Mikołajowy poradnik zakupowy

Mikołajowy poradnik zakupowy

pexels-photo-76931

Święta to oczywiście czas spędzony z najbliższymi i atmosfera, której nie można powtórzyć w żaden inny dzień w roku. Żeby święta udały się, potrzeba wielu przygotowań. Niektórzy spełniają się w kuchni, inni polują na świąteczne drzewko. Wszyscy jednak mamy przed świętami podobny dylemat: Co kupić na prezent? 

Nie rozwiążemy w naszym mikołajowym poradniku wszystkich problemów jakie pojawiają się przed świętami; nie upieczemy za Was pierniczków z cynamonem ani nie obsadzimy choinki w salonie, ale w kwestii prezentów możemy coś podpowiedzieć.

Jak wybierać prezenty? Najlepiej je spersonalizować. Co innego spodoba się Paniom, co innego Panom. Inny będzie prezent dla artystów, inny dla inżynierów. My postanowiliśmy podzielić nasze pomysły w zależności od zasobności portfela. Zacznijmy więc bez zbędnego gadania.

1. Prezenty do 100 zł

prezenty na święta do 100 zł

  • jeśli Twojemu bliskiemu zdarzyło się zgubić klucze, albo po wyjściu z marketu szukaliście z torbami pełnymi zakupów Waszego auta, to dobrym prezentem i lekiem na takie sytuacje będzie wielofunkcyjny lokalizator kluczy (wielofunkcyjny, bo za jego pomocą zrobisz np. selfie); masz lokalizator – nie szukasz auta na parkingu ani kluczy – smartfon poinformuje Cię czy się zbliżasz do zguby.
  • wstajesz rano, walczysz z łóżkiem, które Cię przyciąga; wyglądasz za okno a tam zima (pięknie wygląda, ale już czujesz na plecach chłód). A trzeba jeszcze wyjść z domu, wsiąść do wyziębionego przez noc samochodu – brrrr. A wystarczy podłączyć do gniazda zapalniczki matę grzewczą i cieszyć się ciepłem jakie obejmuje siedzisko i plecy. Nie zlikwidujemy zimy, pomożemy ją przeżyć 🙂
  • Jesteście w samochodzie i nagle rozpoczyna się wyścig do gniazda zasilania. Trzeba doładować telefon, zasilić nawigację, ktoś potrzebuje zasilania do laptopa, bo wsiadł do auta z deadlinem na plecach i już mamy gotowy materiał na kłótnię. A można przecież podłączyć rozgałęziacz gniazda zapalniczki i mieć święty spokój i o jedną kłótnię (i jedną potrzebę godzenia się) mniej.

elektronika samochodowa

 

2. Prezenty do 200 zł

Pomysł na prezent do 200 zł

  • czy można dostać dobry wideorejestrator do 200 zł? Takie marzenie może się spełnić tylko w czasie nadchodzącej Gwiazdki. Wszystko za sprawą kamery samochodowej NavRoad MyCAM CUBE. Jest mała, dyskretna i testowaliśmy ją, więc wiemy o czym mówimy. 
  • prawdopodobnie pamiętasz też nasz pierwszy kontakt z YouTube’em – był to program telewizyjny Śmiechu Warte. Prowadzący Tadeusz Drozda prezentował w programie telewizyjnym nagrania śmiesznych i ciekawych filmików z YT. Ten przydługi wstęp był po to, aby przedstawić Ci kamerę samochodową Xblitz. Programu Śmiechu Warte już nie ma, ale YT jeszcze istnieje, więc możesz podarować komuś bliskiemu urządzenie, które ułatwi rozwiązywanie sytuacji spornych na drodze a może i pozwoli też na zaistnienie w internecie.

  • a może by tak polatać dronem? Opcja wydaje się ciekawa jeśli weźmiemy pod uwagę, że to dron Swing od Parrota i kosztuje poniżej 200 zł. Do tego może pionowo startować i ma tryb samolotowy. Najlepiej kontrolować go za pomocą dołączonego FlyPada. Jest też niemal niezniszczalny – przetrenowaliśmy go w tej materii w naszym sklepie. 
  • kto oblał na egzaminie na prawo jazdy parkowanie tyłem ręka do góry. Dziś możesz odetchnąć przekazując kluczyki “mistrzowi” parkowania tyłem, są czujniki cofania Phantom. Nie musisz ciągnąć wyświetlacza przez całą długość samochodu, czujniki mają buzery, które obudzą nieboszczyka i poinformują o przeszkodzie z odległości od 150 cm – wystarczy, aby uratować zderzak i zapobiec zdaniu, które już kiedyś słyszałeś: “Kochanie… nie wiem jak Ci to powiedzieć…” 

elektronika samochodowa

3. Prezenty do 350 zł

pomysł na prezent do 350 zł

 

  • jesteście w trasie, jest nastrój. Ty chcesz włączyć muzykę a tu… zonk. On ma w swoim Volkswagenie radio na CD a Ty już nie pamiętasz tych czasów, w których muzyka była na takich nośnikach i chcesz odtwarzać muzykę z mp3. Opcje są dwie, albo zaczniecie sami śpiewać, albo zainwestujesz w emulator zmieniarki na prezent dla niego. Jeśli spędzacie dużo czasu w aucie i potrzebujecie emulatora do innych modeli też zapraszamy. Tak czy inaczej możesz zrobić mu prezent pod choinkę i (nie) śpiewać 🙂
  • wiadomo, że śledzik lubi pływać. Mija trochę czasu i trzeba się zbierać do domu. I powstaje dylemat. Jechać, nie jechać, brać taksówkę? Wujek Kazik mówi, że jest trzeźwy bo tak czuje, Ty byś z wujem nawet na trzeźwo nie wsiadł do auta itd., itp. A można sprawić komuś i sobie prosty alkomat EVO i problem rozwiązany. Alkomat pod choinką też się przyda, ponieważ żywe drzewko dobrze się trzyma w wodzie z setką wódki #LifeHack
  • za pomocą fal radiowych można zrobić zasadniczo dwie rzeczy. Można informować się, gdzie stoją miśki (if You know what I mean), gdzie są korki i jak dotrzeć z punktu A do punktu B. Tak działa CB radio i do tego jest wykorzystywane przez kierowców. Jeśli więc masz kogoś bliskiego, kto jest kierowcą (najlepiej ciężarówki) a jeszcze nie ma CB radia, to już masz pomysł na prezent pod choinkę. Jeśli wybierzesz inny model, zadzwoń, doradzimy i pomożemy Ci wybrać. Aaaa pisałem, że za pomocą fal radiowych można robić zasadniczo dwie rzeczy. No cóż, za pomocą radia możesz też zaistnieć w kosmosie 🙂
  • masz kogoś kto parkuje na grubość lakieru? Jeśli do tego dołożymy kogoś, kto nie umie jeszcze wyczuć swojego samochodu i parkuje tyłem, to blacharz będzie miał robotę. Nie inaczej bywa z przodem pojazdu. Może dlatego stworzono też czujniki najazdu. My prezentujemy dziś czujniki Steelmate, które reagują na przeszkodę w czasie krótszym niż mrugnąłeś teraz okiem. Wiem, wiem czujniki najazdu jako prezent nie wyglądają tak ekscytująco jak kolejna para skarpet
  • kamery, wszędzie kamery. Nawet Policja ma kamery na mundurach. A Wy nie macie jeszcze w samochodzie wideorejestratora, rejestratora jazdy, czarnej skrzynki czy jakkolwiek nazwać to urządzenie? Jeśli tak się sprawy mają, Ty masz pomysł prezent dla niego (jeśli to on jest kierowcą w tym związku; jeśli jest odwrotnie, pozmieniajcie sobie zaimki :)) a On ma nowy gadżet do zabawy; w końcu mężczyźni są zawsze dziećmi 🙂

elektronika samochodowa

4. Prezenty do 500 zł

do 500 PLN

  • “u cioci na imieninach są goście i jest rodzina, więc program się rozpoczyna…”. Tak czy inaczej najgorzej ma kierowca. Są też sytuacje niepewne “pił, nie pił; jechać, nie jechać”. Z alkomatem AlcoFind PRO X-5 otrzymujesz nie tylko urządzenie, które rozstrzyga dylematy przy stole u cioci na imieninach, ale i rok darmowej kalibracji gratis. Tak, tak kalibracja alkomatu jest ważna, ponieważ nawet alkotester z czasem nie wytrzymuje naszych wyziewów i trzeba go doprowadzać do pionu. W naszej ofercie masz rok kalibracji gratis!
    PS. jakbyś potrzebował/potrzebowała dłuższego czasu na gratisową kalibrację, to polecamy wersję z dwuletnią darmową kalibracją
  • każdy zna kogoś kto się nieustannie spóźnia, gubi się na prostej drodze lub brak mu orientacji w terenie. Nie chcesz kolejny raz tłumaczyć komuś bliskiemu jak dojechać z punktu A do punktu B? Nawigacja NavRoad S6 5″ z AutoMapą Pl powinna pomóc. Pewnie Twój bliski nadal będzie się spóźniał, ale przynajmniej się nie zgubi tak łatwo jak dotychczas. 
  • XXI wiek pędzi i nie czeka na tych, którzy zostają w tyle. Zdarza się, że ktoś z Twoich bliskich prowadzi życie w drodze? Jadąc autem załatwia milion ważnych spraw, goni targety? Pomyśl o jego/jej bezpieczeństwie i wygodzie. Zestaw głośnomówiący Parrot pozwoli prowadzić rozmowy na wysokim szczeblu w dobrej jakości a przede wszystkim pozwoli bezpiecznie użytkować telefon komórkowy w aucie. Prezent może być praktyczny, w końcu jest wiele sposobów troski o drugiego człowieka. 

elektronika samochodowa

5. Prezenty do 500 zł

  • “Czy konie mnie słyszą?”pytał reżyser w filmie Barei. Bywa i tak, że potrzebujesz szybkiej konsultacji z żywą osobą kiedy jesteś w drodze. Nawigacja, nawet ta najlepsza, nie ogarnie wszystkich zakamarków jakie sobie stwarzamy projektując miasta, miasteczka i wioski. Jeśli więc związałeś swoje życie z transportem lub znasz kogoś, kto dużo czasu spędza w drodze i musi wyrobić się na czas, polecamy pod choinkę urządzenie do kontaktu z drugim człowiekiem w czasie rzeczywistym, czyli CB Radio PRESIDENT HENRY ASC.
  • nocne podróże po mieście bywają fascynujące. Bywają też niebezpieczne jeśli dojdzie do jakieś drogowego zdarzenia. Nie życzymy takich wypadków, ale przezorny zawsze ubezpieczony, więc pozwalamy sobie przedstawić kolejny pomysł na prezent mikołajkowy/świąteczny. Twój duży chłopiec z pewnością doceni taki gadżet jak rejestrator NavRoad myCAM HD Quick GPS. Jeśli do tego prezentu przyswoisz kilka informacji z naszego opisu, to z pewnością zaimponujesz swojemu mężczyźnie przy świątecznym stole i spowodujesz klasyczny opad szczęki. 
  • naszego Szefa w Hadronie trudno zdziwić jakąś nowością, jest w branży moto już przeszło 20 lat a jednak… Udało się to niepozornemu urządzeniu jakim jest kamera samochodowa VIOFO A119S. To niewątpliwie najlepsza kamera samochodowa jeśli chodzi o stosunek jakość/cena. Skoro udało się zaskoczyć jakością nagrań naszego Szefa, warto spróbować czy to niepozorne urządzenie nie wywoła kolejnego opadu szczęki, tym razem przy odtwarzaniu nagrań z wideorejestratora. Przy zamówieniu dorzucimy do pudełka mikołajowe “hoł, hoł, hoł” gratis. 
  • A gdyby połączyć zabawę z nauką? Taką możliwość dają roboty edukacyjne Abilix. Najprostsza wersja to Krypton 0. Najpierw spędzacie wspólnie kilka godzin na składaniu robota, potem na programowaniu. Wiem, że prościej obejrzeć kolejny raz Kevina na Polsacie, tylko po co?

elektronika samochodowa

6. Prezenty do 500 zł 

do 500 kamery

  • znasz kogoś kto żyje ekstremalnie? Kogoś kto jeździ na nartach, nurkuje, wspina się na skałki? Nagrywanie swoich wyczynów daje dodatkową porcję motywacji. Ważne, aby mieć wtedy sprawdzony sprzęt, który może zaliczyć wiele upadków, wstrząsów i który nie boi się brudu czy wody. Podaruj komuś, kto żyje ekstremalnie, kamerę akcji Xblitz Extreme WiFi Full HD i razem cieszcie się uchwyconymi momentami.
  • zależy Ci na dyskrecji? uważasz, że rozmiar się nie liczy? To postaw sobie na kokpicie w samochodzie ogromną kamerę telewizyjną. Reszcie naszych Czytelników można spokojnie polecić dyskretną małą czarną, czyli kamerę samochodową VIOFO WR1 z WiFi. Kamera ma tylko jeden przycisk funkcyjny, cała reszta jest na telefonie. Proste.
  • kto śmiał rzucić wyzwanie Apple i Samsungowi? Pewnie byłyby to nasze zakłady DIORA w Dzierżoniowie, gdyby nie zmiótł ich wiatr zmian, ale to materiał na zupełnie inną opowieść. Produkt, o którym mówię ma trudną do wymówienia nazwę, ale przyjmijmy, że jest to kamera Yi, czyli samochodowy rejestrator wideo Xiaoui – Yi DashCam. Mężczyzn do tej kamery przekonają parametry, Panie być może docenią wzornictwo, czyli kształty i kolory. 

elektronika samochodowa

7. Prezenty do 500 zł

do 500 zł PLN

  • coś co wygląda na zdjęciu produktowym jak wielki pająk a po wypakowaniu z pudełka wygląda jak płucoserce a w rzeczywistości jest technologiczną zabawką spotykaną do tej pory w autach klasy Premium? Jeśli ktoś zgadł, że to Asystent martwego pola, to gratuluję. Całej reszcie trzeba nadmienić, że jest to zmodyfikowany czujnik parkowania. I jak to jest z takimi zabawkami, kto spróbował, nie będzie chciał nic innego. Jeśli więc chcesz komuś z Twoich bliskich sprawić odrobinę frajdy a przy okazji dać mu urządzenie, które pomoże mu w manewrach na drodze, sprezentuj mu Asystenta martwego pola. Każdy fan motoryzacji powinien być zadowolony. 
  • z zestawami głośnomówiącymi już się tu spotkaliśmy i były to urządzenia marki Parrot. Jest jednak jeszcze jedna firma i to polska firma, która znana jest bardziej na tzw. zachodzie niż u nas w kraju. Firma Bury zapewnia dobrą jakość dźwięku i kilka ciekawych rozwiązań jak np. Voice Tags, czyli wybieranie głosowe numerów. Czy to oznacza koniec bawienia się smartfonami w Waszym aucie? Mam nadzieję, że tak. Jeśli ktoś z Twoich bliskich ratuje świat przez telefon i zdarza mu się odbierać i prowadzić jednocześnie a nie ma jeszcze zestawu głośnomówiącego, możesz zmienić ten stan rzeczy ofiarując mu taki zestaw od Burego z Bluetoothem. Niech trzyma ręce na kierownicy! 
  • a propos trzymania rąk na kierownicy, jest jeszcze kombajn, który to umożliwia. Mam na myśli urządzenie, które mieści w sobie kilka innych urządzeń, czyli o stacji multimedialnej. Konkretnie chodzi o markę Vordon, która wypuściła stację multimedialną HT. Właściwie to rozbudowane centrum dowodzenia, w którym znajduje się radio, odtwarzacz, zestaw głośnomówiący, wejście na kamerę cofania i setka innych rzeczy. W każdym razie, jeśli znasz kogoś, kto dostał mandat za rozmowy przez telefon w samochodzie lub po prostu miłośnika motoryzacyjnych gadżetów, podaruj mu Stacje multimedialną Vordona

elektronika samochodowa

8. Prezenty do 1000 zł

do 1000 PLN

  • legalny “antyradar” z funkcjonalnością kilku urządzeń? To musi być Yanosik PRO. Urządzenie kompleksowe zawierające rejestrator, nawigację, funkcje Yanosika. Pozwala zaoszczędzić kilka złotych na mandatach. Ktoś powie, że drogie to urządzenie. Może. A może trzeba policzyć oddzielnie wideorejestrator, nawigację i koszt mandatu raz na jakiś czas… i nagle kupno Yanosika PRO okaże się dość prostym wyborem. Wiemy, co mówimy, ponieważ testowaliśmy to urządzenie.

asystent-kierowcy-yanosik-pro

  • no dobrze dobrze, ale ktoś może lubić AutoMapę, chce mieć system bardziej otwarty i do tego, żeby jeszcze dało się uniknąć mandatu, albo zauważyć fotoradar na czas. Też jest taka możliwość. Z połączenia technologii NavRoada i społeczności Yanosika, powstała nawigacja NavRoad UNI z roczną licencją na AutoMapę. W środku rejestrator jazdy, wspomniana AutoMapa, otwarty Android, Live Traffic i preinstalowany Yanosik znany z aplikacji. Dla każdego, coś miłego.

nawigacja-navroad-uni-automapa-eu-365-dni (1)

  • i ostatnia nasza propozycja, czyli kombajn American Legend AMC 675. Zgodna z ramkami 2DIN stacja zawierająca wszystko co potrzebne jako samochodowe centrum rozrywki. Dotykowy ekran (jak w Twoim smartfonie), streaming muzyki, sterowanie z kierownicy, tuner Philipsa, opcja podłączenia kamery cofania i Phone Link. Do tego mikrofon, wejścia na to i na tamto. Cud, miód i orzechy. A to wszystko w całkiem rozsądnej cenie. 

stacja-multimedialna-american-legend-amc-675

9. Prezenty do 1000 zł

  • niemal każdy mężczyzna ucieszy się z gadżetu, który zamontuje sobie w samochodzie, zwłaszcza jeśli troszczy się o swój samochód bardziej niż o swój wygląd. Dlatego jeśli chcesz podarować swojemu mężczyźnie coś dobrego, ładnego i żeby nie była to kolejna para skarpet, podaruj mu np. kamerę samochodową DOD. Marka DOD to klasa sama w sobie, więc nawet nie zamierzam przedstawiać tu jej zalet. A mężczyzna jak to mężczyzna, z gadżetu się ucieszy.
    kamera-samochodowa-dod-ls360w
  • kobiety znają szampon z odżywką, czyli 2w1. Podobnie jest ze światłami. Przynajmniej z tymi od EinParts, czyli w zestawie otrzymujesz światła dzienne i przeciwmgłowe. Prezentowane tu są światła do Toyoty, ale mamy też światła DUO do innych marek, więc nie czuj się poszkodowany. Wystarczy zadać sobie nieco trudu i poszukać. A wszystko to bez kapitalnego remontu auta. Światła zamontujesz w miejscu fabrycznego halogenu.
    swiatla-dzienne-drl-przeciwmglowe-duolight-v1-toyota-dl05
  • parkowanie, parkowanie tyłem, parkowanie równoległe; porysowana karoseria, zderzaki do wymiany. A wystarczy czujnik parkowania dla wymagających, czyli Steelmate EBAT. Jeśli ktoś źle reaguje na ostrzegawcze dźwięki, może obserwować dyskretny ekran LCD, który będzie wyświetlał informacje o odległości do przeszkody. Nietoperze dają radę się tak poruszać, Ty też możesz 🙂 A jeśli nie odpowiada Ci ten model, to Steelmate daje dość szeroki wybór jeśli idzie o czujniki, więc możesz poszukać czegoś dla siebie. 

czujnik-parkowania-steelmate-pts-800v2

  • a może kolejny z serii robotów edukacyjnych, czyli Abilix Kryton 2. To propozycja nie tylko dla szkół, ale i dla rodziców, którzy chcą nauczyć swoje dziecko programowania jednocześnie bawiąc się w budowanie robota i uruchamianie urządzenia. 

10. Prezenty do 1000 zł

  • mottem H. Forda było: “możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”. Kilka rzeczy się w Fordzie zmieniło od czasów ojca założyciela, ale nie stacja multimedialna American Legend AMC 709 dedykowana specjalnie do wybranych pojazdów marki Ford. Kto więc może być zainteresowany? Posiadacze Forda Mondeo, Focusa, S-Maxa, Galaxy. To tyle o zewnętrznościach, czas na wnętrzności. Jak każdy kombajn, ma to powinien mieć a nawet więcej. Ciekawostką jest to, że interfejs jest całkowicie w języku polskim, co niestety nie jest jeszcze normą wśród urządzeń elektronicznych przeznaczonych na nasz rynek. Aaa, tak mamy też tę stację w wersji srebrnej 🙂

stacja-multimedialna-amc-709-black-ford

  • radio samochodowe 1 DIN ale z opcją rozszerzenia o możliwości aplikacji na smartfonie? Da się zrobić! Tak działa Pioneer SPH-10BT. Testowaliśmy w sklepie, muzyka grała, radio dało nam trochę radości. Polecamy!
  • jest i wideorejestrator na przód i tył w rozsądnej cenie jak na podwójne urządzenie. Mam na myśli kamerę Viofo A129 Dual z GPS. Marka Viofo zdobyła już serca klientów, może pora na Ciebie?

Czy to wszystkie prezenty jakie możesz kupić w naszym sklepie? Oczywiście, że nie. Wybraliśmy jakiś promil z naszej oferty, posegregowaliśmy je cenowo i już. Poradnik mikołajowy tylko podpowiada jaki prezent sprawić pod choinkę. Reszta zależy od Ciebie. Jeśli chcesz samodzielnie wybrać jakiś prezent pod choinkę, szczególnie dla fana elektroniki i motoryzacji, zapraszamy na naszą stronę, do działu “Gwiazdkowe pomysły na prezent“. 

Jak uczyć dziecko programowania?

Wielbiciele kina pamiętają cykl filmów “Terminator”. W skrócie na pewnym etapie rozwoju sztuczna inteligencja (Skynet) zawładnęła światem i postanowiła zniszczyć ludzkość. Koncepcja być może prosta, ale nie jest taka naiwna jak się może wydawać (jedna z prób rozwiązania Paradoksu Fermiego zakłada, że na pewnym poziomie technologicznym każda cywilizacja ulega samozagładzie). Tak czy inaczej świat inteligentnych maszyn jest bliżej niż nam się wydaje…

Roboty na każdym kroku
W Polsce, w Opolu, gości w recepcji przyjmuje sympatyczny humanoid Pepper. Zapyta o cel wizyty i skontaktuje się z właściwą osobą. Brzmi bardzo mechanicznie? Otóż Pepper może się uczyć analizując wyraz twarzy człowieka lub język ciała. Na tej podstawie dostosowuje swoje zachowanie do naszego nastroju. Mało? To idziemy dalej. W Stanach Zjednoczonych sztuczna inteligencja ROSS spod znaku IBM jest… radcą prawnym. Robi to co prawnicy, tylko, że szybciej, precyzyjniej i nie potrzebuje urlopu (ROSS pracuje 24 godziny na dobę). Wciąż brzmi tylko jak bardziej zaawansowany komputer? Poznajcie więc humanoida Sophia. Sophia przypomina postać z (przerażającego) filmu “Ex machina”. Humanoid Sophia wygląda jak człowiek i próbuje zachowywać się jak człowiek. Sophia przemawiała już w ONZ, regularnie udziela wywiadów, otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej a w czerwcu 2018 roku odwiedziła Polskę biorąc udział dyskusji podczas kongresu Impact’18.

Zabawki dla dzieci
Moje pokolenie (’83) doskonale pamięta radość pierwszych samochodów sterowanych. Przy czym sterowanie nie było radiowe. W zakamarkach pamięci mam obraz małego samochodu marki Łada (Лада), który był sterowany za pośrednictwem… kabla. Ojciec kupił (sobie) taki sterowany model samochodu. W rękach miało się konsolę z joystickami (przód/tył/prędkość, prawo/lewo) i już. Samochód mógł naturalnie odjechać tylko na odległość kabla. Dziś, w epoce dronów, ta historia brzmi jak z epoki kamienia łupanego.

Między zabawką a robotem edukacyjnym
Zabawki mają bawić i zajmować dzieciom czas (to tak banalne stwierdzenie, że aż wstyd o tym pisać). Jeśli przy tym wyrabiają sprawność manualną (jak np. bierki – ktoś to jeszcze pamięta?) to znakomicie. Różnica między zabawkami dla dzieci a interaktywnym robotem polega na tym, że robot edukacyjny reaguje. A to już milowy krok na przód. Zwykłe zabawki mogą się znudzić z czasem, ponieważ ich potencjał kreatywny jest mocno ograniczony (jak sterowany samochód czy sklejony model samolotu). Robot edukacyjny dla dzieci to coś znacznie więcej.

Interaktywny robot edukacyjny
A gdyby stworzyć zabawkę, która zajmuje czas dziecku i bawi a do tego uczy i wchodzi w interakcje z otoczeniem? Z takiego założenia wychodzą producenci robotów edukacyjnych jak np. Abilix, twórca serii urządzeń Krypton. Spróbujmy prześledzić jakie czynności musi wykonać dziecko i czego się nauczyć, aby wykorzystać robota Abilix.

Abilix Krypton 
Najpierw trzeba robota zbudować. Twoje dziecko ma więc w punkcie wyjścia praktyczne ćwiczenia z podstaw mechaniki. Robot edukacyjny musi być zasilany i aby reagował trzeba go wyposażyć w czujniki różnego rodzaju (są więc i podstawy elektroniki). Do wyboru przy robocie Krypton 2 jest ponad 29 projektów, które można zbudować z klocków (czyli dziecko się kreatywnie bawi a Ty masz jakieś 50 godzin spokoju). Budowa danego modelu robota wymaga użycia odpowiednich sensorów, tak aby robot edukacyjny mógł reagować z otoczeniem. Do tego silniczki i mózg.

Robot edukacyjny do nauki programowania
Abilix Krypton to także seria robotów edukacyjnych służących do nauki programowania. Zbudowanie samego mechanizmu to dopiero połowa drogi. Robot edukacyjny bez zaprogramowania jest wart tyle, co budowle robione z klocków Lego. Dziecko zbudowało, pobawiło  się i zabawka zbiera kurz gdzieś w kącie dziecięcego pokoju. Z robotem edukacyjnym dla dzieci Krypton jest inaczej. Trzeba w ten mechanizm tchnąć życie. Nauka programowania może kojarzyć się z czymś trudnym i nudnym. Krypton od Abilix robi to przez zabawę. Jeśli chcemy, aby robot przejechał 2 metry, następnie skręcił w lewo, przejechał metr i jeśli nie napotka przeszkody to jechał jeszcze pół metra (a jeśli wystąpi przeszkoda, to niech się cofnie o metr), trzeba napisać program.

Nauka programowania dla dzieci
Napisanie takiego programu wymaga pewnych umiejętności i znajomości języka programowania. Dziecko zrobi to bawiąc się i to na kilku poziomach, które są do wykorzystania w serii robotów Krypton. Może używać np. schematów blokowych i tak poznawać poszczególne funkcje. W zależności od konfiguracji, robot edukacyjny wykona daną czynność. Im dziecko jest bieglejsze w programowaniu, tym zadania robota stają się bardziej złożone aż do programowania urządzenia w języku C. Kombinacja różnych opcji złożenia robota, sensorów i możliwości oprogramowania dają prawie nieskończone możliwości.

Krypton Abilix do domu i szkoły
STEM i STEAM to metody nauczania dzieci łączące różne dyscypliny nauk ścisłych (STEM – Science, Technology, Engineering, Mathematics) lub nauk empirycznych ze sztuką (STEAM jest rozszerzone o Ars). W tych systemach nauczania główną rolę odgrywają metody projektowe. Metody te są szczególnie popularne w USA (jeśli ktoś ogląda amerykańskie filmy, to zawsze pojawi się tam jakiś nastolatek, który zrobił coś do szkoły w ramach projektu). Interdyscyplinarność i praca projektowa są często kluczem do sukcesu. Roboty edukacyjne znakomicie wpisują się w tę koncepcje. Z robotem Krypton od Abilix dziecko poznaje świat kilku dyscyplin naukowych jednocześnie. Roboty te można wykorzystać nie tylko w domu, ale i w szkole. Wspólne złożenie robota edukacyjnego i zaprogramowanie może być treścią zajęć z informatyki czy fizyki.

Gdybym był Raymondem Kurzweilem napisałbym “Osobliwość jest blisko”, ponieważ nie jestem, zapraszam do zapoznania się z ofertą robotów edukacyjnych Abilix Krypton.

 

 

Drogi i bezdroża Hadronu

Hadron to nie tylko sklep stacjonarny i internetowy, w którym pracujemy od 9:00-18:00 (w soboty od 10-13:30). To przede wszystkim pasja do motoryzacji. Kiedy więc nadarza się okazja staramy się wspierać innych ludzi z podobną pasją. Jeśli ktoś śledzi uważnie nasze działania na fejsbuku, wie, że od czasu do czasu i na miarę naszych możliwości udzielamy pomocy różnym grupom związanym z motoryzacją. Nie inaczej było, gdy Robert Soból i Tomasz Potoczny poprosili nas o wsparcie w rajdzie Poland Trophy LedTrends Extreme.

Zanim jednak nasza zaprzyjaźniona ekipa uruchomiła niezniszczalnego UAZa i ruszyła, aby taplać się w błocie była idea… W okolicach 2006 roku grupka ludzi spotkała się i wykiełkował pomysł połączenia off-roadu ze sportem ekstremalnym. Ekstremalne miało być wszystko, od organizacji, przez same zawody, po oprawę medialną. Tyle prehistorii. Czym więc jest rajd Poland Trophy? Najkrócej rzecz ujmując zobaczcie to na filmie.

Jeśli komuś za mało wrażeń, Robert Rupis Soból na swoim kanale na YouTube zamieścił film z rajdu w 360 stopniach.

Ktoś powie, że to krew, pot i łzy. Inny, że to błoto, cztery koła i zabawy dużych chłopców. Tak czy inaczej załoga wspierana przez Hadron zajęła zasłużone pierwsze miejsce: Gratulacje! 

Skąd takie zamiłowanie Hadronu do błota? Otóż, jeśli ktoś nas odwiedzi w Warszawie, w sklepie stacjonarnym na Krasińskiego 59, zauważy, że zaraz przy wejściu wisi obrazek z dawnych czasów. Był rok 2007 sierpień, Zebra Off-Road Klub Sochaczew, trochę samochodów, które dało się naprawić za pomocą klucza francuskiego i znajome twarze w koszulkach Hadronu.

(Czujne oko szefa tylko na chwilę przestało czuwać nad wyciąganiem samochodu z bagna)

                                                                                                                                                  (i ruszyli… )

Czy Hadron to tylko ekstremalne rajdy przez las, bagna i inne tego typu atrakcje? Oczywiście, że nie. Całkiem niedawno (2017 r.) wsparliśmy od strony logistycznej przy pomocy naszego systemu monitoringu Martynę i Mikołaja.

To blogerzy i podróżnicy, którzy chcą pokazać, że można cieszyć się wolnością i szukać inspiracji w wyprawach. Wyprawili się więc “Busem na kółkach po Europy zaułkach 2017” w ramach projektu “Jedziemy po wolność”. Sześć osób zamkniętych w wiekowym VW T3 i dziewięć zwiedzonych państw. Brzmi sympatycznie? Oczywiście!

A co powiecie na podróż na wschód z Hadronem? Da się zrobić.

Czy więc wybieracie się ze znajomymi w podróż życia po świecie czy też wolicie przeprawy przez mokradła siedząc za sterami pancernego UAZa, Hadron może być częścią Waszych wspomnień. Idziemy o zakład, że możemy pomóc Wam także w takich sportach ekstremalnych jak parkowanie w mieście, powrót z imprezy czy jazda wśród innych kierowców. Sprawdź co możemy zrobić dla Ciebie i Twojego samochodu.

Wideorejestrator… w policyjnym radiowozie

Pytania są zasadniczo tylko trzy:

  • co rejestruje wideorejestrator zamontowany w radiowozie policyjnym?
  • czy wynik takiego pomiaru jest poprawny?
  • czy Policja może w pogoni za piratem drogowym łamać prawo np. przekraczając prędkość?

 

Co rejestruje policyjny wideorejestrator?

Kamera w radiowozie policyjnym nie wysyła żadnych fal. Cały pomiar odbywa się tak, że na ustalonym odcinku drogi (50-200 m) mierzone są dwie wartości, czyli czas przejazdu radiowozu i przejechany odcinek. W ten sposób obliczana jest średnia prędkość… radiowozu. Mówiąc dokładniej, prędkość radiowozu jest mierzona na kołach pojazdu (wideorejestratory Videorapid 2A, PolCam). Do tego oczywiście rejestrowany jest obraz samochodu jadącego przed Policją.

Czy wynik pomiaru policyjnym wideorejestratorem jest poprawny?

Teoria jest taka, że poprawny wynik pomiaru zakłada utrzymanie tej samej prędkości obu pojazdów i tej stałej odległości przez pewien czas. Każdy kierowca wie, że takie warunki zachodzą tylko w teorii. Utrzymanie identycznej prędkości, przez pewien czas jest niemal niemożliwe. W takiej sytuacji, jeśli sprawa trafia do sądu, biegli stosują ciekawą formułę a mianowicie “pomiar prawidłowy, ale nieoptymalny”. Na logikę to stwierdzenie w stylu “to takie same drzewa, tylko, że inne”. Zostawmy jednak logikę i przejdźmy do przykładu Krzysztofa Hołowczyca, którego znamy jako głos z AutoMapy. Oczywiście “Hołek” prędkość przekroczył i nie ma na to usprawiedliwienia. Kwestia dotyczy pomiaru. Według policyjnego pomiaru z wideorejestratora jechał 204 km/h, sąd wyliczył że jechał 161 km/h. Gdzie zniknęło 43 km/h? Hołowczyc jechał więc w miejscu ograniczenia do 90 km/h o 71 km/h szybciej niż powinien a nie o 114 km/h jak wyliczyła Policja.

Skoro sprawa trafiła na Hołowczyca, rzec stała się głośna. Niemniej sądy przyznawały racje szeregowym kierowcom w sporach z Policją. Tak było np. w Katowicach w 2017 roku. Kierowca nie przyjął mandatu, więc sprawa trafiła do sądu. Wskazania policyjnego wideorejestratora pokazywały przekroczenie o 30 km/h. Orzeczenie sądu mówi mniej więcej tak: policyjne wideorejestratory mają homologację, ale stwierdza ona tylko, że kamera spełnia normy techniczne. I tyle. Pomiar natomiast jest obarczony sumą błędów i jest symulacją dokonywaną na podstawie prędkości samochodu policyjnego.

W Polsce nie istnieje system precedensu, więc wyrok jednego sądu nie wpływa na linię orzeczniczą innych sądów. Jest jednak i wyrok sądu w Lublinie. Sytuacja jak zawsze. Emilian P. jechał w Lublinie swoim BMW. Policja “zmierzyła” prędkość 93 km/h w terenie gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Sprawa trafiła do sądu. Wyrok (Sąd Rejonowy Lublin-Zachód, 28.11.2017): nagranie z policyjnego wideorejestratora (PolCam) nie może być dowodem w sprawie (sygnatura akt III W 1540/16). Kierowca został uniewinniony.

Z czego wynika błąd pomiaru policyjnym wideorejestratorem?

Krótko mówiąc niemal ze wszystkiego. Z fizyki wynika, że pojazd zbliżający się z tyłu (radiowóz) musi mieć większą prędkość niż samochód kontrolowany. W ten sposób zawyża się prędkość auta kontrolowanego. Pomijając nawet stałą prędkość i odległość dwóch pojazdów, których praktycznie nie da się zachować, błąd może wynikać nawet z opon. Jak to możliwe? Jeśli w radiowozie są inne opony niż te w jakie było wyposażone auto, z którego korzystano podczas kalibracji rejestratora, wynik nie będzie poprawny (niektórzy autorzy podają, że w takim wypadku błąd może dochodzić do 20%). Wystarczy inny profil opon lub niższe ciśnienie w kołach i wynik będzie zaburzony (pomiar jest wykonywany w oparciu o prędkość obrotową kół radiowozu). Wspomniany wyrok sądu w Lublinie mówi wprost: “Przeczucie funkcjonariusza policji o tym, iż kierujący przekracza dozwoloną prędkość nie wystarczy w sytuacji, gdy państwo, które reprezentuje, nie jest w stanie wyposażyć go w adekwatne dla potrzeb i możliwości technicznych XXI wieku urządzenie, które ustali i zabezpieczy dowód przekroczenia prędkości w sposób, który nie będzie budził wątpliwości” (cyt. za: moto.wp.pl).

Czy Policja może łamać prawo?

Dochodzimy w końcu do wisienki na torcie. Jeśli radiowóz z wideorejestratorem jedzie za piratem drogowym, to z konieczności sam musi dozwoloną prędkość przekroczyć. Wyraz “musi” trzeba tu traktować dosłownie, bowiem zgodnie z rozporządzeniem Komendanta Głównego Policji  (§ 5, ust. 1 zarządzenia 497 z dn. 25.05.2004) policjanci muszą podjąć czynności, które zmierzają do zatrzymania kierowcy przekraczającego prędkość.

Oczywiście Policja (i kilka innych służb) może przekraczać dozwoloną prędkość, ale pod warunkiem, że dzieje się to z użyciem pojazdu uprzywilejowanego i w określonych okolicznościach. Mamy też definicję takiego pojazdu (Prawo o ruchu drogowym, art. 2 pkt 38). Jest więc to “pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie…”. Pojazdy jadące za kontrolowanym samochodem nie są pojazdem uprzywilejowanym, więc na jakiej podstawie przekraczają dozwoloną prędkość? Już pomijamy inne “występki” jakie może popełnić patrol w “pościgu” (bo kto zabroni przekraczać podwójną ciągłą lub przejeżdżać na czerwonym świetle).

Przenieśmy się zatem do Bydgoszczy. Funkcjonariusz został oskarżony o liczne wykroczenia drogowe (m. in. jazdę po chodniku) podczas pościgu nieoznakowanym radiowozem. Policjant został uznany za winnego, ale odwołał się i ostatecznie został uniewinniony. I tak dochodzimy do ciekawej sytuacji. W Polsce, jak już pisaliśmy, nie ma prawa precedensu, ale Policjanci powołują się na ten wyrok (Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, z dn. 20.02.2009, syg. akt IV Waz 10/09), żeby uzasadnić przekraczanie prędkości. Jednocześnie kilka wyroków sądu, o których pisaliśmy wyżej i które wskazują na niedopuszczalność stosowania tej metody pomiaru prędkości, nie sprawia, że wideorejestratory znikną z policyjnych samochodów.

W drodze zapytania, Hadron zwrócił się więc do Komendy Głównej Policji z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie, prosząc o wskazanie konkretnej podstawy prawnej. Otrzymaliśmy odpowiedź, którą autor określił jako mającą walor opinii prawnej:

“Wyłącznie z uwagi na ustawowy nakaz czuwania przez Policję nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowania ruchem i jego kontrolowania informuję, że poruszając się w granicach ogólnego systemu wartości prawnych, służących za podstawę dla obowiązującego systemu prawa, zrozumiałym i logicznym jest wyłączenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności za wykroczenia, w związku z brakiem winy i społecznej szkodliwości czynu, policjanta, którego obowiązkiem jest ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego w ruchu drogowym, w zakresie w jakim jest to konieczne dla realizacji nałożonych na niego zadań – przykład: niejawna kontrola prędkości przy użyciu pojazdu służbowego wyposażonego w wideorejestrator i ściganie sprawców naruszeń prawa. Jest to działanie w ramach kontratypu „Non facit fraudem, qui facit, quod debet” (Nie czyni bezprawia, kto spełnia swoją powinność), obowiązującego w prawie karnym i prawie o wykroczeniach. Wyłączenie odpowiedzialności następuje także w sytuacji, gdy formalnie czyn wyczerpuje znamiona wykroczenia. Możliwość użycia pojazdu służbowego jako uprzywilejowanego w ruchu, należy traktować jako uprawnienie, a nie każdoczesny obowiązek policjanta, z którego może on skorzystać adekwatnie do potrzeb, w konkretnych usprawiedliwionych okolicznościach” (Jakub Kołacz, Komenda Główna Policji).

Kontratyp, którego nie ma

Powołano się na zasadę kontratypu, czyli na taką okoliczność, która powoduje, że czyn zabroniony (zachowanie o znamionach określonych w ustawie) przestaje być bezprawny; jest zatem nieprzestępny. Rzeczywiście jeśli się bronisz i zabijesz napastnika, to obrona konieczna jest jednym z kontratypów. Problem polega na tym, że Prawo o ruchu drogowym to dziedzina prawa administracyjnego a to prawo nie zna zasady kontratypu… W sprawie kontratypu jest także odpowiedź Podsekretarza stanu Adama Rapackiego na interpelację posła Stanisława Witaszczyka. Pytanie posła dotyczyło używania przez Policję nieoznakowanych samochodów z wideorejestratorami.

Poseł pytał: “Obecnie policjanci kierowcy nieoznakowanych radiowozów nie mogą w czasie pościgu przekraczać dozwolonej prędkości, muszą też stosować się do wszystkich innych przepisów ruchu drogowego. W takiej sytuacji nie jest możliwe skuteczne używanie samochodów wyposażonych w wideorejestratory, na które poniesiono przecież znaczne koszty z budżetu państwa. Zdaję sobie sprawę, że przekraczanie przepisów ruchu drogowego – również przez funkcjonariuszy Policji – może stwarzać niebezpieczeństwo na drodze. (…) Biorąc pod uwagę powyższe, proszę Pana Premiera o udzielenie odpowiedzi na pytanie: W jaki sposób Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierza rozwiązać problem używania ww. samochodów przez policję w kontekście zarówno bezpieczeństwa obywateli, jak i poniesionych kosztów?

Adam Rapacki z MSWiA odpowiedział: “Na początkowym etapie prac legislacyjnych nad zmianą ww. ustawy rozważano propozycję sformułowania i zamieszczenia w przedmiotowym akcie prawnym kontratypu obejmującego przypadki, w których policjant, realizując powierzone mu zadania, dopuszcza się czynów uznawanych za wykroczenia. Jako przykład wskazano jazdę z prędkością większą niż dozwolona przez kierującego nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator, w celu ujawnienia i utrwalenia przebiegu wykroczenia, bądź też przez załogę radiowozu prowadzącego obserwację.

W trakcie dalszych uzgodnień przedstawiona propozycja zrodziła jednak wiele wątpliwości, dlatego po przeprowadzeniu szczegółowych analiz kierownictwo Komendy Głównej Policji podjęło ostatecznie decyzję o zaniechaniu umieszczania tego typu regulacji w przedmiotowej ustawie, uznając że w tego typu przypadkach istnieje możliwość powołania się na, uznawany zarówno przez praktykę, jak i teorię, pozaustawowy kontratyp działania w granicach uprawnień lub obowiązków określonych w przepisach szczegółowych” (Interpelacja nr 8521).

Pozaustawowy kontratyp działania w granicach uprawnień lub obowiązków określonych w przepisach szczegółowych, to z kolei taka figura, w której inny przepis prawa daje uprawnienie do zachowania się w określony sposób (dlatego np. sędzia nie odpowiada za pozbawienie kogoś wolności wydając wyrok skazujący czy komornik za zajęcie mienia). Ten kontratyp ma jednak swoje granice określone w prawie (np. sędzia nie może za kradzież batonika wsadzić kogoś na 25 lat a komornik zlicytować babci na targu niewolników). Problem w tym, że w przypadku nieoznakowanego radiowozu przekraczającego prędkość nie ma żadnych przepisów nakładających na policjantów takie uprawnienie… (wspomniane rozporządzenie 497 mówi tylko o tym, aby “niezwłocznie podjąć czynności zmierzające do zatrzymania sprawcy”).

Czy więc policjant przekraczający prędkość, aby złapać pirata drogowego powinien stracić prawo jazdy?

“Jeśli pojazd jedzie bez sygnałów świetlnych i dźwiękowych, to nie wolno mu przekraczać prędkości. Nigdzie nie jest powiedziane, że w związku wykonywaniem pomiaru prędkości policjant ma prawo przekraczać dopuszczalne limity. Możliwe jest to w wyjątkowych przypadkach, gdy wiąże się ze stanem wyższej konieczności. Dlatego moim zdaniem policjant, przekraczając rażąco prędkość, nie tylko powinien mieć zatrzymane prawo jazdy, ale też odpowiadać za popełnienie wykroczenia” (prof. Ryszard Stefański, profesor nauk prawnych w wywiadzie dla Gazety Prawnej).

Tak czy inaczej najlepszą drogą do uniknięcia problemów jest trzymanie się dozwolonej prędkości i używanie systemów wzajemnego komunikowania się kierowców jak np.Yanosik. Może też pomóc nagranie z naszego własnego wideorejestratora, choć w Polsce nie ma jasnych przepisów dotyczących wartości dowodowej nagrania z własnej kamery samochodowej…

A jakie jest Twoje zdanie na temat wideorejestratorów w policyjnych radiowozach?

Powyższy tekst nie jest analizą prawną i nie należy go tak traktować.

Bez OC ale z GPS

Od 1 października nie musisz mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego ani potwierdzenia zawarcia polisy OC. Co zatem zrobić, gdy dochodzi do stłuczki a kierowcy chcą załatwić sprawę między sobą i nie chcą wzywać Policji?

  1. dane podstawowe jak numer rejestracyjny, marka samochodu i personalia są łatwe do ustalenia
  2. jeśli chcesz sprawdzić czy kierowca ma polisę OC, możesz pobrać aplikację “Na wypadek” na Androida i iOS lub po prostu sprawdzić OC dla pojazdu wpisując numer rejestracyjny na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
  3. na wszelki wypadek warto jednak mieć zdjęcia dokumentów w smartfonie (może się przecież zdarzyć, że internet w telefonie nie będzie miał zasięgu)
  4. istnieje też opcja Bezpośredniej Likwidacji Szkód (nasz ubezpieczyciel może w pół minuty zweryfikować ubezpieczenie sprawcy po podaniu podstawowych danych). Dotyczy to ubezpieczycieli takich jak Concordia Ubezpieczenia, Ergo Hestia, PZU, UNIQA, Warta, Aviva, Liberty Ubezpieczenia i Gothaer.

Wciąż na kierowcy ciąży obowiązek posiadania prawa jazdy. Istnieje szansa, że kiedyś będzie można posiadać wszystkie dokumenty w wersji elektronicznej w ramach mDokumentów. W razie kontroli drogowej Policja wylegitymuje kierowcę i skorzysta z bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

Od 1 października wchodzą tez nowe regulacje dotyczące monitoringu przewozów SENT GEO. Chodzi o monitorowanie przewozu tzw. towarów wrażliwych. Krajowa Administracja Skarbowa chce mieć “podgląd” danych z GPS. Firmy przewozowe mogą więc korzystać jak do tej pory z własnych systemów monitoringu i połączyć je z systemem skarbowym. Druga opcja to aplikacja, którą można pobrać i z której dane będą przesyłane na serwer Ministerstwa Finansów. System wchodzi w życie od 1.10.2018, ale ewentualne kary będą wymierzane dopiero od stycznia 2019.

Masz pytania odnośnie elektroniki samochodowej? Zapraszamy na naszego bloga!
Szukasz elektroniki użytkowej do samochodu? Odwiedź nasz sklep internetowy.

 

Made in China

elektronika z Chin

Prawda jest taka, że cały świat produkuje w Chinach. I albo się z tym pogodzimy, albo będziemy gonić króliczka szukając elektroniki taniej, dobrze działającej i aby nie z Chin. Pozostaje jednak problem jak rozróżnić produkty, w które warto inwestować nasze pieniądze od tandety made in China. 

Z różnych powodów wielkim i małym firmom opłaca się produkować w Chinach. Faktem jest, że każdy z nas ma w domu czy w kieszeni elektronikę pochodzącą z Państwa Środka (podejrzewam, że same spodnie też mogły tam powstać). Jest też rodzajem hipokryzji, że krytykujemy Chiny za nieprzestrzeganie praw pracowniczych czy nieliczenie się z prawami autorskimi a kiedy widzimy telefon HDC One czy kamerę GoPro za 300 zł, to często nie możemy się powstrzymać i kupujemy. 

Chińska elektronika

W Chinach produkują takie marki jak Lenovo czy Huawei. Ostatnio coraz śmielej wchodzi na rynek marka Xiaomi. I chyba nikt nie powie, że te marki są przedstawicielami “chińskiej tandety”. W naszym sklepie stacjonarnym często daje się słyszeć “proszę o nawigację/rejestrator/stację multimedialną w miarę tanią, dobrą i przede wszystkim nie jakiś chińczyk”. Takich cudów to nie umiemy dokonać, chociaż oczywiście mamy produkty, które nigdy nie widziały Azji na oczy (np. są to anteny i akcesoria CB marki SIRIO, która chlubi się tym, że wszystkie jej produkty są z Europy). 

made in China

Jak zatem odróżnić dobrą elektronikę pochodząca z Chin od chłamu?
Na początku trzeba zauważyć, że w Państwie Środka są zasadniczo dwa rodzaje producentów. Są fabryki produkujące zwykły sprzęt dla zachodnich marek. Te fabryki określa się skrótem EMS, czyli elektroniczne usługi produkcyjne. Jest też reszta “producentów”, czyli zwykli tandeciarze. I zanim potępimy tych ostatnich, to zwróćmy uwagę, że jest popyt i podaż. Jeśli nie trzeba trzymać jakiegoś szczególnego poziomu, bo i tak się znajdzie klient, to można produkować tandetę bez oporu. 

jak-wybrać-elektronikę-z-Chin

Ciekawym miejscem jest też Shenzhen. Miejsce, które trzydzieści lat temu było rybacką wioską, dziś jest największym marketem elektronicznym z Chinach i prawdopodobnie jednym z największych na świecie. Jeśli kiedyś tam będziecie, możecie bez problemu kupić zarówno jedną diodę jak i cały kontener. Co ciekawsze Shenzhen to także miejsce, gdzie produkują iPhone’y czy Kindle. I nikt nie ma problemu z tym, że te produkty pochodzą de facto z Chin. U nas piętno Shenzhen posiada np. stacja GMS 1901 EVO

elektronika-z -chin-opinie

Wydaje się więc, że zamiast na napis “made in China” trzeba patrzeć najpierw na markę. Nie jest to jednak jedyny wyróżnik. Zdarza się bowiem, że nawet renomowany producent wypuści poszczególne egzemplarze czy nawet serię wadliwych produktów (kto nie pamięta afery wokół wybuchających Samsungów model Galaxy Note 7). 

wybuchające-telefony-Samsung

Rzecz druga: zaufaj zaufanemu sprzedawcy. Wiem, brzmi to jak tautologia, ale jest do bólu prawdziwe. Jeśli masz wydać ciężko zarobione pieniądze, to lepiej zaufać komuś, kto do tej pory Cię nie zawiódł. Jeśli sprzedawca nie chce Ci po prostu wcisnąć jakiegoś produktu, to będzie raczej doradzał i odradzał przy wyborze. Reszta sprzedawców powie, że każdy ich sprzęt to jest mistrzostwo świata i cud techniki. 

gwarancja-do-bramy-i-się-nie-znamy

Cena też gra rolę. Jeśli ktoś się spodziewa, że kupi smartfona za 350 zł przez internet, to z pewnością zapłaci podatek od naiwności. Z drugiej strony, wysoka cena też nie musi być wyznacznikiem jakości. Worek pieniędzy wydany na iPhone’a, który był celowo spowalniany może powodować ból pewnej części ciała u miłośników jabłkotelefonów. Cenę dyktuje rynek a zbyt niska cena powinna zapalać czerwoną lampkę z tyłu głowy potencjalnego kupującego. 

dobrze-to-nie-tanio

Elektronika samochodowa rządzi się podobnymi prawami. Moglibyśmy długo opowiadać o klientach, którzy przyszli do nas rozczarowani wyjątkową ofertą znalezioną w internecie. Najczęściej dotyczy to emulatorów zmieniarek, czyli urządzeń, które “oszukują” komputer i pozwalają cieszyć się muzyką z USB, SD czy transmitowaną po BT. Zmieniarki to pomysł marki XCarLink, który oczywiście niemal natychmiast został skopiowany i występuje pod różnymi nazwami. Podróbki można znaleźć w przepaściach internetu i niektórych kusi niska cena. (Nie)stety jak mawiał pewien mądry człowiek “na tanie mnie nie stać”. 

emulator-zmieniarki

Czy zatem elektronika “made in China” musi był tandetna? Niekoniecznie, o ile sami nie damy się nabrać na podejrzanie dobre oferty od równie podejrzanych dostawców z drugiego końca świata. 

 

Dron dla dzieci

dron-dla-dzieci-dron-do-300-zł

Jakiego drona kupić dziecku? Jaki dron jest najlepszy dla początkujących? Te pytania z pewnością rodzą się w głowach wielu rodziców. Postaramy się odpowiedzieć na kilka pytań o drony i doradzić Wam tak, aby używanie drona było bezpieczną i fajną zabawą.

Dron z marketu
Myśląc o swoim pierwszym dronie lub urządzeniu dla dziecka, często pojawia nam się w głowie, że w osiedlowym dyskoncie widzieliśmy taki sprzęt. I rzeczywiście ceny dronów spadły tak bardzo, że te urządzenia wylądowały w marketach. Pytanie, czy taki dron leżący między ziemniakami a parą spodni będzie odpowiedni. Czy nie zepsuje się po pierwszym locie lub czy wytrzyma zawadzenia o gałęzie drzew. Czerwona lampka powinna nam się zawsze zapalać także jeśli urządzenie elektroniczne jest podejrzenie tanie. Sensowne drony, na dzień dzisiejszy, można kupić za ok. 300 zł.

 

Dron dla dziecka
Jeśli rozważasz kupno drona dla dziecka, powinieneś wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze chyba nie warto inwestować w drona z górnej półki. Takie urządzenia są dla tych, którzy opanowali już pewne umiejętności. Jeśli dopiero zaczynasz, warto kupić urządzenie, które będzie proste w obsłudze. Podczas lotu może się zdarzyć, że stracisz drona z oczu, warto więc aby był on wyposażony w „przycisk paniki”. Jego użycie powoduje, że dron stabilizuje lot i zawisa w powietrzu. Twojemu dziecku przydatna będzie też funkcja ułatwiająca sprowadzenie drona na ziemię, ponieważ lądowania dronem na początku mogą wydawać się trudne.


 

Dron na Komunię
Za czasów autora tekstu na Komunię dostawało się rower, zegarek czy kalkulator. Czasy się jednak zmieniają. Niemniej trzeba przypomnieć kilka rzeczy. Dron na Komunię ma być zabawką, ponieważ chodzi o zabawę. Jeśli dron ma aparat, można próbować zaszczepić w dziecku pasję fotograficzną czy filmową. Zanim więc kupisz drona dziecku, sam zapoznaj się z tym jak działa to urządzenie. Mężczyznom chyba nie trzeba tego przypominać, wszak tata zawsze musi wypróbować sterowane samochody, makiety kolejek czy inne zabawki ? Zrób więc kilka próbnych lotów, zobacz jak się prowadzi drona. Tej informacji nie znajdziesz przecież nawet w najlepszej instrukcji.

dron-do-300zł

Kiedy już kupisz drona, nie zostawiaj dziecka samego z maszyną. Dzieci mają różne pomysły, a opiekunowie muszą potem za te pomysły odpowiadać.

dron-na-prezent

Żeby zabawa dronem była bezpieczna, warto sobie też przyswoić pewną zasadę co do wysokości lotu. Pilnuj zatem, aby minimalna wysokość lotu drona była zawsze powyżej głowy najwyższej osoby w Waszym gronie. Ta prosta zasada może uchronić Ciebie lub Twoje dziecko przed wypadkiem. Dron jest przecież wyposażony w śmigła obracające się kilkaset razy na minutę. Do tego lecąc, nadajemy mu pęd. Jeśli do tego dołożymy dziecięcą fantazję i chęć zrobienia niewinnego psikusa, mamy receptę na wypadek.

dron-do-300zł

Dron jako prezent dla dziecka ma przede wszystkim sprawiać radość nam i naszym dzieciom. Może być początkiem pasji lotniczej lub filmowej. Z pewnością jest dobrym pomysłem na oderwanie dziecka od komputera i telewizora. Niemniej, trzeba go używać z głową, ponieważ to my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo dzieci. Lataj z głową!

dron-do-300zł

 

Jeśli szukasz taniego drona dla dzieci lub po prostu drona dla początkujących, zapraszamy do zapoznania się z dronem Parrot SWING. To urządzenie powinno zainteresować każdego, kto rozpoczyna swoją lotniczą przygodę.

dron-na-prezent

 

 

 

Dron na prezent i dla biznesu

Dron-wyścigowy-Parrot-Mambo-gogle-VR-wielkość

Drony już dawno przestały się kojarzyć z urządzeniami wojskowymi, które szpiegowały lub likwidowały cele bez zagrożenia dla życia pilota. Jak wiele innych urządzeń i technologii przeszły one do cywila i są dziś wykorzystywane do zabawy i w biznesie.

Dron jako prezent

W okresie przed pierwszą Komunią sklepy z elektroniką są zasypywane pytaniami o drony. Za czasów autora tekstu dostawało się na Komunię kalkulator, zegarek i rower, ale każdy czas ma swoich bohaterów. Drony niewątpliwie zapewniają zabawę. Szczególnie mężom i ojcom, którzy przecież muszą wypróbować drona zanim dadzą go dziecku (to się akurat nie zmieniło od czasów, gdy sami byliśmy dziećmi).

Dron jako spełnienie marzeń

Człowiek od zawsze chciał latać. Od mitologicznego Ikara, przez rysunki Leonarda da Vinci po nasze puszczanie latawców z czasów dzieciństwa i teraz, gdy bilet lotniczy jest właściwie w zasięgu ręki każdego człowieka. Dron to także spełnienie marzeń dla każdego filmowca – amatora (dla profesjonalnych filmowców drony też mają coś do zaoferowania). Nagrany materiał z kamery, z wysokości zawsze robi wrażenie na znajomych.

Dron wielozadaniowy

Są już drony służące do zabawy. Są drony używane przez Amazon w celach transportowych. Google i Facebook zapowiadał, że stworzy drony wielkości samolotu, aby zapewnić lepszy dostęp do internetu. Są też drony używane w rolnictwie i takie używane do łowienia ryb. W naszej ofercie jest też dron wyścigowy Parrot Mambo. Jak sama nazwa wskazuje dron wyścigowy służy do wyścigów. Do tego gogle VR, które wykorzystują Twojego smartfona i masz gwarancję zabawy niezależnie w jakim jesteś wieku. Walory drona Parrot Mambo docenił nawet Kuba Klawiter, polecając go jako pomysł na prezent pod choinkę.

Kuba Klawiter pomysły na prezent

Dron dla biznesu

Nie tylko w wojsku, nie tylko prezent pod choinkę. Dron bywa także doskonałym rozwiązaniem dla biznesu. Na rynku trzeba się czymś wyróżniać, inaczej Twoja oferta zniknie wśród tysiąca innych. Z pomocą przyszły tu drony. Wykorzystują je ludzie filmujący wesela i inne uroczystości. Wlatywanie do kościoła dronem, to chyba średni pomysł, ale droga państwa młodych do i z kościoła, czemu nie. Sesja zdjęciowa po ślubie z udziałem filmującego wszystko drona? Brzmi fajnie. Są jeszcze agencje nieruchomości i deweloperzy. Można zrobić zdjęcie domu lub bloku mieszkalnego i pokazywać na swojej stronie potencjalnym klientom. Można też uruchomić drona i wyróżnić się wśród konkurencji. Chcecie sprzedać atrakcyjny dom? Użyjcie drona. A co z mniej atrakcyjnymi blokami z wielkiej płyty? Zawsze można zdobyć przewagę nad konkurencją robiąc filmy lub zdjęcia za pomocą kamery 360 stopni.

dron-wyscigowy-parrot-mambo-fpv

 

Jakiego drona kupić?

Z pewnością takiego, który nie zakończy swojego życia po drugim locie. Dron z Biedronki? Możecie spróbować. Na własną odpowiedzialność. My radzimy skorzystać ze sprawdzonych sklepów i z doświadczenia ludzi, którzy odpowiedzą na pytania i wątpliwości. W skrócie, lepiej zaufać konkretnemu sprzedawcy, w konkretnym sklepie, niż oszczędzić kilka złotych i sprowadzić “drona” z przepaści internetu od sprzedawcy, którego potem nie znajdziesz.

Dron w HaDron? Czemu nie. Przetestujemy, doradzimy, odpowiemy na pytania. Zapraszamy do sklepu w Warszawie na Krasińskiego 59, na stronę SklepHadron.pl lub profil na fb

Dron-Parrot-Mambo-dron-na-prezent

Black Friday – okazja czy pułapka dla naiwnych?

 

Black Friday - okazja czy naiwność?

Black Friday – okazja czy naiwność?

Powiedzmy, że masz ochotę na frytki. Zasadniczo masz więc trzy opcje:

  1. Możesz zasadzić ziemniaki i rzepak i poczekać aż wyrosną. Potem zebrać ziemniaki i wycisnąć olej z rzepaku. Ta opcja wydaje się najtańsza. 
  2. Możesz iść do lokalnego warzywniaka, kupić ziemniaki i butelkę oleju rzepakowego. Ta opcja jest nieco droższa, bo warzywniak do ceny ziemniaków nalicza marżę za swoje usługi jako pośrednika.
  3. Możesz też iść do restauracji i zamówić frytki. Opcja jest najwygodniejsza, bo nie zachlapiesz się olejem, kuchnia przygotuje i ktoś po Tobie zmyje. Jest to jednak opcja najdroższa. 

Co to ma wspólnego z Black Friday? 

Otóż wiele osób uważa, że Black Friday jest łapaniem naiwnych. I rzeczywiście tak bywa w przypadku sklepów, które podwyższają cenę zaraz przed Czarnym Piątkiem, żeby potem udawać, że cena spadła. 

Black Friday - okazja czy naiwność?

Black Friday – okazja czy naiwność?

Wróćmy jednak do przykładu z frytkami. Black Friday może być sytuacją win-win. Sprzedawcy rezygnują z części swojej marży i wietrzą magazyny a klienci (czyli każdy z nas) ma szansę, aby kupić rzeczy po niższej cenie. Klasyczna sytuacja, gdzie obie strony są zadowolone. Możesz uprawiać ziemniaki, żeby zjeść frytki – jesteś wolny i to Twoje prawo. Możesz też kupić ziemniaki w sklepie. Sklep ma prawo obniżyć cenę ziemniaków w ramach jakiejś akcji promocyjnej np. Ziemniaczany Piątek. Podejrzewam, że nikt nie zarzuca sklepom, że organizują Ziemniaczany Piątek…

My, w Hadronie – sklepie z elektroniką samochodową, postanowiliśmy się w tym roku przyłączyć do Black Friday. Sami jesteśmy ciekawi efektów, ponieważ przeceny na niektóre produkty oscylują wokół 90%. 

Całą ofertę znajdziecie pod adresem SklepHadron.pl, ja postanowiłem wyjąć tylko kilka “smaczków” 🙂

  • Znakomita kamera samochodowa DDpai X2 Pro mini – czyli mała czarna, współpracująca ze smartfonem dwukanałowa kamera z GPS, G-Sensorem i mnóstwem innych rzeczy w środku. Przetestowana przez nas, więc wiemy o czym mówimy. 
  • Antyradar Whistler, także przetestowany przez nas i doceniony przez klientów. Do czego służy antyradar, to wiedzą wszyscy, więc nie trzeba się rozpisywać. Grunt, że działa. 
  • Bezprzewodowe słuchawki NVOX na podczerwień – idealne do dwuzagłówkowych odtwarzaczy DVD z transmisją podczerwieni.

Pisać można wiele, tylko po co jeśli sam możesz sprawdzić. Szukasz czegoś z dziedziny elektroniki samochodowej? Zapraszamy na SklepHadron.pl

Coroczna mantra

policyjna-akcja-znicz-2017

Jest taka coroczna mantra. Policja ostrzega, żeby zdjąć nogę z gazu i żeby nie wsiadać za kierownicę po alkoholu. I co roku na polskich drogach w okolicach listopadowych świąt giną ludzie. W zeszłym roku, w czasie trwania Akcji Znicz, zginęło 49 osób. W tym roku śmierć poniosło już 6 osób. Być może najgorsze jest to, że my teoretycznie wiemy, że nie powinniśmy przekraczać prędkości, że nie wolno jechać na podwójnym gazie itd. A potem słyszymy w mediach smutną statystykę ofiar. Niektórzy twierdzą, że Akcja Znicz jest tylko akcją wizerunkową, że jej motto powinno brzmieć “ZNICZym mi na komendę nie wracaj”. Nikt mnie jednak nie przekona, że Policja gnębi kierowców, którzy jadą na podwójnym gazie. Jeśli ktoś wsiada po alkoholu za kierownicę, jest potencjalnym zabójcą. 

Tegoroczna Akcja Znicz trwa wyjątkowo długo (27.10 – 5.11) i jak co roku obejmuje wzmożone kontrole na drogach. Oczywistym jest, że sprawdzana jest prędkość i trzeźwość. Trzeba jednak przypomnieć, że wokół wielu cmentarzy zmieniona jest organizacja ruchu. Jeśli więc ktoś ma zamiar jechać na pamięć, może wrócić do domu z mandatem. W dobie internetu nie ma problemu ze sprawdzeniem zmian organizacji ruchu, szczególnie w dużych miastach. Inne grzeszki kierowców też są powszechne znane. Są to nieustąpienie pierwszeństwa czy nieprawidłowe wyprzedzanie. Osobną kwestią jest parkowanie w pobliżu cmentarzy. Można korzystać z podpowiedzi asystenta kierowcy a i tak dostać mandat lub mieć odholowane auto. Tak się dzieje, jeśli zaparkujemy na miejscu dla niepełnosprawnych (500 zł mandatu i odholowanie samochodu na nasz koszt). Nie można się też parkować tak, aby zmuszać innych do najeżdżania linii ciągłej. Parkowanie jest możliwe minimum 10 metrów od skrzyżowania/przejazdu kolejowego/przejścia dla pieszych/przystanku tramwajowego a 15 metrów od słupa przystanku. Należy też pamiętać przy parkowaniu na chodniku, aby pieszym zostawić minimum 1,5 metra. 

Nie jest możliwe, żeby wszyscy w drodze na cmentarze przesiedli się do komunikacji miejskiej, można jednak minimalizować ryzyko wypadków zaczynając od siebie. Nawiązując do wstępu, będzie truizmem stwierdzenie, żebyśmy nie wsiadali pod wpływem alkoholu za kierownice. Jeśli mamy wątpliwości co do naszego stanu, na wszelki wypadek przekażmy kierownicę komuś innemu lub zbadajmy się na obecność alkoholu. Duża odpowiedzialność spływa w tej materii także na bliskich kierowcy. Lepiej przeżyć kłótnię z powodu zabrania kluczyków do samochodu, niż nie przeżyć drogi na groby bliskich. 

Obyśmy się wszyscy zobaczyli po listopadowych świętach.
A my widzimy się na fejsbukowym profilu Hadronu i na stronie sklepu Hadron.

Szerokiej drogi!

loading