6. Blokada na dźwignię zmiany biegów
5. Fabryczne alarmy i immobilisery
4. Elektroniczne zabezpieczenia after-marketowe
3. Alarm z funkcją powiadomienia
2. System monitoringu GPS
1. System monitoringu radiowego

Autoalarm z powiadomieniem radiowym Centurion Xabre

NOWOŚCI: akcesoria do alarmu TYTAN

Pod koniec września 2014 opisywaliśmy świetny alarm CAN GPS GSM TYTAN DS512 (Zatrzymaj auto komórką! Alarm samochodowy CAN GPS GSM Tytan DS512 2014/09/24), którym możesz m.in. zdalnie zatrzymać auto telefonem. Dziś jednak chcemy pokazać kilka dodatków do owego alarmu. Dodatków, które wzbogacą jego – i tak już niesamowitą – funkcjonalność:

Pilot Tytan H2, czyli konstrukcja dwu-przyciskowa, zmienno-kodowa. Jest solidny, dobrze spasowany, przyciski prawidłowo odseparowane, działają precyzyjnie i bez zacięć. Wrażenie „WOW!” potęgują chromowane wstawki. Przydatny, gdy Twój obecny ulegnie zużyciu, zepsuje się, zajdzie potrzeba jego zdublowania.

Pilot Tytan H 2 przyciski

Czujnik ultradźwiękowy DS U5 Guardial, który rewelacyjnie współpracuje z autoalarmami TYTAN, ale i niemal z każdym innym alarmem. Świetny przy próbie włamania, wybicia szyby, czy nieautoryzowanego otwarcia drzwi. Pasuje niemal do każdego wnętrza i ma rewelacyjne parametry: świetne nadajnik i odbiornik, ruchome głowice, płynna regulacja czułości, duża stabilność pracy, łatwy montaż i dyskretna kolorystyka głowic, szara dla jasnych tapicerek, czarna dla ciemnych.

Czujnik ruchu ultradźwiękowy Tytan Guardial

Moduł kanału dodatkowego AUX pozwala uzyskać funkcjonalność kanału dodatkowego z kontrolą zadziałania, a więc, gdy zechcesz włączyć/wyłączyć zdalnie jakikolwiek obwód elektryczny w samochodzie, możesz na nim polegać. Przykłady? Zdalne włączanie ogrzewania postojowego (np. Webasto), sterowanie zwalniaczem pokrywy bagażnika, czy sterowanie oświetleniem pojazdu.

Moduł kanału dodatkowego AUX Tytan

Oczywiście zapraszamy do kontaktu z nami – podpowiemy, co jeszcze można wyczarować dzięki akcesoriom do Tytana. I jak zawsze odsyłamy po szczegóły na strony produktowe do naszego sklepu online. POLECAMY!

Inteligentne czujniki ciśnienia w oponach Steel-Mate

Trudno powiedzieć, czy czujniki ciśnienia w oponach mogą być inteligentne, ale potrafią być zaawansowane technologicznie. I to do tego stopnia, że trudno wyobrazić sobie coś lepszego. I właśnie takie „idealne” czujniki ciśnienia produkuje SteelMate, a my mamy je na naszych półkach sklepowych 🙂 A mowa o TP-70 i TP-71 z serii DIY TPMS, czyli systemu monitoringu ciśnienia w oponach do samodzielnego montażu.

Czujniki ciśnienia Steelmate

SteelMate wyprodukował jedne z najmniejszych i najlżejszych czujników ciśnienia na świecie. A dlaczego warto zaopatrzyć swoje auto w owe czujniki? Pasują do 90% aut na rynku, nie wymagają żadnej przeróbki w instalacji pojazdu, w ogóle nie wymagają okablowania – działają bezprzewodowo, zamontujesz je samodzielnie, są tanie, precyzyjne, działają w czasie rzeczywistym, z nimi zaoszczędzisz na kupnie nowych opon. Kilka detali:

  • Monitorujesz stan opon w czasie rzeczywistym i otrzymujesz informacje o:
    • powolnym uciekaniu powietrza
    • za wysokim ciśnieniu
    • zbyt niskim ciśnieniu
    • zbyt wysokiej temperaturze ogumienia
  • Oszczędzasz paliwo i emitujesz mniej gazów do atmosfery
    • Utrzymujesz prawidłowe ciśnienie w oponach
    • Oszczędzasz paliwo, redukujesz spaliny, dbasz o środowisko
  • Ograniczasz zużycie opon i przedłużasz ich żywotność
  • Samodzielnie, szybko i tanio je zamontujesz
    • Włóż wyświetlacz do gniazda zapalniczki
    • Nakręć czujniki ciśnienia na wentyle (bez zdejmowania kół i bez wizyty u mechanika)
    • Czas montażu: 2 minuty i zero kosztów

Czujniki ciśnienia w oponach Steelmate

Porównanie ze standardowymi czujnikami:

[su_row][su_column size=”1/3″]

Cecha

Czas instalacji

Koszt instalacji

Waga

Czas życia baterii

Pomiar ciśnienia

Dokładność wskazań

[/su_column][su_column size=”1/3″]

Czujniki SteelMate

2 minuty

0 zł

9,6 g

3-5 lat

w czasie rzeczywistym

wysoka i zawsze taka sama

[/su_column][su_column size=”1/3″]

Inne czujniki

2 godziny

nawet kilkaset zł

15 g

1-2 lat

konieczny postój

niska i zaburzana jakością sprzętu lub warunkami otoczenia

[/su_column][/su_row]

Nowe SteelMate’y to chyba najlepsze czujniki ciśnienia w oponach, jakie są dostępne na rynku. I to nie tylko nasza opinia, bo model SteelMate TP-70 został nagrodzony w Niemczech podczas Frankfurt Mmesse otrzymując AUTOMECHANIKA INNOVATION AWARD 2012. Lepszej rekomendacji wystawić nie możemy. Zapraszamy na zakupy!

Czujniki ciśnienia Steelmate TP-70 - innowacja roku 2012

Zatrzymaj auto komórką! Alarm samochodowy CAN GPS GSM Tytan DS512

Uważnie czytając choćby historię Hadronu dowiesz się, że rozpoczynaliśmy naszą przygodę z motoryzacją od autoalarmów. Dziś – może zabrzmi to nieskromnie – znamy się na tym, jak mało kto. Głównie dlatego, że jesteśmy prawdziwymi maniakami auto moto i to, co oferujemy najpierw testujemy, sami stosujemy lub mamy zamontowane w swoich samochodach. A dzisiejszy wpis to powrót do korzeni, czyli dwa słowa nt. właśnie autoalarmu. Ale nie byle jakiego, o czym przeczytacie za chwilę.

Autoalarm CAN GPS GSM Tytan DS512

Gdyby ktoś zapytał nas, jaki jest obecnie najlepszy alarm samochodowy GPS/GSM, śmiało odpowiemy: Tytan DS511/512. O jego możliwościach i zawartości pudełka dowiesz się z naszej prezentacji Tytana DS512. A jeśli chcesz zobaczyć Mariusza zadowolonego z nowego nabytku i opowiadającego o zaletach alarmu odpal ten film. Mariusz zainstalował Tytana DS512 w swoim prywatnym aucie. Alarm spisuje się świetnie, działa prawidłowo, ma mnóstwo ciekawych i przydatnych funkcji i jest banalny w obsłudze. Kilka szczegółów w telegraficznym skrócie:

  • Po aktualizacji software’u nie trzeba wysyłać do alarmu komend SMS’owych. Wystarczy zainstalować aplikację na smartphone’a i zarządzać parametrami alarmu z poziomu komórki,
  • Powiadomienie otrzymujemy na odległość, w każdej chwili wiesz, co dzieje się z autem,
  • Autoalarm współpracuje z magistralą CAN, masz pełen wgląd w parametry samochodu,

Tytan DS512 alarm CAN

  • Wiesz co i kiedy zostało wyzwolone, nawet które drzwi zostały naruszone,
  • Odpowiednie pliki informacyjne przychodzą bezpośrednio na komórkę, nie musisz się nigdzie logować,
  • Otrzymujesz też informacje nt. lokalizacji Twojego samochodu, z koordynatami i linkami do map Google’a,

Tytan DS512 lokalizacja GPS

  • Możesz zdalnie zatrzymać auto telefonem: wysyłasz żądanie zatrzymania pojazdu, Tytan syreną sygnalizuje zatrzymanie, po czym uzbraja alarm i blokuje pojazd.

Z dodatków warto wspomnieć:

  • Parkometr, pokazujący ile czasu zostało nam z zapłaconego biletu parkingowego (obędzie się bez kilku dziesięciozłotowego biletu karnego za przekroczenie czasu),
  • Lokalizator pojazdu, który jest swego rodzaju kompasem. Strzałka pokaże Ci drogę do Twojego samochodu. Niezmiernie przydatne na dużych parkingach przed centrami handlowymi, gdzie w ferworze walki z małymi pociechami i toną zakupów można stracić orientację.

Tytan DS512 lokalizator pojazdu

Podsumowując, alarm samochodowy Tytan DS512 to jakość sama w sobie. Oferuje świetne funkcje i przydatne dodatki. Bezapelacyjnie polecamy! A o szczegółach i parametrach technicznych (i nie tylko) dowiesz się ze strony produktowej Tytan DS512. Zapraszamy na zakupy!

Lokalizowanie GPS pojazdu tak łatwe, jak nigdy dotąd

W Internecie coraz częściej można spotkać oferty na proste i darmowe lokalizowanie telefonów komórkowych np. swoich przyjaciół, partnerów, dzieci. Większość z tych ofert (jeśli nie wszystkie) to zwykłe oszustwo i naciąganie na pozyskanie danych, a często i pieniędzy.

„W sieci nastąpił kolejny wysyp stron wyłudzających nasze dane. Połknięcie haczyka może sprawić wiele problemów i mocno odchudzić portfel.” (Czytaj więcej na www.wyborcza.biz)

Ech … stara prawda głosi, że darmo to nic nie ma, a co najwyżej to w nos można dostać 😉  Jednak my tu w Hadronie mamy coś, co może darmowe nie jest, ale w dobrej, niskiej cenie, sprawdzone, pewne i bezpieczne. Jest to właściwie cała linia powiadomień GSM i lokalizatorów GPS Driveen TK103A, TK103B, TK104, TK106, a już w krótce TK102. Dzięki nim każdy teraz może lokalizować swój samochód z dokładnością do kilku metrów i to bez żadnych umów.

Spędziłem trochę czasu nad zapoznaniem się z produktami i ich funkcjonalnością. Trzeba przyznać, że podstawowe podłączenie oraz konfiguracja, jest dość intuicyjna i szybka. Właściwie już po 15 minutach otrzymałem pierwsze SMS-y z raportem o stanie urządzenia z pozycją GPS.
lokalizator GPS z powiadomieniem GSM
Wiadomo nie od dziś, że skuteczny autoalarm to taki, który będzie w stanie udanie poinformować właściciela o włamaniu i kradzieży. Cóż z tego, że syrena wyje, jak na otoczeniu nie robi to żadnego wrażenia, a właściciel jej nie słyszy. W takim wypadku idealnie byłoby dostać precyzyjną wiadomość SMS z podaniem dokładnej przyczyny wyzwolenia alarmu, stanem pojazdu, lokalizacją na mapie i może nawet zdjęciem intruza. Z dzisiejszą technologią to nic trudnego i co więcej, nic drogiego.

Najprostszy lokalizator GPS z powiadomieniem SMS na telefon komórkowy to koszt niecałych 300zł brutto. Montaż właściwie jest bezpłatny, gdyż wykonujemy go we własnym zakresie. Ogranicza się jedynie do umieszczenia małego pudełka z wbudowanymi antenami GSM i GPS w samochodzie. Utrzymanie takiego lokalizatora, sprowadza się do opłacenia kary SIM, bądź to w najniższym abonamencie, bądź systemie przedpłatowym. W jednym i drugim przypadku to koszt ok 10 – 20zł miesięcznie. Można też wykupić usługę monitoringu, z dostępem do serwera, map i przeglądać całą zebraną historię do kilku miesięcy wstecz.

Zobacz –   monitoring pojazdów CarControl  profesjonalna usługa monitoringu bez umowy – CarControl

Oczywiście te bardziej zaawansowane rejestratory mogą wymagać instalacji w profesjonalnym warsztacie, a stopień ingerencji w auto może być znaczny. Jednak może się to opłacać, zwłaszcza, że te droższe lokalizatory umożliwiają kontrolę kilku linii wyzwalających, podsłuch rozmów, zdalne wykonanie zdjęcia wnętrza pojazdu, czy zatrzymanie pracy silnika.

Wybór jest szeroki i każdy znajdzie coś dla siebie:

  • Driveen TK102 to najtańszy model z tej serii, który umożliwi lokalizację pojazdu za pomocą komend SMS. Zaletą jest niska cena i błyskawiczna instalacja.
  • Driveen TK103A to model z kilkoma wejściami do wyzwolenia alarmowania i powiadomienia. Umożliwia podsłuch rozmów wewnątrz pojazdu i zdalną blokadę pracy silnika. Uzbrajany i rozbrajany za pomocą komend SMS.
  • Driveen TK103B to rozbudowany o piloty zdalnego sterowania model TK103A. Za pomocą radiowego pilota możesz, niezależnie od telefonu, uzbroić i rozbroić system.
  • Driveen TK104 to wersja z wbudowanymi antenami GPS/GSM, ale i możliwością podłączenia zewnętrznych. Pojemna bateria, magnes w obudowie, pozwala na „podrzucenie” urządzenia do samochodu.
  • Driveen TK106 to najbardziej rozbudowana wersja, która oprócz funkcji wersji TK103, umożliwia sterowanie zamkiem centralnym i podłączenie kamery.

To oczywiście bardzo skrócone informacje o poszczególnych modelach, a więcej szczegółów znajdziesz bezpośrednio pod linkami produktów. A już wkrótce nowość od polskiego producenta – lokalizatory GPS z powiadomieniem SMS i współpracą z cyfrową magistralą CAN.

Jak widać wybór jest całkiem duży i każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowe korzyści jakie daje taka forma zabezpieczenia pojazdu, to choćby kontrola rodzicielska nad prędkościami, z jakimi porusza się wypożyczony dziecku samochód. Można otrzymać SMS o przekroczeniu zadanej prędkości, wyjeździe z wyznaczonej strefy itp. To dość cenne informacje również dla właścicieli firm dysponujących służbowymi samochodami.

Paweł Ślubowski

Fabryczne zabezpieczenie samochodu jest do bani bo jest ….. fabryczne

To prawda, że samochodów nie kradnie się już tak dużo, jak w latach 90-tych ubiegłego wieku. Ale jak donosi reporter TVN Turbo, Mateusz Skwirut, dzisiaj częstsze jest okradanie pojazdu z przedmiotów pozostawionych w środku. Według statystyk najczęściej giną nawigacje, torby, plecaki i co ciekawe – okulary przeciwsłoneczne, które często pozostawiamy w schowku.

Tematem elektronicznych zabezpieczeń pojazdów zajmuję się w firmie Hadron już od 1996 roku. Przez te wszystkie lata zebrałem niemałe doświadczenie i byłem świadkiem niesamowitego rozwoju elektroniki w tej dziedzinie. Pewnie nie dlatego zostałem zapytany przez reportera programu Raport z TVN Turbo o sposoby zabezpieczeń pojazdów, ale jak zawsze chętnie podzieliłem się swoją wiedzą.

W TVN Turbo o zabezpieczeniach samochodówProgram telewizyjny rządzi się swoimi prawami i moje wypowiedzi okrojone zostały do minimum, niemniej polecam ten niespełna 3 minutowy materiał…………. (aktualizacja – materiał musiałem zdjąć z powodu praw autorskich TVN)

Na szczęście tutaj rządzę ja i mogę pozwolić sobie na nieco więcej szczegółów. 100%-ch zabezpieczeń nie ma i z tego chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę. Ale na pytanie, czy warto dodatkowo zabezpieczyć samochód, zawsze powiem zdecydowane TAK. Mnie pracy nikt nie ułatwia, to dlaczego ja mam ułatwiać pracę złodziejaszkom? Dobre zabezpieczenie to takie, którego złodziej się nie spodziewa i które skutecznie poinformuje o włamaniu właściciela pojazdu.

Często słyszę, że samochód ma już fabryczny alarm, czy immobiliser i nie trzeba nic dodatkowego. Odpowiadam na to, że fabryczne zabezpieczenie nie jest dobre, bo jest.. fabryczne! Złodziej, który wyspecjalizowany jest w danej marce pojazdów doskonale wie, jakie zabezpieczenia ona stosuje. Jest na nie przygotowany i nie będzie niczym zaskoczony.

Zawsze dodatkowe, choćby najprostsze, ale dobrze zainstalowane zabezpieczenie będzie skuteczniejsze od fabrycznego. To właśnie instalacja jest kluczowa, musi być jak najbardziej nietypowa i trudna do obejścia. Elektryczna blokada pracy silnika, plus powiadomienie na telefon komórkowy, często okazuje się bardzo skuteczną kombinacją. SMS, który podaje nam przyczynę wyzwolenia alarmu, bieżącą lokalizację pojazdu, a nawet zdjęcie ze środka pozwala podjąć decyzję o adekwatnej reakcji. Doskonale widać, czy alarm jest fałszywy, czy trzeba natychmiast działać. Dodatkowa blokada elektryczna daje nam cenny czas, aby nasza reakcja (np. zawiadomienie policji) była skuteczna.

Powiadomienie SMS z lokalizacją pojazdu
Zobacz też stronę z profesjonalnym monitoringiem pojazdów: http://carcontrol.biz/

Dziś mamy przeogromny wybór elektronicznych zabezpieczeń. Można wybierać między typowymi analogowymi autoalarmami, tymi cyfrowymi, z powiadomieniem i bez. Aby dobrać odpowiednie, trzeba mieć sporą wiedzę, którą tu w Hadronie zdobywamy nieprzerwanie od 1996 roku. Jeżeli nie wiesz, co wybrać, zapraszamy do bezpłatnych konsultacji.

Paweł Ślubowski

loading