Test alkomatów magazynu MOTOR

Test alkomatów magazynu MOTOR

Zapewne pamiętacie magazyn MOTOR i redaktorów, którzy testowali nasze akcesoria samochodowe. Tym razem ekipa magazynu w numerze Motor 51-52/2014 w artykule „Zabawki, czy prawdziwe alkomaty?” wzięła na tapetę właśnie alkomaty. Porównali 6 urządzeń w różnych cenach i różnych producentów. W porównaniu wziął więc udział model za ponad 1500 zł, ale i jednorazówka za 8 zł, profesjonalne wersje elektrochemiczne i amatorskie półprzewodnikowe, przesiewowe i standardowe. Mimo, że było ich tylko 6, to jednak reprezentowały pełną gamę możliwości. Wynik testu? A wynik Was zadziwi.. Ale po kolei:

Do testu wybrano:

  • AlcoBlow (cena 1650 zł) – bezkontaktowy alkomat przesiewowy, którego używa policja
  • AlcoScan AL8000 (cena 419 zł) – z sensorem elektrochemicznym, stosowanym również w alkomatach policyjnych
  • AlcoScan AL9000 (cena 599 zł) – z zaawansowanym sensorem elektrochemicznym, którego dokładność ma wynosić 0,01 promila
  • AlcoFind DA7000 (cena 187 zł) – z sensorem półprzewodnikowym (bardziej wrażliwy na opary aerozoli, dymu papierosowego, etc.)
  • AlcoFind PRO X-5 (cena 299 zł) – z zaawansowanym sensorem elektrochemicznym i pamięcią pomiarów. Dokładność ma wynosić 0,01 promila
  • Promiler (cena ~8 zł) – jednorazowy alkomat z balonikiem

Najlepszy alkomat - AlcoScan AL8000

Wyniki wskazań alkomatów odnoszono do rezultatów alkomatu policyjnego Alco-Sensor IV. Celem porównania było sprawdzenie dokładności testowanych modeli. W alkotestach brały udział 3 osoby z różnym stężeniem alkoholu we krwi. Po alko teście modelem policyjnym, przeprowadzone zostały próby z alkomatami komercyjnymi. Oto wyniki:

Urządzenie AlcoBlow AL8000 AL9000 DA-7000 PRO X-5 Promiler
Próba 1 (osoba 1) 0 5 0 3 0 3
Próba 2 (osoba 2 5 5 0 3 3 3
Próba 3 (osoba 3) 5 5 0 3 3 5
Suma punktów 10 15 0 9 6 11
Miejsce 3 1 6 4 5 2

Tabela punktowa – test dokładności wskazań

  • Alkomat, którego wynik alko testu był zgodny z wynikiem alkomatu policyjnego = 5 pkt
  • Wynik zawyżony = 3 pkt
  • Wynik zaniżony = 0 pkt

Wnioski może wyciągnąć każdy sam. Kilka myśli nasuwa się jednak samoistnie:

  • Alkomaty należy regularnie kalibrować, bo tylko kalibracja zapewni wiarygodność wyników.
  • Alkomatów należy używać zgodnie z instrukcją obsługi, łatwo można je uszkodzić.
  • Nawet najdroższy sprzęt może Cię zawieść – warto powtórzyć alko test.
  • Nie zawsze najdroższy sprzęt jest najlepszy. Porównanie dowiodło, że modele, po których spodziewano się najwięcej zawiodły.
  • Jedynym materiałem dowodowym, będzie wynik alko testu przedstawiony przez policjantów, a uzyskany przy pomocy ich profesjonalnego alkomatu.

Warto w ogóle mieć alkomat (jak najbardziej sugerujcie się powyższym porównaniem), bo może uratować Was od nieszczęścia. Za przekroczenie poziomu 0,5 promila alkoholu w organizmie grozi utrata prawa jazdy nawet na 10 lat oraz kara grzywny i/lub więzienia. A w przypadku spowodowania tragedii na drodze – potrącenie – należy doliczyć koszty procesu, odszkodowania i mnóstwo nerwów. Lepiej zapobiegać, niż później mówić „mądry Polak po szkodzie”..

3x nie dla pijanych kierowców, czyli 3 nowe alkomaty

Dzisiejsze pokolenie 30+ zapewne pamięta kieleckiego rapera Liroya. A pamiętacie słowa jednego z jego utworów:

(…) Alkoholizm ooo to jest choroba

Wymięka żołądek, a później głowa.

Więc piją (piją!) śmierdzą i (…)

Ooo.. Trudno się z tym nie zgodzić. O ile sam proces picia może być mniej lub bardziej „towarzyski”, a do smrodu można się przyzwyczaić, o tyle nie do końca da się zrozumieć pijanego za kierownicą. Od czasu do czasu wracamy do tego tematu, może nawet się powtarzamy, ale uważamy, że tak trzeba. W końcu życie ludzkie jest bezcenne, a Ci na podwójnym gazie wiozą śmierć.

Jeszcze do niedawna panowała totalna znieczulica. Po serii jakże tragicznych w skutkach wypadków, gdzie ginęły rodziny, dzieci, nawet policjanci. Inni potrącali pieszych na pasach, wjeżdżali do podziemnego przejścia dla pieszych, czy urządzali sobie rajdy po mieście. Po tych wydarzeniach chyba coś pękło w naszym narodzie. Zaczęliśmy się obawiać o swoje zdrowie i życie, ale też zaczęliśmy uruchamiać naszą wyobraźnie. W końcu do szkoły chodzą nasze dzieci, przechodzą przez pasy, często chodzą poboczem, stoją na przystankach. One nie mają najmniejszej szansy w starciu z pędzącym bolidem z pijanym za kółkiem.

Alkomaty na straży trzeźwości

Ubiegły rok pokazał, że da się zapobiegać stosując alkomaty i zdrowy rozsądek. A w sytuacjach podbramkowych można też wytargać pijaka zza kierownicy i wezwać policję, która odpowiednio się delikwentem zajmie (link). A jakby tego było mało, pojawiły się też liczne sygnały o zatrzymaniu pijanych podczas jazdy. Odważniejsi i bardziej stanowczy kierowcy nie chcąc dopuścić pijanego do kontynuowania jazdy wężykiem, zajeżdżali drogę i wzywali mundurowych (link). Obywatelska postawa godna podziwu.

Alkomat Sentech DAT Simple, półprzewodnikowy

Bierzmy więc za przykład naszych codziennych bohaterów. Zacznijmy od siebie i swoich bliskich. Urodziny, imieniny, okazja z kalendarza, a może grill lub zwykły drink na wieczór? Rano dmuchnij w alkomat! Może Ci się wydawać, że wszystko gra i buczy, ale rzeczywistość jest inna i alkohol na drodze nie wybacza. Najmniejszy moment dezorientacji i możesz mieć czyjeś życie na sumieniu.

Alkomat AlcoDigital A110 - zestaw

Korzystając z okazji, że to kolejny wpis traktujący o pijanych kierowcach, chcemy zaprosić na stromy naszego sklepu motoryzacyjnego. Oto bowiem trafiły do nas 3 świetne alkomaty. Każdy inny, tak pod względem budowy, parametrów, jak i ceny:

Alkomat Lion AlcoBlow - kompletacja zestawu

Warto zastanowić się nad zakupem alkomatu. Owszem, są urządzenia kosztujące grubo powyżej 1000 złotych. Ale do zastosowań domowych wystarczy średnia półka lub nawet wersje ekonomiczne dostępne już za kilkadziesiąt PLNów. Jeśli to ma uratować komuś życie, a Tobie tyłek – to chyba warto..

Dlaczego Sentech zmienił się w Promiler?

Zapewne każdy zainteresowany alkomatami zwrócił uwagę, że na rynku pojawiła się nowa marka o nazwie Promiler, która oferuje alkomaty o nazwach do tej pory przypisanych do Sentecha. Dodatkowo na naszych stronach wspominamy coraz częściej o tej marce, a nawet o tym, że Hadron jest jej Oficjalnym Partnerem. Tym krótkim wpisem chcemy wyjaśnić, skąd wzięła się nowa marka na naszym rynku.

Sentech zmienia się w PromilerOtóż Sentech jest koreańskim producentem alkomatów i czujników gazu. Jak na firmę o globalnym zasięgu przystało, ma swoje oddziały w wielu krajach na całym świecie. Powód jest prosty: ułatwić dostęp do swoich produktów na lokalnych rynkach (no bo kto będzie chciał zamawiać alkomat z Korei i czekać na niego miesiąc?). W Polsce wyłącznym dystrybutorem firmy Sentech jest firma Speed-Up. Z racji tego, że alkomaty Sentech są już znane na całym świecie, polski dystrybutor chciał zachować jednorodność nazewnictwa i zarejestrować markę w naszym kraju. Niestety, jak czytamy w oficjalnym piśmie od przedstawiciela firmy Sentech:

„(…) Ze względów prawnych marka SENTECH nie może być zarejestrowana w Polsce, czego wynikiem jest zmiana nazwy marki na Promiler w tym kraju. (…)”

Stąd też alkomaty Sentecha oferowane będą na rynku polskim pod nazwą Promiler. I mimo zmiany nazwy to nadal te same doskonałe alkomaty.

Zapraszamy po alkomaty do naszego nowego sklepu online!

Sklep motoryzacyjny Hadron Autoryzowanym Partnerem Promiler

W sklepie motoryzacyjnym Hadron oferujemy nie tylko wysokiej jakości elektronikę użytkową do aut, czy usługi dodatkowe. Cenieni jesteśmy też za wzorową kooperację, tak z największymi tuzami, jak i wschodzącymi gwiazdami rynku motoryzacyjnego. Naszą owocną współpracę docenił jeden z największych na świecie dostawców alkomatów, firma Sentech zapraszając nas do programu partnerstwa. Tym samym miło nam poinformować, że

sklep motoryzacyjny Hadron jest Autoryzowanym Partnerem Promiler

– polskiej marki Sentech*.

Oficjalny partner PromilerCo to dla nas oznacza? Przede wszystkim jest to poświadczenie naszej dobrze wykonywanej pracy, satysfakcji klientów i doskonałej współpracy z czołowym graczem wśród producentów alkomatów.

Dla klientów z kolei owo wyróżnienie to nic innego, jak gwarancja wiarygodności źródła, u którego nabywają produkty. Alkomaty Promiler pochodzące od nas są oryginalne, jak zawsze wysokiej jakości, z pełnym wsparciem technicznym i doradztwem. I oczywiście w świetnych cenach i ciekawych pakietach promocyjnych.

Przy okazji tego wyróżnienia, warto krótko podsumować najważniejsze produkty marki Promiler będące w ofercie sklepu motoryzacyjnego Hadron. A znajdziecie tu zarówno alkomaty półprzewodnikowe, jak i elektrochemiczne. Poniżej zestawienie najciekawszych modeli, po które zapraszamy już dziś!

* o zmianie nazwy Sentech na Promiler czytaj tutaj

Alkomaty w nowym sklepie online Hadronu

Jak zapewne zauważyliście Hadron się zmienia. Ewoluujemy nie tylko asortymentowo, ale i „mediowo”. Jesienią 2013 uruchomiliśmy nową stronę www, a z początkiem 2014 odpaliliśmy nowy sklep online, do którego właśnie przenosimy asortyment. Wierzymy, że będzie się Wam podobać. Chcemy, aby było ciekawie i abyście mogli łatwo znaleźć to, czego poszukujecie.

A tymczasem chcemy poinformować, że przerzuciliśmy na nowe strony sklepowe kategorię ALKOMATY. Zakupów możecie dokonywać za pomocą starego eSklepu, jak i nowego. Z tą jednak różnicą, że nowy sklep zawiera opisy, dane szczegółowe i parametry techniczne, a stary już nie. Z góry dziękujemy za wyrozumiałość i cierpliwość podczas owej migracji.

Oczywiście będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi i propozycje, tak w kwestiach samego wyglądu, jak i produktów. Piszcie więc na maila, zostawiajcie info na blogu, czy Facebooku, dzwońcie lub odwiedzajcie nas na Kochanowskiego w Warszawie. O kolejnych przenosinach będziemy informować na bieżąco.

ZAPRASZAMY NA ZAKUPY!

ZOBACZ alkomaty w nowym sklepie online Hadronu

Łańcuszek nieszczęścia – unikaj, jak ognia!

We wpisie „ZOBACZ, jak szokuje Volkswagen” podzieliliśmy się garścią informacji o ciekawej kampanii rodem z VAG, dotyczącej SMSowania podczas jazdy. Wyemitowany w kinie film i interakcja z widzami robi piorunujące wrażenie. Przekonaj się i obejrzyj film!

Oczywiście nie zawsze są konieczne tak drastyczne kampanie i tak mocny przekaz. Przykładem na to może być inna inicjatywa, tym razem z Quebecu. Kanadyjczycy zaproponowali krótki film obrazujący konsekwencje prowadzenia samochodu na podwójnym gazie. Ciekawe podejście, jasny przekaz, łańcuszek następujących po sobie zdarzeń i dramatyczny finał. Film poniżej, a po jego obejrzeniu zachęcamy do przemyśleń. Czy jeden kieliszek, bądź jedno piwo to coś, bez czego nie możemy żyć? Czy warto narażać życie i zdrowie swoje i innych użytkowników dróg za drinka? Czy stać nas na dożywotnie płacenie odszkodowania/ renty? Czy możemy pozwolić sobie na utratę prawa jazdy i ‘wakacje za kratami’? Czy będziemy potrafili spojrzeć w lustro? Co powiemy naszym dzieciom, gdy zapytają dlaczego rozjechaliśmy pieszych?

Tragediom najlepiej zapobiegać. Nie wsiadać za kółko, odłożyć wyjazd, pozwolić prowadzić komuś innemu. Jeśli koniecznie musimy to być my, skorzystajmy z alkomatu, który zweryfikuje nasze zdolności percepcyjne podając zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Przecież nikomu nie spieszy się ani na tamten świat, ani do paki. W końcu mandat i punkty, to tak naprawdę lightowy początek.

Nigdy nie jeżdżę po alkoholu!

„Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” – kampania społeczna

„Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”

to ogólnopolska inicjatywa przeciwko pijanym kierowcom, która ma ruszyć z początkiem czerwca, tuż przed okresem wakacyjnym i wzmożonym ruchem drogowym. Pomysł, aby alkomaty były obowiązkowe w każdym aucie był nietrafiony, więc pod powyższym hasłem koalicja instytucji, organizacji branżowych i organizacji pozarządowych, jak np.: Komenda Główna Policji, Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Drogowego, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, chce w inny sposób zaktywizować społeczeństwo do manifestowania sprzeciwu wobec pijanych kierowców, którzy wiozą śmierć.

Koalicja przeciwko pijanym kierowcom

Pomimo faktu zmniejszającej się liczby ofiar śmiertelnych wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców (lata 2010-2012 to spadek o ponad połowę) zwracana jest uwaga na osoby bierne, które widząc nietrzeźwego kierowcę przechodzą obok problemu obojętnie. A brak reakcji na „jazdę na podwójnym gazie” to także przyzwolenie na takie zachowanie. Warto się nad tym zastanowić, bowiem kolejną ofiarą może być ktoś z Twoich bliskich!Naklejka "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu"Dedykowane akcji naklejki „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” będą dystrybuowane przez funkcjonariuszy Policji oraz w ramach struktur organizacji należących do koalicji. Można je przykleić na tylnej szybie i tym samym dołączyć swoją deklarację trzeźwości za kółkiem. Po szczegóły odsyłamy na stronę kampanii: http://nigdyniejezdzepoalkoholu.pl/polscy-kierowcy-deklaruja. A wszystkich przezornych powinny zainteresować alkomaty, których bogaty wybór można znaleźć w naszym sklepie online. Alkoholomierz może uchronić kierowcę przed karą za jazdę „po pijaku”, a na pewno pozwoli oszczędzić ludzkie życie.

Pijany kierowca znowu zabija

Niedawno przeszła przez media fala informacji o pijanych kierowcach i utopijnych obowiązkowych alkomatach w naszych autach. My również dołączyliśmy się do komentowania owych wydarzeń. Nie trzeba było długo czekać, bowiem w poniedziałek, 3-ego marca 2014 w Zielonej Górze przez pasy, o kulach przechodził niepełnosprawny mężczyzna w kamizelce odblaskowej. Na przejściu został potrącony przez jadącego z dużą prędkością Forda Mondeo. Siła uderzenia była tak duża, że ciało znalazło się kilkadziesiąt metrów dalej. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

Michał Mordowski

Zielonogórska policja odnalazła samochód i zatrzymała dwóch mężczyzn 24 i 22 lata. Starszy z mężczyzn w chwili zatrzymania miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, młodszy 1,5 promila alkoholu. Kolejną ofiarą śmiertelną pijanego kierowcy okazał się być Michał Mordowski, społecznik, osoba z niepełnosprawnością ruchową, absolwent socjologii na Uniwersytecie Zielonogórskim i pracownik Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Miał 36 lat.

(http://www.gazetalubuska.pl, http://www.lubuskie.uw.gov.pl)

Pijany nie widzi kogo zabija i jest mu to obojętne.

Następnym razem możesz to być Ty lub Twoi bliscy.

Przestań być bierny – REAGUJ ZANIM DOJDZIE DO TRAGEDII!

Pijany kierowca REAGUJ

Alkomaty – obowiązkowe w każdym samochodzie?

Alkomaty

to wdzięczny temat, nad którym można rozprawiać godzinami. Design, funkcje, typ elektrochemiczny, czy półprzewodnikowy, wreszcie dokładność i powtarzalność oraz kalibracja. Testy, porównania, opinie, no bo jaki alkomat wybrać? Jakie alkomaty są najlepsze? Których się wystrzegać? Ale dziś nie o samych alkomatach i ich parametrach. Kilka wpisów wcześniej informowaliśmy o obowiązkowym montowaniu czarnych skrzynek w samochodach, chwilę później o obowiązkowych kamerach cofania, a teraz kolej na obowiązkowe alkomaty. Ale skąd ten pomysł?

Zacznijmy od tego, że media trąbiły ostatnio o coraz liczniejszych przypadkach pijanych kierowców. Niby nic nowego, ale tym razem mieliśmy mnóstwo ofiar śmiertelnych i prawdziwych katastrof w ruchu lądowym.

Na pierwszy ogień zdarzenie sprzed Świąt i 31-latka z Warszawy, która była tak pijana (niemal promil alkoholu we krwi), że wjechała do przejścia podziemnego dla pieszych w centrum stolicy powodując znaczne straty mienia. Na szczęście bez ofiar w ludziach (http://kontakt24.tvn24.pl).

Obowiązkowe alkomaty - pijana w przejściu

Odnotujmy też 34-o letniego motorniczego z Łodzi, mającego 1,2 promila alkoholu we krwi, który w Mikołajki nie zatrzymał się tramwajem na przystanku, wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie i z dużą prędkością uderzył w dwie osoby zabijając je, następnie staranował auto, które potrąciło kolejne dwie osoby (http://www.tvn24.pl).

Obowiązkowy alkomat - pijany motorniczy

Zaznaczmy też wypadek 26-latka z Kamienia Pomorskiego z 2 promilami alkoholu we krwi, który w Nowy Rok wjechał na chodnik zabijając 6 osób, w tym dziecko i funkcjonariusza policji. Osierocił też dwoje dzieci (http://www.tvn24.pl).

Obowiązkowe alkomaty - pijany zabija 6 osób

I kolejny wypadek, 31-letni mieszkaniec Bytomia z ponad promilem alkoholu we krwi 4 stycznia wjechał w grupę 10 osób czekających przed przejściem dla pieszych. Na szczęście tylko dwie osoby wymagały hospitalizacji (http://kontakt24.tvn24.pl).

Obowiązkowe alkomaty - pijany wjeżdża w tłum ludzi

Wystarczy tych przykładów, to i tak za dużo. Przejdźmy za to do kolejnego tematu: polityka. To drugi element układanki. Jak wiadomo w przyszłym roku czekają nas wybory parlamentarne, wcześniej jeszcze samorządowe i do euro parlamentu. Nie da się ukryć, że notowania obecnie rządzących nie są najwyższe i chcąc udobruchać społeczeństwo szukają tematów zastępczych. A że mięliśmy sporo tragicznych wypadków i naród poczuł odrazę do pijanych wiozących śmierć, rząd nie omieszkał tego wykorzystać. A jakże. Od razu niemal każda partia wystosowała propozycje, co można zrobić w sprawie pijanych kierowców. Kolejni pieniacze, kolejne idee, kolejne pustosłowie. Premier również ogłosił ‘robienie porządków’ i postuluje odbieranie prawa jazdy na okres od 3 do 15 lat, wyższe kary grzywny (od 5kPLN wzwyż) i oczywiście wspomniane we wstępie, wprowadzenie obowiązkowych alkomatów w każdym samochodzie (http://wiadomosci.gazeta.pl). Tjjjaaaaa..

Obowiązkowe alkomaty

Zanim rozprawimy się z tym pomysłem krótki powrót do historii, bo ona kołem się toczy i można z niej sporo wiedzy wyciągnąć. I tak oto w telegraficznym skrócie: mamy Francję, która przeżyła już wprowadzenie obowiązkowych alkomatów w samochodach. Pisano już o tym wielokrotnie, choćby tutaj . Skrót kalendarza:

  • 2012.03.01 – rząd Francji potwierdza, że od 1-ego lipca 2012 kierowcy samochodów i motocykli będą musieli posiadać ze sobą alkomat. Regulacja zacznie obowiązywać od 1-ego listopada 2012 i po tym terminie każdy zatrzymany kierowca, który nie będzie posiadał alkomatu zostanie ukarany grzywną €11. (A policjant wyjmie swój alkomat i i tak zmierzy poziom alkoholu we krwi 🙂 )
  • 2012.10 – rząd Francji ogłasza odroczenie obowiązywania regulacji: kierowca przyłapany na braku alkomatu zostanie ukarany grzywną dopiero po 1-ym marca 2013.
  • 2013.01 – rząd Francji ogłasza bezterminowe zawieszenie regulacji o grzywnych dla kierowców, którzy podczas zatrzymania nie będą posiadać alkomatu.

Obowiązkowe alkomaty we Francji

Teoretycznie więc podróżując po terytorium Republiki Francji nadal powinniśmy posiadać alkomat, ale za jego brak nie zostaniemy ukarani mandatem. Po drodze Francuzi napotkali mnóstwo nieścisłości, certyfikacja alkomatów, lobby producentów alkomatów, brak alkomatów w sklepach, przez co kierowcy nie byli w stanie się w nie zaopatrzyć, rozbieżności w dokładności i rzetelności pomiarów i pewnie wiele innych. Jeden z naszych polityków zechciał przygotować dość obszerny materiał nt. alkomatów i sensowności pomysłu premiera. Zachęcamy do przeczytania oryginału tutaj, tym bardziej, że przedstawia też celne uwagi i pytania.

Obowiązkowe alkomaty - memy

My też chcemy zapytać: gdzie nasz premier ma rozum? Obowiązku posiadania alkomatu nie ma w żadnym państwie. Francuzi chcieli i nie wypaliło. Czy nie można uczyć się na błędach innych? A nawet jak ten alkomat będzie w schowku: który pijany w niego dmuchnie? Litości! Jak alkomat ma ograniczyć liczbę pijanych kierowców na naszych drogach? Gdzie tu logika?! Prawdę powiedziawszy chyba szkoda palców do klikania i zadawania pytań, które są retoryczne. Pomysł został już skrytykowany (co było oczywiste), a inni zbombardowali ową ideę stosownymi memami. My wolimy zdecydowanie edukację, zarówno tę szkolną, jak i drogową, która w naszym kraju schodzi na psy. Bądźmy mądrzy przed szkodą i myślmy siadając za kółko. Alkohol jest dla ludzi, ale korzystajmy z niego z fantazją, organizujmy imprezy i czas spędzony z alkoholem tak, aby ktoś trzeźwy mógł odwieźć nas do domu. Czarno rozpoczęliśmy ten rok. Takich ‘żniw’ dawno Polacy nie widzieli i woła to o pomstę do nieba. Czy ludzie na głowy poupadali? Echem odbija się też kwestia tego, dlaczego osoby, które są trzeźwe nie reagują na pijanego, który wsiada za kółko? W innych krajach ludzie się ostrzegają przez CB, dzwonią na policję, zatrzymują ‘jeżdżącą śmierć’. Jeśli zaś uważasz, że alkomat przyda Ci się do samokontroli lub kontroli osoby, z którą przyjdzie Ci jechać, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takie urządzenie się zaopatrzyć. Kup je w naszym eSklepie – zapytaj o rabat i darmową kalibrację. Nie oglądaj się na przepisy i nakazy. A przede wszystkim

REAGUJ!

Następnym razem ofiarą tragedii możesz być Ty lub Twoje dziecko!

Pijany kierowca REAGUJ

Na pasterkę z alkomatem, czyli test 4 alkomatów w Hadron

Czy wigilijna wieczerza w tradycyjnej polskiej rodzinie zakrapiana jest alkoholem? Ciężko tu generalizować, ale wystarczy się przejść na pasterkę, aby poczuć ten „świąteczny” klimat i wyrobić sobie własne zdanie. Nie inaczej było na wigilijnym spotkaniu 2013 w firmie Hadron. Buteleczka mocnego alkoholu nie zawadzi, a i cel zbożny mieliśmy, aby przetestować 4 przykładowe alkomaty z naszej oferty.

Test 4 alkomatów w Hadron

Nigdy nie popierałem jazdy na podwójnym gazie i usprawiedliwień nie szukam. Popieram też działania mające na celu zmniejszenie lub wręcz wyeliminowanie kierujących pojazdy pod wpływem. Jednym ze sposobów jest uświadamianie ludzi o zagrożeniach i namawianie ich do samokontroli.

Wydaje się, że świetnym pomysłem jest  posiadać własny, prywatny alkomat i po prostu dmuchać przed jazdą. Ale jaki alkomat wybrać? I czy te drogie są dużo lepsze od tych tanich? Chcieliśmy się dowiedzieć, czy wyniki pomiarów będą zbieżne, wiarygodne i powtarzalne. Dlatego właśnie nasza Wigilia przybrała nietypowy charakter i mając nadzieję, że nikogo nie uraziliśmy nagraliśmy nasze dokonania, a film przedstawiam poniżej:


Przetestować alkomaty podczas takiego spotkania przy alkoholu nie jest łatwo. Wszyscy łapią głupawkę i dmuchają co się da i kiedy się da. Oczywiście mowa o różnych modelach alkomatów 😉 Nasze założenia do testu były proste:
1) każdy pije inną ilość alkoholu, jeden wcale (biedny Mariusz 😉 ), drugi mało (to ja), trzeci więcej (Michał oraz Bogdan) i jeden miał się upodlić (Marcin 😉 ). Takie ustawienie miało pokazać, czy alkomaty będą sensownie wskazywały pomiary. Czy temu, co pije mniej wykaże mniej, od tego, co pije więcej
2) pomiary przeprowadzać będziemy różnymi alkomatami i obserwować, czy wyniki się pokrywają
3) czy dwa pomiary pod rząd będą powtarzalne.

Spostrzeżenia z testu alkomatów:
– Primo i najważniejsze, nie dokonywać pomiaru alkoholu w wydychanym powietrzu zbyt szybko po wypiciu kieliszka. Taki pomiar obarczony będzie mega błędem, a co tańszy alkomat można zwyczajnie przepalić – uszkodzić. Tak dokładnie tak, tanie alkomaty z przetwornikiem półprzewodnikowym można łatwo rozkalibrować lub wręcz uszkodzić sensor, poprzez wdmuchnięcie powierza z dużą zawartością alkoholu lub dymu papierosowego. Zalecam, aby odczekać przynajmniej 20 minut, a najlepiej pół godziny.
– Po drugie, niektóre alkomaty np. DA-8100 wymagają sporej ilości powietrza, więc trzeba nabrać go naprawdę dużo do płuc i umiejętnie rozłożyć czas wdmuchiwania. Nie uważam tego za wadę, a wręcz nabierałem do tego modelu zaufania, że aby prawidłowo wykonać pomiar, potrzebna jest odpowiednio duża próbka.

Testowaliśmy nowe alkomaty, wyjęte prosto z pudełka. Okazuje się, że wyniki zachowały oczekiwaną gradację wielkości wskazań, powtarzalność oraz były zbieżne. To w sumie logiczne, bo każdy nowy alkomat z pewnością był kalibrowany w fabryce i trzyma swoje parametry.

Zapewne różnice w jakości alkomatów wyszłyby po większej ilości użyć. Niestety, na takie testy nie pozwolą nam nasze wątroby i budżet firmy. Można się tylko domyślać, że tańsze alkomaty za sprawą mniejszych sensorów i uboższych w materiały szlachetne typu platyna, szybciej będą wymagały kalibracji.

Jaki alkomat wybrać?
Do sporadycznych pomiarów we własnym zakresie spokojnie można wybrać tani alkomat półprzewodnikowy np. koreańskiej firmy Sentech AL 6000
Jeżeli będziesz chciał dać skorzystać z alkomatu innym (nie koniecznie poinstruowanym o sposobie użytkowania)  to lepiej wybierz taki z przetwornikiem elektrochemicznym. Jest praktycznie odporny na uszkodzenia. U nas dobrze się spisał chiński alkomat AlcoDigital BAC10
Natomiast jeżeli planujesz dużą ilość pomiarów to zainwestuj w porządny alkomat elektrochemiczny z dużym przetwornikiem, a co za tym idzie długą żywotnością ……..

Na koniec jeszcze jedna bardzo istotna sprawa:
alkomaty należy co jakiś czas kalibrować. Nawet nieużywane po pewnym czasie mogą przestać być precyzyjne. Oczywiście te droższe wystarczają na dłużej np. 1 rok i 500 użyć, a te tańsze na krócej np. 6 miesięcy i 200 – 300 użyć. Warto więc kupić alkomat w miejscu, gdzie kalibracja przeprowadzana jest profesjonalnie, a w pierwszym okresie użytkowania za darmo. Dla przykładu wszystkie alkomaty marki Sentech (kupione w Hadron) w pierwszym roku użytkowania są kalibrowane za darmo, dowolną ilość razy.

Jeżeli masz alkomat i używasz go dłużej, to napisz w komentarzach, jak się spisuje i czy jesteś zadowolony

loading