Kolejna fala DVR przetacza się przez media

Kolejna fala DVR przetacza się przez media

To dziwne uczycie, kiedy uświadomię sobie, że pierwszy rejestrator jazdy wprowadziłem do oferty ponad 5 lat temu, czyli w marcu 2011 roku. Uczucie tym bardziej dziwne, że fala popularności na tego typu urządzenia pojawiała się już kilkukrotnie a obecnie, chyba mamy do czynienia z kolejną. Kiedy wydawać by się mogło że samochodowy DVR każdy już ma a na pewno zna, to kolejne telewizje podejmują ich temat i zapraszają mnie do udzielenia wypowiedzi. I tak pod koniec września odwiedziłem Telewizję Warszawa a w połowie października, odwiedziła mnie TVP Info.

Paweł Ślubowski w Telewizja Warszawa

I tu i tu była mowa o ….. rejestratorach trasy, oczywiście.
Po co takie kamerki w samochodzie, czy nagrywanie jest legalne, jakie są typy, parametry, wzory, kolory itp….

Takie tam gadu gadu. Dla mnie chleb powszedni, w końcu codziennie tłumaczymy to naszym, zacnym klientom. Ale przed kamerą, to trochę inaczej, niby stresik, ale przyjemny, no i to połechtane EGO..

Nagranie z Telewizji Warszawa, możesz zobaczyć poniżej, od 23 minuty lecę po temacie.

Paweł Ślubowski w telewizji Warszawa
Nagranie z TVP Info do obejrzenia w programie „Przepis na prawo” w niedzielę 30 października 2016 r. o godzinie 11.15.

Dla Ciekawskich… tak w przyspieszonym tempie wyglądała wizyta TVP Info …. 22 minuty w 1,5 minuty


Nowy znaczy lepszy? Porównanie DVR G1WH i G1WWHT.

Rynek samochodowych rejestratorów jazdy, popularnych kamer DVR jest obecnie bardzo rozbudowany. Praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, od 100 zł do nawet kilku tysięcy. Ostatnio, to właśnie kamery samochodowe są często wybierane przez klientów sklepu Hadron, dlatego ten wpis dotyczy porównania dwóch bardzo popularnych modeli, a właściwie najczęściej wybieranego rejestratora, czyli modelu G1WH i jego następcy G1WHT.

Jak bardzo różnią się od siebie modele G1WH i G1WHT?

Dość trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Pierwsze wrażenie, optycznie obie kamery są takie same, producent spakował je do tej samej obudowy. Dla niektórych to zaleta, dla innych wada, ocenicie to sami. Dużo większe zmiany zaszły wewnątrz DVR’ek. Otóż w modelu G1WHT zastosowano procesor GeneralPlus GPCV 2159. Jak pokazał video test, nie była to zmiana na lepsze. Ponadto stary model posiadał menu w języku polskim, którego nie posiada nowy model. Mimo tego, że obsługa obu kamer jest intuicyjna, to dużo wygodniej byłoby, gdyby model G1WHT posiadał również polskie menu. Wedle danych producenta miał również zwiększyć się kat widzenia kamery w nowym modelu, jednak po pomiarach okazało się, że w obu modelach kąt nie przekracza 100 stopni!

Która z kamer lepiej nagrywa?

Jak zobaczycie poniżej, jakość nagrań z modelu G1WH jest zdecydowanie lepsza od nowego modelu, G1WHT. Kolory są bardziej naturalne, a szczegóły takiej jak numery rejestracyjne lepiej widzialne. Również w nocy lepiej nagrywa starszy model.

Zobaczcie porównanie G1WH i G1WHT przygotowane przez Hadron:

Którą z kamer możemy wam polecić? Zasadniczo tu jest problem. Test Hadronu pokazał, że lepiej nagrywa stary model G1WH, również o niego często pytacie na naszym profilu na Wykopie. Niestety, obecnie u dystrybutorów dostępny jest jedynie nowszy model, G1WHT. Co w tej sytuacji? Możemy rejestratory jazdy marki Nous, cena podobna, a naszym zdaniem są to jedne z najlepszych DVR’ek w tej cenie. Zresztą, niedługo sami zobaczycie porównanie dwóch modeli marki Nous!

Zapraszamy!

Recenzja rejestratora jazdy DOD RX8W+

Recenzja kamery DOD RX8W+

Jeszcze kilka lat temu były szerzej nieznanym gadżetem- dziś wielu kierowców nie wyobraża sobie jazdy bez małego urządzenia przy przedniej szybie pojazdu. Mowa tu oczywiście o samochodowych rejestratorach jazdy. Małe kamery DVR (skrót od Digital Video Recorder) stają się powoli standardem dla wielu kierowców. Pewnie każdy z Was podróżując po Polsce i Świecie, nie raz był w sytuacji, kiedy żałował, że nie ma nagranego jakiegoś zdarzenia drogowego.
W tym tekście nie będę jednak przedstawiał ogólnych zalet używania „czarnej skrzynki” w aucie tylko podzielę się z Wami moimi wrażeniami z użytkowania najnowszej kamery marki DOD – modelu RX8W+, którą miałem okazję w ostatnim czasie testować.

Rejestrator trasy DOD RX8W+ charakteryzuje się dobrym wykonaniem, intuicyjną obsługą, modułem GPS, ale czy tylko? Oczywiście, że nie! Wyjątkowość tej kamery polega na jej charakterystycznej budowie w formie lusterka wstecznego. Rok temu porównywaliśmy dla Was model RX7W+ z innymi rejestratorami, jednak model RX8W+ to najbardziej dopracowana kamera samochodowa w tej konstrukcji. Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa- to w takim razie czym najnowszy model różni się od poprzednika? Na ogół, poza typowymi zmianami na plus jak poprawienie jakości matrycy, zwiększenie kąta regulacji obiektywu (do czego wrócę później) główną zmianą jest dołożenie przez producenta modułu GPS. To mało? Zdecydowanie nie! Każde nagranie opatrzone jest lokalizacją geograficzną, miejsca gdzie w danej chwili byliśmy. Ta funkcja ma dwie podstawowe zalety. Po pierwsze możemy analizować ,gdzie odbyło się dane nagranie- to w sumie fajna funkcja, kiedy dużo podróżujemy. Z drugiej strony- jeżeli przytrafi nam się jakaś kolizja, to później będziemy mieli dowód na miejsce zdarzenia.

W sklepie Hadron mamy wiele rejestratorów jazdy, jednak ten przypadł mi wyjątkowo do gustu z powodu prostego menu. Testowałem go kilka dni i za każdym razem, gdy szukałem jakiejś opcji, intuicyjnie znajdowałem ,co potrzebuję.

Zobaczcie nagranie z porównania nagrań dziennych i nocnych z DOD RX8W+. Moim zdaniem, jakość naprawdę bardzo dobra- ocenę pozostawiam Wam 🙂

Adam Walewski

BAN na kamery samochodowe!

Czytając ten wpis niektórym zmiękną nogi. Okazuje się bowiem, że za używanie kamery samochodowej można stracić sprzęt i dostać mandat, a nawet pójść siedzieć! Podobnie jest z publikowaniem nagrań pochodzących z samochodowych czarnych skrzynek. Gdzie, za co dokładnie i ile – o tym w dalszej części.

Różnorodność świata polega m.in. na tym, że każdy kontynent, każdy kraj ma swoją kulturę i prawodawstwo 🙂 A jakże! Nawet w Stanach Zjednoczonych w obrębie poszczególnych stanów występują rozbieżności prawne. A nie wspominając już o porównaniu USA, Chin, Rosji i Europy, gdzie każde państwo ma inne spojrzenie na te same kwestie. I właśnie jednym z takich zagadnień są kamery samochodowe DVR, czyli jakże popularne ostatnimi czasy rejestratory trasy. To za ich pomocą możemy nagrać nasze wycieczki, ciekawe zjawiska atmosferyczne, fenomeny natury, ale i zdarzenia drogowe, jak stłuczki, wypadki, czy karambole. Materiał wskazujący na winowajcę zdarzenia może być bardzo pomocny policji, sądom, jak i ubezpieczycielom. Może dla nas to dość oczywiste, jednak nie wszędzie podzielają takie opinie.

Kamery samochodowe DVR w sklepie motoryzacyjnym HADRON - Warszawa (Bielany)

Okazuje się, że w Europie jest wiele krajów, gdzie używanie kamer samochodowych lub publikowanie nagrań z nich pochodzących jest niezgodne z obowiązującym w danym kraju prawem. A zatem gdzie jest zakaz używania rejestratorów samochodowych? I gdzie nie można zarejestrowanego materiału publikować?

Austria – to chyba kraj z najsurowszym podejściem do prywatności, a tym samym posiadaczy DVRów. Od 2012 całkowicie zabronione jest tu używanie kamer samochodowych i rejestrowanie materiału z jazdy. Mieliście wypadek? Nagranie z jego przebiegu to złamanie prawa. Owszem nagrywać możecie, ale dopiero po wypadku. Zgodnie z ustawą o ochronie danych prywatnie nie macie prawa do monitorowania przestrzeni publicznej. Mówi się nawet, że to pierwszy krok do anarchii i niszczenia cywilizowanego współistnienia jednostek. Dziś monitorowanie za pomocą kamery, jutro straż sąsiedzka, a na koniec baseball i wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę. W Austrii od rekonstrukcji wypadków są eksperci, a od pilnowania porządku policja, która dysponuje swoim systemem kamer monitoringu miast. Za nagranie kamerą samochodową grozi grzywna do € 10000. A za notoryczne używanie rejestratora nawet € 25000! Robi wrażenie? To przeliczcie to jeszcze na złotówki 🙂 Koszmarne prawo, ale nie dziwcie się, w tym kraju nie ma nawet Google Street View! (Źródło)

Poprosiliśmy stronę austriacką o komentarz. Pani Konsul przesłała nam odpowiedź (stan na 19.12.2014):

Używanie kamery pokładowej w samochodzie, tzw. „private street view” jest w Austrii zabronione zgodnie z wytycznymi austriackiej komisji ds. ochrony danych. Rejestrowanie kamerą wideo jest możliwe jedynie na terenie prywatnym (który z reguły jest jako taki oznaczony, ogrodzony etc.), ale nigdy w strefie publicznej, np. na drogach publicznych. Jeśli w terenie publicznym takie nagrania są dokonywane, to jest to wykroczenie administracyjne zagrożone grzywną w wysokości do 10.000 euro. Osoby, które bezprawnie sfilmowano, mogą domagać się odszkodowania składając pozew cywilnoprawny.

Swoją drogą, ciekawe jak zinterpretowaliby sytuację, jak na filmie. Ewidentne działanie w celu wymuszenia odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. Tylko który sędzia dałby nam wiarę, że to ten przed nami cofał i zaliczył sobie dzwona o nasze auto? Przecież oczywistym byłoby, że to my nie zachowaliśmy bezpiecznej odległości od pojazdu i poruszaliśmy się ze zbyt dużą prędkością, co spowodowało uderzenie w tył pojazdu będącego przed nami. Ale cóż, to jest Austria 😉

Ponownie poprosiliśmy o komentarz i otrzymaliśmy informację:

Ambasada Austrii w Warszawie uprzejmie radzi, aby zwrócił się Pan ze swoim zapytaniem do austriackiego urzędu ochrony danych: Österreichische Datenschutzbehörde.

co też uczyniliśmy. Uzyskaliśmy taką oto odpowiedź:

Videoüberwachungsanlagen unterliegen in Österreich grundsätzlich der Melde- und auch der sogenannten Vorabkontrollpflicht (bedeutet sie dürfen erst nach Abschluss des Registrierungsverfahrens in Betrieb genommen werden, vgl. § 50c Abs. 1 iVm § 18 DSG 2000). Auf der Homepage der österreichischen Datenschutzbehörde finden Sie unter der Überschrift „Videoüberwachung im privaten Bereich“ detaillierte Informationen zur Rechtslage bzw. zum Meldeverfahren (www.dsb.gv.at/video).

Spezielle Informationen zum Einsatz sogenannter „Dash-Cams“ in Österreich finden Sie unter: http://www.dsb.gv.at/site/8105/default.aspx

Konkretne informacje podaje Urząd Ochrony Danych Osobowych na swoich stronach www, niestety po niemiecku (bo tyczy się to prawa austriackiego). Ponadto nie otrzymamy żadnych interpretacji prawnych, a tym bardziej na prośbę mailową, bez odpowiednich kroków prawno-formalnych. A jeśli odpowiedzi (i pytania) są skomplikowane potrzebne będą badania, konsultacje, translacje i porady prawników. Dalsze zgłębianie tematu odpuściliśmy. Reasumując, lepiej nie nagrywać, a nawet nie pokazywać, że ma się DVR’a na pokładzie. 

Szwajcarianiby taka kraina szczęśliwości, mlekiem i miodem płynąca, a tu taki zonk, bowiem od 2013 używanie DVRów jest u nich sprzeczne z zasadami ochrony danych osobowych. W Helvetii, jeśli osoby lub tablice rejestracyjne są rozpoznawalne na filmach, to stanowi przetwarzanie danych osobowych. A do tego są osobne regulacje oraz zasady przejrzystości i proporcjonalności, do których osoby prywatne się nie stosują, łamiąc tym samym prawo. (Źródło)

Skonsultowaliśmy się z Ambasadą Szwajcarii i prawnikiem w Zurychu z prośbą o skomentowanie tematu (stan na 07.01.2015):

(…) nie istnieje konkretna ustawa do tego tematu, trzeba będzie zebrać wyroki i opublikowane opinie prawników i sformułować wynik (…)

Biorąc pod uwagę czas na przygotowanie memorandum (kilka tygodni) oraz jego koszt (kilka tysięcy CHF) zrezygnowaliśmy z dalszego drążenia tematu. Filmując DVRem w Helvetii sugerujemy mieć się na baczności :-/

Niemcy – tu nie jest aż tak źle, ale warto śledzić zmiany w prawie niemieckim. Do niedawna można było i jeździć z rejestratorami, i nagrywać i publikować filmy. Aż do momentu, kiedy wydział kontroli ochrony danych osobowych w Bawarii (BayLDA) przyjął w Ansbach decyzję o wprowadzeniu sankcji dla kierowców publikujących filmy z czarnych skrzynek w Internecie. Grzywna za takie naruszenie może osiągnąć € 300000! Nowa ustawa została przyjęta w reakcji na decyzję sądu administracyjnego jednego z bawarskich miast, który w sierpniu 2014 stwierdził, że użycie kamer samochodowych i publikowanie nagrań w Internecie lub też przekazywanie nagrań osobom trzecim, np. policji (sic!), jest nielegalne. Ciekawe co dalej.. (Źródło)

W połowie grudnia 2014 wysłaliśmy do Ambasady Niemiec prośbę o komentarz. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Luksemburg – od września 2014 księstwo zabroniło prywatnym użytkownikom korzystać z rejestratorów trasy, co może być przedmiotem kary grzywny, a nawet więzienia! Co więcej, jeżeli tamtejszy sąd uzna, że materiał z czarnej skrzynki może posłużyć jako dowód Waszej niewinności, zostanie on zakwestionowany z powodu jego niezgodności z prawem. Tjaaa.. (Źródło)

Nie omieszkaliśmy dopytać o szczegóły. Ambasada Luksemburga zdementowała powyższe doniesienia (stan na 22.12.2014):

(…) at this moment, there are no such prohibitions or restrictions in Luxembourg regarding the use of these devices you mention in your email. For today, no actions are planned in this regard in the nearest future. Hence I confirm that presently such regulations do not exist in Luxembourg.

Norwegia – używanie rejestratorów jazdy jest tu dozwolone pod warunkiem, że zamontowany jest tak, aby nie zasłaniał kierowcy widoku przez przednią szybę i aby nie rozpraszał podczas jazdy. W przeciwnym wypadku może to zostać uznane jako oglądanie przenośnej telewizji w samochodzie, a to jest niezgodne z prawem. (Źródło)

Również poprosiliśmy Ambasadę o komentarz i odesłano nas do norweskiego Wydziału Komunikacji. Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Belgia, Hiszpania, Portugalia, Słowacja – tu kilka krajów w jednym worku. O ile przejeżdżając przez ich terytoria można rejestrować materiał kamerami samochodowymi, o tyle publikacja i dzielenie się takimi filmikami jest już zabronione. Przykładowy mandat w Portugalii sięga od € 500 do € 2500. (Źródło 1, Źródło 2)

Zebraliśmy komentarze dot. DVRów – oto, jak wygląda sytuacja z pierwszej ręki:

BELGIA

(…) w Belgii nie ma zakazu instalowania kamer samochodowych, jednak ustawa o ochronie sfery prywatnej nie pozwala na uzycie ich jako materialu dowodowego. Wiecej informacji na ten temat znajdzie Pan na stronie: http://www.privacycommission.be/en/node/15984

HISZPANIA – nie otrzymaliśmy informacji zwrotnej, mimo kilku prób kontaktu z Ambasadą.

PORTUGALIA

(…) posiadanie tego typu sprzętu oraz nagrywanie zdarzeń na potrzeby własne, wtedy kiedy dostrzegamy, że ktoś popełnia wykroczenie nie wiąże się z łamaniem prawa. Jeżeli natomiast rozpowszechniamy nagranie w Internecie, aby piętnować innych kierowców – wtedy wiąże się to z naruszeniem danych osobowych.

Sąd może nie uznać sporządzonych nagrań jako dowód w sprawie, jeżeli uzna je za nielegalne. Trzeba też mieć na uwadze, że fotografowanie/filmowanie osób, bez ich zgody, w taki sposób, który umożliwia ich identyfikację jest uważane za naruszenie danych osobowych i osoba, która sporządziła nagranie musi liczyć się z odpowiedzialnością cywilną.

Sporządzone nagranie może posłużyć do ujęcia osób winnych, np. przez służby policyjne, albo jako dowód niewinności lub winy przedkładany Towarzystwu Ubezpieczeniowemu, które na tej podstawie może zmienić swoją decyzję, ale może zostać odrzucony jako dowód w sprawie sądowej.

Otrzymaliśmy też “2 orzeczenia sądu portugalskiego w sprawach dopuszczenia fotografowania/filmowania/nagrań video jako dowodów w sprawie i kiedy fotografowanie/filmowanie/nagrania video są uznane za akty nielegalne.” 

SŁOWACJA

Zwróciliśmy się do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Bratysławie o opinię dot. naszej kwestii. Otrzymaliśmy informacje od słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Krajowego Urzędu Ochrony Danych Osobowych Republiki Słowackiej:

Na terytorium RS jest możliwe wykorzystywanie w samochodach kamerowego systemu monitorującego.   Zgodnie z przepisami  § 4 ust. 1 lit. i) Ustawy  Nr 8 z 2009 r. Dz. U.  o ruchu drogowym w brzmieniu późniejszych przepisów prawnych, przy ich stosowaniu kierowca zobowiązany jest  zabezpieczyć wszystkie urządzenia jeszcze  przed  jazdą samochodem tak, żeby nie zasłaniały kierowcy w widoku i nie odwracały jego  uwagi od bezpiecznego prowadzenia pojazdu.

Eksploatacja takiego urządzenia monitorującego przy jednoczesnym przestrzeganiu  zaleceń poniżej nie obowiązuje jego zgłaszanie do „urzędu”:

  1. kamerę samochodową obsługuje osoba fizyczna – pojedyncza,  np. właściciel pojazdu;
  2. kamera samochodowa jest w eksploatacji działania prywatnego, celem jej  eksploatacji jest, np. dla właściciela samochodu, ochrona jego praw i prawem chronionych interesów (ochrona jego majątku prywatnego i życia i zdrowia ewentualnie pasażerów);

przechowywanie nagrań z kamery samochodowej wykonywane jest na zasadzie pętli jak w kamerze przemysłowej, ewentualnie nagrania przechowuje właściciel samochodu w  terminie do ca 15 dni od jego sporządzenia. Jeżeli nagranie nie zostało wykorzystane do innych celów (w razie potrzeby jako materiał dowodowy w sytuacji wypadku samochodowego, ewentualnie udowodnienia szkody  samochodu,  wykazania celowego lub przypadkowego uszkodzenia zaparkowanego samochodu, wykazania nieuprawnionego korzystania lub kradzieży samochodu,  ewentualnie innego incydentu w zakresie porządku publicznego  i bezpieczeństwa oraz udowodnienie odpowiedzialności za szkody spowodowane przez te wydarzenia)  zaleca się w terminie do ca 15 dni zlikwidowanie nagrania  i oczywiście niewykorzystywania  go niezgodnie z przeznaczeniem,  dla którego on był sporządzony; sporządzone nagrania nie będą wykorzystane w inny sposób – nie będą publikowane w internecie.

Francja – użytkowanie rejestratorów samochodowych jest dozwolone, pod warunkiem ich instalacji w sposób, który nie będzie ograniczał widoczności przez przednią szybę.

Poprosiliśmy w tej sprawie o opinię Ambasadę Francji. Otrzymaliśmy odpowiedź:

Dział Współpracy Międzynarodowej Ambasady Francji radzi, by zwrócił się Pan o szczegółowe informacje do francuskiego Ministerstwa Ekologii, Zrównoważonego Rozwoju i Energii, w którego gestii są również sprawy związane z transportem (także kwestie regulacji prawnych). Kompetentną komórką Ministerstwa jest Generalna Dyrekcja ds. Infrastruktury, Transportu i Morza.

Co też uczyniliśmy. Bezskutecznie – nasze pytania pozostały bez odpowiedzi. Mimo że prosiliśmy ponownie Ambasadę Francji o wsparcie. Bez odzewu.

Szwecjazwróciliśmy się z prośbą o informacje do Ambasady (stan na 27.01.2015):

Kwestie  związane z używaniem urządzeń do rejestracji/monitoringu wizyjnego reguluje w Szwecji Ustawa o monitoringu wizyjnym z 30 maja 2013 r (Szwedzki Dziennik Ustaw SFS 2013:460). Test Ustawy w oryginalnej wersji językowej znaleźć można na stronie: LINK

i zasugerowano skontaktowanie się z Datainspektionen (The Swedish Data Inspection Board) w Sztokholmie. Tu dostaliśmy nieco więcej szczegółów:

The surveillance camera (CCTV) act, (kameraövervakningslagen) is applicable when camera surveillance is used.

The act has different provisions depending on what area the camera can survey, if it is a place where the public has access to or if it is place where the public does not have access to. Concerning the use of a dashcam, it would likely be a place to which the public has access. If monitoring equipment is considered part of the surveillance law rules, this means that permission is required from the provincial government (länsstyrelsen) for the camera surveillance.

Länsstyrelsen in Skåne has recently refused an application from a person who wanted to install a dashcam in a car. The decision has been appealed to the Administrative Court in Malmö. The court has not yet pronounced a judgment in this matter.

Mówiąc krótko, filmowanie nie jest tu mile widziane. Trzeba uważać na to, co i kogo filmujemy. A zanim zaczniemy nagrywać powinniśmy mieć zezwolenie. Ech..

Dodatkowo, nagrania video z czarnych skrzynek w Szwecji, Niemczech i Belgii nie są wystarczającymi dowodami w prowadzonych przez policje śledztwach. (Źródło)

Polska – docierając na rodzime podwórko, aż strach się bać, co wymyślą „nasi”. Póki co można z DVRem jeździć, nagrywać i publikować. Warunek jest jeden: nasze nagrania nie mogą naruszać czyjejś prywatności, w sposób, który może być uznany w sądzie za nieodpowiedni. (Źródło)

I dobrnęliśmy do końca. Oczywiście tylko dzisiejszego artykułu, a nie tematu, bo ten jest zawiły i na pewno będzie się rozwijał. Nie chcemy nikogo straszyć, siać paniki, ani zniechęcać do korzystania z rejestratorów samochodowych. Te są genialne i sami z nimi jeździmy. Jednak z racji tego, że produkty te znajdują setki nabywców dziennie, czujemy się w obowiązku rzetelnie Was poinformować, o konsekwencjach zakupu i użytkowania owych kamer na terenie innego państwa. W konkretnych krajach nie afiszujcie się więc z Waszym nowiutkim sprzętem – unikniecie niepotrzebnych problemów. Wbrew pozorom u nas zalecamy to samo: wybierajcie dyskretne kamery samochodowe, które nie przyciągną uwagi osób postronnych. Zaś przy publikacjach online starajcie się zachować prywatność nagrywanych ludzi. Chyba nikt z Was nie chciałby zobaczyć się na Youtube’ie stojącego na przejściu dla pieszych i dłubiącego w nosie 😉 Albo gorzej, nie z tą kobietą, co trzeba 🙂

Dziwne ujęcia z kamer samochodowych

Jak zwykle ciekawi jesteśmy Waszych odczuć. Co sądzicie o takim podejściu poszczególnych państw, w większości będących – nota bene – we wspólnocie europejskiej, gdzie podobno miało obowiązywać jednorodne prawodawstwo? Czy nie popadamy w paranoję z tą całą prywatnością i ochroną danych osobowych? A może i my powinniśmy przy zakupie kamery samochodowej zgłaszać się do GIODO? A co z turystami? Najlepsi są Japończycy 🙂 którzy nagrywają wszystko jak leci: ulicę, ludzi, zabytki, wszystko. Aparatem, kamerą, smartfonem. Czy i turysta dostanie mandat? Zabiorą mu sprzęt i wsadzą do paki? Czekamy na komentarze i zapraszamy po najlepsze rejestratory jazdy do naszego nowego sklepu online!

Porównanie: Yanosik DVR vs. Yanosik GT

Zapowiadaliśmy już wcześniej, że Yanosik DVR jest już dostępny u nas w sklepie. Do tej pory mogliście liczyć na krótki skrót najważniejszych opcji i funkcjonalności, które ‘wyczailiśmy’ po szybkim włączeniu sprzętu + oczywiście info ze specyfikacji producenta. Dziś jednak nieco więcej informacji i to z ruchomym obrazem w tle, bowiem znaleźliśmy chwilę czasu na mini test Yanosika DVR i to podczas jazdy. Nagraliśmy film, który powinien, przynajmniej z grubsza. zobrazować działanie nowego sprzętu. Żeby mieć się do czego odnieść i z czym porównać, wzięliśmy na pokład poprzednią wersję: Yanosika GT.

Asystent kierowcy Yanosik DVR

A pamiętacie Coyote S – bezpośredniego konkurenta dla Yanoskia DVR? Sprzęt OK – i ładny i funkcjonalny, jednak rozczarowuje nas polityka cenowa – mógłby być ździebko tańszy. Również oceniając Yanosika będziemy bardziej surowi i będziemy doszukiwać się minusów (plusy już chyba każdy zna 😉 ). Mamy już na rynku wybór podobnych urządzeń, więc czas trochę pomarudzić i powybrzydzać 😉 Stąd też nasze nieco bardziej krytyczne podejście. Mamy nadzieję, że takie wiercenie w brzuchu przełoży się na późniejsze ulepszenia urządzenia i będziemy mogli dostać produkt jeszcze doskonalszy.

Najważniejsze rzeczy, na które zwróciliśmy uwagę i do których mamy wątpliwości to:

  • gabaryty i funkcjonalność (wbudowano w urządzenie sporo elementów, których nie wykorzystamy),
  • wyświetlacz i jego ‘zawartość’, czyli to co pokazuje (a pokazuje reklamy, których my nie lubimy),
  • jakość obrazu nagrywanego przez rejestrator (w dzień OK, nocą pozostawia trochę do życzenia),
  • uchwyt mocujący widoczny jest na nagraniach. Owszem DA SIĘ zamontować go ‘bezkolizyjnie’ dla pola widzenia DVRa, ale wymaga to chwili gimnastyki (a my jesteśmy niecierpliwi i zbyt wygodni żeby się tym bawić 😉 )
  • brakuje nam informacji o ilości użytkowników wokół nas (to jest ważne o tyle, że w przypadku braku zgłoszeń będzie widać, czy są wokół nas użytkownicy i nic nie zgłaszają – bo nic nie ma, czy też nie ma wokół nas nikogo i należy uważać na to, co się dzieje na trasie).

Pochwalić możemy za to:

  • jakość ekranu – naprawdę wyświetla ostry, czysty obraz
  • duże gabaryty (paradoksalnie), bo spory ekran to wygoda w nawigowaniu
  • ręczne włączanie nagrywania DVRem + wyłączanie dźwięku z wewnątrz auta
  • sprawne wyszukiwanie miejsc docelowych podczas nawigowania
  • czytelne wyświetlanie zagrożeń na mapie

Nie ma co gdybać, zapraszamy na film i oczywiście na zakupy do naszego nowego sklepu online!

Porównanie: DOD LS460W, Prestigio 550 i Midland Street Guardian

Zawsze myśleliśmy, że Midland to specjalista od łączności bezprzewodowej, PMRek itp. A tu nasze wielkie zdziwienie, kiedy dostaliśmy od firmy rejestrator samochodowy. Cóż, wzięliśmy się od razu za testowanie, a mówimy o kamerze samochodowej Midland Street Guardian. Jak wskazuje nazwa, ma on nas chronić na drodze, zapewne rejestrując genialnej jakości obraz, żeby nikt nam później nie wmówił, że to my spowodowaliśmy stłuczkę. Czy tak jest w rzeczywistości i czy faktycznie Street Guardian jest godny uwagi? O tym przekonacie się, gdy doczytacie do końca i obejrzycie film.

Porównanie: DOD LS460W, Prestigio 550 i Midland Street Guardian

Słowo wyjaśnienia dlaczego właśnie DOD LS460W i Prestigio 550 zestawiamy ze Street Guardianem. DOD, bo jest naszym DVRem wzorcowym, a Prestigio, bo to podobna półka cenowa. I tyle. Jako że DODa i Prestigio już dość dobrze znamy i je opisywaliśmy, skupimy się na funkcjach Midlanda.

A zatem na szybko, co w Midlandzie piszczy:

  • Jakość wykonania – najmniejszy z całej trójki, ale ma bardzo dobrej jakości plastiki, dobre spasowanie, sporą wagę (co może wskazywać na solidne komponenty w środku). Konkurencja podobnie.
  • Menu – brak języka polskiego, ale za to bogactwo funkcji i ustawień. Konkurencja lepsza.
  • Kąt widzenia – 140 stopni. Prestigio 120 stopni. Jedni wolą szerzej, inni bardziej szczegółowo.
  • Sensor – Midland: CMOS Aptina, Prestigio: CMOS b.d., DOD: CMOS Sony Exmor
  • Apertura – Midland f/2.4, DOD f/1.6, Prestigio f/2.0. Teoretycznie DOD najjaśniejszy, a Midland najciemniejszy. Ale zdziwicie się oglądając film.

Zwróćcie też uwagę na szybkość migawki, czy refleksy z szyby. Oczywiście nie oczekujcie full wypasu, bo za kwotę o połowę mniejszą od ceny DODa dostajecie naprawdę fajne rejestratorki. Zdecydujcie, czy cena czyni cuda, czy też bezwzględnie stawiacie na jakość. Końcową ocenę i wybór pozostawiamy Wam.

Nie wszystko złoto co się świeci

NOWOŚĆ: Prestigio RoadRunner 550 – dobry DVR w dobrej cenie

Prestigio to dość aktywna marka i często uaktualnia portfolio swoich kamer samochodowych. Nie trzeba długo czekać na nowinki spod ich skrzydeł, więc nie dziwi fakt pojawienia się kolejnego modelu: Prestigio RoadRunner 550. Trafił właśnie na nasze półki, więc warto wspomnieć, że JEST, że jest DOBRY, że jest TANI. Kilka szczegółów na zachętę:
Kamera samochodowa Prestigio 550
Dlaczego dobry?

  • nagrywa w Full HD – o tak, wreszcie Prestigio podrasowało swój sprzęt i mamy możliwość nagrywania w rozdzielczości 1920×1080 px z 30 fps, a to oznacza wysoką jakość i szczegółowość scen,
  • robi zdjęcia 14 Mpx – heh, niemal lustrzanka 🙂 bo z rozdzielczością fotek rzędu 4254 x 3264 px można poszaleć i drukować mega fajne zdjęcia na A4,
  • ma wbudowany ekran – typowe LCD TFT z przekątną 2,6″ (6,9 cm), na którym obejrzeć można nasz materiał,
  • ma intuicyjne menu – Prestigio stawia na prostotę, więc nikt nie pogubi się w gąszczu skomplikowanych ustawień rejestratora (choć jest ich sporo). Najważniejsze funkcje są pod ręką, a właściwie palcem, wyprowadzone w postaci przycisków na obudowie,
  • ma elektroniczny stabilizator obrazu – koniec z poruszonymi ujęciami powodowanymi drżącymi dłońmi, czy wyboistą drogą,
  • obsługuje pojemne nośniki – a konkretnie karty micro SD/ SDHC o pojemności aż do 32 GB,
  • ma sporo dodatków – wbudowany akcelerometr (wyzwala nagrania zdarzeń), czujnik ruchu (również wyzwala nagrania), mikrofon, głośnik, dobrą kompletację.Prestigio 550 - funkcje czarnej skrzynki

Dlaczego tani?

  • ma procesor Alpha Imaging Technology AIT 8427 – dobrego producenta (czyt. dużego gracza) dedykowany do urządzeń ze średniej półki. Ustępuje Ambarelli, ale nie oszukujmy się, do nagrywania filmów rejestratorowi jazdy w pełni wystarcza, a konkurencję bije na głowę ceną,
  • ma “standardowy” design – czyli płaski, podłużny, obiektyw z przodu, ekran z tyłu. Podobny choćby do DODa. A jako że jest bardziej uniwersalny, jest też tańszy. Linie produkcyjne wielu fabryk są przystosowane do takich konstrukcji i produkcja może być znacznie tańsza. A skoro design się sprawdził, dlaczego z niego nie skorzystać (przypomnijcie sobie “indywidualne” konstrukcje czarnych skrzynek Prestigio odbiegające kształtem od innych modeli na rynku),
  • nie ma GPSu – a to dość drogi element rejestratora samochodowego. Tylko po co komu GPS, skoro nie potrzebuje aż tak zaawansowanych funkcji? W razie chęci rozbudowy, producent pozostawił taką możliwość (złącze do podłączenia zewnętrznego modułu GPS),
  • nie ma pojemnej baterii – zostawiono standardowy akumulator 380 mAh. Tylko po co komu większa pojemność, jeśli rejestrator trasy podłączamy do gniazda zapalniczki? W końcu nie jest to sprzęt do mocowania na kasku, czy rowerze (jak choćby Prestigio 710x),
  • nie ma dołączonej karty pamięci – zwykle producenci dodają do zestawu 4 czasem 8 gigowe karty. Wydatek żaden, pojemność taka sobie. Lepiej żeby nie dodawali kart i nie zwiększali ceny, a każdy wybierze sobie taką kartę, jaką będzie chciał (rekomendujemy microSDHC – szybkie, o pojemności 32 GB – zmieścicie sporo materiału).

Podsumowując – Prestigio wypuściło na rynek ciekawą alternatywę: dobre wykończenie, całkiem sporo funkcji, spore możliwości, owszem z pewnymi ustępstwami, ale za to w naprawdę zachęcającej cenie. Zresztą nie ukrywali, że stawiają na opłacalność zakupu i że będzie to solidny i ekonomiczny zarazem DVR Full HD ze średniej półki. I chyba taki jest.

Śledźcie naszego bloga i kanał YouTube – niebawem postaramy się pokazać Wam, jakiej jakości nagrania oferuje. A już teraz zapraszamy na zakupy do naszego nowego sklepu internetowego, gdzie znajdziecie też inne modele rejestratorów samochodowych. Zapraszamy!

NOWOŚĆ: kamery samochodowe DOD – 3 nowe modele w Hadronie

I stało się! Zapowiadane miesiąc temu aż 3 nowe modele kamer samochodowych firmy DOD wreszcie trafiły na nasze półki. Już mieliśmy okazję z nimi pojeździć i okazują się być naprawdę łakomym kąskiem wśród DVRów. Ale do rzeczy:

Kamera samochodowa DOD LS360W

DOD LS360W

to następca udanego modelu DOD LS330W. Sprawdzona konstrukcja została podrasowana. I tak oto ‘pod maską’ wymieniono przetwornik. Wykorzystano potencjał japońskiej myśli technicznej i wyposażono DODa w CMOS Sony Exmor. Jest to przetwornik dedykowany urządzeniom mobilnym i właśnie rejestratorom samochodowym. Podświetlany jest od spodu (backlight), co sprawia, że jest lepiej doświetlony niż modele konkurencyjne. Ponadto ma większe wymiary niż modele poprzedniej generacji, dzięki czemu potrafi „połknąć jeszcze więcej światła”. A jak wiadomo, im więcej światła, tym lepszy obraz.

Sony Exmor obsługuje też dwie technologie: Wide Dynamic Range (WDR), czyli szeroki zakres tonalny. Stosując skrót myślowy, polega to na tym, że ujęcie końcowe składa się z nałożenia kilku ujęć. Jeśli jakaś część sceny jest niedoświetlona lub prześwietlona na jednym ujęciu, dołożone zostają dane z drugiego ujęcia tej samej sceny, gdzie konkretne elementy są już lepiej doświetlone. Dzięki temu otrzymujemy optymalną ekspozycję, gdzie cała scena jest równomiernie oświetlona, kontrastowa i pełna szczegółów.

Druga z technologii to 3DNR, czyli 3Dynamic Noise Reduction. Chodzi oczywiście o eliminowanie szumów. Dzięki Sony Exmor nie musimy się domyślać, czy obiekt jest w ruchu, czy też jest rozmazany z innych powodów.

Ponadto, zastosowanie nowego przetwornika sprawiło, że wzrosła czułość: z ISO 900 do ISO 3200, która znajdzie odzwierciedlenie w ujęciach nocnych. Uwierz, obok takiej wartości nie można przejść obojętnie.

Poprawiono też ekran. A właściwie zrobiono go od nowa stosując nowszą, droższą, ale wpływającą na jakość odbioru technologię. Mowa o LTPS TFT (Low Temperature Poly Silicon Thin Film Transistor) z podświetleniem LED. Zastosowanie krystalicznego krzemu na podłożu szklanym pozwala na ciaśniejsze upakowanie pikseli, które wpływają na jakość obrazu. Ekran jest cieńszy, lżejszy i zużywa mniej energii niż dotychczas stosowane układy.

A do tego standardowo, jak to u DODa: genialny, krótki uchwyt ułatwiający montaż i poprawiający widoczność przez przednią szybę (nie odstaje od szyby, jak modele konkurencji), menu w języku polskim, bogactwo funkcji i opcja podłączenia zewnętrznego modułu GPS. A ten poszerza możliwości kamery o kolejne funkcje.

Jeśli więc zależy Ci na świetnej jakości nagraniach, nie potrzebujesz GPSa (lub chcesz go dokupić później), a do tego lubisz proste i intuicyjne menu z mnóstwem opcji, to DOD LS360W jest właśnie dla Ciebie. W tej cenie trudno znaleźć coś, co będzie lepsze od DODa. Tym bardziej, że obsługuje on karty pamięci microSDXC 64 GB, na których nagrasz ~10 godzin materiału w rozdzielczości Full HD! POLECAMY!

Kamera samochodowa DOD LS460W

DOD LS460W

oparty na modelu DOD LS430W także dostał dopalacza w postaci przetwornika CMOS Sony Exmor. Również oferuje WDR i 3DNR, ISO 3200, nowy ekran i masę opcji. Co więc odróżnia go od LS360W? Po prostu wbudowany moduł GPS. Jest on tu w standardzie i dedykuje się go tym wszystkim, którzy chcą wykorzystać potencjał oprogramowania DODa. Logi zapisane przez GPS można wykorzystać do nałożenia trasy przejazdu (koordynaty i parametry podróży) na mapę Google’a. Sprawdzić, jak wyglądała jazda, czy też gdzie doszło do zdarzenia drogowego. Ponadto multum funkcji dodatkowych, jak automatyczna kalibracja daty i czasu, ostrzeżenie o przekroczeniu ustalonej prędkości, czy HUD z kompasem.

Jeżeli chcesz mieć wypasioną kamerę samochodową ze wszystkim tym, co ma LS360W, a do tego GPSa i pełną paletę możliwości, jakie on otwiera, to LS460W będzie jak znalazł. Również i on obsługuje karty microSDXC 64 GB, więc z ilością i długością nagrań możesz poszaleć! NAPRAWDĘ WARTO!

Kamera samochodowa DOD RX7W+

DOD RX7W+

to coś zupełnie nowego, jakże odmiennego od poprzednich konstrukcji. Tu producent postawił na całkowicie inny parametr: dyskrecję. Otóż jest to rejestrator samochodowy, który wbudowany jest w lusterko wsteczne. Oczywiście DOD nie byłby sobą, gdyby nie oferował wysokiej jakości nagrań, ale ponad wszystko postawiono na „niewidzialność” DVRa. Tak naprawdę nie widać, że mamy kamerę: płaska konstrukcja, od wewnątrz zwykłe lusterko, od zewnątrz nic nie rzuca się w oczy. Jedyny element mówiący o tym, że to coś więcej niż samo lusterko, to obiektyw oraz kilka przycisków i wskaźników. A co drzemie w nowym DODzie?

Świetne lusterko zapewniające dobrą widoczność do tyłu z powłoką antyodblaskową, dzięki której nie jesteśmy oślepiani przez samochody jadące za nami. A poza tym? Kamera szerokokątna 140O nagrywająca w Full HD i w rewelacyjnym standardzie H.264. Do tego oczywiście technologia WDR, czyli szeroki zakres tonalny gwarantujący optymalną ekspozycję, 3DNR redukujący szumy szczególnie uporczliwe nocą, akcelerometr, kilka funkcji nagrywania, możliwość podpięcia modułu GPS, ekran wykonany w technologii LTPS i wiele, wiele innych.

Jeśli więc stawiasz na dyskrecję, funkcjonalność i bogactwo opcji, za które nie chcesz słono zapłacić, DOD RX7W+ jest właśnie dla Ciebie. Oczywiście obsługa 64 GB kart jak najbardziej obowiązuje i w tym modelu. ŚWIETNY WYBÓR!

I w ten oto sposób dobrnęliśmy do końca. Wierzymy, że nowe DODy przypadną Wam do gustu:

  • jest coś o podwyższonym standardzie w rewelacyjnej cenie,
  • jest pełen full wypas wyposażony na maxa i
  • jest dyskrecja 2 w 1.

Każdy znajdzie coś dla siebie, zależnie od priorytetów, jakie sobie ustalił. ZAPRASZAMY więc do naszego nowego sklepu online, gdzie wszystkie omawiane kamery są już dostępne – od ręki! Odwiedź też nasz kanał na YouTube, gdzie prezentujemy kilka ciekawych filmów z udziałem nowych DODów!

ZAPOWIEDŹ: rejestratory samochodowe DOD LS360W, LS460W, RX7W+

Rejestratory samochodowe DOD

zyskały baaaardzo szeroką rzeszę entuzjastów, głównie za sprawą dwóch rewelacyjnych modeli LS330W oraz LS430W. Producent nie ogląda się na konkurencję i tworzy jakość samą w sobie. Genialny obraz o wysokiej rozdzielczości, świetna jakość wykonania, monitor do podglądu video, mnóstwo dodatków, ech.. wymieniać można tu długo – polecamy odwiedzić nasze sklepowe strony produktowe, gdzie można znaleźć więcej szczegółów.

A tym razem chcemy podzielić się newsem: niebawem na naszych półkach sklepowych zagoszczą jeszcze pachnące świeżością rejestratory:

  • DOD LS360W – następca LS330W z sensorem Sony, redukcją szumów, zwiększoną czułością, i możliwością podłączenia zewnętrznej anteny GPS;

DOD LS360W

 

  • DOD LS460W – następca LS430W z sensorem Sony, redukcją szumów, zwiększoną czułością i wbudowanym GPSem;

DOD LS460W

 

  • DOD RX7W+ – super cienki DVR w lusterku wstecznym.

DOD RX7W+

Szykują się kolejne hity rynkowe – nie przegapcie tego! Śledźcie informacje na naszych stronach firmowych, w sklepie onlinena Facebooku i odwiedzajcie nas w sklepie na Kochanowskiego. ZAPRASZAMY!

Kilku nawywijało, reszcie zabierają prawa jazdy

Właśnie oglądałem program informacyjny i ze zdumieniem wysłuchałem historii, jak zabrano kierowcy prawo jazdy za spowodowanie w sumie niegroźnej kolizji. Wcześniej czytałem w jednym z serwisów, jak to policja bije rekordy w zatrzymaniach uprawnień do kierowania pojazdami, o czym piszą tu: http://wyborcza.pl, czy tu: http://m.dziennik.pl.

„Kodeks wykroczeń przewiduje, że za “rażące łamanie przepisów ruchu drogowego” policja może zatrzymać prawo jazdy i wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie kierowcy zakazem prowadzenia pojazdu. W 2012 r. skorzystała z tej możliwości 727 razy, rok później 768 razy. Jednak od początku roku funkcjonariusze odebrali już ok. 900 dokumentów, z tego tylko w kwietniu, m.in. podczas wypraw na święta i majówkę – 541.”

Świetnie, będzie bezpieczniej, tylko dlaczego odnoszę wrażenie, że teraz Pan policjant stał się Panem i władcą, który będzie decydował o mojej, Twojej, naszej, najbliższej przyszłości np. zawodowej. Wielu z nas wykonuje prace, gdzie sprawne przemieszczanie się za pomocą własnego, czy służbowego samochodu jest niezbędne. Chwila nieuwagi, przekroczona prędkość, kontrola policyjna, zły humor funkcjonariusza plus chęć poprawienia statystyk i już przesiadasz się do komunikacji miejskiej.

Rażące łamanie przepisów ruchu drogowego
Ja rozumiem te wszystkie argumenty, że bezpieczeństwo na drodze jest najważniejsze, a szaleńców za kółkiem, trzeba jakoś powstrzymać. Myślę jednak, że szaleniec, któremu zabierze się prawo jazdy, nic z tego sobie nie robi i dalej jeździ. Przykład na tę tezę był ostatnio bardzo głośny i przemknął przez ulice Warszawy w białym BMW. Natomiast zwykły, odpowiedzialny kierowca, któremu przydarzyło się złamać przepis, pozbawiony prawa jazdy, w poczuciu odpowiedzialności nie wsiądzie za kierownicę i tym samym może być pozbawiony narzędzia do zarabiania pieniędzy. O wszystkim zadecyduje na miejscu policjant, który jest przecież zwykłym człowiekiem i może ulec chwilowym emocjom.

Czarna skrzynka BlackVue DR380G

Jakieś 1,5 roku temu założyłem w swoim samochodzie wideorejestrator, aby w razie (odpukać) kolizji było jasne kogo wina. Na szczęście, jeszcze nie musiałem korzystać z materiałów, które zarejestrował. Dziś myślę sobie, że bardziej prawdopodobne może być to, iż wykorzystam go do pokazania Panu z drogówki, że niczego takiego strasznego na drodze nie zrobiłem. Życie nie raz pokazało, że jak kamera nagrywa, to wszyscy zachowujemy się bardziej racjonalnie, a to może uchronić nas przed impulsywnym podejmowaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Zainteresowanych kamerami samochodowymi odsyłam na strony naszego sklepu online do kategorii Rejestratory trasy DVR, gdzie znaleźć można spory wachlarz ciekawych urządzeń.

loading